Czy jestem normalna ?

11.07.06, 12:38
Jestem matką panikarą. Czy ja czasami nie muszę się leczyć ?

Wczoraj zawiozłam moją mamę z moimi dziećmi (2,5 i 7,5) do Rabki. I od
wczoraj przeżywam horror. Wyobrażam sobie, jak mała spada ze schodów, ze
zjeżdżalni, jak uderza się huśtawką. Jak upada na beton i "rozkwasza" buzię,
lub w wersji minimalistycznej kolanko. Jak ucieka babci i się przewraca. Już
o innych katastroficznych myślach nie wspomnę.
Na każdy dźwięk dzwonka podskakuję. Nie mogę się skupić na pracy. Bo cały
czas myślę, co może się stać.

To nie tak, że nie mam zaufania do mojej mamy. Inaczej dzieci by z Nią nie
pojechały. Fakt, że mama nie pobiegnie za małą tak żwawo jak ja ale na pewno
zrobi wszystko co w jej mocy aby dzieciom nic się nie stało.

Ja wiem, że wszystkie dzieci mają "wypadki" - mniej lub bardziej poważne.
Fakt faktem, że i w domu może się potłuc, sparzyć itp. itd., więc nawet
zamknięcie w tym domu nic nie daje, nie chroni.

Tylko zadziwia mnie ta fobia na punkcie małej. Mam też synka - 7,5 lat. Jakoś
na jego punkcie tak nie szaleję. Nie wyobrażam sobie najgorszego.

Co się ze mną dzieje ?
    • mieszkowamama Re: Czy jestem normalna ? 11.07.06, 12:45
      Uspokój się i odpoczywaj od swoich pociech wink
      • saba63 Re: Czy jestem normalna ? 11.07.06, 12:51
        Moje dzieci (5 i 7 lat) też wyjechały na wakacje z moimi rodzicami. Myślałam,
        że też tak będę panikować ale jestem bardzo spokojna. Niech dzieciaki odpoczną
        i niech im to wyjdzie na zdrowie. No a my? No cóż: cieszmy się "wolnością" póki
        czas. Dodam, że też należałam do matek-panikarek. Pozdrawiam i życzę udanego
        wolnego.
    • maladorotka Re: Czy jestem normalna ? 11.07.06, 13:21
      doskonale cie rozumiemsmile I takze pod tym wzgledem, ze malej cos sie moze stac i
      umieram ze strachu o nia (ma 5 lat) a o synka (l.10) w ogole sie nie martwie. To
      jest przykre dla mnie, ze faworyzuje mlodsze dziecko i nie umiem sobie z tym
      poradzic. Sama bylam tym starszym dzieckiem i widzialam, ze mama tez
      faworyzowala mojego mlodszego brata. Ja to przemoc? I czy w ogole sie da?
      • gochagocha Re: Czy jestem normalna ? 11.07.06, 14:40
        No właśnie: jak to przemóc.
        Ja jestem jedynaczką. Zanim się narodziła córeczka myślałam, że drugie dziecko
        to już spoko. Nie będę się niczym przejmować.
        A potem mi całkowicie na Jej punkcie odbiło. Tłumaczyłam sobie, że może
        dlatego, że ciąża była zagrożona, że miałam nieprawidłową pępowinę (często
        wiąże się z wadami, m.in. Downem), że rodziła się z ręką wzdłuż główki, że
        pomimo tych przeciwności urodziła się ZDROWA. Że może dlatego że w 2 m-cu życia
        groziła Jej sepsa. Że trzeba Ją było rehabilitować bo miała obniżone napięcie i
        nie chciała siadać, raczkować, chodzić ...

        Ale teraz już nie wiem czy to dlatego. Może z młodszymi tak jest ? Skoro Ty też
        tak masz ?
    • bea-ta Re: tak, tylko... 11.07.06, 14:52
      jestes nadopiekuńczasmiletakie pomysły to cecha tego typu mam. Tez tak mam
      niestetysmileBeata
Inne wątki na temat:
Pełna wersja