mama_izuni
11.07.06, 14:19
Witajcie Drogie Mamy! Jestem na forum pierwszy raz. Piszę,bo mam duży
problem. Moja córeczka (13 miesięcy) od 11 dni ma gorączkę 38-39 C. W piątek
30.06. była zaszczepiona na odrę, świnkę i różyczkę. W sobotę dostała
gorączkę. Na początku lekarka mówiła, że to po szczepieniu i minie po
najwyżej 3 dobach. W piątej dobie spadła do 37.2-37.5 C. A od piątku 07.07.
na dolnej powiece pojawiła się czerwona krostka i na wardze coś jakby
opryszczka.Gorączka skoczyła do 38,5 C. Powieka spuchła i zaczerwiniła się;
smarowałam najpierw Neomycyną-bez rezultatu. Potem lekarka zaleciła
Gentomecynę i dopatrzyła się jakiegoś zapalenia w jamie ustnej-przepisała
Groprinosinę. Od soboty Izunia ma temp. 38-39 C i dostała Ospen. Do dzisiaj
(3 doba podawania antybiotyków)oczko się polepszyło, ale temp. nie spadła-
wprost przeciwnie.Mała cały czas jest faszerowana na przemian Panadolem,
Nurofenem i gdy ma powyżej 39 C-Pyralginą w czopkach. Dodam, że gardło,
oskrzela i płuca ma czyste, wyniki-morfologia z rozmazem i badania ogólne
moczu-bez większych zmian. Do czasu podania antybiotyku normalnie jadła,
teraz mało co je. Lekarka zgania wszystko na upał i mówi, że gorączka jest
dobra, bo znaczy to, że orgaznizm walczy, ale ile to jeszce potrwa? Podawanie
leków zbijających temp. nie może trwać wiecznie. Mam wrażenie, że leczy Małą
trochę na oślep.Pomórzcie, bo już nie wiem co robić!!!