sarna73 07.08.06, 13:46 u mnie wystąpił taki właśnie konflikt grup, dziecko B matka O - dziecko miało transfuzje Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
katbu Re: Żółtaczka u noworodka 13.01.07, 13:27 Czy ta transfuzja to cos grożnego My mamy taki sam przypadek , czekamy na decyzję lekarza co do jej wykonania Odpowiedz Link Zgłoś
asia889 Re: Żółtaczka u noworodka 13.01.07, 22:12 Moja siostrzenica miała transfuzję przy żółtaczce 3 razy. Wyrosła na zdrową pannę. U mnie był konflikt serologiczny ja grupa 0 córka B. Żółtaczka pojawiła się już pierwszego dnia. W trzecim dniu dołączyła się żółtaczka fizjologiczna. Wczesne i intensywne leczenie sprawiło, że górna granica bilirubiny to było tylko 17. Odpowiedz Link Zgłoś
szara_mysz1 Re: Żółtaczka u noworodka 14.01.07, 13:51 konflikt serologiczny dotyczy czynnika Rh gdy matka ma Rh- a ojciec Rh+. Odpowiedz Link Zgłoś
asia889 Re: Żółtaczka u noworodka 14.01.07, 20:34 Ja też nie wiedziałam, że coś takiego jest, póki mi w szpitalu nie powiedzieli. Ja ma grupę 0Rh(+), córka BRh(+) (po mężu). Dziecko zółkło od pierwszego dnia i zaraz na drugi dzień rozpoczęto leczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
janeczka79 Re: Żółtaczka u noworodka 13.01.07, 15:22 Kąd ja to znam. Mój Synek też miał wysoki poziom bilirubiny, leżeliśmy tydzień w szpitalu, był pod lampami. Gdy poziom bilirubiny spadł do 10 wypisano nas...niestety po 12 dniach, na kontroli okazało się, ze dziecko straciło na wadze, nadal było zółte, i badaia wykazały wzrost bilirub. do 18...musieliśmy wrócic do szpitala Oczywiście wszystko dobrze się skończyło i do dziś (prawie 5 lat) nie mamy żadnych problemów Odpowiedz Link Zgłoś
szara_mysz1 Re: Żółtaczka u noworodka 13.01.07, 21:51 My tez mieliśmy problem z bilirubiną, ale nie dlatego ze mielismy konflikt grup krwi ale dlatego, że w dniu wypisu mojemu synkowi tego nie zbadano. Do ksiazeczki zdrowia miał wpisane "poziom fizjologiczny" co uśpiło moją czujność. Po dwóch dniach od wypisu trafiliśmy na kontrolę i okazało się że synek we krwi ma 26mg% !!!! bilirubiny (od 12 naświetlają). Właściwie poziom ten kwalifikował synka do transfuzji, której nie miał. Jedna pediatra powiedziała mi że taki WYSOKI POZIOM BILIRUBINY MOZE POWODOWAĆ USZKODZENIA MÓZGU I WĄTROBY. Niestety lekarze bardzo rzadko o tym mówią. Mało tam nie padłam, bo przeciez urodziłam zdrowe dziecko a tu mozliwe ze będzie upośledzone. Zabrali mi dziecko pod lampy. Synek miał robione wlewki do odbytniczo i miał podłączone kroplówki które sobie wyrywał. Nie mogłam synka karmić piersia, nawet go nie mogłam brać na ręce, nawet wtedy kiedy płakał. A ja płakałam razem z nim. Czułam że w stresie traciłam pokarm. Inna pediatra opierdzielała mnie że przeze mnie dziecko nie przybiera na wadze a wczesniej że poziom bilirubiny nie spada bo mam w mleku cos co powoduje hamowanie wydalanie bilirubiny. Faktycznie w mleku matki jest coś takiego dlatego trzeba poddac mleko posteryzacji ale nikt mi wtedy o tym nie powiedział a ja czułam się winna że moje dziecko cierpi. Gdy powiedziałam tej lekarce że mam zal że nie zleciła badania i ze teraz dziecko się męczy, lekarka odpowiedziała mi: "nie wiem o co pani ma pretensje w końcu to pani dziecko ma żółtaczkę". Poza tym zaczęłam czuć że nie jestem mile widziana (przez lekarkę) bo leżąc tak długo blokowałam miejsce innej połoznicy (w tym czasie mozna było przyjąć 3 a ile to kasy?). Nie mogłam się pogodzić z tym ze szpital który mnie skasował na 2300,- (połozna 1000, znieczulenie - 500 i poród - 800) nie zrobił badania za 7 zł bo tyle kosztuje badanie bilirubiny. Tym samym zostałam pozbawiona radości macierzyństwa. Myślałam że po wyjściu (a wyszliśmy kiedy synek miał 16 dni) będzie lepiej. Niestety nie było. Pobyt w szpitalu przypłaciłam 5-cio miesięczną deprsją, oczywiście niedługo po wyjściu ze szpitala całkowicie straciłam pokarm, a mój synek ma alergię i atopowe zapalenie skóry (z którego na szczęście wychodzi). Pielegniarki i połozne w tym szpitalu były super. Zawsze je będę chwalić. Uważam jednak że lekarze podchodza do pacjentek zbyt komercyjnie. Płacisz za poród a potem się tłocz w maleńkich salach. Dziewczyny z maleńkimi dziećmi leżały na korytarzach? Odwiedzający których było full przechodzili koło nich nawet bez ochraniaczy na obuwie (bo szpital nie nakłada obowiazku ich noszenia na oddziale). A najlepiej wychodź szybko do domu zaraz po porodzie (nawet po cesarce) bo czeka ktoś inny, kto zapłaci. Długo siedziałam jak na bombie bo nie wiedziałam czy synek prawidłowo się rozwija. Dziś wiem że na razie wszystko jest OK. Ale nadal jestem czujna i patrzę lekarzom na ręce. Juz nikomu nie ufam. Odpowiedz Link Zgłoś
mazena76 Re: Żółtaczka u noworodka 13.01.07, 22:02 u mojego syna tez była żółtaczka na tle konfliktu grup krwi,ale na szczeście wczesnie wykryta .mały był naswieltalany tylko 4 dni i poziom bil. spadł do 10. jednej rzeczy mi tylko w szpitalu nie powiedzieli, że dziecko powinno być zbadane prezez okuliste po tym naświetlaniu. zbadałam go z dużym opóznieniem ale na szczeście wszystko było ok. Odpowiedz Link Zgłoś
asia889 Re: Żółtaczka u noworodka 13.01.07, 22:15 Mi jeszcze powiedzieli, że takim dzieciom spada poziom żelazo w drugim miesiącu. Faktycznie, córka w trzecim miesiącu mniej jadła. Odpowiedz Link Zgłoś
angela2006 Re: Żółtaczka u noworodka 14.01.07, 05:22 Witam.Przeczytałam wszystkie wypowiedzi (dwa razy)i nie bardzo zrozumiałam o co właściwie chodzi.Konflikt serologiczny to jedno a żółtaczka u noworodka to co innego.Żółtaczka fizjologiczna wiąże się z niewydolnością wątroby u noworodka i faktycznie poziom bilirubiny musi być kontrolowany a w ostateczności konieczna jest transfuzja.Konflikt serologiczny to przedewszystkim konflikt grup rh rodziców dziecka.Ma to miejsce jedynie w przypadku kiedy ojciec dziecka ma rh+ a matka rh-(tylko i wyłącznie).Zagrożenie wtedy jest takie że ,dziecko może "przejąć"po ojcu czynnik dodatni i jesli nawet odrobina krwi dziecka przeniknie prze łożysko do ustroju matki jej organizm zaczyna produkować przeciwciała,które niszczą "obce krwinki"(w tym przypadku dziecka),a także przenikają do organizmu dziecka niszcząc i część jego krwinek.W wyniku tego u dziecka po urodzeniu rozwinie sie niedokrwistość,a substancje powstające z rozkładu martwych krwinek wywołają u maluszka groźną żółtaczkę i osłabienie.Jest to inna odmiana żółtaczki niż fizjologiczna.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
angela2006 Re: Żółtaczka u noworodka 14.01.07, 05:23 Jeszcze jedna mała uwaga sama grupa krwi jest nieistotna ważny jest tylko czynnik rh. Odpowiedz Link Zgłoś
janeczka79 Re: Żółtaczka u noworodka 14.01.07, 11:39 Konflikt w grupach głównych O/A, O/B ma znaczenie w kwestii żółtaczki ! Odpowiedz Link Zgłoś
katbu Re: Żółtaczka u noworodka 14.01.07, 15:33 Zgadzam się z janeczka 79. Moj synek ktory ma 6 tygodni wlasnie ma konflikt serologiczny grup głównych (nie mylic z konfliktem na tle RH) Charakteryzuje się on długą i szybko narastajaca żółtaczką zaraz po urodzeniu (u nas stęzenie doszło do 17)i niedokrwistością do 3 mcy życia. Nasza morfologia własnie bardzo się pogorszyła i czekamy na decyzję lekarza co do transfuzji krwi. Pobyt w szpitalu był długi i synek naswietlał się ponad 10 dni. Przyszłe mamy, czasami warto zostac dzien dłuzej w szpitalu aby wykryc żółtaczkę ale problem polega na tym iz ona czesto się wykluwa w 4 dobie zycia , a paradaksolnie wypisują w 3 dobie po naturalnym porodzie a po cesarce w 4, tak wiec czujnosc trzeba zachowac a gdy dziecko wydaje się troche żółteprosic lekarza o sprawdzenie bilurbiny i ewentualnie skontrolowac dzien po wypisie w przychodni przyszpitalnej. My wyszlismy z zóltaczki cało, ale teraz walczymy z niedokrwistośćią , moze ktoś miał podobny przypadek. Dodam iż zarówno długa żóltaczka jak i anemia to wynik konfliktu matka 0 , dziecko A (konflikt grup głównych) Odpowiedz Link Zgłoś