bronka111
21.08.06, 21:23
...dziewczynka ma teraz 6 lat.Mieszka z rodziną na wsi.Rodzice nie wiedzą
gdzie mają szukać pomocy.W szpitalu specjalistycznym(gdzieś w Polsce) zrobili
jej operację bo miała powieki zapadnięte,ale powiedzieli że nic więcej
zrobić nie mogą,bo boją się.Obiecali za kilka lat zrobić jej operację-wstawią
gałki sztuczne żeby wyglądały jak oczy.Rodziców oczywiście nie stać na
wyjazdy.Chcieli zabrać im dziecko bo nadszedł czas nauki,ale udało im się
wyprosić lekcje indywidualne......Czy ma szansę żeby widzieć?Co mają zrobić
rodzice żeby jej pomóc,gdzie mogą się zgłosić?Jak już wspomniałam
wcześniej ,mieszkają na wsi , do tego na kolonii,gdzie nie ma internetu,nawet
kablówki,ani sklepu,do najbliższego miasta mają ok 70 km .Naprawdę ciężko z
tamtąd się ruszyć,wiem bo sama byłam tam kilka tygodni.Matka mówiła ze łzami
w oczach, ze już tak chyba będzie do końca.Przyzwyczaiła się,wszędzie
trafi,ale przecież tak nie można,dziecku robi krzywdę.Myślę że gdyby ktoś
zaoferował pomoc to z otwartymi ramionami wszystko by przyjęli,ale pewnie już
stracili nadzieję....