salmonella i przedszkole - pomocy

26.09.06, 09:04
U mojej 5 letniej córki wykryto w szpitalu salmonelle . Podobno nie będzie
mogła chodzić do przedszkola nawet pół roku To bylaby katastrofa dla niej i
dla nas ( pracujemy) Czy to prawda ? Jak szybko można pozbyć się bakterii
salmonelli.
    • magdamroziuk Re: salmonella i przedszkole - pomocy 26.09.06, 09:26
      Nosicielem może być kilka miesięcy. Moja siostra ma ten sam problem za swoją
      córeczką - będą 3 krotnie w sanepidzie badać, więc minimum miesiąc nie bęzie
      chodić. A dalej zależy od wyniku.
    • mandy5 Re: salmonella i przedszkole - pomocy 26.09.06, 19:47
      Potrafię cię zrozumieć, ale weź pod uwagę, że jeśli poślesz niedoleczone
      dziecko, przedszkole może zostać zamknięte przez sanepid ( już i tak mają
      pewnie nagonkę z powodu twojej córci), a sanepid w takich przypadkach jest
      nieugięty. W takich okolicznościach panie z sanepidu nie będą patrzyły czy
      rodzice mają co zrobić z dziećmi czy nie, placówkę zamykają i strzałka.
      Przedszkole jest instytucją zbiorowego żywienia i nie może pozwolić sobie na
      takie przypadki. A tak na marginesie wystarczy, że w przedszkolu są dwa
      przypadki wykrytej salmonelli i już jest to zakwalifikowane jako ZBIOROWE
      ZATRUCIE!!! szukają przyczyn i w tym czasie mogą spokojnie zamknąć całą
      placówkę.
      Nie możesz ryzykować "przekazania dalej" tego paskudztwa w przedszkolu. Teraz
      powinnaś zgłosić również w przedszkolu( I TO JAK NAJSZYBCIEJ), że u twojego
      dziecka wykryto salmonellę, o ile już nie zrobił tego sanepid. Panie muszą być
      świadome grożącego niebezpieczeństwa i przeprowadzić dezynfekcję placówki (
      nie tylko łyżek, talerzy, ale również zabawek i wszystkiego z czym twoje
      dziecko miało styczność.
      Niewiem niestety ile czasu potrzeba na to by pozbyć się tych bakterii,mimo,że
      pracuję w tejże instytucji już 10 lat nigdy nie miałyśmy przypadku zakażenia
      salmonellą.
      Pozostaje mi życzyć szybkiego powrotu do zdrowia!!!!!
    • olga721 Re: salmonella i przedszkole - pomocy 27.09.06, 11:41
      Dziewczyny wyluzujcie, co Wy opowiadacie!!! Jestem właśnie na etapie salmonelli
      u mojego dziecka. Miał tydzień rozwolnienie, więc z własnej inicjatywy
      zaniosłam kal na posiew do labolatorium. Wyszła nam salmonella. Dostałam
      wezwanie do sanepidu. 3 razy zrobili synkowi wymaz. Potwierdziły się wyniki z
      labolatorium. Po miesiącu mamy powtórkę w sanepidzie 3 x wymaz.
      Nie zgłosiłam tego faktu w przedszkolu, bo sanepid tego nie wymagał. Nawet
      sanepid nie pytał się do jakiego przedszkola dziecko chodzi. Nie kazali badać
      się rodzinie. Przy salmonelli nie ma nawet żadnego leczenia. Podawałam dziecku
      wg zaleceń lekarki 2 razy dziennie lacidofil i tyle. Chodził do przedszkola.
      Poczytaj wątki na tym forum o salmonelli to się przekonasz. Ja w tamtym czasie
      byłam tym żywo zainteresowana więc czytałam wszystko nt. salmonelli i
      potwierdziły się słowa naszej lekarki i pani z sanepidu. Dziecko nie musiało
      zarazić się w przedszkolu. Poza tym nie zarażasz się od człowieka. Gdyby tak
      było to bylibyśmy wszyscy chorzy. A my przebadaliśmy się. Dziecko może zarazić
      się w piaskownicy, gdzie chodzą gołębie, w markecie dotykając towaru na półkach
      a później rączki do buzi. Salmonella sama "wychodzi" z organizmu, więc naprawdę
      bez paniki. Przede wszystkim nie zabieraj jej z przedszkola.
      • magdazbroja Re: salmonella i przedszkole - pomocy 27.09.06, 19:51
        Bardzo dziękuje za słowa otuchy . Pani doktor w szpitalu bardzo mnie
        przestraszyła . Sanepid jeszcze po nas się nie zgłosił , więc nie wiem kiedy
        bedę robić następne badania. Jak na razie sedzimy w domu i dochodzimy do siebie
        po tyg. pobycie w szpitalu .
      • annanaska Re: salmonella i przedszkole - pomocy 27.09.06, 20:50
        Weszłam sobie dzisiaj na forum tak z nudów, a przy okazji pomyślałam sobie, że może czegoś mądrego się dowiem. I wiecie co? Po przeczytaniu waszych postów raczej zgłupiałamsmile
      • aga55jaga plga721 13.10.06, 15:02
        nie masz racji. Gdyby doszło do zakażenia ogólnoprzedszkkolnego ciebie najpierw
        obwinialiby rodzice. Taka jest prawda. Posyłanie dziecka nosiciela do
        przedszkola to czysta nieodpowiedzilność. Czy wiesz że np osoby które sa
        nosicielami nie mogą pracować przy żywności, a tym samym i kuchniach
        przedszkolnych.

        W moim mieście w zeszłym roku była epidemia salmonelli w jednym z przedszkoli.
        Okazało się iż jedna z pracownic była nosicielem.
        Podstawowa droga zakażenia między ludźmi to brak higieny i niedostateczne
        mycie rąk. Wiadomo, że człowiek może zarazić drugiego nosiciela który wydala
        pałeczki salmonellozy z kałem. Nosiciel może mmieć objawy lub nie.
        • aga55jaga przepraszam miało być olga 13.10.06, 15:04
    • olga721 Re: salmonella i przedszkole - pomocy 28.09.06, 12:55
      Wiesz co, najlepiej to zadzwoń do swojego sanepidu. Nas wezwali po około 2
      tyg., więc po co Ci żyć tyle czasu w stresie. Dowiesz się wszystkiego i
      będziesz spokojniejsza. Ja nawet poprosiłam w naszym sanepidzie o
      skontrolowanie przedszkola i specjalnie nie chciałam w przedszkolu nic mówić,
      żeby sanepid ich zaskoczył, ale tak jak pisałam wcześniej, pani w sanepidzie
      powiedziała, że dziecko mogło zarazić się gdziekolwiek i nie ma najmniejszego
      sensu badać przedszkola.
      • karolina988 Re: salmonella i przedszkole - pomocy 13.10.06, 10:05
        ww6.tvp.pl/2836,20061012406892.strona
      • anatemka Re: salmonella i przedszkole - pomocy 13.10.06, 14:31
        córka znajomej nie chodziła do zerówki dopóki była nosicielem salmonelli.
    • aga55jaga prawda 13.10.06, 14:50
      prawda. Nie powinnaś posyłać dziecka do przedszkola tak długo , jak jest
      nosicielem. Wczoraj właśnie widziałam reportaż o jednym z białostockich
      przedszkoli. Najprawdopodobniej epidemię wywołało dziecko - nosiciel. Personel
      jest zdrowy. Wszystkie dzieci, które obecnie znajdują sie na leczeniu w
      szpitalu zakźnym mają zakaz przychodzenia do przedszkola. Sale, zabawki są
      codzinnie dezynfekowane, dzieci myją ręce chloraminą, itd.
      • aga55jaga Re: prawda 13.10.06, 15:13
        a tutaj proszę potwierdzenie

        www.bstok.pl/news/?prasa=6511
Pełna wersja