Pęcherzyki na pleckach co to?

07.10.06, 10:03
Wczoraj pojawiły się na pleckach mojego prawie 1,5 rocznego synka 4 pecherzyki
- wyglądem przypominające ospę, ale wyczytałam, że zanim pojawi się przy
ospie wysypka to dziecko zaczyna silnie goraczkować, żle sie czuć,a pęcherzyki
pojawiają się w błyskawicznym tempie.

Nowe nie doszły, jedynie jeszcze jeden pojawił się na miednicy.

Czuje sie w porzadku, biega, szaleje, nie swedzi go to.

Na noc posmarowałam gencjaną, żeby to zasuszyć.

Co robić?


W pt wylatuemy na tydzien do rodziny do za granicę i mam nadzieję, że juz nic
nie staneina przeszkodzie.(starszy bierze antybiotyk,kaszel gorączka).
    • antonina_74 Re: Pęcherzyki na pleckach co to? 07.10.06, 10:13
      Wcale nie musi ani gorączkować ani źle się czuć, u mnie jedno dziecko z ospą
      gorączkowało do 39 a drugie prawie wcale, przy największym wysypie krost jakieś
      37,5, i krost u takiego malucha też nie musi być bardzo dużo - a plecy, brzuch
      to typowe miejsce dla pierwszych ospowych krostek. Lepiej sprawdź u lekarza.
      • czarna_maruda Re: Pęcherzyki na pleckach co to? 07.10.06, 12:16
        Dokładnie, wcale nie musi silnie gorączkować
        Ja na szczęście nie "przerabiałam" ospy na mojej córeczce, ale mój siostrzeniec
        był u nas, normalnie się bawił, nie gorączkował, a wieczorem tego samego dnia
        zadzwoniła siostra, że mały cały wysypany na pleckach i brzuchu
        • aluniaaa Re: Pęcherzyki na pleckach co to? 07.10.06, 14:09
          dziekuję za odpowiedzismile
          w poniedziałek skoczymy do naszej pediatry,ale póki co nic nowego się nie
          pojawiło,a u mnie na dłoni wyskoczyly też takie dwa, być może to od jedzenia?nie
          wiem sama.

          Jak ja miałam ospę, to silnie gorączkowałam, pojawilo sie jeszcze zapalenie
          ucha, ale widzę, że są różne odmiany tego choróbska.
          • blueluna Re: Pęcherzyki na pleckach co to? 08.10.06, 03:08
            Gdy moj brat mial ospe to objawila sie ona u niego kilkoma krostami i zerem
            jakichkolwiek innych objawow.
            Ja zarazilam sie od niego - nie mialam cm2 na ciele bez krost, byly doslownie
            wszedzie, we wlosach, na uszach, miedzy palcami, bylam jedna wielka swedzaca
            krosta...
            Lezalam na lozku jezdzac po ciele szmatka flanelowa i w ten sposob sie drapiac,
            zaciskajac zęby zeby powstrzymac chec zadrapania sie na smierc... A jak mnie
            juz napadlo - to drapalam sie wszedzie, ostatkiem sil powstrzymujac sie od
            drapania twarzy.
            O dziwo - pozostalo mi tylko kilka blizn, obecnie praktycznie niewidocznych.
            Jednak poza tym wysypem krost czulam sie fatalnie, mialam goraczke, silny bol
            glowy, czulam sie poobijana. I akurat bylam na kolonii w Czechach... Dzikie
            gory i wogole wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja