przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca

14.10.06, 02:29
Czesc Wszystkim mlodym Mamo!!

Czy macie jakies doswiadczenie w tej kwestii??
My jestesmy umowieni na przetykanie na poniedzialek rano. Jestem przerazona,
nie wybrazam sobie mojego malego smerfa tak strasznie placzacego,
krzyczacego, to bedzie jakas trauma dla nas obydwojga.
a dodatkowo pani okulistka kazala nie karmic go przez 6 godzin przed
zabiegiem, jak to zrobic?? jak przetrzymac takiego bobasa bez piersi przez 6
godzin??

Prosze napiszcie jak Wasze malenstwa to znosily i jak Wy sobie radzilyscie,
no i co z tym karmieniem.

Dzieki
Justyna
    • aguskin Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 14.10.06, 09:36
      mój synek miał zatkany kanalik, oczko mu ropiało
      i strasznie łzawiło, też kazali nam iść po 1 szczepieniu na przetkanie
      czyli jak miał 7 tyg. ale inna dr. poleciła czekać bo do do 3 miesięcy
      może się samo udrożni stosowaliśmy krople i masaże, a raczej uciski po
      3 miesiącach juz tylko czasem łzawilo i przeszło.
      też nie wyobrażałam sobie tego niby drobnego zabiegu,
      ale każdy przypadek jest inny, może konsultacja z innym specjalistą.
      a 6 godzi, bez cyca nie ma mowy, 3 byłyby problemem.
      powodzenia,
      • papasowa Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 14.10.06, 09:53
        jaki masaz napisz kochana wicej!!!i jakie kropelki?
    • ania2021 Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 14.10.06, 10:14
      Ale mnie nastraszylas!sadszesc godzin bez cyca to jest nierealne dla mojej
      malej.Bylam z nia u okulisty,ktora stwierdzila podejrzenie niedroznosci kanalu
      nosowo lzowego.Bylam z mala na nieklanskiej zrobili jej wymaz z oka.Jeszcze do
      jutra mamy masowac oczko i dawac krople,a we wtorek kolejna wizyta.Mysle,ze bez
      zabiegu sie nie obedzie,bo oko caly czas ropiejesad.
    • springa Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 14.10.06, 12:26
      mój synuś miał przetykany kanalik jak skończył 2 miesiące. w gabinecie został z
      nim mój mąż bo ja nie chciałam tego widzieć. wkładali mu do oczka jakieś długie
      igły. przed zabiegiem miał 2 godziny nie jeść. ale poprawa była od razu i do
      dziś oczko jest czyste
      • latouche Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 14.10.06, 12:50
        moj synek mial przetykany dwa razy - raz jak mial 2 miesiace (oba kanaliki), i
        potem jeszcze ponownie jeden, ktory sie znow zapchal. Nie bylam przy samym
        zabiegu, bo wyrzucili mnie na korytarz, i rzeczywiscie sie poplakalam slyszac
        jak ryczy, ale w sumie rzecz jest jak najbardziej do przezycia, a o traumie to
        nie ma nawet co mowic, ja mysle, ze on juz 10 minut po nie pamietal ze cos mu
        zlego robili.
        Z tym karmieniem to faktycznie niefajnie - 6 godzin to okropnie dlugo dla
        takiego maluszka. Nie pamietam jak dlugo my trzymalismy Daniela na czczo przed
        zabiegiem, ale na pewno nie az tyle. Moze zapytaj pediatry prowadzacej dziecko?
        • czaszka00 Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 16.10.06, 16:20
          latouche napisała:

          Nie bylam przy samym
          > zabiegu, bo wyrzucili mnie na korytarz, i rzeczywiscie sie poplakalam slyszac
          > jak ryczy, ale w sumie rzecz jest jak najbardziej do przezycia, a o traumie to
          > nie ma nawet co mowic, ja mysle, ze on juz 10 minut po nie pamietal ze cos mu
          > zlego robili.

          biedny mały ...współczuję crying ale ja bym nie dała się wyprosić to duzy stres dla
          małego nie dośc że robią mu jakiś zabieg to jeszcze w pobliżu same obce osoby
          ...nie ma mamy sad
          u mojego Arka skończyło się na kropelkach.
    • praisek Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 14.10.06, 12:56
      Mam dwójkę dzieci. Starszy syn (w tej chwili 6l) od urodzenia mial kłopoty z
      kanalikami. Chodziłam do wielu lekarzy nie będą c przekonana do przetykania.
      Słyszałam o wielu przypadkach konieczności poetórnego przetykania. Wielu
      okulistów nawet nie patrząc dobrze na syna od razu wysyłali go
      na "przetykanie". Spotkałam wreszcie bardzo dobrego profesora-okulistę, który
      powiedział stanowczo aby nie iść na zabieg ponieważ w przypadku mojego syna to
      sprawa spadku odporności. Należy masować okolice oczka i pilnować aby nie wdało
      się zakażenie. I rzeczywiście- obserwowałam synka i zawsze kiedy pojawiało się
      więcej ropy (badania nie wykazywały obecności bakterii) za 2-3 dni była
      infekcja. W wieku 3 lat wszystko samo przeszło. Syna nie ma problemów ze
      wzrokiem.
      Mam teraz drugiego półtorarocznego malucha. To samo. W jednym oczku przeszło
      już na dobre a drugie jak barometr pokazuje zbliżającą się infekcję. Nie
      planuję zabiegu przetykania. Nasz pediatra (zaufany lekarz) też nigdy nie
      sugerował nam zabiegu.
    • emwu55 Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 14.10.06, 14:33
      Przeżyłam 3 zabiegi i nie chcę tego pamiętać. mały płakał w nocy po każdym
      zabiegu bardzo długo. poczytaj moje opowieści. Nam lekarka powiedziała im
      wcześniej tym lepiej bo masażem niewprawnie wykonywanym też można zaszkodzić. A
      krople to Chibroxin, Biodacyna, Colargolii i jeszcze jakieś i guzik dały. Było
      okropnie ale nie będę Cię straszyć. Pozdrawiam trzymajcie się
    • aguskin Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 14.10.06, 14:39
      papasowa kropelków to nie pamiętam bo były robione na rec.
      ale 4 razy dziennie przemywałam świetlikiem tak na mocno ciepło
      żeby nie poparzyć i masaż to takie zdecydowane uciskanie pod oczkiem
      i przy nosku ucisk w kierunku kanalika nigdy odwrotnie
      trudno opisać ale dr. powinna pokazać. mały się wściekał ale czasem wypływała
      po jakimś czasie rozrzedzona ropka i do końca dnia bylo ładnie, po 3 mies.
      tylko czasem łzawiło i przeszło
      • papasowa Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 15.10.06, 09:59
        tzn od noska do gory tak? zeby yplywalo przez oczka a nie do noska?
    • addria Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 14.10.06, 15:03
      Moje dziecko miało zatkany kanalik i każdy pediatra mówił, że dzieciom do 3
      miesiąca nie powinno się robić takich zabiegów. Zapuszczaliśmy krople,
      przemywaliśmy solą fizjologiczną i regularnie masowaliśmy zgodnie z
      instruktarzem lekarza. Ok. 8 tyg kanalik się odetkał sam, bez zabiegów. Czasem
      nie warto się spieszyć z takimi ingerencjami w organizm, jeśli jest szansa, że
      może się bez nich obyć.
      • mamaoli12 Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 16.10.06, 10:36
        Kobietko to za wcześnie na zabieg. Moja córeczka miała przetykany kanalik jak
        miała 5 miesiecy bo było coraz gorzej z ropieniem oczka - poprawa
        natychmaistowa. na razie masuj i czekaj do 3 - 4 miesiąca kanalik może sie
        poszerzyc i tym samym odekać wiec po co tyle stresu dla dziecka. Sam zabieg
        jest okropny maluch krzyczy wniebogłosy aż się zachłystuje i zanosi ale głównie
        dlatego ze jest mocno trzymany. Na razie radzę ci zobić wymaz z oczka i dobrać
        odpowiedni antybiotyk w kropelkach. a ztym nie jedzeniem to chyba tą lekarke
        powaliło. Chodzi tylko o to żeby mały nie był mocno najdzony żeby nie ulał i
        nie zachłysnął sie w trakcie zabiegu mlekiem wieć kolejny argument który każe
        poczekać (im starsze tym mniej ulewa). Radzę ci zmień lekarkę - pozdrawiam
        maluszka i Ciebie.
    • asiula69 Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 14.10.06, 18:15
      Nie słuchaj nikogo tylko idź prywatnie do okulisty.Pan(i) zapisze Ci krople,
      pokaże masaż a w razie czego skieruje na odtykanie kanalika.U mnie oczka
      ropiały dwojgu dzieciom.Córci przeszło po kropelkach i masażu(!), a synek miał
      przetykany kanalik.Fakt,krzyczał okropnie ale odbyło się sprawnie,sympatycznie,
      profesjonalnie, bez kolejki i wskazań typu: 6 godzin głodówki!!!Byliśmy
      prywatnie ma sie rozumieć.Życzę "drożności" i pozdrawiamsmile
    • dominia25 Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 14.10.06, 21:48
      Opowiem historię zatkanych kanalików u mojej córci. Jeszcze w szpitalu Majka
      miała problemy z ropiejącym oczkiem tam podali jej Sulfacetamid potem zalecili
      zakrapiac Biodacynę.Po 10 dniach antybiotyk nadal nie pomagał. Znalzłam
      najlepszą okulistkę (jak sie potem okaże to tylko krążące opinie)w naszym
      mieście tam dostałam instrukcje jak zakrapiać jej oczka przy jednoczesnym
      masowaniu kanalików.Kolejno podawałam Tobrex- nie pomogło, Floxal również.Podem
      pani podjęła decyzję o przetykaniu kanalika w oczku gdzie zbierała sie kałuża z
      łez.Bałam sie tego zabiegu jak ognia przeczytałam na ten temat chyba wszystko
      co było w necie.Zabieg nie wygląda za przyjemnie mała drała sie w niebogłosy aż
      zupełnie opadła z sił.Miała wtedy dokładnie 2 m-ce.Ja i moja mama trzymałyśmy
      ją. Płakałyśmy wszystkie trzy.Sam zabieg trwał około 10 minut razem z
      przygotowaniem. Polega on na przekłuciu wewnętrznego kącika oka tam gdzie jest
      taka kuleczka.Potem pani doktor podważa to taką grubszą igłą (coś jak szydełko)
      i próbuje wstrzyjknąc tam wodę ze strzykawki,jeżeli wypływa bokiem oka a nie
      przez nosek to znaczy ze trzeba jednak przekłuć.A przekłuwa się wspomnianą
      grubą igłą wzdłuż kości nosowej.Na końcu dla pewnoścui wlewa przez drożny już
      kanalik lek ze strzykawki i lekarstwo spływa do gardła. Tu trzeba uważać żeby
      dzidzia sie nie zakrztusiła. Kanalik w lewym oczku jest drożny i oczko wygląda
      ślicznie.Jednak po 2 tyg. robiony miała 2 kanalik i tu zabieg się nie udał
      sad(Chociaż pani doktor mimo moich uwag,że oko wygląda tak samo jak przed
      zabiegiem zapewniała mnie o drożnośći kanalik.Zmieniałam lekarkę i czekam na
      termin w szpitalu.
      Teraz Maja ma prawie 4 m-ce i czeka ją kolejny zabieg bo oczko znowu cholernie
      ropieje a ja potrzebuje psychoterapeuty. Mama dość masowania, wpuszczania
      kropelek , gabinetów okulistycznych itd.
      Sam zabieg nie jest taki straszny(widok nie jest może wspaniały i maluszek
      bedzie popłakiwał jeszcze w nocy i moze go boleć ta strona buzi więc nie karm z
      tej strony)Maja miała nie jeść tylko godzinkę w sumie półtora bo zabieg sie
      opóźnił. Przd narkozą dzieciaki nie jedzą 8h ale ja sie nie godze na usypianie.
      Nie bój się, mam nadzieję ze powiedzie sie za pierwszym razem. papa
    • ba_warka Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 14.10.06, 23:02
      Jesteśmy po zabiegu.Synek niedługo skończy 6 mies.Masowałam oczko
      synka,przemywałam i stosowałam różne krople(4 rodzaje)ale infekcja ciagle
      wracała stąd decyzja o udrożnianiu.
      Nie wiem dlaczego masz głodzić swojego maluszka.Pod narkozą udrożniają kiedy
      dziecko skończy roczek.Tak więc zwykła przerwa w karmieniu wystarczy.Ta
      okulistka to jakaś sadystka skonsultuj się z innym lekarzem.Bardzo często
      pomagają odpowiednio dobrane krople i masowanie.I rzeczywiście z udrożnieniem
      trzeba czekać aż dziecko skończy 3 mies.Byłam u trzech okulistów i wszyscy to
      potwierdzili.
      Pozdrawiam.

      • majan2 Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 16.10.06, 22:11
        Ja czekalma 8 miesiecy na ten zabieg. To chyba zdecydowanie za wczesnie
        kiery=uja cie na ten zabieg.
    • ewapn Re: przetykanie kan. lzowego u 6-tygodniowca 16.10.06, 13:16
      ponawiam pytanie-w którym kierunku ten masaż kanalika?? znaczy się od oka w
      kierunku nosa( tzn do dołu) czy odwrotnie, tak, by wycisnąc cos w kąciku oka,
      czyli od dołu do góry????? już zgłupiałam...ewa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja