Stulejka i niedelikatny chirurg-jak pomóc synkowi?

26.10.06, 10:37
Mój synek ma stulejkę, 2 miesiące smarowałam mu siusiczka maścią sterydową,
ale na ostatniej wizycie w poniedziałek chirurg kazał położyć małego na stole
zabiegowym i bez jakiejś rozmowy ze mną-ściągnął cały napletek mojemu
synkowi, co bardzo go bolało, bo łzy i krzyk były niesamowite-prawie
zemdlałam, tak się zdenerwowałam. Teraz mój synek płacze jak ma zrobić
siusiu, zauważyłam, że nawet wstrzymuje mocz, bo go boli jak siusia. Nawet
nie da sobie dotknąć siusiaka. Od dziś mam mu ściągać napletek i znów
smarować maścią, ale nie wyobrażam sobie tego, bo jest cały czerwony i z
pewnością go boli. Poradźcie drogie mamy, co robić?
    • kotek100 Re: Stulejka i niedelikatny chirurg-jak pomóc syn 26.10.06, 10:38
      Dodam, że synek ma 2,5 roczku.
      • bea-ta Re: Stulejka i niedelikatny chirurg-jak pomóc syn 26.10.06, 11:01
        Idź do pediatry po Furagin ołonowo jak syn wstrzymuje mocz, żeby nie doszlo do
        ZUM, często poj - kup żurawine i parz do picia. Jak dziecko chce siusiu nalej
        wody do wanny z ziołami ( naparz sobie kory debu, rumianku i nagietka) i niech
        do wanny robi siusiu- ciepło i zioła złagodza ból i szczypanie w czasie
        siusiania, smaruj siusiaka 2xdz neomycyna maśc do oczu i dobrze na noc zakładac
        przumoczkę z riwanolu( ja ubierałam pieluchomajtki i wredy zawijałam siusiaka,
        do spania popołudniowego tez). Polewałam siusiaka 2xdz riwanolem i smarowałam
        neomycyną, przez pierwsze 3 dni, potem tylko na noc 1xdz. Niestey u nas
        skończylo się gorączka i antybiotykiem, syn wstrzymywał barzdo mocz- miał 15m.
        Tłumacz synkowi co robisz, dlaczego i badx delikatna. Beata
        • kotek100 Re: Stulejka i niedelikatny chirurg-jak pomóc syn 26.10.06, 11:26
          DZięki za rady-ale czemu maść do oczu? Smarować nią całego siusiaka na
          zewnątrz, czy napletek też ściągnąć? Jak to zrobić, jeśli nie da się tam
          dotknąć? Jestem delikatna, ale nawet najdelikatniejsze dotknięcie go boli.
        • iljana Re: Stulejka i niedelikatny chirurg-jak pomóc syn 28.10.06, 19:51
          Pordziłabym ci to samo co bea-ta.
      • bea-ta Re: możesz podac 26.10.06, 11:02
        Nurofen w dawce odpowiedniej do wieku- działa p/ bolowo i p/zapalnie przez
        pierwsze 3 dni. B.
    • marva Re: Stulejka i niedelikatny chirurg-jak pomóc syn 26.10.06, 11:37
      Napletek to sie odkleja specjalnym skalpelikiem (podobny do szydełka) i pod
      znieczuleniem miejscowym, smaruje sie np. kremem znieczulajacym emla. Nie
      rozumiem, dlaczego Wasz lekarz zafundował małemu taki ból. Zupełnie bez sensu.
      Przez ok. 3-4 dni to normalne, że małego będzie bolało przy sikaniu, daj
      przeciwbólowy przez te dni i niestety musisz odciagac, inaczej może zrosnąc się
      z powrotem.
      Aż mnie ciarki przeszły jak to przeczytałam. Kretyn z tego lekarza jakiś.
      • bea-ta Re: Stulejka i niedelikatny chirurg-jak pomóc syn 26.10.06, 13:24
        Niestety to bedzie sprawiać bol, bo tam po ściagnięciu napletka zrobił się stan
        zapalny i piecze dziecko przy siusianiu zwłaszcza, ze mocz ma kwasny odczyn-
        lepiej zrezygnowac na teraz z podawania wit. C w prapratach, bo ona zakwasza
        mocz, a ten bardziej podraznia. Jak nie ściągniesz napletka to może zarosnąc
        znów i dziwie się, że niclekarz nie powiedział co masz robić teraz z siusiakiem-
        przeciez to zostawione samo sobie może zropiec!!!!!
        Neomycyna do oczu jest delikatniejsza niz w innej formie np. aerozolu i jest to
        najczęsciej maśc stoswana w takich przypadkach,bo dobrze działa na bakterie z
        tej okolicy, czasem detreomycyna- na nia gorzej ida siusiaki, atecortin- ze
        sterydem!Wyjątkow na 3 dni góra, tak nie polecam- tez maśc do ucha tym razemsmile)
        Jak pisałam podac trzeba furagin, poic, a jak dasz pic to po ok. 20-30 min.
        maluch bedzie chcial siusiu- naleć ciepłej wody do wanny dolać wywaru z ziół i
        tam wsadzić pocieche niech siusai, podaj nurofen( wg. wagi mialo byc nie
        wiekusmile)i 2xdz przez 3 dni delikatnie sciagnij napletek polej riwanolem- na
        odsłoniete prącie i posmaruj delikatnie neomycyna- dziecko bedzie sie bronic,
        dlatego nigdy nie nalezy tego zrywac, ściagac ale dac szanse naturze!!!!!
        Potem jak bedzie lepiej wystarczy raz dziennie i trzeba juz caly czas po kapieli
        ściagac napletek, bo ma tendencję do zarastania, a ma taką tendencje, poniewaz
        do 3-4rż przyrosniety napletek do siusiaka to FIZJOLOGIA a my nature poganiamy!?!?
        Aby syn nie szrpał sie tak bardzo i bronil, wytłumacz o co chodzi, że ma bucbe
        na siusiaku, że trzeba przemyc i posmarowac maścią aby sie goiło i nie bolalo,
        niech tata pomoże, czy ktos z rodziny, żeby z dzieckiem sie nie mocowac i nie
        zrobic mu krzywdy. B
        • kotek100 do bea-ta 27.10.06, 09:10
          W aptece nie chcieli mi sprzedać tej maści, bo jest z antybiotykiem i tylko na
          receptę. Kore dębu też mi odradzili, bo podobno działa ściągająco i może
          pogorszyć sprawę. Wczoraj podjęłam próbę ściągnięcia napletka aby go posmarować
          maścią sterydową zaleconą przez chirurga-rzeźnika. Siusiaczek w środku jest
          krwisto czerwony i pewnie baaaardzo boli, więc nie wiedziałam, czy leci krew,
          czy to taka rana. Niestety całego napletka nie udało mi się ściągnąć, bo mały
          tak walczył. Ale jakoś posmarowałam tłumacząc synkowi, a mąż małego
          trzymał....Horror.
          • bea-ta Re: nie sterydy!!!!! 27.10.06, 10:12
            Nie stosuj ich teraz po ściagnięciu nalpetka!Stosuje sie je tylko żeby ścieńczyć
            naskórek, uealistycznić, bo to ułatwia ściagnuięcie napletka przy jego
            przyrośnięciu do prącia.
            Pisałam abys poszła do pediatry- zrób więc to a nie męcz dziecka. Tak neomycyna
            jest z antybiotykiem i ją nalezy stosować aby nie zropiał siusiak pod
            napletkiem, bo po takim sciagnięciu wytwarza się stan zapalny i dlatego jest to
            zywo czerwone i piecze mocno!!!!
            Idz do pediatry po furagin- odkaża dr. moczowe i zapobiega infekcji ich przy
            wstzrymywaniu moczu przez syna.
            Da Ci recepte na maść- czasem mozna kupic i bez recepty zalezy od apteki, ale
            przepisowo faktycznie neomycyna jest na recepte jak każda maśc w antybiotyku.
            Sciagasz napletek choć raz dziennie!!!!POlewasz takiego odsłoniętego siusiaka
            riwanolem w płynie i na to smarujesz maść!
            Kora debu, nagietek, rmianek maja działanie p. zaplne i dezynfekujące!!!!Pomaga
            goic kora debu peknięcia,oparzenia, odmrożenia, nadaje sie na siusiak- wiem co
            mówie.
            Bedzie dziecko sie bronic, ale trzeba zsunąc do końca choc raz dziennie
            napletek, zeby nie zropial i zdezynfekowac to co powstalo po jego zdarciu-bo to
            zrobił lekarz, zdarł go! Sterydów nie stosuj, bo pogorsza sprawe!Sterydy
            stosujemy na cała- nie popekana skóre. Niech zobaczy to pediatra da leki, czy
            chirurg normalny- taki mający specjalizacje dziecieca, a nie chirurg ogolny.
            Niech powiedzą Ci jak to pielęgnowac jak mi nie wierzysz! Niedopuszczalne jest
            aby wypuścic rodzica po ściagnięciu napletka i że TY nie wiesz co masz z tym
            teraz robic i jak pielęgnować!!!Do jakiego lekarza poszłas?!?Do pediatry w te
            pendy, niech to zobaczy!Zawsze łatiwej jest wsadzić dziecko do kapieli z
            ziołami( nie uzywaj w tym czasie mydła i innych detergentów) i jak wyjmiesz z
            kapieli to wtedy niech mąz pomoże i ściagnij delikatnie napletek, polej
            riwanolem i posmaruj mascią. Może byc sytuacja kiedy nie jestes w stanie
            naciagnąc napletka z powrotem- jest to tzw. załupek i trzeba iśc szybko z
            dziekciem na pogotowie- grozi to martwicą prącia. Beata
            • kotek100 Re: nie sterydy!!!!! 27.10.06, 10:26
              Dziękuję za wszystkie Twoje rady. Pewnie masz rację, bo to przeszłaś, a
              chirurg, do którego trafiliśmy to jakiś konował i więcej nie zamierzam do niego
              wrócić, chociaż ma specjalizację dziecięcą....Palant jeden-jak tylko pomyślę,
              to krew mnie zalewa. Dziś po pracy pójdę do pediatry, bo wczoraj nie dałam
              rady. Jeszcze raz dziękuję za pomoc-dam znać co będzie dalej. Pozdrawiam
              serdecznie.12
              • bea-ta Re: nie sterydy!!!!! 27.10.06, 10:35
                Ja to przeszłam, ale tez mam i wiedze w zwiazku z wyk. zawodemsmileU nas w
                szpitalu takie postepowanie jak opisuje jest standardowe w przypadku zabiegu
                odklejenia napletka czy zlikwidowania stulejki. Lekarz powinien Cię o wszytskim
                poinformowac, dac recepty, albo nalezy iśc do pediatry a on zapezpieczy malucha
                i powie co i jak masz robic- choć zdecydowanie nalezy to do chirurga, który
                zabieg robił!!!Bo skąd rodzice mają to wiedziec, ale pracuje w sluzbie zdrowi
                wiec wiem jacy lekazre bywaja i dlaczego wciąz mnie to dziwi!?B.
            • kotek100 Re: nie sterydy!!!!! 27.10.06, 12:40
              Dostałam od pediatry recepty na: Diprogentę-w ulotce napisane jest, że lek jest
              połączeniem antybiotyku o działaniu bakteriobójczym z hormonem steroidowym
              zmniejszającym odczyn zapalny, uczuleniowy oraz działającym przeciwwysiękowo,
              oraz Lignocainum Hydrochlorinum 2% maść znieczulającą. Do tego kazała przemywać
              rivanolem. Wydaje mi się, że chyba właściwe leki przepisała? Do kontroli udam
              się już z synkiem do innego chirurga, a tamtego będę wszystkim z Gdańska
              odradzać.
    • alin9 Re: Stulejka i niedelikatny chirurg-jak pomóc syn 27.10.06, 11:09
      Przechodziłam to samo.Synek miał wtedy półtora roku.Dostał zakażenia i dostał
      neomycynę i mieliśmy przykładać gaziki z rivanolem.pozdrawiam.
      • aleksandra245 Re: Stulejka i niedelikatny chirurg-jak pomóc syn 27.10.06, 12:12
        ja także smarowałam małemu neomycyna oraz mascia znieczulajaca (nie pamietam
        nazwy).
    • joanna_poz Re: Stulejka i niedelikatny chirurg-jak pomóc syn 27.10.06, 12:53
      do tego co napisały dziewczyny - ja tez przechodziłam to z synkiem 2-3 miesiace
      temu:

      namawiaj go po prostu na posiedzenie w wannie w ciepłej wodzie.
      jak zrobi do wody siusiu będzie mu lżej.
      do wody dolej naparu z rumianku + riwanolu, lepsze to niz tzw. przymoczki jaki
      mi poradzila nasza pediatra.
      po 4 dniach mojemu synkowi ustapił bol i opuchnięcie, a na wizycie kontrolnej u
      chirurga po 7 dniach bylismy w szoku, bo synek bez płaczu, strachu i histerii
      pozwolił się zbadac, obejrzec, wszystko było juz pięknie wygojone.
      • kotek100 Re: Stulejka i niedelikatny chirurg-jak pomóc syn 27.10.06, 13:16
        Dzięki kobitki za rady, dziś będę próbowała z tą maścią znieczulającą zanim
        przejdę do właściwego zabiegu. Może mały lepiej to zniesie. W poniedziałek miał
        zabieg u chirurga, wczoraj wieczorem krwisto czerwona duża ranka, więc obawiam
        się, że gojenie się potrwa dłużej niż tydzień, ale jestem dobrej myśli-nawet
        jak o tym myślę, że będę musiała mu ten napletek ściągać, to mi nogi miękną.
        • qdachi Re:Poszukuję delikatnego i fachowego lekarza Kogo? 27.10.06, 17:13
          Chodzi mi o stulejkę.Jestem z Wawy. Iwona
          • iljana Re: Warszawa stulejka 28.10.06, 20:06
            Jesli masz około 100 zł, to polecam dr chudyma na niekłańskiej w przychodni
            przyszpitalnej.
            Jeśli zdiagnozuje stulejke, najprawdopodobniej skieruje na oddział do siebie
            czy innego chirurga.

            Opiekował się moimi chłopcami, i choć inni podejrzewali stulejki, to on w
            naszym przypadku mówił, że problemu nie ma i nie będzie. Po czasie okazało się,
            ze miał 100% rację.
            Delkatny byl na tyle na ile mógł, jednak mimo wszystko uważam, ze jako
            specjalista nie zrobi krzywdy takiej jaka mogłby zrobić zwykly pediatra.
            On też, zalecał do pielęgnacji korę dębu i krople oczne, nawet parafinę itp.
            • qdachi Re: Dzięki 29.10.06, 12:36

        • kati01 Re: Stulejka i niedelikatny chirurg-jak pomóc syn 27.10.06, 20:45
          Mam nadzieje ze wszystko z Twoim synkiem dobrze sie skonczy.Przeraził mnie ten
          chirurg , ja bym chyba złożyła jakąś skargę albo pzrestrzegła innych przed
          takim "rzeźnikiem" jak mozna zrobić coś bez uprzedzenia rodziców ?

          Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia
          • kotek100 Re: Stulejka i niedelikatny chirurg-jak pomóc syn 28.10.06, 07:31
            Wczoraj posmarowałam tą maścią znieczulającą i późniejsza pielęgnacja była
            łatwiejsza. Czy mogę jednak tak codziennie przez kilka dni tej maści używać?
            Czy to nie zaszkodzi dziecku? Martwi mnie bardzo to, że mój synek nawet po tym
            zabiegu ma bardzo wązkie ujście, co utrudnia ściąganie napletka i sprawia
            dodatkowy ból. Mam też wrażenie, że zrobiła się zgrubiała blizna, a czytałam,
            że to później może jeszcze bardziej utrudniać ściąganie napletka. Czy może
            synkowi grozić operacja?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja