neurolog dziecięcy w Kielcach lub Radomiu -pilne

03.11.06, 00:42
Czy znacie dobrego specjalistę neurologa dziecięcego, który przyjmuje w
Kielcach lub w Radomiu? Byłam z wizytą u pani dr Gołąbek w Kielcach, ale się
niestety rozchorowała, szukam więc innego. Sprawa dosyć pilna.Pozdrawiam.
    • mamakluska Re: neurolog dziecięcy w Kielcach lub Radomiu -pi 03.11.06, 08:36
      hej,
      my bylismy u bardzo dobrego neurologa dziecięcego, nazywa się Adamczyk,
      przyjmuje wPoliklinice Wojskowej na ul. Wojska Polskiego. Niestety nie mam
      numeru telefonu. My bylismy tam prywatnie, za wuizyte brał 50 zł. ale polecam.
      Z tego co wiem to tez przyjmuje na NFZ w Poliklinice ale dni przyjęć nie znam.

      neurolog godny polecenia, naprawde

      pozdrawiam
      • gawrosz2 Re: neurolog dziecięcy w Kielcach lub Radomiu -pi 03.11.06, 15:19
        Czy to neurolog przyjmujący w Kielcach?
        Pozdrawiam.
        • mamakluska Re: neurolog dziecięcy w Kielcach lub Radomiu -pi 03.11.06, 15:31
          hej,
          tak pisałam w poście wyżej gdzie przyjmuje, Poliklinika na Wojska Polskiego

          pozdr.
          • gawrosz2 Re: neurolog dziecięcy w Kielcach lub Radomiu -pi 06.11.06, 11:25
            Skontaktowałam się już z dr Adamczykiem i jestem umówiona na wizytę w czwartek.
            Dziękuję za informację.
            Czy leczyliście dziecko u niego przez jakiś czas, czy była to tylko jednorazowa
            konsultacja?
            Pozdrawiam
            • mamakluska Re: neurolog dziecięcy w Kielcach lub Radomiu -pi 06.11.06, 15:37
              hej,
              nie wiem z czym idziesz do Adamczyka, u nas było tak ze dziecko mialo
              stwierdzony niedowla ciała od pasa w góre, tak orzekła pani rehabilitantka,
              chodzilismy do niej na rehalibilitacje prywatnie bo nie mielismy możliwośćni na
              NFZ (obydwoje pracujemy). Wtedy dostalam telefon do Adamczyka. Poszliśmy raz,
              zalecił układanie dziecka na brzuszku tak zeby mięsień sam się nadciągał i
              kazał przyjść za miesiąc, za miesiąc poszlismy i więcej nie kazał przychodzić
              bo wszystko bylo oki. Synek miał lekki przykurcz karku od ułożenia w brzuchu i
              trzeba bylo odpowiednio Go przed karmieniem układfać zeby mięsień sam się
              nadciągał. I to było wszystko. Reasumując wydaliśmy tylko 2 razy po 50 zł. a
              pani rehabilitantka sugerowała pólroczną rehabilitację, oczywiście prywatnie.

              Z Adamczyk abylismy bardzo zadowoleni więc Go szczerze polecam bo nie jest
              naciągaczem.
              Mam prośbę: napisz z czym do niego idziesz i jak Cię potraktował, to znaczy
              czybylaś zadowolona.

              pozdrawianm
Pełna wersja