wizyta u okulisty z dwulatkiem - krople

08.11.06, 14:55
witam, moja córeczka ma wade wzroku, jest po pierwszej wizycie u okulisty,
teraz czeka ja pełne badanie, przed którym trzeba zakropić jej oczy kroplami
TROPICAMIDUM 0,1%. Przeczytałam ulotke z tych kropli i jest przerażona po
pierwsze sa dla dorosłych, po drugie moga wystąpić powikłania z OUN. Mam jej
zakraplać 4 x co 0,5 h przed wizytą. Czy Wasze dzieci stosowały te krople?
    • 71gosik Re: wizyta u okulisty z dwulatkiem - krople 08.11.06, 15:05
      My stosowaliśmy atropinę, te krople miałam w ciąży podczas badania wzroku.
      Małgorzata
      • maja285 Re: wizyta u okulisty z dwulatkiem - krople 08.11.06, 15:14
        a w ciąży stosowałaś te krople o których ja piszę? Czy miałaś jakies problemy
        ze wzrokiem po zakropleniu, czy szczypały cie w oczy? pamiętasz może sposób
        dawkowania?
        • dida7 Re: wizyta u okulisty z dwulatkiem - krople 08.11.06, 15:52
          Wydaje mi sie,że lepszym rozwiązaniem będzie jednak atropina...chyba 0,5 %
          robiona w aptece na receptę.Lepsza,bo chyba po niej oczy nie szczypią i dziecko
          będzie spokojniejsze.Atropinę należy jednak podawać przez 5 dni przed wizytą 2*
          dziennie,a tropikamid rozszerza źrenice {poraża akomodację} bardzo szybko i
          niestety szczypie.
          • 5_monika Re: wizyta u okulisty z dwulatkiem - krople 08.11.06, 16:36
            starszemu dziecu zakrapiał okulista atropiną, 3 razy w odstępie 20 min. przed
            badaniem
        • 71gosik Re: wizyta u okulisty z dwulatkiem - krople 08.11.06, 19:31
          Właśnie te zastoswano u mnie w ciąży w czasie rutynowego badania
          stwierdzającego stan oka przed rozwiązaniem. Pamiętam, że bardzo szczypało
          jakąś minutę, ogromny dyskomfort. Ale te krople włąściwie zaraz po podaniu
          umożliwiają badanie, atropinę trzeba aplikować przez kilka dni, tak jak
          napisała któraś z przedmówczyń.
          Małgorzata
    • anatemka Re: wizyta u okulisty z dwulatkiem - krople 08.11.06, 17:47
      noworodkom, wczesniakom i niemowletom zapuszcza sie tropikamid przed badaniem w
      szpitalu. Na zlecenie okulisty-specjalizujacego sie w retinopatii. Nie sa więc
      widac zabójcze.
      • maja285 bardzo dziekuję za odpowiedzi... 08.11.06, 21:50
        ...troszke sie uspokoiłam
        • gosik76 Re: bardzo dziekuję za odpowiedzi... 09.11.06, 11:38
          Moj maly jest wczesniakiem i mial retinopatie wczesniacza. Bylismy cztery razy
          na badaniu i przed kazdym z nich mial zakraplane te krople (chyba nawet dwa razy
          co 15 min.)
          • tolka11 Re: bardzo dziekuję za odpowiedzi... 09.11.06, 13:12
            Ja zakraplam przed badaniem atropiną [przez 3 dni], ale po operacji oczu [syn
            miał 5, a potem 9 m-cy] przez tydzień zakraplałam wymienionymi przez ciebie
            kroplami. Bez powikłań.
    • mela78 Re: wizyta u okulisty z dwulatkiem - krople 15.11.06, 21:49
      mam takie same obawy. mojemu 1,5 rocznemu synkowi okulistka zaleciła kurację 5
      tygodniową polegającą na zakraplaniu tego specyfiku raz dziennie. Założenie
      jest taki: zakroplone oko ma porażoną akomodację w tym czasie drugie (z zezem)
      pracuje. Mam wątpliwości bo również czytałam ulotkęsad
      pozdr.
      s.
      • maja285 Re: wizyta u okulisty z dwulatkiem - krople 15.11.06, 22:46
        ojej, strasznie długa ta kuracja...a zaleciła 0,5% czy 1%? mogę Cię tylko
        pocieszyć, że ja juz jestem po zakrapianiu i mała zniosła to dzielnie, nic jej
        nie było, czuła sie dobrze, nie miąła problemów z widzeniem ( chyba??)
        • mela78 Re: wizyta u okulisty z dwulatkiem - krople 16.11.06, 16:20
          1%. dzisiaj spróbowaliśmy po raz pierwszy. nie było żle. oczywiście unikaliśmy
          światła słonecznego. Zastanawiam się czy są też inne metody pracowania nad
          poprawą wzroku.
      • mandy5 Re: wizyta u okulisty z dwulatkiem - krople 16.11.06, 16:05
        Zakrapiając oczy synkowi przez ten okres dopilnuj, żeby nie przebywał w
        nasłonecznionym miejscu ( niewiem czy o tym wspomniał ci lekarz)Ja również
        kropiłam mojemu synowi oczy ( nawet chyba dłużej niż ty), ale atropiną i
        lekarka uprzedziła mnie, żeby mały nie przebywał w nasłonecznionym miejscu. Z
        tą różnicą, że mój syn miał kropione tygodniowo raz jedno, raz drugie oko.
        Mojemu się nie udało , zez znika i pojawia się po pewnym czasie znowu. Teraz na
        drugie z rzędu okulary ( tym razem na 3 miesiące)przy czym musimy przez 45
        minut dziennie z przerwami ćwiczyć oczy. Decyzja zapadnie za 3 miesiące, jeśli
        nie będzie poprawy - czeka nas operacyjne nastawianie gałek ocznych.
        Trzymam kciuki, żeby wam się udało.
        • mela78 Re: wizyta u okulisty z dwulatkiem - krople 16.11.06, 16:22
          mandy5 a ile lat ma Twoja Pociecha i od jak dawna leczycie wzrok?
          o nasłonecznianiu mówiła - unikamy.
          • mandy5 Re: wizyta u okulisty z dwulatkiem - krople 16.11.06, 19:35
            Witaj!
            Przepraszam za literówkę w poście wyżej ( oczywiście miało być córcia)

            Pierwsza wizyta - kiedy mały miał ok. 1.5 roku ( musiałam przejść batalię w
            przychodni, a lekarz nie zostawił na mnie suchej nitki, kiedy zażądałam
            skierowania do okulisty - wówczas były konieczne). Stwierdził, że wymyślam
            dziecku choroby, no i słynne stwierdzenie " do 3 lat samo się unormuje", ale ja
            byłam uparta.
            Leczenie zaczęło się od kropienia atropiną - nie pamiętam w tej chwili ile, ale
            trwało to bardzo długo. Mój syn ma zeza rozbieżnego, ale nie stałego - oko mu
            ucieka. Najpierw było to tylko prawe, potem zaczęło uciekać lewe. Po atropinie
            zeza nie było przez pół roku, po czym znów zaczęło uciekać prawe oko. No więc
            zaczęła się przygoda z okularkami. Miał skończone 2 lata kiedy zaczął nosić, a
            nosił przez rok. W tym czasie ćwiczyliśmy oczy - jest to bardzo trudne kiedy
            dziecko jest takie małe. Była lekka poprawa. Potem znów jakiś czas spokój i
            znów ćwiczenia. Teraz młody ma lat 7 i właśnie dziś dostał na 3 miesiące
            okularki (- 0,5), ale tym razem bez ćwiczeń. Okulary ma nosić kilka godzin
            dziennie( bo nie ma wady wzroku) i obowiązkowo przed telewizorem i monitorem,
            chodzi tylko o ściągnięcie gałek do wewnątrz.
            Za trzy miesiące zapadnie decyzja, czy dalej próbujemy czy już został zabieg.
            Tak więc na razie czekam co będzie dalej.
            Z tego co mówiła mi lekarka łatwiejsze jest leczenie zeza zbieżnego u dzieci.
            A jaką wadę ma twoja córcia?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja