Niegojące się ranki na pupci

IP: *.* 13.03.01, 22:58
No więc jestem już bezsilna, stosuję kremy, areozole inne leki przepisane przez lekarza i nic. Wybieram się do dermatologa, ale to dopiero w piątek. Córka ma 2 latka i już krzyczy, że boli. Połowa pośladków jest jedną wielka odnawiającą się ranką i zaczerwienioną, podrażnioną skórą. POMOCY!
    • Gość edziecko: celina Re: Niegojące się ranki na pupci IP: *.* 14.03.01, 08:19
      A próbowałaś Sudocrem?\n\nCelina
    • Gość edziecko: Kasia Re: Niegojące się ranki na pupci IP: *.* 14.03.01, 09:41
      Witaj, Gosiu! Nie będę mądrzejsza od lekarza, on pewnie wiele się natrudził i wymyślił mądre lekarstwa, ale może pozwól po prostu małej jak najwięcej chodzić po domu z gołą pupcią. Musisz tylko pilnować temperatury w mieszkaniu, myślę, że musi być przynajmniej 21 stopni. Słyszałam też, że bardzo pomaga delikatny strumień ciepłego (nie gorącego!!!) powietrza z suszarki do włosów. No i faktycznie wypróbuj Sudocrem, jest świetny.Pozdrawiam, Kasia.
    • Gość edziecko: mariola Re: Niegojące się ranki na pupci IP: *.* 14.03.01, 12:21
      witaj\nmoze warto byłoby wykąpać córcię wieczorem w delikatnym krochmalu (łyżka stołowa na 1 litr wody).\nwogóle spróbować zasypywać jej te ranki mąką ziemniaczaną. i wietrzyć.\nte sposoby poradziła mi kiedyś położna.
    • Gość edziecko: Kasia Re: Niegojące się ranki na pupci IP: *.* 14.03.01, 16:01
      Cześć, niedawno mieliśmy podobny problem.Lekarz przepisywał nam coraz to nowe i droższe maści i płyny ale nic nie pomagało. W końcu zastosowałam się do rad mamy. Wieczorem kąpałam małą w rumianku, a pupę bardzo grubo smarowałam tiormentiolem i linomagiem na zmianę. Pomogło.
    • Gość edziecko: Basia Re: Niegojące się ranki na pupci IP: *.* 14.03.01, 16:09
      Dokładnie to, co mówi Kasia sprawdziło się i u mnie - Linomag (tani ale świetny), a na takie właśnie zmiany skórne Tormentiol (maść) okazał się REWELACYJNY! Też rada mojej mamy ...
    • Gość edziecko: gosia Re: Niegojące się ranki na pupci IP: *.* 14.03.01, 23:21
      Majka właciwie cały dzięń biegała z gołą pupą, posypywaną mąką ziemniaczaną i jeszcze wykąpię ją na pewno w rumianku. Sudocrem\nkupię jutro, mój lekarz na zastosowanie linomagu oczywiście nie wpadł. Jest trochę lepiej (już!), a córcia jest zadowolona, że biega na golaska. Dziękuję za wszystkie rady, jesteście cudowne!\nGosiasmile)))
    • Gość edziecko: Anka Re: Niegojące się ranki na pupci IP: *.* 16.03.01, 01:11
      Ja stosuje linomag i sudocrem, ale krostki i zaczerwienienia nie schodza. Sprobuje wietrzyc pupe, a moze kapac mala w rumianku albo w krochmalu, juz rece mi opadaja. A moze trzeba zmienic pieluchy? Co Wy na to?
    • Gość edziecko: Basia Re: Niegojące się ranki na pupci IP: *.* 16.03.01, 08:59
      Warto dziecko posmarować Tormentiolem, maść do kupienia w każdej aptece bez recepty. Posmaruj dziecku pupę dość grubą warstwą, to powinno pomóc. Moje dziecko miało żywe rany, po dwóch dniach była widoczna ogromna poprawa i zniknął ból! To było też sugestią lekarki, więc chyba coś w tym jest. Powodzenia i daj znać, jakie będą efekty.
    • Gość edziecko: gosia Re: Niegojące się ranki na pupci IP: *.* 16.03.01, 10:49
      Od dwóch dni Majka chodzi z gołą pupą i posypuję jej ranki mąką\nziemniaczaną i jest duża poprawa.
    • Gość edziecko: gosia Re: Niegojące się ranki na pupci IP: *.* 20.03.01, 22:30
      To ja zaczęłam tę dyskusję i dobre rady, które otrzymałam poskutkowały. Sudocrem + często goła pupa i mąka ziemniaczana, i jak najrzadziej pieluchy. Moja mała ma 2 latka, więc może chodzić bez pieluch, ale nie wiem jak to by wyglądało u młodszych. Pozdrawiam. Gosia
    • Gość edziecko: Agnieszka Re: Niegojące się ranki na pupci IP: *.* 27.03.01, 12:15
      Jeżeli jeszcze karmicie piersią spróbujcie posmarować pupę swoim mlekiem i poczekajcie aż wyschnie. U mnie działało.
    • Gość edziecko: Ula Re: Niegojące się ranki na pupci IP: *.* 27.03.01, 13:40
      U nas przyczyną paskudnych ran na pupie Ani byla zmiana pieluch na Helen Harper. Dlugo trwalo, zanim pojęłam w czym rzecz, a dziecko cierpialo. Widocznie coś w tych pieluchach jest, co szkodziło mojemu, zresztą alergicznemu dziecku. teraz używamy Pampersów (chyba do konca świata, bo Ania wcale nie chce sikać do nocnika)i nie ma problemu. Pozdrowienia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja