poparzenie rocznego dziecka

IP: *.* 18.06.01, 07:19
Wczpraj moja mała wylała na siebie herbatę, i ma brdzo poparzona rączkę i trochę brzuszek.Byłam z nią na pogotowiu, ma załozony opatrunek. Obawiam sie ze będzie miała bliznę, a wiadomu dla dziewczynki to będzie szczególnie przykre co robić aby zaradzic temu.
    • Gość edziecko: Wika Re: poparzenie rocznego dziecka IP: *.* 18.06.01, 07:56
      moja coreczka tez sie niedawno poparzyla mlekiem - miala bardzo gleboka rane bylam z nia u chirurga - radze tobie przejsc sie tez do niego zapisal mi rozne masci na gojenie i potem jak juz sie zagoi trzeba czesto smarowac mascia na gojenie blizn - z tego co mi mowil lekarz to raczej blizny takiej typowej dla oprzen nie powinna miec bo powiedzial ze u malych dzieci gdy skora jest jeszcze mloda to sie ladnie goi tyle ze baaaardzo dlugo no i uwazaj zeby tego oparzenia nie wystawiac za duzo na slocne pozniej a jak juz to z bardzo wysokim filtremlekarz mi mowil ze moze zostac jedynie drobne przebarwienie ktore z czasem tez sie zlejepozdrowienia
      • Gość edziecko: ula2001 Re: poparzenie rocznego dziecka IP: *.* 18.06.01, 14:38
        Mój syn poparzył się wodą z czajnika. Były to głębokie poparzenia stóp i rączki. Był hospitalizowany. Wiem , że tylko fachowa opieka i stosowanie się do zaleceń lekarzy specjalizujących sie w oparzeniach ( chirurdzy dziecięcy)ustrzegło go od przeszczepów i szpecących blizn. Pójdż koniecznie do chirurga i nie zainfekuj ran.Po zagojeniu ran zastosuj poleconą przez lekarza maść ( trzeba to dobrze natłuszczać, ale dopiero po zagojeniu!!!!) i nie opalać.POWODZENIAUla
    • Gość edziecko: Mela Re: poparzenie rocznego dziecka IP: *.* 18.06.01, 11:34
      Dziecko mojej koleżanki, gdy miało niewiele ponad rok, poparzyło sie rumiankiem - wylało na siebie pół szklanki. To tak jakby dorosły wylał na siebie pół garnka. Leczenie trwało ponad rok - wcieranie maści przez pół godziny dziennie, noszenie obciskających opatrunków przez cały czas (koszulka plus opaska na rączkę). Nawet w najwieksze upały. Rok wyjęty z życiorysu, jak teraz mówi.Było warto - teraz nie ma śladu. Dzieckiem powinien się zając lekarz. I to pilnie. Jej córeczkę leczył lekarz ze szpitał dziecięcego w Łodzi.
    • Gość edziecko: Anka, mama Julki Re: poparzenie rocznego dziecka IP: *.* 18.06.01, 12:41
      Kiedy miałam dwa lata poparzyłam głowę i lewe ramię. Na głowę nic mi nie nakładali, natomiast ramię zaklelili mi jakomś podobno super balsamem na oparzenia i teraz nie mam ani jednego śladu na głowie a na ramieniu została mi widoczna blizna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja