upadek niemowlęcia na podłogę

IP: *.* 07.08.01, 14:55
Moja 2 miesięczna córeczka wskutek mojej niezdarnośći wypadła z leżaczka podczas przenoszenia na podłogę z terakoty. Uderzyła się w głowkę. Płakała przeraźliwie przez kilka minut, uspokoiłam ją piersią i teraz śpi. Spadła mniej więcej z wysokości 0. 5 m. Martwię się strasznie i drżę z niepokoju czy jej coś się nie stało. Jakie mogą być objawy niepkojące u tak malutkego dziecka? Czy komuś się zdarzył taki wypadek? jechać do lekarza? na co zwrócić uwagę? Dzięki za ewentualne odpowiedzi.Megi
    • Gość edziecko: guest Re: upadek niemowlęcia na podłogę IP: *.* 07.08.01, 15:28
      Mój Bartek spadł z łóżka jak miał 7 m-cy.Na szczęście nic mu się nie stało!Nawet bardzo nie płakał.Słyszałam,że dzieci-niemowlaki podczas upadku nie napinają mięśni tak jak dorośli i dlatego upadają bezwładnie.Kończy się to zazwyczaj strachem i dzieci i rodziców.Jeżeli dziecko wymiotuje,"leci przez ręce",albo straci przytomność to wtedy należy natychmiast biec do lekarza.Wierzę,że Twojej kruszynce nic się nie stało!POZDRAWIAM
      • Gość edziecko: guest Re: upadek niemowlęcia na podłogę IP: *.* 07.08.01, 18:54
        Nie martw sie na pewno jej nic nie jest.
    • Gość edziecko: guest Re: upadek niemowlęcia na podłogę IP: *.* 07.08.01, 17:23
      Ciężko współczuję. Jest spora szansa że wszystko będzie OK. Nie zadręczaj siebie, nikt nie jest doskonały , każdemu mogło się to przytrafić. Jak będziesz u lekarza możesz wspomniec o tym wypadku. Jeśli nie będziesz mogła żyć z niepokoju czy jest dobrze to ewentualnie możesz sie zdecydować na USG przezciemiączkowe, które wykluczy ci wiele rzeczy. Niepokoić cię mogą także oprócz tego co już napisała poprzedniczka:niesymetryczne żrenice, drgawki, trzymaj się cieplutkogaja
      • Gość edziecko: guest Re: upadek niemowlęcia na podłogę IP: *.* 08.08.01, 16:34
        Najważniejsze że głośno płakała. Najgorzej jak dziecko upadnie i nie płacze. Sprawdź czy ma równe obie źrenice i czy nie będzie wymiotowała (nawet w ciągu 2-dni) - lepiej nie przekarmiaj, żeby nie zwymiotowała , bo wtedy nie będziesz wiedziała, czy to z przekarmienia czy od wstrząśnienia.
    • Gość edziecko: guest Re: upadek niemowlęcia na podłogę IP: *.* 07.08.01, 21:07
      Megi, zgadzam się z tym, co napisały poprzedniczki. Na pocieszenie przeczytaj sobie posty "upadek z kanapy". Dziewczyny opisują upadki ich dzieci. Każdemu się może zdarzyć. Znajdziesz tam parę wskazówek na co zwrócić uwagę i pocieszający morał- żadnemu dziecku nic się nie stało!Nie martw się!!!Pozdr. K.
      • Gość edziecko: guest Re: upadek niemowlęcia na podłogę IP: *.* 08.08.01, 00:07
        dzięki, spieszę donieść, że dziecko jest już wesołe, śmieje sę, je i macha kończynami żwawo. Uffff... Mimo to będą obserwować ją. Niezgrabna Megi
        • Gość edziecko: guest Re: upadek niemowlęcia na podłogę IP: *.* 08.08.01, 10:53
          A NIE MÓWIŁAM!
        • Gość edziecko: guest Re: upadek niemowlęcia na podłogę IP: *.* 08.08.01, 10:54
          ja dla przestrogi jednak napiszę o znajomym 4 misięcznym chłopcu, który spadł z wózka na schodek (podobna twardość co terakota) i wszystko było ok, tzn mały popłakał mama go uspokoiła dwa dni było ok ale jak koleżanka przyznała się mężowi że mały spadł on pędem pojechał na prześwietlenie z małym i okazało się że ma dosć mocno stłuczoną główkę - chociaż nie było siniaka! i obity porządnie bark - a dziecko jak mówię wogóle nie płakało i mama była tym uspokojona....
          • Gość edziecko: guest Re: upadek niemowlęcia na podłogę IP: *.* 09.08.01, 12:03
            Mój też upadł, nawet dwa razy...Raz jak był malutki wysunął sie z fotelika-leżaczka postawionego przy mnie na stole - nogami na krzesło, krzesło sie przewróciło razem z nim i łuuup!!!!!Dostałam zawału, trzęsawki, mojemu dziecku przeszło szybciej niż mnie...strach pomyśleć, gdyby to krzesło tam nie stało......Drugi raz niedawno, wstał w wózku i moment...buch na chodnik!! Nikomu nie życzę, żeby przeżył to co ja. Na szczęście zdrowe toto. ebe
        • Gość edziecko: guest Re: upadek niemowlęcia na podłogę IP: *.* 10.08.01, 06:25
          Bardzo się cieszę!!!przestań z tą niezgrabną, ja ostatnio walnelam synka grzechotką bo mi się wymsneła, poprostujesteśmy mamamigaja
    • Gość edziecko: guest Re: upadek niemowlęcia na podłogę IP: *.* 13.08.01, 20:42
      Nie uwierzycie, ale nam malutka (miała 7 miesięcy) wypadła kiedyś z wózka na asfalt!!! Ja i mąż byliśmy przy niej, a ona miała źle zapięte szelki (ta wiercipiętka już po dwóch krokach usiłowała wstawać w wózku i fruwać). Zagapiliśmy się na sekundę i wtedy ona się wysmyknęła, a ja w tym ułamku chwili zdążyłam wyminąć męża i złapać ją za jedno udo. Dzięki temu nie grzmotnęła z całej siły głową tylko zdrapała sobie skórkę z nosa. Zaczęła okropnie płakać, ale zaraz na pierwszej ławce już ssała cycusia tylko troszkę pojękując. Ale my byliśmy jak martwi z przerażenia. Strzeżonego Pan Bóg strzeże, ale zawsze może się zdarzyć cos co przekroczy przewidywania, obwinianie się nie ma sensu. Moja mama oparzyła mnie 21 lat temu, nie dlatego, że była nieuważna, tylko dlatego, że akurat w tym momencie odpadło dno od kubka!!! Bynajmniej nie mam o to do niej żalu :-). Nie wyrzucaj sobie też niezdarności.
Pełna wersja