kto po migdałach razem z pistonami?

11.11.06, 18:55
W piątek mamy termin zabiegu. Proszę napiszcie jjak Wasze dzieci zniosły
zabieg, jak się czuły po nim, co wziąć do szpitala i jak z jedzeniem itd. Jak
zniosły narkozę, czy coś odczuwały potem w uszach i w gardle i czy słuch
powrócił natychmiast? Czy potem dostały jakieś leki i kiedy mogły wrócić do
przedszkola i formy sprzed zabiegu? Syn ma 5,5 roku i wysiękowe zapalenie z
niedosłuchem. Wcześniej nie chorował prawie wcale, nie wiem skąd problem tego
migdała i czy faktycznie trzeba go usunąć ze względu na uszy. Pozdrawiam i z
góry dziękuję za odpowiedzi
    • 71gosik Re: kto po migdałach razem z pistonami? 11.11.06, 20:04
      Mam ten sam problem i za 10 dni rozstrzygnie się, czy konieczna operacja.
      Niedosłuch zauważony 3 tyg. temu u mojego 3,5-latka, i leczony na razie
      Buderhinem i Otoventem, w piątek lekarz powiedział, że usuniemy także migdała,
      ja sądziłąm, że tylko osuszanie uszu, dotąd nie było mowy o problemie z
      migdałem, zwłaszcza że nikt go dokłądnie nie oglądał (lekarka, do której
      poszlismy 3 tyg. temu nawet nie zauważyła płynu w uszach. I tez nie wiem, czy
      wycięcie migdała to konieczność czy zrobienie porządku na zaś.
      Pewnie wypadałoby skonsultować z kolejnym lekarzem. Ciekawia mnie odpowiedzi na
      Twoje pytania, bo tez je sobie stawiam.
      Małgorzata
    • bobinia Re: kto po migdałach razem z pistonami? 11.11.06, 20:26
      cześć ja właśnie dokładnie 9 dni temu wróciłam ze swoją sześcioletnią córką ze
      szpitala-miała usuwany trzeci migdał i podcinane dwa boczne. Byłysmy tam (w
      Korczaku w Łodzi, bo o ile dobrze pamiętam dzidka33 też łodzianka)od
      poniedziałku do czwartku ale tego czwartku to w sumie nie powinnam liczyć bo po
      obchodzie zaraz pojechałyśmy do domu. Sam zabieg trwa króciutko ale do dziecka
      mozna przyjść dopiero po 16.00 Córa przyszła z sali pooperacyjnej na własnych
      nogach, troszkę była osłabiona, nawet raz jej się zakręciło w głowie ale po pół
      godzinie juz rysowała smilePo zabiegu nie wolno nic jeść dzieci dostają tylko
      herbatkę. Na drugi dzień wcale już nie leżą w łóżkach tylko trzeba przynieść
      dresik, posiłki są już normalne na śniadanie była zupa mleczna i zwykłe
      kanapki. Córa zjadła i jedno i drugie więc ból gardła nie jest jakiś strasznie
      dokuczliwy (zaobserwowałam, że im mniejsze dziecko tym szybciej do siebie
      dochodzi-nastolatki narzekały na ból gardła przez kilka dni po zabiegu a moja
      córka wogóle nie mówiła że ją boli).Poprawa w oddychaniu była u mojej córy
      natychmiastowa -chrapała w nocy niemiłosiernie i miała bezdechy a teraz muszę
      nasłuchiwać czy wogóle oddycha bo tak cichutko spi smile Zmienił jej sie też głos
      z takiego "nosowego" na cieńszy no i lepiej słyszy. Do przedszkola idzie w
      poniedziałek czyli tydzień po wyjściu ze szpitala ; leków żadnych po zabiegu
      nie dostawała ale inne dzieci które gorączkowały dostawały antybiotyk dożylnie.
      Leczyłam te migdały ponad dwa lata bezskutecznie i w tej chwili żałuję że tak
      póxno zdecydowałam się na usunięcie.
      Jakbyś miała jakieś pytania to chętnie odpowiem, bo sama wiem jak się człowiek
      denerwuje przed takim zabiegiem
      pozdrawiam mama Lidki i Igora
    • dzidka33 Re: kto po migdałach razem z pistonami? 11.11.06, 23:02
      Ja nie jestem z Łodzi,ale bardzo dziękuję za odpowiedź. Bardzo interesowałyby
      mnie jeszcze przypadki migdałą połączone z uszami. U nas np w ogóle nie było
      infekcji czy problemów "migdałowych" tylko "uszne". Nie jestem więc przekonana
      co do wycięcia migdała,ale podobno to on coś tam blokuje i jest niedosłuch.
      • bobinia Re: kto po migdałach razem z pistonami? 12.11.06, 14:08
        właśnie się zorientowałam, że z Łodzi jest dzidek33 smile ale to takie podobne
        nicki... niestety w temacie uszu nie pomogę
        pozdrawiam
    • miikaka Re: kto po migdałach razem z pistonami? 12.11.06, 14:26
      Moja córeczka miała zabieg w sierpniu. Miła wysiękowe zapalenie ucha z
      niedosłuchem. Próbowaliśmy leczyć lekami od homeopatycznych, różego rodzaju
      leki rozrzedzające wydzielinę, oczywiście otoventy. Niestey leczenie nie dału
      skutku. Krzywa tympanometrii wciąż była płaska.
      Zabieg w narkozie, bardzo szybciutko doszła do siebie. zabieg o 8 rano, w
      południe wyszlismy do domku (przeprowadzony prywatnie, Wrocław). Gardełko
      trochę bolało i pierwszego dnia była na syropku przeciwbulowym. Co do jedzenia
      nie chciała papek, jadła normalnie (oczywiście nic twardego, ostrego)
      Po trzech dniach pojawiła sie mała krzywa a po 10 dniach była już w normie. U
      nas to b szybko wróciło do normy. Zwykle po zabiegu nadal otoventy i z tego co
      mówiła lekarka to w ciagu miesiąca powinno wszystko wrócić do normy.

      Jeśli chodzi o usunięcie migdała akurat w przypadku niedosłuchu jest to
      niezbędne jesli leczenie nie przynosi efektu. Inaczej powstaną nieodwracalne
      zmiany w uszku (np zrosty powodujace stały niedosłuch a nawet utratę słuchu.

      Trzymam kciuki.
      Pozdrawiam serdecznie
      M.
      • dzidka33 Re: kto po migdałach razem z pistonami? 12.11.06, 15:17
        A czy mogłabyś napisać jak przygotowywałąś dziecko psychicznie do tego zabiegu
        i czy w szpitalu jakoś się buntowało, czy dało sobie zrobić "wkłucie"? Dzięki
        za odpowiedź i przekonanie co do słuszności wycinania migdała.
        • miikaka Re: kto po migdałach razem z pistonami? 13.11.06, 09:32
          Przede wszystki wiedziała co ją czeka. Nie było sensu tego ukrywać...ma niezłe
          radary i tak by podsłuchała. Wytłumaczyłam dlaczego musi mieć zabieg i
          powiedziałam jak będzie wyglądać. Czyli że zaśnie...a przed zaśnięciem dostanie
          motylka jak wszystkie dzieci(była zawiedziona, ze był biały a nie kolorowy).
          Ja po wielu dniach spedzonych w szpitalu gdzie zabieg odbywał się w
          znieczuleniu miejscowym zdecydowałam się na zabieg prywatny własnie w narkozie.
          Zjawiłysmy się w na bloku operacyjnym o 8.00 Mała dostała jakiś syropek
          (podobno eliminujacy pamięć wsteczną). Rączkę miała posmarowaną maścią
          znieczulającą. Cały czas jej coś opowiadałam ale ona nie słuchała była spięta,
          nie było wielkich wrzasków przy wkłuciu, płacz. Potem ją zabrali, chwila płaczu
          i odpłynęła.
          Najważniejsze to twój spokój, dziecko to będzie czuło i mimo strachu napewno
          łatwiej będzie przez to wszystko przejść.
          Głowa do góry, ja byłam przerażona, wszystko jednak trwa krótko. Dzieci
          niesamowicie szybko wracają do siebie po takich zabiegach.
          pozdrawiam
    • dzidka33 Re: kto po migdałach razem z pistonami? 13.11.06, 19:31
      Może jest jeszcze ktoś?
Pełna wersja