Siedząca praca a kręgosłup

IP: *.* 02.10.01, 10:20
Dziewczyny, chciałam zapytać te z Was, które spędzają kilka godzin dziennie w pozycji siedzącej - czy nie macie jakichś problemów z kręgosłupem, a jeśli tak, to jak sobie radzicie (masaże, gimnastyka?). Od jakeigoś czasu strasznie boli mnie krzyż po pracy, doszło do tego, że nawet w knajpce ostatnio nie mogłam wysiedzieć :-( Aktywności fizycznej mi nie brakuje, do pracy jeżdżę rowerem, a i zmalutką w domu też ciągły ruch...Może ktoś mi coś podpowie, z góry dziękuję!
    • Gość edziecko: guest Re: Siedząca praca a kręgosłup IP: *.* 02.10.01, 10:23
      Cześć,mam pracę jak najbardziej siedzącą, a do tego do czerwca zaraz po pracy pędziłam do szkoły i tam siedziałam kolejne kilka godzin. Mój kręgosłup buntował się bardzo, cierpiałam ogromnie :-(i zaczęłam chodzić na basen, pomogło! Pół godzinki pływania raz w tygodniu dało ulgę obolałemu kręgosłupowi.Teraz owszem doskwiera mi, ale jestem w ciąży, więc to już inna bajka.
      • Gość edziecko: guest Re: Siedząca praca a kręgosłup IP: *.* 03.10.01, 07:57
        POlecam swietny masaż, jest to terapia YUMEIHO. Moje bóle po w krzyżu były tak dokuczliwe, że już nie mogłam nawet siedzieć bez bólu. Masaż pomógł - w zasadzie juz nie boli (poza sytuacjami ekstremalnymi -dźwiganie itp.). Jesli Cię interesują namiary (Warszawa), to daj znać, bo nie mam ich w pracy, mogę jutro podać. (cena 80 zł)A poza tym na kregosłup swietnie wpływa jogging.
        • Gość edziecko: guest Re: Siedząca praca a kręgosłup IP: *.* 03.10.01, 08:27
          Dzięki, Mario - ja niestety z południa, do Warszawy daleko...Ale zmuszam co wieczór mojego ślubnego do masaży, to trochę pomaga....
          • Gość edziecko: patsik Re: Siedząca praca a kręgosłup IP: *.* 03.10.01, 20:17
            o kręgosłupie mogłabym książkę napisać.zaczęło się jeszcze w ogólniaku,kiedy to schyliłam się nad wanną a wyprostowanie wywołało taki ból,że prawie zemdlałam...potem jakoś rozeszło się po kościach.Potem znowu była podobna "akcja"-tym razem poszłam do ortopedy,który nie stwierdził nieprawidłowości(a chodzić prawie nie mogłam)i zalecił ...panadol.Potem była ciąża,więc normalne,że boli...potem druga,więc też normalne.Trzeciej nie było a dalej bolało,szczególnie po odkurzaniu i farbowaniu włosów(pozycja:zwis nad wanną).zrobiłam prześwietlenie kręgosłupa:ok,poszłam do ortopedy-powykręcał mnie na wszystkie strony-ok.wymyślił jakieś naświetlania(lampą solux i czymś tam jeszcze-na zmianę).pomogło na pół roku.wpadłam na pomysł,że skoro nie pomógł ortopeda,może zwykły rodzinny będzie miał pomysł.i to był strzał w dziesiątkę! od razu z moich opowieści wywnioskował,że cierpię na nawykowe wypadanie dysku i jedynym ratunkiem jest dla mnie nastawianie kręgosłupa co jakiś czas,żeby wszystko "powskakiwało"na swoje miejsce.szczęście miałam tym większe,że on sam okazał się stosownym specjalistą(broń Boże przed znachorami!!!,można nie wstać z wózka!!!).po pierwszym zabiegu zaczęłam chodzić(kiedy do niego przyszłam,nie mogłam stanąć na lewą nogę),a po trzecim nie czułam,że mam kręgosłup.rewelacja!i tak powinnam co pół roku(jeśli nie ma nagłych wypadków a na razie nie było!).oczywiście,żadnych gwałtownych ruchów,mycia głowy nad wanną i dźwigania z wyprostowanymi kolanami.a doraźnym sposobem na wypadnięty dysk jest rzeczywiście basen(ciało się rozluźnia i jest duże prawdopodobieństwo,że wróci na miejsce,chociaż nie zawsze się tak dzieje :((.i znowu długi post...a taka małomówna jestem,że nie potrafię z ludxmi rozmawiać oko w oko...fenomen jakiś... :))patsi
    • Gość edziecko: guest Re: Siedząca praca a kręgosłup IP: *.* 05.10.01, 23:20
      Mnie rownież boli kręgosłup dzieki siedzącej pracy,chodzęna aerobico-gimnastykę,ale najlepiej pomaga basen, a ostatnio płasko śpię.Dorota
Pełna wersja