kamienie w woreczku zółciowym

IP: *.* 22.10.01, 12:21
Czesć!Mam pytanie do mam, które miały/mają kamienie w woreczku żółciowym. Otóż wyszło że mam ich "liczne i drobne, ułożone wzdłóż ujscia worecza żółciowego". Nic mi kompletnie na razie na szczęscie nie dolega w związku z tym. Ale internista "polecił" usunąć cały woreczek. I tu pytanie czy tylko moja internistka ma tak sredniowieczne metody?????Przecież oprócz skalpela i laparoskopi czyli usunięcia woreczka, można jeszcze brać leki na "rozpuszczenie" kamieni, albo "rozbić" je ultradzwiękeim czy nie wiem jak to fachowo się nazywa. Proszę was o pomoc, czy z waszego doswiadczenia wynika żeby wziąc się za to teraz, czy dać sobie spokój, czy zacząc leczyć czy usunąć. Miałyscie podobny problem?Marta
    • Gość edziecko: slvkoleczko Re: kamienie w woreczku zółciowym IP: *.* 24.10.01, 10:16
      miałam ten sam problem tyle że w maju zeszłego roku miałam usuniety woreczek. Z moich rozmów z chirurgiem, który robił USG wynika że większość kamieni jest uwapniona a te sa niewrażliwe na leczenie farmakologiczne (poza tym jest ona b.drogie ok 200 zł/2 tyg). Większość kamieni powoduje prędzej czy później objawy (a zapewniam że nie są przyjemne)Poza tym mój lekarz w przychodni kazał mi czekac (może sie rozpuszczą) ale chirurg wyprowadził mnie z błędu twierdząc że często kamienie których sie nie usunie prowadzą do perforacji woreczka lub nowotworu tegoż. Obie perspetywy nie są zbyt różowe... A zabieg laparoskopowy jest naprawdę mało inwazyjny ja poszłam do spzitala w czw w piatek byłam operowana a w pon wyszłam do domku. W zasadzie po 1,5 mies od zabiegu jadłam juz wssytko i teraz czuje się lepiej niz z woreczkiem. Aha o to jaki rodzaj kamieni masz wystarczy zapytac lekarza na USG (jedne sa a drugie nie są echoujemne ale nie pamietam które). Zdrowia i powodzenia Sylwia
    • Gość edziecko: guest Re: kamienie w woreczku zółciowym IP: *.* 26.10.01, 06:46
      Dziękuję Sylwio za odpowiedz. Chciałabym ci zadać jeszcze pytanie. Jak się usunie woreczek, to kamienie robią się dalej jak jest tak askłonnosć, ale gdzie? Tzn tak mi się wydaje że gdzies się robią, jak robiły się wczesniej. Czy ty długo "chodziłas" z tymi kamieniami?Jak rozumiem miałas kolki czy nie wiem jak to fachowo okreslić. A skąd się wytwarza, gdzie potem żółć potrzebna do trawienia? Czy stosuje się deitę czy jak? Nie ma to wpływu jesli potem się zajdzie w ciążę to brak woreczka nie odgrywa roli? Zakręciłam mocno z tymi pytaniami, ale chciałabym wiedzieć. PozdrawiamMarta
      • Gość edziecko: guest Re: kamienie w woreczku zółciowym IP: *.* 26.10.01, 07:35
        Żółć która zbiera się w woreczku to jej nadmiar który w razie potrzeby może być zużyty... Mnie też nurtuje pytanie - i co dalej? Co z prawidłowym trawieniem itp. Miałam usuwany woreczek laparoskopowo 2 lata temu, diety żadnej stosować nie muszę - golonek itp. nigdy nie jadałam :) i żadnych dolegliwości nie mam :)Najlepiej usunąć woreczek z kamieniami, ja po kilku atakach kolki jestem o tym przekonana, a ból był taki że mdlałam więc naprawdę nie ma się co zastanawiać. A rozbicie ultradźwiękami pomoże doraźnie bo kamienie znowu się pojawią.Mnie lekarz powiedział że ponieważ jestem młoda (miałam 24 lata) żadnych skutków ubocznych mieć nie będę i zupełnie cholecystektomia nie wpłynie na moje normalne funkcjonowanie.Ale ja pisałam też nurtuje mnie jak to wygląda od strony medycznej, metabolizm tłuszczy, praca wątroby gdy nie ma woreczka żółciowego... Może jest tu ktoś kto nam wyjaśni?Pozdrawiam :)
        • Gość edziecko: guest Re: kamienie w woreczku zółciowym IP: *.* 26.10.01, 10:21
          Ja miałam usuwany woreczek 3,5 roku temu. Myślę że nie ma co zwlekać i lepiej go usunąć. Wcześniej przez kilka lat lekarze stawiali mi diagnozę, że to żołądek, a w dniu w którym dostałam ostatniego ataku bólu, najpierw mówili że to salmonella, a na drugi dzień, że stres (!!!). Skończyło się tak że od woreczka poszło zapalenie trzustki (na szczęście łagodne) i trzymali mnie dwa tygodnie w szpitalu zanim mogli zoperować sam woreczek. Horror. Lepiej więc usunąć go teraz laparoskopowo i mieć święty spokój. Mnie musieli ciąć i teraz nie najpiękniej wygląda ta blizna...Acha, diety żadnej nie stosuję ale wiadomo, że smażonymi się nie obżeram.
    • Gość edziecko: guest Re: kamienie w woreczku zółciowym IP: *.* 27.10.01, 20:53
      marto jak już pisałam ataków miałam w sumie kilka (tak nazywa się to kolką). Z kamieniami chodziłam w sumie ponad 2 lata. TZn tyle czasu minęło od pierwszego USG do operacji.Nie warto z tym zwlekać. PO opoeracji dietę stosowałam tylko przez miesiąc. JAsne że musze troche uważać bo jak przecholuję z ilośćią lub zjem cos bardzo tłustego to troszkę mnie boli wątroba (ale wtedy wystarcza raphaholin).gdyby coś jeszcze to napisz odpowiem . A z tego co wiem to usunięcie woreczka nie jest żadnym przeciwskazaniem np do ciąży - można z tym normalnie żyć. POzdrawiwm Sylwia
Pełna wersja