Problem z antybiotykiem i priobotykiem

15.11.06, 07:43
Mam pięciomiesięcznego szkraba muszę mu podawać antybiotyk i priobotyk
problem w tym, że mały w ogóle nie chce tego przyjmować raz spróbował i teraz
odmawia współpracy. Priobotyk to chyba Lactofal albo jakoś tak taki proszek w
saszetce do wymieszania z wodą. Czy można go wymieszać z czymś innyn, żeby
zabić podły smak tego cholerstwa. A jak podać antybiotyk, którym on pluje a
nie mam serca mu zatykać ust.
    • bammbi Re: Problem z antybiotykiem i priobotykiem 15.11.06, 08:53
      musisz podawać strzykawką ! zaopatrz się w małej 2,5 i 5 ml (lepiej te
      mniejsze) strzykawki w aptece (są po 10 groszy) i podawaj mu strzykawką do buzi
      w policzek - koniecznie podawaj przy antybiotyku probiotyk i to często (2 razy
      dziennie minimum) musisz mu podawać strzykawką, to najłatwiejszy sposób.
      Zabawiaj go, zeby nie bał się, priobiotyk (lacidofil, lakcid czy inny) ma dobry
      słodziutki smak, więc mały nie powinien narzekać wink musisz być uśmiechnięta i
      zachęcaj zabawiaj on już przecież dużo rozumie.
      Co do antybiotyku to ważne jak wiesz jest dokłądne odmierzanie i podanie
      dziecku dokładnych dawek w równych odstępach czasu, nie wiem czy mozna to
      łączyć (ulotka) z czymkolwiek, często trzeba podać na czczo (zależy który,
      ulotka) Naprawdę trzeba z tym bardzo uważać, żeby maluszkowi nie narobic
      problemów. Podawaj strzykawką w policzek - ostatecznie (drastyczna metoda)
      możesz zatkać mu nosek (tak robią w szpitalu) ale ja też nie popieram tych
      metod. Z tym że pamiętaj że jeśli pominie dawkę lub wypluje to bedzie dla niego
      więcej szkód niż korzyści, poszukaj lekarza który przepisuje ant. tylko w
      ostateczności, sama mam podobny problem
    • kasiadzie Re: Problem z antybiotykiem i priobotykiem 15.11.06, 10:10
      Ten lek osłonowy, który daje się przy antybiotyku śmiało możesz wysypać np. do
      startego jabłuszka. Ja tak robilam i Mały jadl ze smakiem. Z antybiotykiem jest
      gorzej- one mają obrzydliwy smak- ale jak dziecko nie chce przyjmować to
      koniecznie zadzwoń do pediatry, byc moze trzeba bedzie przejść na zastrzyki...u
      nas tak było. Mały mial obustronne zapalenie ucha-antybiotyku za żadne skarby
      nie chciał, no i na zastrzykach sie niestety skończyło. Bo wyleczyć trzeba było.
      Pozdrawiam

      --------------------------------------------------------------------------------
      Kwiatki, bratki i strokrotki
      Adrianek taki słodki!!
      • lambert77 Re: Problem z antybiotykiem i priobotykiem 15.11.06, 11:02
        poszedłem z małym do lekarza bo nam lekko kasłał w nocy stwierdziła
        zaczerwienione gardełko i wypisała recepte o tym że dostałem dla małego
        antybiotyk dowiedziałem się dopiero w aptece. Nie wiem czy pani doktor miała
        gorszy dzień bo jedyne co powiedziała to to że z takiego gardła to może wyjść
        wszystko od zapalenia uszu po oskrzela i płuca. Mały nie gorączkuje podobno nie
        ma żadnych szmerów w płucach. Prawdopodobnie zaraził się jakimś cholerstwem ode
        mnie. Znajoma farmaceutka poradziła, żeby nie podawać tego antybiotyku póki
        naprawdę nie będzie potrzebny no ale żona się uparła a teraz chce zrezygnować.
        Nie specjalnie podoba mi się rezygnowanie z antybiotyku tylko dlatego, że
        dziecku nie smakuje ale jakoś to trzeba będzie załatwić. Kurde czy oni tego nie
        mogą w jakiś smakach robić. Skoro można robić syrop o smaku bananowym to
        dlaczego antybiotyk tak nie może wyglądać.
        Więc ten priobotyk może być mieszany z czym innym??? A naprzykład dodać go do
        jakiejś herbatki?? Bo mały dostał dzisiaj swoje pierwsze rozwolnienie po
        antybiotyku i zaczynam się gubić w tym wszystki i troszkę martwić. Bycie ojcem
        to jednak nie są same plusy sad
        • bammbi Re: Problem z antybiotykiem i priobotykiem 15.11.06, 12:22
          dla mnie to w ogóle jest chore dawać "profilaktycznie" antybiotyk, skoro nie ma
          szmerów to widocznie nie trzeba takiego silnego leku, jak już zaczęliście dawać
          to musicie dawać dalej, bo można małemu wyrządzić krzywdę, ja bym tak od razu
          nie podawała antybiotyku już następnego dnia po lekkim kasłaniu w nocy,
          niestety dzisiejsi lekarze się asekurują zlecając na wszystko antybiotyk,
          argumentacja tego lekarza jest śmieszna, chyba że jest to małe kilkutygodniowe
          dziecko, jeśli zawsze dziecko będzie dostawać antybiotyk - nawet bez istotnej
          potrzeby- to dopiero zacznie wam chorować, nie wypracuje własnej odpornosci
          którą nabywa się właśnie przez kontakt z wirusami i bakteriami i zwalczanie
          siłami organizmu a nie antybiotykami, lekarzom nie żal maluszków i przepisują
          bez potrzeby takie silne leki, wiem coś o tym, moja pediatra też daje małej
          zawsze antybiotyk nawet na katar - ja zazwyczaj czekam i nie podaję - i okazuje
          sie że mała zawsze sama zwalcza infekcję a od lekarza zawsze słyszę "trzeba bo
          sama sobie nie poradzi" Z tym że jeśli już podaliście choć 1 dawkę to trzeba to
          ciągnąć
          • esima Re: Problem z antybiotykiem i priobotykiem 14.02.07, 18:01
            moja malutka ma 5 i pół miesiąca, tydzień temu załapała zapalenie oskrzeli,
            lekarka przepisała antybiotyk i syropki. Jako że zapalenie oskrzeli jest w
            większości wypadków wirusowe, ale lekarze i tak zapisują antybiotyk,
            uzasadniając to tym, że może dojść do nadkażenia bakteryjnego. Po
            przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw doszliśmy do wniosku że antybiotyku
            nie podamy (chyba że będą symptomy nadkażenia bakteryjnego tzn. zielona
            wydzielina i wysoka gorączka)jedynie syrop wykrztuśny i homeopatyczny. Byliśmy
            na kontroli i okazało się że oskrzela czyste mała wyleczyła siępo tygodniu.
            Jedynie co zostało to lekko zaczerwienione gardło i mała chrypka, ale lekarz
            stwierdziała że to nic poważnego, mam nadzieję że organizm sam zwalczy tę
            drobną infekcję.
            Bardzo sięcieszę że nie zaczęło się tak szybko od antybiotyków, bo potem ciężko
            jest wyjść z tego błędnego koła. Ja sama jako dziecko wciąż brałam antybiotyki
            i wciąż chorowałam.
Pełna wersja