Gość edziecko: guest
IP: *.*
05.11.01, 20:10
Witam.Ostatnio zobaczyłam w tv reklamę nowych produktów Gerbera z serii "Naturalnie Proste" - miały byc JEDNOSKŁADNIKOWE aby łatwiej było sprawdzić cytuję: "który składnik diety powoduje alergię u mojego dziecka". Niezwykle zadowolona pobiegłam do sklepu i od razu kupiłam wszystkie dostępne rodzaje w naiwnosci nie czytając składu napisanego drobnym drukiem z tyłu etykietki - przecież miały być jednoskładnikowe... Dopiero w domu zorientowałam się że wiele z nich (nie wszystkie) mają w swoim składzie MĄKĘ RYŻOWĄ oraz SKROBIĘ ZIEMNIACZANĄ stosowaną jako zagęstniki! Akurat moje dziecko jest uczulone na ryż (wiem też, że wiele dzieci jest uczulonych na ziemniaki). Długo szukałam składnika który uczula moje dziecko, bo nie podejrzewałam "niewinnego" kleiku ryżowego który codziennie dodawałam do mleka. Uważam że reklamowanie tych produktów jako pomagających wykryć alergen jest skandalem - przecież nie można w taki sposób zarabiać na chorych (bo przecież alergia jest chorobą) dzieciach. Całkowicie straciłam zaufanie do tej (jak mi się dotąd wydawało) solidnej firmy. Dzwoniłam na infolinię - powiedziano mi, że "moja uwaga zostanie przekazana kierownictwu"; na pytanie kto zatwierdzał skład tych produktów usłyszałam, że lekarze z Instytutu Matki i Dziecka (co zresztą zaznaczone jest na etykiecie) - w związku z tym pojawia mi się w głowie kilka pytań:ˇ Czy wśród lekarzy zatwierdzających byli też alergolodzy? A jeśli tak to:ˇ Czy ci lekarze wiedzieli, że produkt ma być skierowany do dzieci z alergią pokarmową? A jeśli tak to:ˇ W jaki sposób firma otrzymuje takie zezwolenie? A jeśli ........(?) to:ˇ Czy warzywa we wszystkich produktach tej firmy są naprawdę ekologiczne?Wiem, że to co powyżej napisałam jest mocnym zarzutem i mam nadzieję, że bezpodstawnym, ale mam też nadzieję, że ten post trafi także do Gerbera i dostaniemy wyjaśnienie.A wy, drogie mamy alergicznych dzieci - CO O TYM SĄDZICIE ?Pozdrawiam.