Gość edziecko: Adaś
IP: *.*
04.02.02, 09:04
Kochani, od kilku dni rehabilitujemy wraz z żoną nasze dziecko. Wykryto u niego niewielką asymetrię (wmożone napięcie) i nieczęste, ale występujące zasiskanie piąstek - mała ma ponad 3,5 miesiąca. Jeśli ktoś wie czy skuteczny jest masaż Shantalla prosze napisać - taki masaż również wykonujemy. Wykonujemy tez ćwiczenie Vojty polegające na uciskani guzów czołowych i punktu między żebrami, aby wywołać pewne odruchy u dziecka - i tu jest problem: mała strasznie przy tym płacze, nie z bólu, ale raczej dyskomfortu i strachu. Kiedy kładę ją na plecki i złapię za klatkę i głowę już piszczy z przerażenia i zaczyna płakać, czy to normalne? Rehabilitant, który uczył tego ćwiczenia, stwierdził, ze to normalne i że oczywiście są dzieci które zupełnie nie płaczą przy tym ćwiczeniu. Ona nalezy to tych płaczących niestety. I tutaj moje pytanie tak jak w temacie - czy to stresuje dziecko? A może zaprzestać wykonywania ćwiczenia? Czy to nie odbije się źle na jego psychice? Prosze o odpowiedzi. Dzięki.