syrena2005
21.11.06, 10:02
bylam wczoraj u lakarza z moim synkiem. mial juz koncowke kaszlu i kataru i
pojechalam na kontorle czy wszystko jest ok. okazlo sie ze tak, ale mam
przyjechac na jeszcze jedna wizyte bo moze sie okazac za ma znow angine.( 3
tyg wczesnien mial ropna )
gardlo czyste, oskrzela czyste w zasadzie wszytsko dobrze.
lekarka zajzala w karte i widzi ostatno czesto jestesmy na wizytach i pyta
ile razy maly mial angine - wiec mowie ze 2x ropna, a tak to tylko
zaziebiony, chore gardlo. patrze a lekarka wypisuje mnie skierownie do
laryngologa i sugeruje usuniecie trzeciego migdala. pytam jak to, po co,
przeciez az tak czesto nie choruje, a teraz taki okres i dzieciaki tym
bardaziej choruja jak chodza do przedszkola...mowi ze trzecie moze "siac"..
teraz nie wiem czy faktycznie usunac ten trzeci migdal, czy przeczekac, czy
co. jak maly wyzdrowieje to pojde do laryngologa skontrolowac mogdalki, ale
zeby odrazu usuwac!. kurde i tak odrasta to za 2 lata znow mam wycinac?
co sadzicie o wycinaniu migdalow? czy 2x w roku angina to duzo, na tyle duzo
zeby wycinac miglalki??