Gość edziecko: MariaMamaOli
IP: *.*
04.04.02, 13:55
upracie wracam do mycia zębów.... różne były rady... ale u naszej Olki nic, ale TO NIC nie skutkuje, ani prośby, ani groźby, ani opowiadanie o bakteraich co zjedzą ząbki, czy o doktorze, ani zabawianie, ani inne historie, ani mycie na przemian z mamą, czyli dosłownie i w przenośni - NIC. Raz jak umyłam na siłę to się wkurzyła, zaczęła płakać i obrzygała mi pół łózka z dywanem i pościelą włącznie... mimo wszystko chciałabym żeby myła zęby, może ktoś ma jeszcze w domu takiego kategorytcznego przeciwnika mycia zębów?????? i coś wymyśli na co ja nie wpadłam? - zdesperowana Maria