Migrena-czy ktos moze mi pomoc?

IP: *.* 18.05.02, 21:37
Cierpie...Cierpialam od dziecka i rozne rzeczy ze mna wyczyniali, przebadali we wszystkie strony i za kazdym razem twierdzili:"Zajdzie pani w ciaze, urodzi pani dziecko, wszystko minie!" Przyszedl czas, zaszlam w ciaze, urodzilam dziecko i nie minelo.Czekam juz prawie osiem miesiecy, zeby minelo.I wlasnie mam atak, ktory trwa od 4 dni (najdluzszy mialam ok miesiaca) i blagam, moze ktoras z Was zna cudowny srodek lub codotworce?Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze najbardziej cierpi moj syn, bo jego mama nie jest w stanie sie ruszyc,albo chodzi prawie ze nacpana.jestem z W-wy i wiem, ze mi pomozeciemiska
    • Gość edziecko: MartaB Re: Migrena-czy ktos moze mi pomoc? IP: *.* 18.05.02, 22:46
      Witam,Też jestem migrenowcem i też borykam się z tymi przyjemnościami :( od dziecka. Nie wiem co Ci poradzić bo nie wiem jakiej specjalności lekarze Cię badali i jakimi metodami z migrenami walczysz. Na pewno powinien zobaczyć Cię neurolog (jeśli jeszcze tego nie zrobił), są bowiem leki które zapobiegają występowaniu ataków np. Divascan - praktycznie do ciągłego stosowania - i to właśnie neurolog musi zadecydować czy kwalifikujesz się do ich zażywania (przynajmniej tak było w moim przypadku :) ) Divascan jest dosyć skuteczny. Kiedy go brałam napady migreny praktycznie się nie pojawiały, a nawet jeśli to ataki były słabsze i szybciej ustępowały. Obecnie jestem mamą karmiącą więc wszelkie specyfiki nie wchodzą w grę, ale jak tylko pojawia się aura biorę apap i idę spać. Z doświadczenia: nie ma co czekać żeby ból się pojawił, a tym bardziej nasilił. Najlepiej zdusić go w zarodku. W moim przypadku to skutkuje :) Jeśli chcesz to pisz na priva.Pozdr...MB :hello:
      • Gość edziecko: aneea Re: Migrena-czy ktos moze mi pomoc? do Marty IP: *.* 20.05.02, 09:11
        Marta, mozesz mi napisac ile ten lek (Divascan) kosztuje? Jest refundowany (niepoprawna optymistka... ;) )?Temat interesuje mnie ze wzgledu na meza, ktory cierpi migrene. Bede wdzieczna za odpowiedz:hello: An.
        • Gość edziecko: MartaB Re: Migrena-czy ktos moze mi pomoc? do Annea IP: *.* 25.05.02, 21:41
          Hejka,Sorry że wcześniej nie odpisałam, ale gdzieś ten wątek się zapodzlał i przypadkiem odnalazłam go właśnie tutaj :) Tego czy lek jest refundowany niestety nie wiem, a co do ceny to fiolka - 60 tabletek - przed ponad rokiem kosztowała mnie prawie 20 zł. Tego na ile taka fiolka wam starczy też nie jestem w stanie powiedzieć bo wszystko zależy od tego jakie dawkowanie zaleci lekarz.Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce z paskudztwem,MB :hello:
      • Gość edziecko: Paulina Re: Migrena-czy ktos moze mi pomoc? IP: *.* 25.05.02, 22:41
        Sprawdziłam właśnie w Pharmindexie - Divascan w ubiegłym roku kosztował ( sugerowana cena, w aptece +/- 10%) 60 tabletek - 19,64 zł, a 100 tabletek 28,87 zł, lek pełnopłatny, chyba że coś w tym roku się zmieniło.PozdrawiamPaulinaP.S. Znalazłam też w odnośniku do niby odpowiedników płyn o nazwie Mariomigran - Herbapolu, cena 7,35 zł i jest o nim napisane tak: preparat roślinny o działaniu p/migrenowym, sok ze świeżego ziela złocienia maruny - można zapytać lekarza, ja pierwszy raz o tym słyszę, a migreny lepiej nie leczyć na własna rękę!
    • Gość edziecko: Zilka Re: Migrena-czy ktos moze mi pomoc? IP: *.* 19.05.02, 07:16
      Kiedyś był duży wątek na temat migreny na forum zdrowie kobiety na www.gazeta.pl, może go poszukaj. Ja mam takie doświadczenia z bólami głowy:Przede wszystkim pytanie czy masz migrenę - wymioty, światłowstręt, no i ból nie do wytrzymania.Nie ma jednego dobrego lekarstwa ale branie prochów przeciwbólowych podobno nie jest dobrym wyjściem bo tylko nakręca tą spiralę. W szpitalu na Banacha jest Poradnia Bólu Głowy (tylko nie pomyl bo jest też po prostu Poradnia Bólu) i Pani Doktor zajmuje się migrenami. Dla mnie rekomendowała dihydroergotaminę to jest nie przeciwbólowe tylko do ciągłego brania. Nawet jakoś tam działały, codziennie jedna tabletka, ale to się trzeba zdecydować na codzienne branie prochów. Acha, to nie było jakieś strasznie restrykcyjne i np. zapomnienie tabletek na weekend nie powodowało natychmiastowego bólu głowy, miały bardziej długofalowe działanie.Ale i tak w końcu trafiłam do wspaniałego neurologa (zainteresowanym mogę podać adres), po wykonaniu iluś tam badań, itd. odkryliśmy, że to nie są migreny tylko tzw. samoistne bóle głowy (objawy podobne ale wbrew pozorom coś innego), głównie związane ze stresem i dał mi do ciągłego brania DOXEPIN. W pierwszej chwili lek może przerażać bo jest antydepresyjny i antylękowy ale minimalna dawka na dobę to 30 mg a ja brałam 10 mg, ale codziennie, przez ostatnie 2 lata chyba i moje bóle głowy przeszły jak ręką odjął. A wcześniej głowa potrafiła mnie boleć 4-6 razy w miesiącu, np. parę dni bez przerwy, kładłam się spać z bólem głowy, wstawałam z bólem głowy, potworne. I jeszcze się to nasilało, tuż przed trafieniem do niego wylądowałam na pogotowiu. Wiem jakie to jest okropne, kompletnie uniemożliwa normalne funkcjonowanie.Teraz jestem w ciąży i na początku odstawiłam Doxepin ale po 4 miesiącach głowa znowu zaczęła mnie wyłączać z normalnego życia, po zasięgnięciu informacji w kraju i zagranicą zaczęłam go brać znowu i pewnie przestanę jakiś miesiąc przez porodem.Acha coś co przemawia na korzyść Pana doktora jest to, że nie jest naciągaczem, wystawia człowiekowi recepty na kilka miesięcy tak żeby nie trzeba było do niego ciągle latać (i płacić, bo ja akurat chodziłam do niego prywatnie). Moim zdaniem też dobrze świadczy o człowieku.A tak w ogóle trzymaj się bo wiem jakie to potworne. Acha ja jeszcze przykładałam sobie termofor do tej bolącej głowy ale to ulga raczej chwilowa niż permanentna.
    • Gość edziecko: Gosiafka Re: Migrena-czy ktos moze mi pomoc? IP: *.* 19.05.02, 09:55
      U mnie takie napady bólu głowy pojawiają się 2/3 razy w miesiącu ,czasami rzadziej.Budzę się już z takim pulsującym punkcikiem :gun: i wiem że to TO :cry:W zeszłym roku byłam tak przerażona tymi bólami że nawet robiłam badania z tomografią włącznie.Moja metoda: zdusić ból w zarodku ( to podobno typowe dla migreny) jak pozwoli się jej rozkręcić nie opuści do końca dnia.Po drugie po zażyciu tabletki(tek) położyć się spokojnie chociaż na 20 minut.Na mnie doskonale działa Saridon .W miniony piątek nie miałam Saridonu przy sobie i myślałam że umrę w pracy.nawet uczniowie mieli litość :lol:Pozdrowionka Gosia
    • Gość edziecko: sawlb Re: Migrena-czy ktos moze mi pomoc? IP: *.* 19.05.02, 10:26
      Oj biedulka!!! Wiem co to. Mi sie zdarza 1-2 razy w roku i zaczelo sie dopiero jakies 3 lata temu,po porodzie ..UGH! Wredna przypadlosc!!!Naczytalam sie sporo na ten temat bo nie chcialam brac lekow, zwlaszcza,ze w czasie karmienia sa one niezbyt porzadane a juz w czasie ciazy zupelnie. No i rozpracowalam ja troche. Przede wszystkim zauwazylam,ze musi byc kilka sprzyjajacych okolicznosci by sie pojawila. W moim przypadku to sa np zmiany hormonalne (ciaza,karmienie lub znp),do tego zmeczenie(niedospanie lub nadmiar snu),niskie cisnienie(deszczowa pogoda np),zbyt dlugie siedzenie przed komputerem i/lub stres. Podejzewam tez banany i mleko bo czuje sie po nich akurat niespecjalnie. Banany sa czesto uwazane za czynnik sprzyjajacy migrenie ze wzgledu na duza zawartosc tyraminy (substancji na ktora wiele osob jest oczulonych). Zgadzam sie z dziewczynami,ze najwazniejsze to zdusic w zarodku. Znalazlam na to mnostwo sposobow do wyprobowania ale zanim na nie trafilam to sam organizm podpowiedzial mi kilka. M in swietnie (w moim przypadku) dziala magnez (konska dawka),swieze powietrze i sen.Unikanie wgapiania sie w monitor komputera i masaz karku. Pomaga tez olejek eukaliptusowy. To co wyczytalam pokrywa sie m in z moimi odkryciami. Magnez bardzo czesto zalecany jest osobom cierpiacym na migrene i to w dawkach dziennych.Wazne jest tez by poobserwowac i swoj styl zycia i diete bo b czesto migrena ma podloze alergiczne,emocjonalne lub meteorologiczne. Sa wogole 2 rodzaje-pierwsza i najczestsza to migrena dziedziczna i ta objawia sie najczesciej wystepowaniem aury,dretwieniem konczyn itp. Druga to migrena o podlozu typowo alergicznym.Sa tez leki homeopatyczne pomagajace leczyc i zapobiegac atakom migreny. Mi pomaga kali bich. ale moze warto wybrac sie do dobrego homeopaty bo im lek lepiej dopasowany tym wieksza szansa powodzenia. Zalaczam jeszcze link do mojej `radosnej tworczosci`czyli `madrosci` ktore zebralam na ten temat. Moze znajdziesz cos co Ci pomoze.Oby, oby oby!!!!Trzymam mocno kciuki.:)http://umamy.homestead.com/migrena.html
      • Gość edziecko: w Re: Migrena-czy ktos moze mi pomoc? IP: *.* 19.05.02, 21:56
        Ja mam migrene raczej zadko, zle moj syn cierpi na nia "nalogowo". Srednio atak raz w tygodniu, ze wszelkimi dolegliwosciami, tzn. bol glowy, swiatlowstret i wymioty. Lekarze bezradnie rozkladali rece. Teraz leczymy to medycyna naturalna i odpowiednia dieta. Tak jak juz napisala Bogusia glowny skladnik jedzenia odpowiedzialny za migrene to tyramina. I niestety zawarta lista zywnosci zawierajaca ja jest dosc dluga. Skaldnik ten powoduje zwezanie zyl co powoduje migrene. Lista zywnosci to: wszystkie sery plesniowe (wiekszosc serow zoltych tez sie do nich zalicza), drozdze i wszystko co je zawiera, grzyby, czerwone wino, piwo; wermut; awokado; banany; rodzynki; maliny; parowki; watrobka z kurczaka; wywary z miesa i kosci; salami; czekolada; cola; puszkowe, suszone i solone ryby, przetwory w occie, sledzie; kwasna smietana; sos sojawy, tofu. Jak Twoje migreny nie sa tak uciazliwe to pewnie wystarczy tylko kontrolowac, zeby w ciagu jednego dnia nie jesc zbyt duzo potraw z tej listy. Dobrze tez jest prowadzic notatki, kiedy mial miejsce atak, jaki dzien tygodni, o ktorej godzinie, co sie jadlo w ten dzien, co sie wydarzylo. Jezeli jakis czynnik sie powtarza to mozna go uwazac za sprawce i starac sie go wyeliminowac.Pozdrowienia i skutecznej walki z migrena.
    • Gość edziecko: kabat Re: Migrena-czy ktos moze mi pomoc? IP: *.* 20.05.02, 08:00
      Ja też cierpię na mogreny, Do bólu głowy dochodzą torsje. Ostatnio tak się odwodniłam, że zdrętwialy mi ręce, nogi twarz, nie mogłam chodzić i mówić. Mąż przerażony wezwał pogotowie. Lekarz zalecił wizytę u neurologa i leczenie. Podobnie jak u Ciebie nic nie znaleziono. Lekiem podobno działającym bardzo szybko jest Maxal. Może o nim słyszałaśpozdrawiamLidka
    • Gość edziecko: mostrowska Re: Migrena-czy ktos moze mi pomoc? IP: *.* 21.05.02, 09:57
      Cześć!Skutecznym, aczkolwiek drogim lekiem - działajacym od razu jest Imigram. Lek przepisywany jest na receptę i podobno teraz jest już refundowany. Ja zaczęłam, wg wskazań jednego z pism dla mam z małymi dziećmi jak tylko zaczyna boleć wziąć apap i popić kawą. Karmię więc inne leki nie wchodza w grę.POzdrawiam.Acha. CHodziłam ostatnio do fizjoterapeuty i on polwcił mi spróbować jak coś zacznie sie dziać poćwiczyć- wiążania w odcinku lędżwiowym moga być bardzo naciągnięte i rozluźnienie ich może zapobiec atakowi.M.
    • Gość edziecko: Paulina Re: Migrena-czy ktos moze mi pomoc? IP: *.* 23.05.02, 22:53
      Witaj!Cierpiałam ( i teraz też mnie meczą, ale już nie cierpię) na migreny od czasu szkoły podstawowej. Nasiliło się to po maturze i egzaminach na studia - przez miesiąc chodziłam nieprzytomna. Pierwsze dwa lata studiów też wiązały się z wymiotami, płaczem i PRZERAŹLIWYM bólem co ok. 2 tygodnie. Silne leki ( tramal. ketonal, coffecorn i inne) nie pomagały, bo wszystko zwymiotowałam, odwadniałam się i zwijałam się w kłębek na kilkanaście okrutnych godzin. Czynnikiem wywołującym ból był głównie stres ( egzaminy, jakieś ważne wydarzenia) , dieta ( sery pleśniowe, czerwone wino, sos tatarski), okołomiesiączkowy czas, a więc hormony. Lekarze przepisywali rózne środki, ale zawsze zjawiałam się po ataku. Po smierci babci, wylądowałam z mama na izbie przyjęć i tam lekarz podał mi zastrzyk z papaweryną, pyralginą ( uwaga - często uczula, sprawdzić to!!!!) i hydroksiziną - bardzo popularna mieszanka. Zasnęłam po niej na dwie godziny i obudziłam się jak nowo narodzona. Potem zawsze sugerowałam to lekarzowi i naprawdę pomagało!!! Czasem jakiś lekarz zalecał jednak kroplówkę, czy inny lek, bo twierdził, że to mało skuteczne, ale nie pomagało tak radykalnie. Ciąża i pierwszy rok karmienia bez migren, teraz od pół roku pojawiają się okołookresowo i ponieważ nadal karmię piersią , nie moge brać tego zastrzyku 9 przede wszystkim nie zawsze mogę pozwolić sobie na luksus zaśnięcia po hydroksizinie, a nie chcę też obciążać córeczki). Dostaję teraz ( ale nie dopuszczam do rozwinięcia się ataku, tylko jak czuje mroczki i TO dziwne uczucie, że atak tuż , tuż), dostaję połowę dawki w zastrzyku pyralginty, nie pomaga to w 100%, ale sprawia, że ból jest delikatny i mogę funkcjonować. czasem pomaga czopek i tabletka panadolu extra ( staram się wtedy ograniczyć przez kilka godzin karmienie). Chyba jestem szczęściarą , że udało mi się znaleźć tak prosty i tani środek - warto czasem spróbować tych zwykłych metod, zanim sięgnie się po leki specjalistyczne ( na mnie za bardzo nie działały, a list leków, które przujęłam przez te kilkanaście lat, jest długa). Tablwtki mi nie odpowiadały, bo nawet łyk wody powodował wymioty, teraz wiem, że najważniejsze jest niedopuścić do rozwinięcia ataku i zdusić w zarodku. Jeśli pomaga sen, to polecam hydroksizinę ( w zastrzyku lub syropie), działa nasennie i lekko uspokajająco. Życzę wszystkim Wam jak najmniej ataków!!!!Pozdfrawiam paulina
      • Gość edziecko: i2h2 Re: Migrena-czy ktos moze mi pomoc? IP: *.* 25.05.02, 20:40
        W szpitalu na Banacha w Warszawie jest poradnia bólów głowy czy jakoś podobnie. Przyjmują tam dwie bardzo miłe lekarki, zwł.dr T. Domitrz. Zostałam przebadana od stóp do głów i z powrotem, określono mi typ migreny (he he) i... na razie przestałam tam bywać, bo zaszłam w ciążę i na ten czas mi minęło. Po porodzie jak na razie miałam tylko jeden atak i czekam co dalej (Niunia ma już cztery miesiące i nic!). Mnie zawsze pomagała tabletka aspiryny popita czarną kawą, ale koniecznie na samym początku ataku. Oczywiście w ciąży i przy karmieniu wykluczone.Trzymajcie się, podobno wśród migreników jest mnóstwo geniuszy, więc może któraś z nas też ma szanse.Acha, do tej poradni trzeba mieć skierowanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja