neurolog zapisał...

IP: *.* 27.06.02, 13:00
Cześć!Byłam dzisiaj z moją trzymiesieczną córeczkaą u neurologa. Po zbadaniu stwierdził, że dziecko jest zdrowe, ale troche nerwowe. Zapisal mi i dziecku różne ziołowe preparaty: Sedomix (dla mnie i dziecka), Magvit (dla mnie), Lactomag - B6 (dla dziecka)oraz szyszki chmielu (dla mnie). Szczrze mowiąc nie jestem zwolenniczką podawania dziecku zbyt dużej ilości leków. Znacie te preparaty? Czy są bezpieczne dla dziecka? asia
    • Gość edziecko: Alka Re: neurolog zapisał... IP: *.* 27.06.02, 13:12
      Laktomag B6 to po prostu preparat magnezu z witaminą B6, która podobno pomaga przyswajać magnez i dodatkowo wspomaga układ nerwowy, ale w jaki sposób to nie wiem.Acha, już wiem (z ulotki wyczytałam): działa uspokajająco, znosi zaburzenia nerwowo-mięśniowe. Napisali jeszcze, że niedobór wit. B6 prowadzi u dorosłych do rozwoju zapalenia nerwów obwodowych a u dzieci powoduje zaburzenia w czynnościach ośrodkowego układu nerwowego. Ufff Pozostałych preparatów nie znam.Może - jeśli naprawdę jesteście takie nerwowe - wystarczy żebyś piła melisę? Jeśli karmisz piersią to Ziuzia też się uspoko. Tyle leków? Na mój gust za dużo. Może poradź się jeszcze innego lekarza?Pozdrófka :hello:Alka
    • Gość edziecko: w Re: neurolog zapisał... IP: *.* 27.06.02, 15:25
      Nie znam tych preparatow to nie moge Ci nic o nich napisac. Ale przeciez lekarz zapisal je dla Twojego dziecka. Badal Twoje dziecko. Takze napewno sa bezpieczne dla niego i powinnas mu je podawc. Jezeli masz watpliwosci to czemu nie wypytalas lekarza o te wszystkie leki, ktore Ci przepisywal, zeby Ci dokladnie wyjasnil co to jest i po co?Czytajac Twoj post odnioslam wrazenie, ze nie ufasz swojemu lekarzowi.Chciaz ja bym nie podawala dziecku tego co sugeruja eMamy na forum ale to co zapisal lekarz. On chyba wie lepiej bo badal Twoje dziecko.Pozdrowienia i jak masz watpliwosci to wroc do lekarza i wypytaj.
    • Gość edziecko: goskax Re: neurolog zapisał... IP: *.* 27.06.02, 20:48
      Pomimo całego szacunku do lekarzy po kilku doświadczeniach mam ograniczone zaufanie do nich ... Bałabym sie podawać tyle preparatów małemu dziecku (podawanie czegoś w nadmiarze może zaburzyć funkcjonowanie całego organizmu ) Może warto skonsultować z jeszcze jednym neurologiem ?
    • Gość edziecko: madzia22 Re: neurolog zapisał... IP: *.* 27.06.02, 22:15
      Skonsultuj się nie tyle z kolejnym neurologiem, ile ze swoim pediatrą. On lepiej wie, jak rozwija się twoje dziecko i czego może potrzebować, a co jest mu z pewnością zbędne.Madzia
    • Gość edziecko: kadyga Re: neurolog zapisał... IP: *.* 01.07.02, 20:04
      Mamo Zuzi, masz wątpliwości i bardzo dobrze, że je masz. Nie zgadzam się z "w", że jak lekarz zalecił to tak jest dobrze. Nie podwarzam oczywiście kompetencji tego lekarza, ale sądzę, że jeśli coś nie wzbudza do końca Twojego zaufania to trzeba to sprawdzić, ale może oczywiście, jeśli dziecko zdrowe, to po prostu skonsultuj podawanie tych leków jedynie ze swoim pediatrą.Pozdrawiam Katarzyna mama Franka
    • Gość edziecko: Gruszka Re: neurolog zapisał... IP: *.* 01.07.02, 23:54
      Kiedy Marysia miała ok. 2 mies. lekarz stwierdził, że jest zbyt nerwowa, za mało śpi itp. Zapisała jej i mnie również furę leków. Niby wszystko łagodne,ale jak zaczynamy "wyciszać" lekami tak małe dziecko, to co będzie dalej?! Dziecko było zdrowe, nic mu nie dolegało. Dobrze jadło, dobrze rosło. Tyle, że dużo płakało, byle co wywoływalo łzy i mało spało. Nasza pani pediatra postukała się w głowę. Mnie doradziła "totalna olewkę", czyli gary w zlewie nie zając, a kanapkami też człowiek wyżyje ;) . A dziecku? Ograniczać nowe bodźce, wprowadzac sztywny plan dnia i... przyzwyczaić się. Pomogło. Masia (dziś 3,5 roku) wyrosła na małego nadwrażliwca, ale z każdym dniem lepiej radzi sobie z otaczającą rzeczywistością. Jest kontaktowym, wesołym dzieckiem, świetnie sobie radzi w przedszkolu. Każdą nową sytuację przeżywa może bardziej niż jej rówieśnicy, ale w niczym jej to bardzo nie przeszkadza. Były cięzkie chwile, gdy wydawało się, ze najlepiej dać dziecku coś na uspokojenie i po sprawie. Korzystaliśmy z pomocy psychologa, by wiedzieć czy dobrze postępujemy. Rozmawiałam z lekarzami. Z wyjatkiem tamtej pani doktor nikt nie nakłaniał nas do lekowego działania. Dzis patrzę na swoją córkę i wiem, że poradzi sobie ze stresem własną siłą, a nie pigułką. Z jednym wyjątkiem: zażywałam podczas karmienia magnez,zresztą teraz tez go biorę. Bo rzeczywiście niedobór magnezu zwiększa nerwowość (a stres powoduje jego ubytki). Wielu ludzi ma niedobór magnezu. Z tym, że ja miałam oznaczany poziom magnezu we krwi.
Pełna wersja