Gość edziecko: anyaa
IP: *.*
16.07.02, 16:33
Hej,Moj synek ma ukończone 11 miesięcy i słabe napięcie mięsni. Od czasu, kiedy skonczył pół roczku chodzimy na rehabilitację (wiem, ze zaczęliśmy dość późno, ale początkowo trafiliśmy na kiepską lekarkę, ktora zbagatelizowała problem). Moj synek jeszcze nie chodzi, nie stoi i nawet nie probuje sie podnosić. Siadac zaczął w 10 miesiącu życia, z leżenia na brzuszku - i jak dotąd jest to jedyny sposób na osiąganie przez niego pozycji siedzącej. Porusza sie glównie pelzając. Przy tym wszystkim jest szalenie ruchliwy i widać, ze chcialby zrobić bardzo wiele rzeczy, ktore mu przez te słabe mięsnie nie wychodzą.Do tej pory starałam sie za bardzo nie przejmować i skupiać na rehabilitacji, ale coraz bardziej zaczynam się martwić, ze mój synek nigdy nie będzie w pełni sprawny.Bardzo prosze, podzielcie się swoimi doświadczeniami. Czy Wasze pociechy mialy podobne problemy? Jeśli tak, kiedy nabywaly podstawowe umiejętności (chodzenia na przykład) i jak to wyglądało? Slyszałam, ze takie dzieciaczki zawsze już będą miały problemy z napieciem mięsniowym, ale ciekawi mnie jak bardzo te problemy utrudniają codzienne zycie.I jeszcze jedna prośba. Może znacie jakiegoś godnego polecenia rehabilitanta w Warszawie? Chcialabym pomóc mojemu Misiowi poprez odpowiednie ćwiczenia, a obecna rehabilitantka nie widzi sensu w domowym ćwiczeniu.Liczę na Waszą pomoc. Pozdrawiam serdecznie,Ania