niesmiertelne zielone kupy - co lekarz to co inneg

30.11.06, 11:04
powracajacy na tym forum temat zielonych kup teraz dotknal mnie. moj maly
(prawie 5 mies) od niemal miesiaca robi zielone, rzadkie kupy ze sluzem.
Angielscy lekarze (mieszkam w londynie) zgodnie z panujaca tu polityka "jak
nie umiera, to jest ok", kompletnie to olali. JEden polski lekarz stwierdzil,
ze to moze byc oznaka alergii i zeby nie przejmowac sie kolorem, ale sluzu w
kupie byc nie powinno. Dieta nic nie dala. BAdania nie wykazaly zadnej
infekcji. Drugi orzekl, ze sluz w kupie u karmionego piersia dziecka moze
byc, ale kolor jest niedobry. zalecil lakcid. dajemy juz ponad tydzien, a
kupy sa takie same, tylko ze nawet 4 dziennie. Znajomy ordynator pediatrii w
warszawie powiedzial mi, ze teraz panuje taka polityka, zeby generalnie to
olewac, bo uklad trawienny sam sie w koncu z tym upora. A ja, madrzejasza o
te sprzeczne opinie zostalam z dzieckiem, ktore ma zielone sraczki. I co z
tym fantem zrobic?
    • amwaw Re: niesmiertelne zielone kupy - co lekarz to co 30.11.06, 11:08
      Jaka to była dieta?
      Nie powinno być śluzu w kupie.
      • zobrien Re: niesmiertelne zielone kupy - co lekarz to co 30.11.06, 12:05
        klasyczna eliminacyjna. Indyk, ryz i gotowana marchewka. Zero mleka i
        przetworow, jaj, chleb tylko chrupki, nic co moze uczulac. I nic. Alergolog
        pediatra stwierdzila autorytatywnie, ze to chyba jednak nie alergia (bo przy
        okazji mial cala buzie w czerwonych krostkach). Ja tez uwazam, ze sluzu w kupie
        nie powinno byc. Wczesniej nie mial, wiec nic w tym normalnego. A rada
        typu "niech sie pani nie martwi" doprowadza mnie do pasji. Rownie dobrze moglby
        mi poradzic, zebym sie przeleciala w ramach spaceru na Marsa.
    • kto7 Re: niesmiertelne zielone kupy - co lekarz to co 30.11.06, 12:46
      Absolutnie nie traktuj mojej odpowiedzi jako wskazówke, ponieważ trudno w
      dzisiejszych realiach patrzeć na pewne zabobony inaczej niż z przymróżeniem
      oka, ale dla ciekawości oto co powiedziała moja pielęgniarka środowiskowa na
      temat zielonych kup: otóż nie kazała nigdy podchodzić do malucha ,,z wiatrem,,
      oraz uprzedzała by bardzo ,,szczelnie,, okrywać piersi - w przypadku karmienia
      cyckiem, by nie narazić ich na żaden wiaterek ani zimno, bo właśnie wtdy
      pojawiają się zielone kupy.
      Przeprowadziłam się z mężem w swego rodzaju nisze na skale krajową, a to z
      powodu wybudowania naszego hangaru właśnie w takiem skansenowym klimacie, stąd
      tego typu ,,rady,, tutaj-zauważyłam, że są na porządku dziennym. Inna bajka
      moje własne doświadczenie ,,z wiatrem,,smile
      Życze cirpliwości i szybkiego powrotu ślicznych żółto-brązowych kupek
      • zobrien Re: niesmiertelne zielone kupy - co lekarz to co 30.11.06, 15:33
        Sprobuje, he he. Ale cos mi mowi, ze nie poskutkuje smile
    • margaret_76 Re: niesmiertelne zielone kupy - co lekarz to co 30.11.06, 15:34
      My też mieliśmy problem z zielonymi kupami. Najpierw pojawiły się kupy
      zielonkawe, stopniowo ewoluowały w kierunku naprawdę ciemnozielonych. Potem
      pojawiły się problemy skórne tj suchość, wysypka i swędzenie. Mój synek miał
      alergię pokarmową. Po przejściu na Nutramigen (nie myłam w stanie jeść tak
      rygorystycznie) kupy zaczęły wracać do normy po 2-3 tyg.
      Generalnie pediatrzy nie przejmują się kolorem, byleby nie było sluzu ani krwii.
      Ale my zaobserwowaliśmy, że jak małemu jakieś jedzonko nie odpowiada to kupa się
      zmienia na zielonkawą. Jeśli przejdzie po 1-2 dniach tzn, że organizm
      zaakceptował nowości żywieniowe.
    • jola427 Re: niesmiertelne zielone kupy - co lekarz to co 30.11.06, 15:39
      Jak moja córka zaczęła robić zielone kupy to pomyślałam, że coś jest nie tak.
      Poszliśmy do gastrologa i kazał nam olać kolor kupek, aby nie było śluzu i
      krwi. I tak też zrobiłam. Kupki się zmieniły same jak przestałam o tym myśleć,
      nie mam pojęcia kiedy. Myślę, że jak zaczęła dostawać już więcej jedzenia, a
      nie mleka.
      Pzdr. Jola
      • zobrien Re: niesmiertelne zielone kupy - co lekarz to co 30.11.06, 15:46
        Po lekturze innych watkow na wyzej wymieniony temat zastanowilo mnie, ze
        wiekszosc problemow z zielonymi kupami zaczynala sie, kiedy dzieci mialy 4 albo
        4, 5 miesiaca. Moze to rzeczywiscie taki okres w dojrzewaniu ukladu
        pokarmowego? Jak myslicie?
        • jola427 Re: niesmiertelne zielone kupy - co lekarz to co 30.11.06, 15:52
          Ja właśnie tak myślałam, ale nie mam pewności. Gastrolog powiedziała mi
          tak: "Po co się pani tak przygląda tym kupom, swoim też się pani przygląda?"
          Więc stwierdziłam, że może rzeczywiście niepotrzebnie wyciągam wilka z lasu. No
          i tak jak wcześniej pisałąm problem sam zniknął.
          Aha, zapomniałam. Podawaliśmy Lakcid raz dziennie.
          Pzdr. Jola
    • mooh Re: niesmiertelne zielone kupy - co lekarz to co 30.11.06, 15:47
      Gdyby synek był na mieszance, a nie na piersi, mogłabyś spróbować przestawić go
      na preparat niskolaktozowy. A może warto by sie pokusić o taki eksperyment?
      Naturalny pokarm jest bardzo bogaty w laktozę, a dla niektórych dzieci to
      problem. Tak się moze dziać na przykład po kuracjach antybiotykowych. Często
      dochodzi wtedy do przejściowej nietolerancji. Wystarczy ograniczyć cukier
      mleczny na kilka-kilkanaście dni, podać probiotyk i sytuacja wraca do normy.
      Może tak jest u Was?
      • zobrien Re: niesmiertelne zielone kupy - co lekarz to co 30.11.06, 17:39
        mooh, czytasz w moich myslach. Mi tez to przyszlo do glowy i jesli uda mi sie
        kupic bez recepty mleko LF (lactose free) to sama sprobuje pokonac te kupska.
        Szkoda tylko, ze trzeba bedzie malego odstawic od cyca, ale przez tydzien sie
        przemeczymy.
    • pmierzow Re: niesmiertelne zielone kupy - co lekarz to co 30.11.06, 17:38
      Moja pediatra (mam do Niej b. duze zaufanie) powiedziala, ze zielona kupa u
      dziecka karmionego piersia jest normalna, podobnie jak sluz (uklad trawienny
      produkuje sluz od pierwszego dnia zycia dziecka). W tej sytuacji ja sie nie
      przejmuje.
      • zobrien Re: niesmiertelne zielone kupy - co lekarz to co 30.11.06, 17:44
        No tak, ale nie od miesiaca i nie w postaci zielonej galarety.... Raz na czas
        to rozumiem, ale zeby non stop?
    • lelpoldek Re: niesmiertelne zielone kupy - co lekarz to co 01.12.06, 11:14
      mój synek też w 3-4 miesiącu walił zielone kupy dostał lakcid na początku małą
      dawke i przez tydzień nic później dawkę zwiększyliśmy i poskutkowało, także nie
      ma co trzeba czekać, ale ochronnie dostawał jeszcze lacidofil.
    • pacsirta Re: niesmiertelne zielone kupy - co lekarz to co 02.12.06, 20:24
      Też niedawno poruszałam ten problem na formu (wątek "Kto faktycznie pokonał
      zielone kupy"). Kupy były ze śluzem, w różnych odcieniach zieloności, problem
      zaczął się, gdy dziecko miało ok 3,5 miesiąca. Trzy tygodnie temu córeczka
      złapała infekcję i wtedy kupy były naprawdę paskudne, zielone jak szpinak, dużo
      śluzu. Po kilku dniach, jak infekcja jej mijała, wygląd kup zdecydowanie się
      poprawił i już od ponad dwóch tygodni robi piękne pomarańczowe kupy, bez
      żadnego śluzu. Nie wiem, z czego to wynika, czy dojrzał jej układ pokarmowy, a
      bodźcem była infekcja... W każdym razie kupy mnie zachwycają (wprost
      proporcjonalnie do tego, jak mnie martwiły przez wiele tygodni).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja