zobrien
30.11.06, 11:04
powracajacy na tym forum temat zielonych kup teraz dotknal mnie. moj maly
(prawie 5 mies) od niemal miesiaca robi zielone, rzadkie kupy ze sluzem.
Angielscy lekarze (mieszkam w londynie) zgodnie z panujaca tu polityka "jak
nie umiera, to jest ok", kompletnie to olali. JEden polski lekarz stwierdzil,
ze to moze byc oznaka alergii i zeby nie przejmowac sie kolorem, ale sluzu w
kupie byc nie powinno. Dieta nic nie dala. BAdania nie wykazaly zadnej
infekcji. Drugi orzekl, ze sluz w kupie u karmionego piersia dziecka moze
byc, ale kolor jest niedobry. zalecil lakcid. dajemy juz ponad tydzien, a
kupy sa takie same, tylko ze nawet 4 dziennie. Znajomy ordynator pediatrii w
warszawie powiedzial mi, ze teraz panuje taka polityka, zeby generalnie to
olewac, bo uklad trawienny sam sie w koncu z tym upora. A ja, madrzejasza o
te sprzeczne opinie zostalam z dzieckiem, ktore ma zielone sraczki. I co z
tym fantem zrobic?