Posiew moczu - pytanie "techniczne" do mam dziewczynek

IP: *.* 27.08.02, 05:46
Dziewczyny, mamy dziewczynek ! Mam pytanie natury "technicznej" : jak pobieracie próbke moczu na posiew ??? Lekarz kazał nie do woreczka (co jest stosunkowo proste), ale "łapaC" do sterylnego pojemnika, bo jak do woreczka to beda to tez bakterie ze skóry, który zafałszują wynik. Ha ! Nawet próbowałam, ale mowy nie ma. Weronika nawet siusiała, ale jest "tam" tak ciasno, że wszystko poleciało "rowkiem", że sie tak obrazowo wyrażę i nie złapałam ani kropli, nie wspominając o środkowym strumieniu. Może jakieś rady ???
    • Gość edziecko: ez Re: Posiew moczu - pytanie "techniczne" do mam dziewczynek IP: *.* 27.08.02, 09:03
      A wydawało mi się, że wysłałam odpowiedź. Polecam woreczek a przed przemycie dokładne skóry Rivanolem i swoich rąk też. Asia miała kilka razy tak robione badanie i ani razu nie wyszły nam bakterie.
    • Gość edziecko: plepla Re: Posiew moczu - pytanie "techniczne" do mam dziewczynek IP: *.* 27.08.02, 11:37
      Mam ten sam problem z moją Mimi (prawie 20 miesięcy). Od 3 dni próbujemy pobrać jej mocz na posiew ... i figa! Do woreczka na badanie ogóle udało się - worek przykleiłam szczelnie (brr, odrywanie jest okropne!) podczas snu dzieciątka. Ale do pojemiczka Mimi za nic nie che nasiusiać, może się powstrzymywać godzinami. Próbowaliśmy"ją wziąc z zaskoku" poczas biegania z gołą pupą - siusia na dywan a na widok podstawionego "kubeczka" momentalnie przestaje. Nie wiem co robić? W laboratorium bezwzglednie zabronili pobierania moczu na posiew do worka!!!
    • Gość edziecko: 100089 Re: Posiew moczu - pytanie "techniczne" do mam dziewczynek IP: *.* 28.08.02, 18:36
      cześc,byłam dzisiaj u gastrolożki, która ma podobno świetny patent na łapanie siusiu. My musimy robić to badanie w obłędnych ilościach i do tej pory łapałam do woreczka. A przepis wygłąda tak: postawić dziecko gołe z gołymi stópkami w wannie (brodziku) i pokropić brzuszek zimną wodą. Dzidziuś po chwili siusia i łapiesz środkowy strumień bez bakterii. Podobno skuteczne na 100%. Od jutra próbuję. Powodzenia!W.
      • Gość edziecko: Isia Re: Posiew moczu - pytanie "techniczne" do mam dziewczynek IP: *.* 28.08.02, 22:46
        Violik, powodzenia. Napisz, jeśli się uda. U mojej Kasi poskutkowało za pierwszym razem, ale potem niestety się już uodporniła. Rezygnowałam, kiedy nogi mi zdrętwiały od stania nad nią i chlapania wodą. Mam nadzieję, że u Was będzie lepiej. Dodatkowo podawałam kubeczek z piciem. A ten przebiegły diabełek i z tego sobie nic nie robił tongue_out
        • Gość edziecko: Wwiola Re: Posiew moczu - pytanie "techniczne" do mam dziewczynek IP: *.* 29.08.02, 17:49
          Weronika ma 4 mies. więc "stawianie" raczej nie wchodzi w gre :) Tuż po obudzeniu rozebrałam Małą nad umywalką, umyłam porządnie pupę i czekałam... Moczyłam jej nogi, brzuszek... (takie sposoby znalazłam na tym forum w starszych postach). Nic z tego. W końcu położyłam ja zwyczajnie na pieluszce i wtedy w najmniej spodziewanym momencie łobuz zaczął siusiać :) Złapałam kilka kropel. Potem jeszcze raz ją dokładnie umyłam przegotowaną wodą i założyłam woreczek. Do analizy poszły obie próbki - zobaczymy co z tego będzie :) Ehhhhh z chłopakami łatwiej :) , ale z dziewczynkami ciekawiej :)
          • Gość edziecko: leszek26 Re: Posiew moczu - pytanie "techniczne" do mam dziewczynek IP: *.* 29.08.02, 21:46
            Wiola!!!Moja córcia Marysia choruje na refluks dlatego musi mieć co miesiąc badanie moczu na posiew.Również ma 4 miesiące .My rozbieramy małą z pieluchy , ja ją poję herbatką lub mleczkiem a mąż pilnie obserwuje i czatuje z pojemnikiem :ouch: później po karmieniu polewam jej brzuszek wodą i trochę łaskoczę troche trzeba czekać ale w końcu jest efekt-mamy siusiu- cała rodzinka się cieszy :bounce:Życzę dużo cierpliwości i owocnego wyczekiwania :hello:
            • Gość edziecko: plepla Re: Posiew moczu - pytanie "techniczne" do mam dziewczynek IP: *.* 04.09.02, 16:30
              BUUUU!!!!!!!! Nam nadal nie udaje się pobrać prawidłowo (jałowo) moczu. Tak jak radziła jedna z dziewczyn przemyłam skórkę rivanolem, przykleiłam woreczek, w który Mała szybciutko nasiusiała i ..... mocz okazał się nieprawidłowo pobrany - wykryto 3 rodzaje bakterii. Przed siusianiem bezpośrednio do kubeczka Mimi wzbrania się - potrafi rano 2 godziny "wisieć" nad kubeczkiem i nie popuścić kropelki, a potem siuuuuuuuuu na dywan, a gdy podkładam pojemniczek przestaje!!. Wybróbowaliśmy już chyba wszystkie metody ... Jeśli nie wymyślimy czegoś do poniedziałku Mimi czeka cewnikowanie ...
              • Gość edziecko: SylwiaKarolina Re: Posiew moczu - pytanie "techniczne" do mam dziewczynek IP: *.* 04.09.02, 17:19
                Spróbuj tak : umyj dziecko dokładnie PRZEGOTOWANĄ wodą, wytrzyj jałową gazą (broń Boże ręcznik, nawet czysty) i dopiero wtedy rivanol, znowu wytrzyj jałową gazą i teraz woreczek. Ten sposób podała mi pani ze szpitalnego laboratorium bakteriologicznego i zadziałało. Mała w pierwszym badaniu miała podobno olbrzymią ilość groźnych bakterii, a po pobraniu tym sposobem mocz był jałowy, bez leczenia.Pozdrawiam,Sylwia
                • Gość edziecko: plepla Re: Posiew moczu - pytanie "techniczne" do mam dziewczynek IP: *.* 04.09.02, 17:21
                  Dzięki Sylwio! A czy ty ten mocz przelewałaś do jałowego pojemniczka, czy zawoziłaś do laboratoruim w woreczku?
                  • Gość edziecko: SylwiaKarolina Re: Posiew moczu - pytanie "techniczne" do mam dziewczynek IP: *.* 04.09.02, 17:39
                    Pakowałam woreczek wraz z zawartością do jałowego pojemnika.Powodzenia, oby tym razem się udało, bo to cewnikowanie, brrrrrr.....SylwiaP.S. Też mieliśmy takie cyrki z pobieraniem, mała zdecydowanie odmawiała współpracy, miała wtedy rok i 9 m-cy. A jak się zorientowałam, że potrafi się trzy godziny powstrzymać, zupełnie świadomie, to postanowiłam wykorzystać okazję i wyciągnęłam jej pieluszkę. W ciągu miesiąca pożegnałyśmy się z nimi na dobre, a tak to pewnie bym jeszcze dobrych parę miesięcy czekała, nie podejrzewając jej o takie możliwości. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :).
                  • Gość edziecko: maliza Re: Posiew moczu - pytanie "techniczne" do mam dziewczynek IP: *.* 05.09.02, 06:34
                    Moja pani doktor kazała przelewać do pojemniczka, ale nie "górą", czyli tym brzegiem gdzie było przyklejone, bo tam są bakterie, ale trzeba uciąć nożyczkami (czystymi) róg woreczka i tak przelac do pojemnika. Tak tez zrobiliśmy i nie było bakterii.Metoda z wanną jest u nas również skuteczna, ale nie chlapiemy brzuszka, tylko puszczamy wodę (nie na dziecko, tylko żeby sobie szumiała) i czekamy na efekty.
              • Gość edziecko: ez Re: Posiew moczu - pytanie "techniczne" do mam dziewczynek IP: *.* 05.09.02, 07:19
                Bardzo mi przykro że się nie udało jak się uda to napisz wszystkie odetchniemy
    • Gość edziecko: gemma Re: Posiew moczu - pytanie "techniczne" do mam dziewczynek IP: *.* 05.09.02, 11:18
      Ja do tej pory zawsze miałam problem z pobieraniem moczu na posiew, ale ostatnio dostałam z przychodni taka płytkę zamykaną w pojemniku, którą dziecko miało obsiusiać. Zdaje się, że na tej płytce była juz pożywka dla bakterii, stąd unika się przelewana moczu. Trzeba dziecko umyć i podłożyć te płytke pod strumień moczu. Jest to łatwiejsze od łapania moczu do pojemnika, bo w zasadzie nie trzeba niczego łapać. ;)Wynalazek niby świetny, co z tego, jak Zuzka najpierw zaczęła siusiać, a dopiero potem pozwoliła sie umyć... :crazy:POzdrawiam i życzę dobrych wyników :hello:gemma
Inne wątki na temat:
Pełna wersja