michalina7
04.12.06, 15:00
Do tej pory moje dziecko zaakceptowało tylko 2 syropy/lekarstwa i brało je
bez zbędnych ceregieli: CebionMulti i syrop z cebuli. Reszta syropów jest fe
i nie ma sposobu żeby namówić mojego prawie 2-latka do połknięcia specyfików.
Próbowałam zamienić łyżeczki, najpierw smaczna herbatka, potem nagle syrop -
Mały wypluwał. Udawałam, że na łyzeczkę wlewam krople Cebionmulti - po
skosztowaniu i zorientowaniu się, że to jednak nie Cebion Mały pluje. Potem
był bajer z Misiami, że najpierw piją misie i słonie potem synek. Numer też
nie przeszedł. Musiałam zastosować efekt siłowy, który nie do końca się
sprawdza, bo przy podawaniu lekarstwa muszą być obecne 2 osoby, ale jak na
razie jest najbardziej skuteczny. Przy efekcie siłowym stosuję specjalną
strzykawkę-dozownik, ale i tak połowa lekarstwa laduje na dywanie.
Wczoraj oglądałam Supernianię, która powiedziała, że nie wolno dzieciom
podawać lekarstw na siłe, tylko sposobem. Zastanawim się, jaki sposób
Superniania mogłaby mi podsunąć na podawanie syropów.
Dziewczyny, może Wy macie jakieś wypóbowane i skuteczne patenty?