PROBLEMY ZE SNEM - PŁACZ I KRZYK

IP: *.* 04.12.02, 23:38
Witam wszystkich zainteresowanych!Mam problem z moją roczną córeczką, która od kilkunastu dni budzi się w nocy z strasznym krzykiem i płaczem. Nie pomaga tulenie ani przystawienie do piersi, już nie wiem co robić aby jej pomóc ( i sobie ). Nie ma temperatuty jest ogólnie zdrowa tylko ten straszny płacz i krzyk. Proszę o rady mam które przechodziły coś podobnego.Ps. Madzi prawdopodobnie wyrastają nowe ząbki, ale czy to może powodować takie sytuacje?
    • Gość edziecko: misie_pysie Re: PROBLEMY ZE SNEM - PŁACZ I KRZYK IP: *.* 05.12.02, 03:56
      Mam to samo!!!! Moja Zuza ( ma niewiele ponad rok) budzi się czasem z takim płaczem, że nie wiem co robić. Cycuś nie pomaga, tulenie i noszenie na rękach też nie. I w dodatku jest zwykle w półśnie.Moja metoda: wieczorem staram się ją wyciszyć, bo wydaje mi się, że te nocne pobudki to wynik nagromadzonych emocji. A jak się już zdarzy taka sytuacja, to najpierw z mężem próbujemy ją dobudzić - zapalamy światło, Zuza w moich ramionach obserwuje jak Tatuś robi różne wygibusy :crazy: a jak jest troszkę lepiej to do akcji wkracza cycuś :) i po chwili (czasem krótszej, czasem dłuższej) Zuza słodko :sleep:I co ciekawe- zwykle karmię ją na leżąco a w takich sytuacjach Zuza chce cycusia tylko w pozycji takiej, jak się karmi noworodki :crazy: nie rozumiem tego ale akceptuję ;)pozdrawiamJutynka
      • Gość edziecko: kwam1 Re: PROBLEMY ZE SNEM - PŁACZ I KRZYK IP: *.* 05.12.02, 12:28
        Bardzo dziękuję Mamo Zuzi za poradę, mam tylko pytanko czy twojej córci w tym okresie wyżynają się ząbki? ( kilka osób oświeciło mnie, że tak może wyglądać dzidzia z rosnącymi ząbkami)
        • Gość edziecko: misie_pysie Re: PROBLEMY ZE SNEM - PŁACZ I KRZYK IP: *.* 05.12.02, 13:28
          CześćTak, Zuzi wyrzyna się teraz kolejny ząbek ale jednak bardziej kojarzę takie pobudki z silnymi przeżyciami. W okresie kiedy z ząbkami był spokój też zdarzało jej się budzić z płaczem. Natomiast zdecydowanie częściej takie sytuacje zdarzają się w takich momentach jej życia jak - pierwsze dni raczkowania, stanie na nóżkach, teraz próbuje sama chodzić- i znowu takie pobudki.A może trochę ząbki a trochę przeżycia? Nie wiem ale dobrze mieć świadomość, że to nie tylko mój dzidziuś tak ma, że to "normalne". Za pierwszym razem o mało nie wezwaliśmy pogotowia :crazy:Pozdrawiam i życzę spokojnych snów wszystkim maluchom i ich rodzicomJutynka
          • Gość edziecko: kwam1 Re: PROBLEMY ZE SNEM - PŁACZ I KRZYK IP: *.* 05.12.02, 23:17
            Witam ponownie Mamo Zuzi.Moja córcia nie miała wcześniej takich problemów ze snem. Zaczęła chodzić na początku 11 miesiąca i nie odbiło się to na jej snach, raczkowanie też nie powodowało "problemów sennych". Co do wyciszania to dosyć trudne w moim przypadku gdyż mam jeszcze starszego chłopca (7 lat) i wieczór należy do nich. To ona sama decyduje czy ma już dosyć zabaw i chce się przytulić i wyciszyć - wyciszanie na siłę odniosło przeciwny efekt, była jeszcze bardziej pobudzona- ale nawet wtedy kiedy jest wyciszona budzi się w nocy z krzykiem.Poradziłam się pediatry, która stwierdziła, że mogę podać jej Neospasminę na wieczór co powinno jej pomóc (ale też z małym efektem gdyż budziła się bez płaczu co prawda ale za to równo co godzinę przez całą noc)Próbuję już każdej metody i nadal nie znalazłam "złotego środka" ale pociesza mnie fakt, że mój problem tak naprawdę nie jest tylko mój. Mam nadzieję, że wkrótce i Twoja córcia i moja zaczną sypiać bez problemów i My Mamy będziemy mogły wreszcie odpocząć po całym dniu opieki.Pozdrawiam serdecznie Kasia.
    • Gość edziecko: karolinak-s Re: PROBLEMY ZE SNEM - PŁACZ I KRZYK IP: *.* 07.12.02, 16:11
      Jak bola je zeby to narzekaja na ten problem takze w dzien, choc w nocy zeby bola bardziej i dziecko potrafi obudzic sie z bolu. Natomiast male dzieci (i to tak do 4 roku zycia) w nozy odreagowuja emocje nagromadzone w ciagu dnia i maja intensywne sny. Czasem budza sie z krzykiem, wtedy trzeba je obudzic, zeby ten sen sie skonczyl i uspic na nowo. Moj syn zaczal miec koszmary senne troche pozniej - jak mial rok i 4 miesiace i do dzis jak jest intensywny dzien to ma intensywne sny, nie zawsze sa to koszmary ale po koncercie w filharmonii potrfi spiac usiasc w lozku i bic brawo, albo krzyczec jeje nie ma - czyli, ze przestali grac. A jak placze to go budzimy i idziemy spac dalej.Nie ma sie czym martwic.
    • Gość edziecko: Aannia Re: PROBLEMY ZE SNEM - PŁACZ I KRZYK IP: *.* 07.12.02, 21:47
      Hej,od prawie trzech miesięcy mam ten sam problem. Moja córeczka (14 mcy) budzi się w nocy znacznie częściej niż wczesniej, zwykle płacząc lub wręcz krzycząc. Radziłam się już nawet pediatry, ale moja pani doktor twierdzi, że to taki okres w życiu dziecka, i że w ten sposób radzą sobie one z wszystkimi emocjami i tym, czego nie rozumieją wokół siebie. No ale z drugiej strony Mała biega cały dzień, jest bardzo żywa i ruchliwa, to i przez sen musi "szaleć".Nie wiem, czy jakiś wpływ na częstotliwość budzenia może mieć, że Mała jest dalej w nocy karmiona piersią i że usypia przy piersi. W każdym bądź razie my czekamy po prostu na lepsze dla spania czasy :), a na razie chodzimy rozespani...Pozdrawiam i życze spokojnych nocy (kiedyś)Ania
      • Gość edziecko: kwam1 Re: PROBLEMY ZE SNEM - PŁACZ I KRZYK IP: *.* 08.12.02, 00:09
        Dziękuję wszystkim Mamom za odpowiedź na moje pytanie.Mam jeszcze pytanko jak radzicie sobie w chwili takiego półsnu tj. krzyku i płaczu nie do opanowania?Moja córcia jest w tak głębokim śnie, że mija bardzo dużo czasu zanim udaje mi się ją dobudzić,a i to nie zawsze się udaje. Kiedy chcę ją przytulić lub przystawić do piersi ona jeszcze bardziej zaczyna krzyczeć i wywijać się jakby była w trakcie konwulsji. Są takie momenty, że ja płaczę razem z nią nie mogąc w żaden sposób jej pomóc, próbowaliśmy zamieniać się z mężem rolami ale to powodowało jeszcze większą histerię. Czasem wątpię w swoje umiejętności matczyne mimo, że posiadam już starszego syna ( z nim nie miałam takich problemów)Dzięki Waszym wypowiedziom odzyskuję wiarę w siebie wiedząc, że nie jestem sama z tym problemem. Jeszcze raz serdecznie dziękuję i czekam na dalsze opinie i porady.:) Mama Madzi.
Pełna wersja