Gość edziecko: MKatarynka
IP: *.*
24.01.03, 14:52
Od kilku tygodni leczę się bezskutecznie. Nie mam żadnych innych objawów. Czasem pokasłuję ale jest to taki kaszel "z gardła" bo mnie tam drapie i to powoduje kasłanie. Już leczyłam się antybiotykiem w psikaczu (w ogóle nie pomógł) i antybiotykiem ogólnym (pomógł na chwilę). Psikałam sobie do gardła Tantum Verde i ssałam takież pastylki a także jakieś takie homeopatyczne. I NIC. Ciągle mnie to gardło boli. Raz z jednej strony, raz z drugiej, raz bardziej a raz mniej ale niestety najbardziej w nocy. Czy ktoś zna jakiś niezawodny sposób na ból gardła? Bo jak nie to przyjdzie mi pójść do prywatnego laryngologa bo na "państwowe" leczenie to ja już nie mam zdrowia... Ostatnio właśnie czekałam trzy godziny w poczekalni i pani doktor zapisała mi ten antybiotyk w psikaczu, który może na coś pomaga ale na ból gardła to z pewnością nie. A do "państwowego" laryngologa to pewnie są terminy na przyszłe półrocze

Pomóżcie...obolała MKatarynka