Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji!

IP: *.* 14.02.03, 22:09
Witajcie, 4 lata temu mialam likwidowana nadzerke metoda elektrokoagulacji przez dobrego ginekologa. Mam jednak bardzo zle wspomnienia po tym zabiegu - krwotok, bol, zapach palonego, wlasnego ciala itd. Potem zaszlam w ciaze, karmienie, leczenie nadzerki farmakologicznie, druga ciaza, karmienie i ...znow nadzerka. Slyszalam, ze sa inne metody leczenia nadzerki (mniej inwazyjne, bez skutkow ubocznych - moja szyjka po wypalance zmienila sie, mialam dlugie porody wlasnie ze wzgledu na wypalanke). Czy ktoras z Was, kochane mamy, miala inne zabiegi? Gdzie? Ile kosztuja? Pozdrawiam - Ewa
    • Gość edziecko: aronka Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 14.02.03, 22:20
      Ja miałam zabieg krioterapii, czyli zamrażania nadżerki. Nie było to ani przyjemne, ani bezbolesne, za to skuteczne. To było ponad rok temu i żadnych komplikacji. Nie pamiętam ceny, próbowałam znaleźć gdzieś w papierach, ale się nie udało. :hello:
      • Gość edziecko: szwedka Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 21.02.03, 09:53
        To ja jeszcze od siebie:nadżerki należy bezwzględnie leczyć (nie czekać, bo jest mała).Ja byłam w takiej sytuacji, że przez całe życie miałam nadżerkę (od 1 wizyty u ginekologa), zostawioną, bo wszyscy lekarze mówili, że mała. Po porodzie ginekolog zdecydowała jedna o jej usunięciu - "wypaleniu".Zawze jednak przed tym pobiera się wycinek z nadżerki do badania histopatologicznego!!!Dlatego, mimo tego, iż miałam cytologię 2, okazało się, że w samej nadżerce są już miany przednowotworowe - stąd decyzja o konizaji szyjki macicy.No cóż, to już dośc poważny zabieg, ale zawsze trzeba pobrać wycinek z nadżerki PRZED zabiegiem - bez względu czy to ma być wypalanie czy wymrażanie. Bo po takim zabiegu, to już nikt nie dojdzie jaka ta zmiana była, można się cieszyć, że niby nadżerki nie ma, a zmiany patologiczne mogą być.
    • Gość edziecko: kocurek Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 15.02.03, 00:07
      Ja też miałam wymrażaną. Zabieg był zupełnie bezbolesny, skuteczny (ponad 1,5 roku temu, a wszystko jest w porządku), polecam. Metoda leczenia nadżerki zależy jednak od jej wielkości, stanu (zapalnego bądź nie), i czegoś tam jeszcze. Wiem, że wymrażanie przy dużych, nawracających nadżerkach bywa nieskuteczne i nadżerka lubi "wracać", zaś elektrokoagulacja rzekomo jest tu najskuteczniejsza :what:Radzę zmienić lekarza, ew. zasięgnąć opinii innego - opisz swoje problemy najdokładniej jak się da. Ja osobiście wymrażanie polecam, jako najbardziej bezstresową i bardzo skuteczną metodę.Cena takiego zabiegu u mnie na podkarpaciu wchodziła w cenę 2 wizyt przed (miałam leczony farmakologicznie stan zapalny), ale wizyty najdroższe w moim mieście :lol: .Pozdrawiam i życzę zdrówka :)
    • Gość edziecko: MałgośkaR Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 15.02.03, 09:15
      Witam. Ja miesiąc temu miałam usuwaną nadżerkę za pomocą Solcogynu. Taka ampułka, kosztuje ok. 40 zł. Zabieg bezbolesny, żadnych skutków ubocznych, trwał 2 minutki :)Czasem potrzebne jest wykonanie 2, czy 3 zabiegu. Metoda ta jest uważan za skuteczną pod warunkiem, że pacjentka przez 3 doby wstrzyma się wz współżyciem ;) o czym kobiety nie pamiętają a potem mówią, że nie działa.Pozdrawiam. Gosia :hello:
      • Gość edziecko: Marina Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 15.02.03, 11:19
        Kazdy kij ma dwa konce.Jesli wymrazasz to lekarz nie pobiera wycinka do patologa , ktory na 100% okresla jaki typ zmian wystepowal w chorym miejscu .Jak bierzesz mala probke tzw cytologie lekarz informuje cie i typie zmian dokladnie w tym malutkim miejscu.Czasem jest tak ,ze tuz obok zamiast dobrej w sumie dwojki sa zmiany trojkowe lub czworkowe, a takie wymagaja ostrej ingerencji chirurgicznej.Wymrazanie tego nie wylapie-brak materialu to brak rzetelnej diagnozy.Moja przyjaciolka ginekolozka zrobila mi taki wyklad dwa miesiace temu i potulnie wypalilam choc powiem wprost nie bylo to mile ,ale przezylam i mam poczucie ,ze zrobilam to co najlepsze.Z drugiej strony wiekszosc z was zapewne jest o kilkanasie lat ode mnie mlodsza wiec tez macie inna perspektywe.W moim wieku czesciej zdarzaja sie zmiany patologiczne.Wyzej wymieniona Ginekolozka powiedziala mi ,ze doslownie dwie pod rzad z dnia na dzien kobiety , ktore mialy robione wypalanke - z cytologi dwojka- po wypaleniu i analizie trafily na stol obie mialy zmiany rakowe na 4.Nie wiem jak na was , ale na mnie podzialalo to trzezwiaco .Obecna wypalanka jest moja druga pierwsza lekarz spapral i dobrze wiem co znaczy nadmierne krwawienie jako konsekwencja zabiegu i bardzo chcialam tego uniknac , doplacic -za krio w moim miescie ceny sa od 500 zl-i co tu duzo mowic teraz sa ograniczenia :a to nie dzwigaj , a to nie wieszaj , a to nie plwaj i caly czas podpaska od 27 stycznia .Gojenie trwa do 6 tygodni.Trudno przemecze sie.Pozdrowienia.M
        • Gość edziecko: ilka Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 15.02.03, 22:02
          Dlaczego przy wymrażaniu nie można pobrać wycinka do oceny histopatologicznej?
          • Gość edziecko: Marina Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 15.02.03, 22:24
            Z tego co pamietam to niska temp po prostu wymrazajac niszczy tkanke , a "nozyk" elektryczny ja wycina.Na znieczulenie dostalam brr-ale zyje- zastrzyk znieczulajacy w szyjke macicy.Nie znieczula on tak ,ze sie nic nie czuje, ale jest to szczypanie?klucie absolutnie do przejscia , a w kontekscie porodu po prostu piwko.M
    • Gość edziecko: Marina Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 15.02.03, 11:22
      Acha a co dlugosci porodu :mialam ich trzy co jeden to dluzszy i to przed wypalaniem.Szyjka nie otwierala sie jak zakleta.Natomiast bywa tak ,ze po wypalaniu moga ale nie musza zjawic sie problemy z nietrzymaniem szyjki-szwy w ciazy.M
    • Gość edziecko: Saskia Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 15.02.03, 13:06
      U mnie było tak - nadżerka+dysplazja+podejrzenie infekcji HPV więc lekarka zdecydowała o wypaleniu a nie wymrożenie. Miałam to robione dosłownie 3 dni temu i zupełnie inne wrażenia niż Wy - zabieg był przeprowadzony w szpitalu, w krótkiej narkozie, więc zero bólu, żadnego krwawienia nie miałam i nie mam. W szpitalu byłam jeden dzień od rana do wieczora, wszystko za darmo w ramach ubezpieczenia.Zgadzam się z dziewczyną, która pisała o pobieraniu wycinka do badań histopatologicznych - to jest naprawdę istotne. Nie panikujcie jesli się okaze że to własnie ta metoda jest w Waszym przypadku najlepsza.PozdrawiamAnia
      • Gość edziecko: dwoda Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 15.02.03, 15:05
        Drogie dziewczyny ! Nadżerka pojawiła się u mnie już po pierwszym porodzie .Ponoć była konsekwencją pęknięcia szyjki w jego trakcie.Szyjkę nie zszyto itd.Po długotrwałym i nieskutecznym leczeniu farmakologicznym postanowiłam już po urodzeniu drugiego dziecka definitywnie sprawę załatwić .Polecono mi elektrokoagulację . Sam zabieg wspominam jako koszmar , ból nie do zniesienia mimo znieczulenia miejscowego .Koniec końców myślałam jednak że mam to już za sobą. Nic bardziej złudnego , podczas kontrolnej cytologii okazało się , że mam trzecią grupę .O zgrozo , a myślałam , że elektrokoagulacja na zawsze rozwiązała mój problem .Na dodatek dowiedziałam się o tym na początku trzeciej ciąży .Na nieszczęscie z wynikiem trafiłam do konowała a nie ginekologa , który rozpostarł przede mną tak koszmarne wizje , że myślałam ,że z miejsca poronię i nie przeżyję świąt ( był to dzień Wigilii).Usłyszałam przy tym jak to my kobiety zaniedbujemy swoje zdrowie . Nie chciałam już wchodzić w dyskusje i udawadniać mu że właśnie robiłam wszystko żeby było dobrze.Tylko kto tu spieprzył ( za przeproszeniem)sprawę?Na szczęście całą ciążę prowadziła super kobieta , która na początku przede wszystkim mnie uspokoiła .Urodziłam bez komplikacji i w tempie błyskawicznym.Pół roku po porodzie lekarka zaproponawała usunięcie nadżerki laserem , wujaśniając mi na czym polega wada elekrokoagulacji . Po tym zabiegu powstaje fałszująca obraz szyjki blizna , która kryje nie do końca wyleczoną zmianę i na oko wszystko jest w porządku . Zgodziłam się i od tego czasu spokój.Każdy kto pobiera materiał do cytologii nie może uwieżyc że miałam naprawdę rozległą nadżerkę . Po laserze bez komplikacji urodziłam jeszcze jedno dziecko .Cytologia ciągle II. Pozdrawiam.
        • Gość edziecko: Marina Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 15.02.03, 15:32
          Mam do Ciebie pytanie o laser.Czy pobiera sie wycinek do badania?Jak ze znieczuleniem ?narkoza?jak przebiega gojenie?Koszty?Trzecia grupa moze pojawiac sie wtedy gdy jest "zwyczajny" stan zapalny .Jak to jest : ja zrozumialam ,ze wypalanie to elktryczny noz , ktory likwiduje zmiane.Na czym polega roznica noza laserowego?M
          • Gość edziecko: dwoda Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 15.02.03, 15:57
            Marina . Dożo pytań ale po kolei.Wycinku do badania przy samym zabiegu nie miałam pobieranego , ale warunkiem wykonania laseroterapii jest II grupa cytologiczna.Jeśli są jakieś podejrzenia wycinek pobiera się wczesniej. Zanim poddano mnie zabiegowi (listopad 1998), na pól roku wcześniej leczona byłam wprowadzanymi kolejno Doxycycliną+Butapirazolem+Nystatyną+Lactovaginalem. Potem jeszcze czopki propolisowe , na które okazało się ,że jestem uczulona więc odpadły . To wszystko służyło temu by nie istniało jakiekolwiek podejżenie o stan zapalny lub inne zmiany w momencie decydowania się na laser .zabieg wykonywano mi w znieczuleniu miejscowym , jest do zniesienia zwłaszcza w porównaniu z elektrokoagulacją , zaznaczam jednak , że mogą być to osobiste odczucia , każdy ma inną wrażliwość na ból .Co do gojenia- od pierwszego dnia przez 10 dni miałam stosować Tantum Rosa ( w saszetkach do rozpuszczania i irygacji pochwy )przez kolejne 10 dni gałki Betadine i znowu przez 10 dni Tantum Rosa. Na koniec przez tydzień Lactovaginal.Żadnych zewnętrznych objawów gojenia nie miałam wszystko przebiegło bez zakłóceń .Co do kosztów , wtedy kosztowało mnie to 300 zł.(Kraków) nie wiem jak jest teraz.Co do róznicy między laserem a elektrokoagulacją to szczegółów technicznych nie znam . Wiem jednak , że podczas zabiegu nie czułam zapachu palonego ciała jak to miało miejsce w przypadku elektrokoagulacji , zresztą samo wrażenie , że ktoś traktuje cię prądem jest paraliżujące .Pozdrawiam
            • Gość edziecko: Marina Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 15.02.03, 17:56
              Dzieki.Ciekawe ,ze u nas w miescie w koncu ho ho tez wojewodzkim nie natrafilam na taka oferte.Myslalam ,ze to nowinka...M
            • Gość edziecko: papużka Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 15.02.03, 21:15
              Jak byłam w ciąży ( teraz Basia ma skończone 6 miesięcy ) wykryto duzą nadżerkę . Po porodzie miałam robioną cytologię i mam 2 gr. Chciałabym mieć później jeszcze jedno dziecko. Boję się usuwania nadżerki. Jaka metoda jest najmniej bolesna ? Od czego zależy wybór sposobu leczenia ? Czy nadżerka może się odnowić ?
              • Gość edziecko: Jakuba28 Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 16.02.03, 00:05
                Ja również miałam elektrokoagulacje i jestm wręcz zaskoczona twoim odczuciem po tym zabiegu. Ja zabieg miałam pół roku tamu i mimo obaw i strachu nie wspominam go żle. Zabieg ten miałam przeprowadzony bez znieczulenia ,gdyż mój mąz nie mógł akurat pójść ze mną do lekarza a ten nie chciał dać znieczulenia, gdyż uważał , że to jest niebezpieczne bym sama wracała do domu. Lekarz okazał się profesjonalistą w tej dziedzinie .Zabieg był bezbolesny i bezstresowy.Lekarz miłą i wesołą rozmową odwrócił moją uwagę od tego nieprzyjemnego zabiegu.PO zabiegu dostosowałam się do jego zaleceń i rana zagoiła się rewelacyjnie.Uważam ,że wiele zależy od lekarza i organizmu kobiety.
                • Gość edziecko: dwoda Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 16.02.03, 01:28
                  Zgadzam sie , zawsze będą to opinie osobiste a w związku z tym subiektywne.Absolutnie nie twierdzę , że moje złe doświadczenia z elektrokoagulacją przekładają się na cały kobiecy ród , opisałam tylko swoje odczucia na ten temat .Wybór powinien pozostać wyborem osobistym każdej kobiety.Dora
      • Gość edziecko: MU Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 20.02.03, 13:27
        Mnie też czeka usunięcie nadżerki i chciałabym się dowiedzieć gdzie robi się to w krótkiej narkozie. Proszę o informacje. Aha karmię piersią, czy to nie wyklucza narkozy? Czy można czekać 2 lata (tyle mam zamiar karmić) z usunięciem nadżerki?
        • Gość edziecko: Marina Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 20.02.03, 19:11
          Moje prywatne zdanie jest takie ,ze z ta narkoza w czasie nadzerki to strzelanie do komara z armaty.Jesli sie przezlo porod-relatwnie iles tam razy dluzsze niz wypalanie- czy stomatologa to i to jest do przejscia.Jednak wie ,ze to b.subiektywne.Pani ginekolog w trakcie zabiegu powiedziala mi ,ze jesli ma przestac i zrobic przerwe to bardzo prosze.Nie ma co przeciagac krotko, raz a dobrze z zacisnietymi klami.Wierzcie mi naprawde gorsze rzeczy sie w zyciu trafiaja.M
    • Gość edziecko: ilka Re: Nadżerka szyjki, nigdy wiecej elektrokoagulacji! IP: *.* 20.02.03, 14:59
      Wypalanie nadżerki to nic strasznego, może nie jest to najprzyjemniejsza rzecz na świecie :sarcastic: ale da się przeżyć. Miałam dwie elektokoagulacje, pierwsza była zupełnie bezbolesna, ale też nie pomogła :crazy: druga trochę bolesna (ale gdzie temu do wizyty u dentysty :ouch:) za to skureczna. Ja nie zdecydowałabym się na narkozę przy takim zabiegu. Bardziej bałabym się tego znieczulenia niż wypalania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja