Problem podczas snu - czy też to znacie?

IP: *.* 04.03.03, 14:13
Witam! Mam pewien problem dotyczący mojego dziecka(2 latka). Od jakiegoś czasu zauważyłam, że podczas snu porusza ręką, palcami, nogą, tak co pewien czas podryguje. Nie wiem co to może być, córcia jest bardzo energicznym dzieckiem, bardzo ruchliwym, choć i trochę nerwowym. Czy to może być odreagowywanie dnia podczas snu? czy objaw jakiejś choroby? a może jakieś koszmary senne? Dodam jeszcze, że rok temu przechodziliśmy przez drgawki gorączkowe, czy mogą one mieć z tym jakiś związek? Proszę poradzcie mi coś.Z góry dziękuję.Zaniepokojona mama.
    • Gość edziecko: King Re: Problem podczas snu - czy też to znacie? IP: *.* 04.03.03, 22:53
      też jestem mamą prawie 2-letniej Karolinystawiałabym na odreagowanie emocji przeżytych w ciągu dniamoja córka przez sen popłakuje, gada, siada i też się trochę rusza, czasami budzi się ze strasznym płaczem - to chyba wszystko wynika z ogromu przeżyć z którymi one sobie jeszcze nie radząnie mam żadnej wiedzy neurologicznej więc nie odniosę się do związku z drgawkamipozdrawiamkinga
    • majah76 Re: Problem podczas snu - czy też to znacie? 08.04.03, 04:36
      Cześć!
      Tez mam córkę w wieku 2 lat. Od początku niemal dokładnie tak się zachowuje
      podczas snu i w dzień, jakbym o Oli czytała. Też się martwię. Nie wiem czy to
      odreagowanie dnia, na pewno w pewnym stopniu. Ale niekoniecznie. U nas tak jest
      niezależnie od tego czy dzien był b spokojny, czy były większe atrakcje. Nie
      zauważam zależności (choć właściwie dla dziecka różne rzeczy mogą być
      ekscytujące).
      Powiem jedno. Gdy Ola była malutka (ok 2 m-cy) miała dwa dość dziwne incydenty
      neurologiczne. Takie niby potrząsanie-drżenie rączką i główką. Tylko dwa razy.
      Potem w wieku ok 10 m-cy powtórka - tylko raz. Dodam, że w sumie to trudno
      zauważyć, trwa kilka sekund - i jeśli akurat nie patrzysz na dziecko, to
      przeoczysz... Nigdy nie gorączkowała, a najprawdopodobniej wtedy wystąpiłyby
      właśnie drgawki (dlatego u takich dzieci gorączkę obniża się już wcześniej
      przed 38C).

      Zrobione EEG mózgu, po pół roku drugie. Zmiany we wszystkich płatach, takie
      zmiany niby padaczkowe, ale w obserwacji w poradni neurologicznej. To nic
      poważnego, incydenty się nie powtórzyły więcej (odpukać!), ponoć taki zapis EEG
      ma 5% społeczeństwa i normalnie z tym żyje. Ale to może mieć związek z tym
      spaniem. Ola zasypiając rusza się cała przytulona do mnie. Rączka, nóżka, każdy
      paluszek osobno. I takie "wzdrgania" od czasu do czasu. Ale nie żadne drgawki!
      Czasem nawet nam się przydarza coś takiego, moze znasz to Małgosiu - nagle
      podczas snu się wybudzasz. Mi się to zdarza, ale średnio raz na miesiąc. Oli
      chyba parę razy w nocy... Potem przez całą noc. Śpimy razem. Ola budzi się od
      paru do kilkunastu razy w nocy (wtedy to praktycznie dla mnie noc bez spania).

      Jakieś wyładowania w mózgu czy co? Nie wiem co o tym myśleć. Dopiero
      tu "spotkałam" ludzi, którzy też to znają...
      Pisałam też trochę o tym w innym wątku (choć też problem dotyczył spania).

      Podejrzewam, ze trzeba to przeczekać (tylko ja mam wrażenie że Ola sie z tym
      męczy).

      PS. Dziś mam bezsenną noc. Do tej pory Ola obudziła się 7 razy - liczylam. I
      tak żyjemy od dwoch lat.

      Piszę tyle o tym, bo to naprawdę ogromny problem dla nas (dla mnie i Oli).
      Małgosiu, napisz czy coś się u was zmienia. Co do Karolinki, to raczej jest
      właśnie odreagowanie dnia z tym siadaniem, gadaniem itp. I tu kompletnie nie ma
      się czym przejmować.
      Ściskam, Majka.
    • majah76 Re: Problem podczas snu - czy też to znacie? 08.04.03, 04:55
      PS.....
      Mój Boże, teraz to już 9 razy (co 5 minut prawie!).
      Potem o 6 cycuś, o siódmej "kakałko". I trochę spokoju do 8. I zaczyna się
      piękny dzień!
      Czy ktoś to przeżywał przez dwa lata? Czy faktycznie to ma trwać trzy??
      M.
    • majah76 Re: Problem podczas snu - czy też to znacie? 08.04.03, 04:56
      PS.....
      Mój Boże, teraz to już 9 razy (co 5 minut prawie!).
      Potem o 6 cycuś, o siódmej "kakałko". I trochę spokoju do 8. I zaczyna się
      piękny dzień!
      Czy ktoś to przeżywał przez dwa lata? Czy faktycznie to ma trwać trzy??
      M.
Pełna wersja