Gość edziecko: kasiunia
IP: *.*
25.03.03, 16:21
moja córeczka spadła dziś ze stołu, siedziała w foteliku samochodowym, bawiłam się z nią i odwróciłam NA MOMENT żeby wziąć butelkę, i spadła. byłyśmy w szpitalu, miała usg (czemu nie tomografię?...), obmacali ją, i wypuścili nas. przede mną 2 dni nerwów,nieustanna obserwacja (na noc przyjedzie do mnie przyjaciólka żeby mnie zmienić choć na chwilę) i czekanie - zacznie się coś dziać czy nie. maja nie ma śladu uderzenia na głowie, ma za to siniaki na kolankach, co wskazuje że prawdopodobnie zamortyzowała upadek kolanami właśnie. jest mi niedobrze z nerwów. nie wybaczę sobie tego do końca życia.proszę trzymajcie kciuki żeby wszystko było dobrze.proszę.kasia