Antybiotyk - prawda czy nie?

06.01.07, 20:58
Wiele osób na forum wypowiada sie, ze antybiotyku nie podaje, ze jak juz raz
sie zacznie to błędne koło, podporność maleje. Ja tez nie lubie antybiotykow i
daje w ostateczności, ale nieraz wydaje mi sie, ze nie ma innego wyjścia. Moje
dzieci teraz przechodzą zapalenie oskrzeli i nie wyobrażam sobie, żeby w tej
sytuacji nie podać antybiotyku. Szukałam info o inhalacjach i natknęłam sie na
kilka wypowiedzi, ze przy oskrzelach matki wyrzuciły recepte na antybiotyk i
leczyły bez antybiotyku. A co przy anginie?
Chciałabym poznac Wasze opinie, bo moze faktycznie tak można.
    • omamamia1 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 06.01.07, 21:14
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=54968092
    • anna7173 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 06.01.07, 21:33
      Witaj!
      Również nie cierpię kiedy mojemu synkowi zostaje przepisany kolejny antybiotyk.
      Przy anginie ropnej nie ma innego wyjścia kiedy zaatakowały bakterie -
      paciorkowca najczęściej. Ważne też żeby został podany na czas, bo mogą wystąpić
      poważne powikłania, nawet po kilku tygodniach. Postanowiłam jednak, że przy
      następnej anginie (oby nie!!!), zanim podam małemu antybiotyk wykonamy wymaz z
      gardła i może noska, żeby stwierdzic jakie to dokładnie bakterie atakują i żeby
      lekarz podał odpowiedni antybiotyk, a nie taki który zadziała na krótko albo
      wogóle.
      Ten poradnik też sobie sprawię i poczytam.
      Pozdrawiam,
      Ania
    • uffa1 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 06.01.07, 22:21
      Dlugi czas mieszkalam w Szwajcarii. Tam moja corka zachorowala na angine ropna,
      jakiez bylo moje zdziwienie, ze nie dostala antybiotyku... I przeszlo.
    • figrut Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 06.01.07, 23:28
      Na zapalenie oskrzeli antybiotyku już nie podam [no chyba żeby przeszło na
      nadkażenie bakteryjne]. Piszę JUŻ, bo mam nauczkę na przyszłość, gdy mój kiedyś
      6 miesięczny synek został nafaszerowany trzema kolejnymi antybiotykami na
      zapalenie oskrzeli i o mały włos gdyby nie bańki wylądował by w szpitalu na
      zapalenie płuc. Na anginę ropną antybiotyk podam - wybiorę mniejsze zło. Włos
      się jeży na głowie, jak czytam, że roczne dziecko jest już po trzech
      antybiotykach, a mama jeszcze twierdzi, że trzy antybiotyki w ciągu roku to
      niewiele. Weszłam dziś na niemowlaka i tam kilka mam odpowiedziała na pewien
      post, że ich dzieci 2,3,5,8 miesięczne dostały antybiotyki na zapalenie ucha,
      bardzo częstą przypadłość niemowlaków i małych dzieci. Zapalenie oskrzeli -
      antybiotyk, zapalenie gardła - antybiotyk, zapalenie ucha - antybiotyk, problemy
      z siusiakiem - antybiotyk. Do lekarzy mogę tylko wołać - LITOŚCI, OPAMIĘTAJCIE
      SIĘ Z TYM MASOWYM PRZEPISYWANIEM ANTYBIOTYKÓW !!! Antybiotyk bardzo osłabia
      odporność. Dzieje się tak dlatego, że zabija nie tylko złe bakterie, ale i te
      dobre zostawiając organizm wyjałowiony z bakteri które pracują nad odpornością
      organizmu. Antybiotyk miał kiedyś ratować życie, a zostaje przepisywany "na
      wszelki wypadek". Chwała jego wynalazcy, bo antybiotyk jest cudem ratującym
      często życie, ale lekarzom szafującym nimi powinno się odbierać prawa do
      leczenia pacjentów, bo zapomnieli [większość] o podstawowej zasadzie - przede
      wszystkim NIE SZKODZIĆ.
      • anna7173 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 06.01.07, 23:54
        Synek podczas ostatniej choroby dostał gorączki w niedzielę. Wezwalismy lekarza
        do domu. Stwierdził nadkażenie górnych dróg oddechowych i przepisał jakieś
        leki. Mały dalej gorączkował z przerwami aż do czwartku. W czwartek poszłam z
        nim do laryngologa, bo zaczął się skarżyć na ból uszka. Pani dr stwierdziła
        zapalenie ucha i przepisała oczywiście antybiotyk. Na drugi dzień po podaniu
        Amoksiklavu goraczka ustąpiła.
        • zeb1 Do Figrut 07.01.07, 13:13
          A co bys zrobiła w mojej sytuacji.
          Mam trojaczki (2 latka). Dwójka tydzien temu skonczyła zastrzyki bo były
          oskrzela, w międzyczasie ja tez złapałam oskrzela a potem ode mnie trzecie
          dziecko, które teraz kończy antybiotyk. Do tego mąz zaczął kichac i ma katar. Od
          wczoraj tamta zdrowa dwójka kicha i zaczyna sie katar. Choremu synkowi robie
          inhalacje i próbuje tez ratować tamta dwójke, ale jesli ponownie zejdzie na
          oskrzela? Lekarz napewno przepisze, antybiotyk, ale ja nie jestem pewna czy go
          podam, bo z ich i tak juz małej odporności nie zostanie nic. Tylko czy tym nie
          pogorsze sytuacji?
          • 5_monika Re: Do zeb1 07.01.07, 14:54
            bańki +
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
        • dorek3 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 07.01.07, 23:12
          U nqas praktycznie identyczny scenariusz z uchem. Do tego laryngolog wspominał coś o pęcherzu a ten jest charakterystyczny dla zapaleń pochodzenia wirusowego. Po 5 dniach byłąm na wizycie o naszego laryngologa, któa to zadecydowała o odstawieniu antybiotyku. A ja głupia zamiast pomyśleć to po prostu to zsrobiłąm. # dni później pediatra oglądałą ucho i nie była zachwycona. Teraz wkraplam Otinum i modlę się aby pomogło (nie ma gorączki ani bólu).
      • osmanthus Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 07.01.07, 14:42
        Figrut,
        Zapomnialas jeszcze o jednym problemie zwiazanym z naduzywaniem antybiotykow, szczegolnie tych o
        szerokim spektrum dzialania, pojawianie sie bakterii odpornych na tez antybiotyki. To co dostaja dzieci
        sumuje sie z tym co daje sie swiniom, hodowanym na mieso krowom i kurczakom.

        en.wikipedia.org/wiki/Antibiotic_resistance
        A swoja droga: MYJCIE RECE !!! Sobie i dzieciom!
    • lukas.2004 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 07.01.07, 14:58
      Moje dziecko ma 2,5 roku i jakoś udało się obyć bez antybiotyku. Przechodził
      różnego rodzaju infekcje i wystarczyły "syropki". Może dłużej trochę utrzymywał
      się kaszel, ale w końcu mijał. Ostatnio w listopadzie dostał drgawek
      gorączkowych. Byłą niedziela, nasza pani doktor nie mogłą nas przyjąć. W panice
      pojechaliśmy na pogotowie. Mały czuł się już lepiej, ale nie wiedzieliśmy skąd
      gorączka. Lekarka stwierdziłą anginę i zapisałą Augumentin. Na wszelki wypadek
      zadzwoniliśmy do naszej pediatry i nie zaleciła antybiotyku, gdyż objawy
      zewnętrzne o których mówiłam jej nie wskazywały anginy. Wieczorem, po zbadaniu
      synka, potwierdziła swoją diagnozę. Na drugi dzień mały czuł się prawie
      idealnie. Gdybym podała Augumentin, to uznałabym że zadziałał antybiotyk - le -
      cud.
      • zeb1 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 07.01.07, 16:09
        Lukas = tylko pozazdrościć, ze do tej pory udało sie bez antybiotyku. Oby tak
        dalej! U nas zawsze na czerwone gardło i wysoką temp, pediatra zapisuje
        antybiotyk. A Ty czym leczysz gardło?

        Czy bańki stawia sie tylko po chorobie czy w trakcie tez mozna? Wczoraj
        postawiłam tej dwójce która zakończyła leczenie (tak kazał lekarz). I jeszcze
        jedno. Pielęgniarka, która stawiała banki, postawiła tylko 4 sztuki na 15 min.
        Czy to wystarczy? Synek jest chudszy i ciągle te banki spadały, czy to w ogóle
        cos dało?
      • zeb1 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 07.01.07, 16:10
        Aaa, na homeopatii kompletnie sie nie znam.
        • omamamia1 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 07.01.07, 16:16
          zeb1 napisał:

          > Aaa, na homeopatii kompletnie sie nie znam.

          Na początek to bardzo dobrze że nie znasz sie na homeopatii bo od tego sa
          lekarze-homeopaci(najlepiej pediatrzy-homeopaci),którzy po zebraniu wywiadu i
          po zbadaniu dziecka poprowadzą leczenie.Z czasem napewno zorientujesz się o co
          w tym wszystkim chodzi.Warto spróbować,poszukaj na forum homeopatia adresów
          sprawdzonych i polecanych homeoapatów.
        • lukas.2004 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 07.01.07, 16:19
          Zawsze leczymy się Eurespalem w syropie, Sterimar do nosa, Sinupret i jakis lek
          antyalergiczny (Alertec, Zyrteć, Claritine), ale to ze względu na ich działanie
          przeciwwirusowe.
          Myślę, że plusem dla zdrowia mojej pociechy było długie karmienie pirsię - 20
          miesięcy (ostanie 4-5 miesięcy raz lub max. dwa razy dziennie, nez karmienia
          nocnego smile). Potem zaczęły się infekcje, ale jak narazie nic poważnego, za
          wyjątkiem dgrawek gorączkowych - ale to raczej problem neurologiczny.
          Pozdrawiam i życzę zdrowia wszystkim milusińskim i ich rodzicom.
          • emilatys Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 07.01.07, 18:59
            Moje dziecko do 7 mies. życia dostało 6 różnych antybiotyków. Od tamtego czasu
            jestesmy juz 2 lata pod opieką pediatry - homeopaty. Dziecko owszem choruje,
            ale juz 2 lata nie dostało antybiotyku
            • emilatys Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 07.01.07, 19:00
              m.in. zapalenie ucha i anginę również leczone były bez antybiotyku i
              przechodziły w 3 dni - nawet laryngolog był zaskoczony
          • lizbetka Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 07.01.07, 19:06
            Leki anytalergiczne nie mają działanie przeciwwirusowego - lekarze przepisują
            je ze względu na to że zmniejszają katar , osłabiaja kaszel .
            Działanie przeciwwirusowe ma m.in Groprinosin ,Heviran .
            Ja równiez długo karmiłam piersią ale antybiotyk u nas się zdarza , ale wtedy
            gdy rzeczywiście jest niezbędny .Tj . przy ropnej anginie , ropnym katarze , gdy
            nie skutkowały antybiotyki podawane miejscowo , przy ostatnim zapaleniu oskrzeli .

            Co do zapalenia oskrzeli , jako ze ostatnio edukuję się w tym temacie smile
            Antybiotyk przy zapaleniu oskrzeli należy podac gdy dojdzie do nadkażenia - u
            nas sprawdzono to badaniami krwi - leukocytoza wynosiła 20 tys .

            Na czerwone gardło i wysoką gorączkę mój lekarz antybiotyku nie podaje .

            Pozdrawiam . Lizbetka
            • zeb1 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 07.01.07, 20:14
              Lizbeta - co w takim razie przepisuje Twoj lekarz na czerwone gardło i gorączke?
              Tak na przyszłość, moze skorzystam kiedys.

              A ja sie martwie, bo dzis 4 dzien antybiotyku (zapalenie oskrzeli) a synek
              wieczorem ciągle ma temp (37.5-38). Jutro mamy kontrole ale boje sie ze będą
              zastrzyki albo doszło cos poważniejszego.

              • zeb1 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 08.01.07, 12:13
                Jednak mamy zastrzyki. Na oskrzelach jeszcze słychać duzo flegmy, a do tego
                jakos nie pasuje mu ten antybiotyk. Boli go brzuszek i w przychodni mocno
                zwymiotował. Od razu wszyscy nas przepuścilismile).

                Mam pytanie, moze głupie ale trudno. Zastrzyki to tez antybiotyk, czy one tak
                samo jak antybiotyk doustny robia spustoszenie w organizmie?

                Pozdrawiam wszystkich i dziękuje za wcześniejsze odpowiedzi
                • figrut Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 08.01.07, 12:52
                  Niestety, zastrzyki sieją takie same spustoszenie w organiźmie, ale oszczędzają
                  nieco żołądek na który nie działają bezpośrednio i nie wyjaławiają go tak szybko
                  z dobroczynnej flory bakteryjnej. Po antybiotyku w zastrzykach biegunki zwykle
                  pojawiają się później [o ile dziecko jest wrażliwe, bo nie wszystkie dostaną
                  biegunkę po antybiotyku] i nie są takie ostre jak przy podawaniu doustnym.
                  • lizbetka Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 08.01.07, 13:45
                    Zgadzam się z Figrut - antybiotyk w zastrzyku oszczędza trochę żołądek ale
                    równiez sieje spustoszenie jak ten podawany normalną drogą .
                    Moja córka zastrzyki przypłaciła również biegunką .

                    I jeszcze jedno - moja córka przy niedawnym zap. oskrzeli równiez miała ( i ma
                    do tej pory ) proble z zaleganiem ogromnej ilości wydzieliny . Ja przykładając
                    ucho słyszała jak bulgocze jej w oskrzelach sad
                    Ale na to antybiotyku sie nie podaje !
                    Wydzieline rozrzedza sie preparatami mukolitycznymi ( typu Ambrohexal ,
                    Mucosolvan) , i po 30 minutach od podania oklepuje się dziecko .
                    Czy synek miała zrobioną leukocytozę ? Byc moze podstawą do podania antybiotyku
                    stanowiły stany podgorączkowe ?

                    A na czerwone gardło i wysoka temp. moja pani doktor przepisuje leki
                    przeciwgorączkowe , tabletki do ssania i Tantum Verde . I nic więcej .
                    Pozdrawiam . Mam nadzieję ze synek szybko wyzdrowieje . Lizbetka
                    • zeb1 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 08.01.07, 21:17
                      Szkoda, miałam nadzieje, ze moze zastrzyki są troche łaskawsze dla organizmu.
                      Zdziwiło mnie, to co napisałaś, ze na wydzieline antybiotyku sie nie daje. Moj
                      drugi syn kilka dni temu skonczył zastrzyki na oskrzela i na kontroli (po 4
                      dniach antybiotyku i 6 dniach zastrzyków) lekarz stwierdził bardzo duzo
                      wydzieliny w oskrzelach i przedłużył jeszcze zastrzyki o kolejne 3 dni. W sumie
                      moje dziecko było na antybiotyku 13 dni ( 4 dni antybiotyk doustny + 9 dni
                      zastrzyki). Aaa i dodatkowo syn dostał jakiś "specjalny" zastrzyk po którym
                      znacznie bulgotanie w oskrzelach minęło.

                      Ten syn, który jest chory teraz, tez miał antybiotyk 5 dni, ale dzis jednak
                      oskrzela nie były czyste a ze źle tolerował doustnie, dostał zastrzyki. Robimy
                      tez inhalacje Pulmicort + Berodual. Żadnej leukocytozy nie miał robionej.

                      Nie wiem czy pisałam, ale moje dzieci to trojaczki. I zarażały sie od siebie,
                      dlatego lekarz szedł na łatwizne i przyjął taki sam schemat leczenia. Po drodze
                      jeszcze dopadło mnie, teraz chore jest "ostatnie" dziecko + mąż. Mam nadzieje,
                      ze to juz koniec.
                      • figrut Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 08.01.07, 21:25
                        Lekarz szedł na łatwiznę na dzień dzisiejszy, a o błędne antybiotykowe koło z
                        całą trójką będziesz się musiała martwić Ty w niedalekiej przyszłości. To co
                        opisałaś [antybiotyk po antybiotyku], to scenariusz z zapalenia oskrzeli mojego
                        syna gdy miał 6 miesięcy [też przełom grudnia i stycznia] - antybiotyk doustny,
                        i dwa różne antybiotyki w zastrzykach [jeden za drugim gdy nie pomógł
                        wcześniejszy]. Mój syn [średnie dziecko] ma już teraz 4,5 roku i od tamtych
                        nieszczęsnych 6 miesięcy nie dostał żadnego antybiotyku. Miał przepisane, ale ja
                        nie podawałam.
                        • zeb1 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 08.01.07, 21:36
                          Poradz mi co w takim razie robic, jeśli znowu złapią oskrzela (teraz to był
                          pierwszy raz) albo mocno czerwone gardło? Czy leczyc wtedy inhalacjami?
                          Naczytałam sie ostatnio o homeopatii, ale po piewrsze mieszkam w małym mieście i
                          nie ma u nas pediatry-homeopaty a po drugie troche sie tego boje.
                          Co zrobiłas, ze średni syn obył sie tyle czasu bez antybiotyku?
                          • figrut Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 08.01.07, 21:54
                            Nic nie robiłam. Recepty na antybiotyki [a było ich przepisanych dużo]
                            realizowałam ze strachu i czekałam co się dalej z tego rozwinie, ale po
                            ustąpieniu choroby zanosiłam nietknięte do ośrodka zdrowia. Jak słyszę "ma takie
                            czerwone gardełko, więc podamy antybiotyk" to mnie skręca. Na logikę, dziecko
                            które kaszle będzie miało czerwone, bo podrażnione kaszlem gardło. Samo czerwone
                            gardło leczę domowymi sposobami [czosnek, miód]. Gardło z czopami ropy na
                            migdałkach są dla mnie sygnałem do pójścia do lekarza i zastosowania
                            antybiotyku. Ropne migdałki są podobne do tłuszczu z surowego kurczaka - żółtawe
                            i poprzecinane czerwonymi żyłkami. Ja też mieszkam w małym miasteczku i ubolewam
                            nad tym, że nie mam tu dostępu do dobrego i odpowiedzialnego lekarza, tylko
                            muszę zdać się sama na siebie.
                          • lukas.2004 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 08.01.07, 21:55
                            My dziś też dostaliśmy antybiotyk - Zinnat. Pierwszy raz (mały ma 2,5 roku), i
                            może to bez sensu, ale w jakiś sposób traktuję to jako osobistą porażkę.
                            Prawdopodobnie pojawiło się nadkażenie bakteryjne, a mały od 5 dni ma
                            praktycnie non stop w okolicach 38 stopni lub więcej. Bardzo słabo działa nawet
                            Nurofen.
                            Życzę zdrowia dla całej rodzinki.
                            • zeb1 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 08.01.07, 22:16
                              Figrut - a nie boisz sie, ze te domowe sposoby nie zadziałają i z czerwonego
                              gardła zrobi sie angina, a z kataru oskrzela? Ja przy nastepnym zapisaniu
                              antybiotyku, tez bede próbowała go nie dac, ale u mnie jest trudno. Dzieciaki
                              zarazają sie od siebie, wszystko dotykaja razem, trudno jest tego dopilnowac. Do
                              tego dochodzi strach o dziecko, przy gardle zazwyczaj mają wysoka temp, nic nie
                              jedzą.
    • magda24101974 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 09.01.07, 08:17
      witam serdecznie , jak już kiedyś pisałam wg zaleceń mojej cudownej pani doktor
      zawsze leczę zapalenie oskrzeli u mojego synka bez antybiotyku z rewelacyjnym
      skutkiem . Cała nasza historia z chorowaniem zaczęła się w momencie pójścia do
      przedszkola mały miał 3 latka - wtedy zaczął się horror wieczne infekcje
      zaczynały się od kataru zielono-żółtego potem w ciągu 2-3 dni był kaszel i
      diagnoza lekarki w przychodni - zmiany w oskrzelach a więc antybiotyk na
      początku w zawiesinie do pierwszych wymiotów a potem w zastrzykach bądź
      dożylnie w szpitalu - koszmar . Okazało się że mój synek nie toleruje doustnych
      antybiotyków więc kożdorazowo dostawał zastrzyki bywało tak , że brał zastrzyki
      10 dni potem około tydzień prztrzymywałam go w domu i jak tylko wracał do
      przedszkola po kilku dniach zaczynało się od nowa . Robiliśmy mu testy
      alegriczne skórne , z krwi wymazy z gardła , wizyty u laryngologów pod kątem
      3 migdała bez skutku - chorował dalej trwało to z dwa lata aż do pewnego
      zapalenia oskrzeli kiedy to po 5 dniach brania zastrzyków z neomycyny ( po 2
      dziennie )gorączka nie ustępowała a wręcz była coraz wyższa zdecydowałam się na
      wizytę u innej pani doktor pediatry znanej w moim mieście z bardzo dobrej
      opinii.Pojechaliśmy do niej prywatnie wieczorem kiedy udało mi się zbić tem.
      czopkiem z pyralginu - i ta decyzja okazała się strzeałem w dziesiątkę .Lekarka
      kazała bezwzględnie odstawić antybiotyk (uwierzcie mi bałam się strasznie
      odstawiać lek w połowie leczenia ale wiedziałam , że jeśli nie spróbuję
      to "polka "zacznie się od początku .zalecenia były bardzo proste infekcje dróg
      oddechowych mają w 98% podłoże wirusowe więc leczenie antyb. utrudnia
      organizmowi walkę z wirusem - dostaliśmy mistabron do inhalacji , donosową
      szczepionkę IRS 19 musiałam kupić inhalator i młodego inhalować temp.
      utrzymywała się jeszcze przez 1 dzień a potem jak zaczął mokro odkaszliwać to
      byliśmy przerażeni ile tej wydzieliny było w oskrzelach zapieczonej i to było
      przyczyną zmian w oskrzelach .
      Od tamtej pory ( minęło 3 lata ) moje dziecko brało 2 razy antyboityk jak miał
      anginę ( ona zawsze ma podłoże bakteryjne więc jest on niezbędny ) inhalator
      jest u nas cały czas w użytku w przypadku infekcji na katar używam soli
      fizjologicznej jak jest już wilgotny kaszel to mucosolvanu do nebulizatora -
      rewelacja mały chodzi cały czas do zerówki , 3 migdał nie wycinany daję mu tran
      albo syrpo z czosnku co jakiś czas - na szczęście nie choruję często a naewt
      jak coś złapie w przedszkolu to przechodzi łagodnie wspomagam go tylko wit.C
      tranem , czosnkiem i miodem . Tak jak mówiła mi lekarka trzeba było około roku
      żeby "odbudować" odporność małego na początku te infekcje były częstsze potem
      coraz rzadziej w tej chwili około 2-3 rocznie - uważam że to była jedna z
      bardziej trafionych decyzji w moim życiu
      Chwała pani doktor !!!!!!!!!
    • figrut Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 11.01.07, 02:26
      Figrut - a nie boisz sie, ze te domowe sposoby nie zadziałają i z czerwonego
      gardła zrobi sie angina, a z kataru oskrzela? Ja przy nastepnym zapisaniu
      antybiotyku, tez bede próbowała go nie dac, ale u mnie jest trudno
      Każda z nas się boi, ja też, że jakaś mało ,poważna choroba
      [za taką uważam również zapalenie oskrzeli] rozwinie się w coś gorszego. Dlatego
      kupuję antybiotyki żeby na wszelki wypadek, gdyby się pogorszyło natychmiast je
      podać [głównie chodzi mi o noc]. Nie boję się czerwonego gardła, bo zwykle jest
      to wirusówka która sama przechodzi i przede wszystkim u dzieci z osłabioną
      odpornością może się przekształcić w coś gorszego [a odporność między innymi
      osłabiają antybiotyki]. W takim błędnym kole była moja córka - czerwone gardło -
      antybiotyk, a po dwóch tygodniach, miesiącu angina i tak naokrągło. Na samo
      zapalenie oskrzeli nie podaję antybiotyków. Wolę codziennie wędrować do lekarza
      na kontrolę niż podać antybiotyk na wszelki wypadek. Zapalenie oskrzeli leczę
      bańkami. Ja co prawda nie mam trójki małych [bo moja córka ma już 16 lat], ale
      mam dwójkę w wieku 2,5 i 4,5 roku którzy od siebie nawzajem łapią choroby o ile
      zachorują. Mój bratanek w ubiegłym roku [prawie 5 letni] dostał 8 antybiotyków i
      wszystkie miał podane. Bratanek często jest pod opieką babci [mojej Mamy], gdzie
      co tydzień w niedzielę jeżdżę z dzieciakami. Trzy z tych chorób na które
      chorował mój bratanek i miał podawane antybiotyki, podłapały moje dzieciaki.
      Wyleczyły się same, bez żadnych lekarstw, raz postawiłam im wtedy bańki
      [zapalenie oskrzeli]. Kacperek [mój bratanek] w tą niedzielę znowu dostawał
      antybiotyk [amoksilav jeśli dobrze pamiętam] - zapalenie oskrzeli i jest to już
      pierwszy antybiotyk w nowym roku [poprzedni dostał w połowie grudnia]. Bratowa
      jednak wszystkie antybiotyki skrupulatnie podaje i grzeje swojego syna do granic
      możliwości gdy jest chory i zdrowy bo boi się, że się przeziębi. U moich
      rodziców jest blokowy upał 25*.
      • zeb1 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 11.01.07, 21:10
        Figrut - piszesz, ze na oskrzela stawiasz bańki, sama? czy robi to ktos kto sie
        zna? czy oprócz tego podajesz cos jeszcze, inhalacje itp? Czy oskrzela moga
        przejsc tak same z siebie, bez antybiotyku? Ja swoim tez stawiałam banki ale
        dopiero po zakonczeniu leczenia (tak kazał lekarz). Dzis byłam na kontroli z tym
        synkiem, który aktualnie choruje i oczywiscie oskrzela nadal zajete, zastrzyki
        przedłużone o kolojene 4 dni + dodatkowo antybiotyk doustnie. Jutro ide
        prywatnie do innego lekarza i zoabcze co ten powie, jutro tez stawiam mu bańki.
        Co bys Ty zrobiła na moim miejscu? Synek prawie nic nie je, jutro bedzie 10 dni
        na atybiotyku.

        I jeszcze odnosnie czerwonego gardła, bo moje dzieci miały jakis czas temu i
        oczywiscie antybiotyk. Czy jesli mają temp 38-39, słabo jedzą i mają faktycznie
        czerwone gardło, to czy jest to powód do podania antybiotyku? Czy poprostu
        przeczekać? Czy twoje dzieci tez tak przechodzą chore gardło, ile trwa temperatura?

        Sorki, za moje nastręctwo, ale teraz dochodze do wniosku, ze czasem zbyt
        pochopnie uleglam presji mojego lekarza jesli chodzi o antybiotyk.

        Pozdrawiam, Aneta

        • 5_monika Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 11.01.07, 22:47
          bańki stawia się na początku infekcji najlepiej jak najwcześniej zadziałać, w
          trakcie też można, antybiotyk nie jest przeciwskazaniem.
          Czerwone gardło ja akarurat załatwiam lekiem homeo, nigdy w nic nie przechodzi.
          Większość mam stwia sama bańki, najczęsiej próżniowe z pomką jeszcze
          praktyczniejsze są gumowe.
          Inhalacje jak najbardziej wskazane przy okazji.Oskarzela można wyleczyć bez
          antybiotyku, oczywiście częściej osłuchując dziecko.
          pzdr
          • zeb1 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 12.01.07, 09:34
            5_monika - czy mozesz podać nazwe tego leku homeo na gardło i jak go stosujesz?
            Nam lekarz wręcz zabronił stawiac bańki na początku oskrzeli.

            Dzieki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi, juz więcej Was nie będe męczycsmile)

            Pozdrawiam serdecznie, Aneta
            • 5_monika Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 12.01.07, 13:10
              do zeb1 napisałam na priv
        • figrut Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 12.01.07, 00:04
          Bańki stawiam sama, choć pierwsze postawiła Teściowa. Należy pamiętać aby omijać
          nerki i kręgosłup [na kręgosłupie i tak by się nie trzymały]. Inchalacje w domu
          to ja mam stałe - 2500 litrów wody w akwariach, a więc cały czas jest wilgotne
          powietrze. Oskrzela jak najbardziej mogą przejść tak same z siebie, choć ja
          pomagam im bańkami.
          > Co bys Ty zrobiła na moim miejscu? Ja na Twoim miejscu przy
          trojaczkach znalazła bym DOBREGO lekarza. Nie zawsze prywatny lekarz = dobry
          lekarz. Napiszę tak - sama zrezygnowała bym z antybiotyku, bo to ja jestem
          odpowiedzialna za moje dzieci i ja akurat przerwałam i mojemu synowi wyszło to
          na dobre. Na Twoim miejscu nie wiem co bym zrobiła, bo nie znam Twoich dzieci i
          nie biorę za nie odpowiedzialności.
          > I jeszcze odnosnie czerwonego gardła, bo
          moje dzieci miały jakis czas temu i
          > oczywiscie antybiotyk. Czy jesli mają temp 38-39, słabo jedzą i mają faktycznie
          > czerwone gardło, to czy jest to powód do podania antybiotyku? Czy poprostu
          > przeczekać? Czy twoje dzieci tez tak przechodzą chore gardło, ile trwa temperat
          > ura? Nie jestem lekarzem, a nawet gdybym nim była, to żaden mądry lekarz
          nie stosował by leczenia przez internet nie badając dziecka. Temperatura i
          czerwone gardło mnie nie przerażają. Zawsze biorę dzieciaki pod światło i proszę
          o pokazanie gardła. Gdyby coś wyglądało w gardle na ropień [tak jak wcześniej
          napisałam - żółtawe czopy, albo "wylany" plac ropny, ale nie białawo-żółtawy
          język], podała bym antybiotyk gdyby lekarz go przepisał. U mojego młodszego
          synka [raz anginę ropną przechodził] objawy były typowe dla anginy - ból gardła
          połączony z bardzo wysoką gorączką i odruchem wymiotnym [bardzo często dzieci z
          anginą wymiotują, bo bakteria nie atakuje tylko samego gardła]. Bolące gardło [a
          tym samym niechęć do jedzenia]i gorączka przy czerwonym, ale nie ropnym gardle
          to najczęściej wirusówka.
          Czy twoje dzieci tez tak przechodzą chore gardło, ile trwa temperat
          > ura? W ciągu całego swojego życia mój 4,5 latek miał zapalenie gardła dwa razy
          i temperaturę miał wtedy przez trzy dni, choć później jeszcze przez dwa
          popołudnia w kryzysowych godzinach [ 16-19] miał również podwyższoną
          temperaturę. Młodszy oprócz zapalenie gardła przechodzi bez gorączki.
          • figrut Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 12.01.07, 00:06
            "Młodszy oprócz zapalenie gardła przechodzi bez gorączki." Zamyśliłąm się, miało
            byc bez tego "oprócz" smile
            • karinka21 Re: Antybiotyk - prawda czy nie? 12.01.07, 09:39
              Moja młodsza córeczka w pierwszym roku życia miała podany 15!!!! razy
              antybiotyk, i było to strzelanie, bo na wiele jest uczulona, nie pasowały, więc
              kazano próbować następny, ale kiedyś nie wiedziałam tyle, co teraz. W końcu z
              silną anemią trafiliśmy do super alergologa i ona wyrwała moje dziecko z tego
              zaklętego koła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja