tiki

08.01.07, 14:23
Witam wszystkich forumowiczów.
jestem tatą 3,5 letniego synka. Od około miesiąca zwróciliśmy uwagę, że
dziecko wykonuje samowolne, dość często powtarzalne tiki (kilka razy/min). Są
okresy kiedy te odruchy nie występują ale generalnie jesteśmy z żoną mocno
zaniepokojeni. Początkowo było to częstsze mrużenie jednego oka a przyczynę
upatrywaliśmy w tym, że być może dziecko zbyt długo przebywało przed
komputerem (około 1 h/dobę) ale podczas tygodniowej "rozłąki" w okresie
miedzyświatecznym kiedy nie miał dostępu tiki prawie, że ustąpiły. Musze
nadmienić, że dziecko jest przedszkolakiem i od samego początku nie było z
tym żadnych kłopotów (może poza wyjątkiem leżakowania ale tego raczej z
maluchów nikt nie lubi). W ubiegłym tygodniu po 2-3 dniach pobytu w
przedszkolu odruchy znowu się pojawiły może nawet z większą częstotliwością i
nawet dziecko ma z tym kłopot bo nawet samo pyta - dlaczego mu tak mruga
oczko? Oczywiście zgłosiliśmy ten problem u pediatry ale ten z kolei
przyczyną takiego odruchu widzi w tym, że dziecko jest bardzo pobudliwe i w
tym upatruje przyczynę takiego zachowania -przepisał 2-3 miesięczną kurację
MELISALEL-em. Jak dotąd nie kwestionowałem i nie podważałem lekarskich
kompetencji (bo dziecko raczej rzadko choruje - a jeśli już to na szczęście
kończy się na przeziębieniach) ale tym razem sprawa wygląda poważniej i się
naprawdę martwimy czy nasze dziecko poddane jest właściwemu leczeniu.
Może ktoś spotkał się z podobną przypadłością i mógłby coś doradzić. z góry
bardzo dziękuję.
    • piastka Re: tiki 08.01.07, 15:54
      Nie wiem, czy pomogę, ale tutaj się wypowiadałam na podobny temat:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=54134796&a=54140335
      Na pewno warto zawsze skonsultować taki problem z jeszcze jednym lekarzem.

      pozdrawiam
    • monia.147 Re: tiki 01.02.07, 22:20
      Witam .Jestem mamą 11latka ,który z tikami ma problem od momętu gdy skończył 3
      lata.Zaczeło się od mrugania oczkami potem stopniowa dochodziły
      inne;chrząkanie,podciąganie nosem,wzruszanie ramionami,rzucanie głową oraz
      różne miny czasami komiczne a czasami przerażające.Muszę jeszcze dodać że Kuba
      jest nadpobudliwy,bardzo głośny ,potrafi być męczącym i bardzo absorbującym
      dzieckiem i takie dzieci mają zazwyczaj największe problemy z tikami.Radzę nie
      zwracać dziecku uwagi bo to je niepotrzebnie stresuje a dodatkowo wywołuje
      poczucie winy .Radzę odwiedzić neurologa,okulistęi alergologa
    • k.mgda0 Re: tiki 02.02.07, 08:34
      Wiem z własnego doświadczenia, że tiki są spowodowane zapatrzeniem, stresującą
      sytuacją. Mój synek 5- lat jest bardzo ruchliwym dzieckiem i głośnym. Bardzo
      często choruje na infekcje gardłowe. Od pewnego czasu zaczął chrząkać i wymuszać
      suchy kaszel. Na początku myślałam, że to nie doleczona infekcja lub zaczynająca
      się nowa. Podawałam różnego rodzaju syropy i proszki do ssania jednak nic nie
      pomagało. W tej chwili również podejrzewam u niego , że są to tiki nerwowe które
      nasilają się w sytuacjach stresowych jak przedszkole, rysowanie czy pisania
      (bardzo stara się ładnie rysować czy malować ale denerwuje się jak mu to nie
      wychodzi). W tych sytuacjach objawy się nasilaj. Zauważyłam, że jak pytam się
      dlaczego tak robi to objawy się nasilają a on sam to tłumaczy, że leki na gardło
      na niego nie działają jednak nic go nie boli i nie swędzi w gardle. Gdy mniej
      zwracam na to uwagę to nasilenie tych tików się zmniejsza. Podejrzewam, że to
      chrząkanie i kasłanie powoduje podrażnienie gardła i dla tego ma często jego
      zapalenie. Ale ja również nie mogę nad tym zapanować. Mam nadzieję, że to minie
      z wiekiem. Jeśli nie to czeka mnie wizyta u psychiatry. Powodzenia.
      • monia.147 Re: tiki 02.02.07, 10:25
        Witam ponownie.Myślę że moim największym błędem było ciągłe zwracanie uwagi
        Kubusiowi ,ciągłe pytanie czy coś go boli (np.oczy,gardło).ON też uczy się
        bardzo dobrze nauka nie sprawia mu większego kłopotu ale jest bardzo
        niecierpliwy a każda 4 to dla niego porażka i powód do płaczu .Pani neurolog
        stwierdziła że najpierw miał tiki wieku dziecięcego które przechodzą samoistnie
        po ok 3 latach a przez moje ciągłe zwracanie uwagi tiki się
        utrwaliły .Nakazała spokój zapisała syrop magnezowy (zresztą bez recepty)i
        wizytę uokulisty który stwierdził wadę wzroku ibakteryjne zap. spojówek(alergia)
        czekam z niecierpliwością na efekty.Myślę ze chyba za bardzo chcemy by nasze
        dzieci był idealne a przecierz to tylko ludzie tak jak my!
Pełna wersja