czarna_maruda
14.01.07, 14:26
już od pół roku i nikt nie potrafi nam pomóc. Wyglądają okropnie, obrzeknięte
i bordowe.
Z wymazu nic nie wyszło

Lekką poprawa była po Griprinosinie, ale na krótko.
Lymphomyosot też niestety nie pomógł.
Bardzo Was proszę o pomoc, co mogłabym jeszcze zrobić w tym kierunku? W tym
momencie pieniądze już nie grają roli (i tak czuję się półbankrutem, po
wszystkich prywatnych wizytach, lekarstwach i badaniach

Żaden lekarz nie ma już pomysłu.
Dodam jeszcze, że córeczka ma 20 miesięcy, ze skazą białkową
Zaczęła potwornie chrapać
Od czterech dni gorączkuje, chrapie, ślini się (śliniła się też przy
aniginie), migdały wielkie. Posiew moczu ok, morfologia ok, jutro następne
badania - OB, rozmaz, kolejny wymaz z gardła. Trzydniówkę już przechodziła.
Przez te cztery dni widziało ją dwóch lekarzy-osłuchowo czysto, migdały
powiększone i zaczerwienione. Przepisano Bactrim.
Może ktoś miał podobną sytuację z migdałami?
Jak mam jej pomóc?