Kto był u neurologa?

15.01.07, 15:26
Zastanawiam się czy by nie isć tak dla świętego spokoju. Jest sens? Co was
skłoniło do wizyty? Jak wygląda badanie?
    • emikap1 Re: Kto był u neurologa? 15.01.07, 15:29
      Byłam u neurologa z moja 5 miesięczna wówczas córką. Poszłyśmy aby sprawdzić
      jej napięcie mięśniowe. Wizytę miałyśmy poleconą przez lekarza, który dopatrzył
      się wcześniej kręczu u Mai. Wizyta u neurologa to nic strasznego, dziecko
      wykonuje kilka ćwiczeń w formie zabawy. Naszczęście okazało się, że wszystko
      jest ok.

      Pozdrawiamy!
    • gosika78 Re: Kto był u neurologa? 15.01.07, 15:37
      Ja byłam z córką. Lekarz badał przede wszystkim odruchy, sprawdzał czy wodzi wzrokiem za przedmiotem, wypytywał o sen, zachowanie dziecka, o poród, żywienie - generalnie kompleksowy wywiad.
      No i próbuje dopatrzeć się dziury w całym wink
      W mojej przychodni jest tak, że pediatra każdemu dziecku daje skierowanie na kontrolną wizytę u neurologa.
    • vanilla.an Re: Kto był u neurologa? 15.01.07, 15:58
      Byłam z synkiem u neurologa w związku z ciężkim porodem i asymetrią
      główki.Najpierw wywiad dot.rozwoju dziecka,jego umiejętności,a następnie
      neurolog sama sprawdziła badając dziecko .Synek bardzo płakał,chociaż nic go
      nie bolało,ale pierwszy raz w swoim życiu był tak "tarmoszony".Zal mi było
      synka,ale wiem ,że wszystkie te ewolucje były wykonywane dla jego
      dobra.Rzeczywiście p.neurolog chciała sie dopatrzyć niewiadomo czego,bo synek
      nie raczkował,nie pełzał i nie siedział samodzielnie w wieku 7 miesięcy i
      powiedziła ,że jest duże ryzyko upośledzenia.Dziś ma 10 mies. i rozwija się
      prawidłowo ,a raczkowanie itd.ma w jednym paluszku,zaczyna chodzić! I wszystko
      jest ok.
    • anijka5 Re: Kto był u neurologa? 15.01.07, 16:01
      My mieliśmy wskazanie po porodzie,synek mial drżenie konczyny,które ustapiło,ale
      polecono nam odwiedzic neurologa.Wybadał wszystkie odruchy,wykonalismy usg
      główki i jest wszystko ok.Pozdrawiam
    • magdagie Re: Kto był u neurologa? 15.01.07, 16:03
      ale dlaczego chcesz isć
      nas skirował lekarz,
      ale jka nie ma podstaw to bez sensu dziecko męczyć
    • malpa513 Re: Kto był u neurologa? 15.01.07, 16:04
      ja ide za 2 dni, w zasadzie nic sie nie dzieje, ale moja córeczka jest dosyc
      nerwowa i sie odchyla do tyłu często i wygina bardzo i dla świętego spokoju
      pójdę żeby się upewnic ze wszystko jest ok
    • pacia811 Re: Kto był u neurologa? 15.01.07, 16:04
      ja również byłam z Zuzią u neurologa. skierowanie dostałam od pediatry, aby
      sprawdzić jej napięcie mięśniowe, bo mała układała się w literkę C. neurolog
      pytał o poród, rozwój małej, potem w praktyce sprawdził rozwój małej, pokazał
      kilka ćwiczeń i tyle. dostaliśmy skierowanie do poradni wczesnej interwencji na
      rehabilitację. nic strasznego nie byłosmile
      • ewa_mewa Re: Kto był u neurologa? 15.01.07, 17:04
        Wizyta u neurologa nie jest dla dziecka bardziej nieprzyjemna od zwykłej wizyty
        u pediatry, tylko że do lekarza nie chodzi się ot tak sobie, dla "świętego
        spokoju". Chcesz wychować małego hipochondryka? smile
        • asik37 Re: Kto był u neurologa? 15.01.07, 18:54
          czy kontrlona wizyta u neurologa oznacza wg Ciebie ze matka lub jej dziecko to
          hipochondrycy????Chyba przesadziłaś. Uwazam, ze akurat do neurologa jak
          najbardziej powinno sie z maluchem isc, sprawdzic odruchy, napiecie miesniowe.
          Jedna wizyta u nerologa podobnie jak badanie bioderek powinno byc obowiązkowe.
          • ewa_mewa Re: Kto był u neurologa? 15.01.07, 21:26
            Kochana, czytaj uwaznie posty - autorka nie pisała o kontrolnej wizycie (gdyby
            to była kontrolna wizyta to po prostu musiałaby na nią pojść i nie zadwałaby
            pytań w stylu "czy dziecku będzie tam miło") tylko o tym, że tak sobie pomyślała
            że by mogła pójsc do neurologa w celu, jak pisze, osiągnięcia świętego spokoju.
            To JEST postawa hipochondryczna.
            • barbi1 Re: Kto był u neurologa? 15.01.07, 21:29
              Ja byłam, bo się na Niemowlaku głupot naczytałam.
              Pójście do neurologa wydało mi się bardzo trendi wink
    • tonia2005 Re: Kto był u neurologa? 15.01.07, 18:20
      Byłam u neurologa z moja małą jak skończyła 4 m-ce, martwiło mnie że odchyla głowe
      i patrzy za siebie, po badaniu okazało się, że to zwykła ciekawość. Do neurologa
      poszłabym nawet jak mała nie miałaby żadnych wskazań dla rutynowej kontroli. Dwa lata
      temu byłam przy narodzinach dziecka mojej koleżanki, której dziecko niby miało
      wzmożone napięcie mięśniowe (wg lekarzy do wyrehabilitowania), dziś mały ma 2 latka
      i jest na etapie rozwoju miesięcznego dziecka, diagnoza "dziecięce porażenie
      mózgowe", rodzice tego dziecka przeżywają koszmar, który prawdpodobnie będzie trwał
      przez wiele lat, dlatego uważam, że nie jest przesadą pójście do neurologa do
      rutynowej kontrloi a nawet powiem więcej, w tym temacie należy być nadgorliwym, im
      wcześniej wyłapie sie nieprawidłowości, tym większa szansa na wyleczenie.


      • marcelkowamama hipopotama nie idź 15.01.07, 19:39
        jak nie ma wskazan szczegolnych i twój pediatra nie zalecil to sama z siebie nie
        idź,ja durna poleciałam i natychmiast pozalowałam i zaluje do dzis , jakbym nie
        poszla to byłabym w tej chwili spokojniejsza.
    • agusia19751 Re: Kto był u neurologa? 15.01.07, 22:07
      z pełnym szacunkiem ale dlaczego dla świętego spokoju,ja rozumiem że nie ma sensu biegać do lekarza z błachymi sprawami ale wizyta u neurologa z niemowlakiem wydaje mi się konieczna,ja byłam ze swoją mała jak miała 4 m-ce i wszystko było w porządku,ale to tylko z troski o jej stawy,bioderka i głównie o nią samą teraz ma pół roczku i w zeszłym tygodniu byliśmy u ortopedy bo mała zaczęła raczkować i robić jeszcze inną dziwną gimnastyke, ortopeda ją powyginał,mała była zachwycona,zlecił jeszcze usg bioderek i co najmniej a z rok mamy spokój.U ortopedy nie byliśmy z zalecenia pediatry tylko sama chciałam,tam nie zrobią twenu dziecku krzywdy,nie nafaszerują go żadnymi lekarstwami,trochę go (ją)powyginają i wizyta zakończona a u ortopedy u którego byliśmy wiele nam przekazał wskazówek i porad i wydaje mi się że warto z troski o swoje dziecko.A nawet jeżeli coś będzie a napewno będzie w porządku to lepiej nawet zacząć rehabilitacje im dziecko mniejsze.Tak że polecam wizyte.
      • dyzurna Re: Kto był u neurologa? 15.01.07, 22:32
        jestem tego samego zdania co agusia.
        mi od pocztaku nie podobaly sie mocno zacisniete piasku coreczki, 4 pediatrow
        ja ogladalo i mowilo ze nic jej nie jest. za zadne skarby nie chcieli dac
        skierowania do neurologa . wiec co? poszlam prywatnie i okazalo sie ze problem
        z napieciem jest. polecam kazdej mamie wizyte u neurologa. ja wole dmuchac na
        zimne.i tez uwazam ze powinna byc obowiazkowa tak samo jak bioderka!
    • neptunka Re: Kto był u neurologa? 16.01.07, 08:04
      ja również uważam, że wizyta u neurologa powinna być obowiązkowa
      wiele osób różnorakie nieprawidłowości dziecka zwala na karb tego, że "małe
      dzieci tak mają", że "wyrosną", że wg matek, ciotek "moje też tak robiło i
      wyrosło" itd. Pomijając przypadki, kiedy dziecko nie "wyrosło" (jak tu opisane
      2-letnie dziecko z jak się okazało porażeniem), to nieleczone nieprawidłowe
      napięcie mięśniowe czy asymetrie skutkują w "najlepszym" wypadku wadami
      postawy, bólami kręgosłupa, ale są też inne następstwa. Znam kilkoro dzieci,
      które ani oglądane przez neurologów, ani rehabilitowane nie były, choć wg tego,
      co rodzice teraz opowiadają o ich zachowaniu jako niemowląt wskazania do tego
      jak najbardziej były, teraz maja kilka lat i skutki już zaczyna być widać.

      Dbanie o dobry start dziecka to w żadnym wypadku nie jest hipochondria.
    • mamajulki080506 Re: Kto był u neurologa? 16.01.07, 08:58
      Nie przejmuj sie opiniami i jeśli chcesz to idź.
      Ja nie dostałam skierowania od pediatry, bo moja Pani doktor do
      najbardziej "kumatych" lekarzy nie należy i wg niej było wszystko ok.
      Mnie skłoniło do wizyty to, że mała miała strasznie zaciśnięte piąstki, była
      bardzo sztywna, jak leżała na brzuszku, główkę podnosiła wtedy bardzo wysoko,
      natomiast z leżenia na brzuszku za nic nie uniosła główki (miała 3 mce).
      Na ppierwszą wizytę poszłam prywatnie (50 zł). Pani doktor zbadała małą,
      trafiłam na bardzo sympatyczną osobę (wcześniej zrobiłam rozeznanie do kogo
      najlepiej iść). Mała wogóle nie płakała.
      Co się okazało? Mała ma lekką aymetrię ułożeniową, asymetryczną główkę i
      obniżone napięcie mięśnowe...dostałyśmy skierowanie na USG przezciemiączkowe,
      bo podejrzewała wodogłowie (zaznaczam, że główka normalnych rozmiarów)...na
      szczęście wszystko jest ok (byłyśmy na tym badaniu w 3 i 6tym
      miesiącu)...chodzimy na rehabilitację (zajęcia bardzo przyjemne dla córeczki,
      raczej forma zabawy) i wizyty kontrolne u Pani doktor, teraz już mam
      skierowanie od pediatry, bo się upomniałam...
      Mała ma 8,5 mca, raczkuje, wczoraj podniosła się sama przy łóżku...

      Mimo, że zwracałam uwagę pediatry, że coś mnie niepokoi, wg niej było ok...co
      lekarz, to inna opinia...
      Jeśli mamę coś niepokoi, to powinna to sprawdzić, a nie później żałować... To,
      że się pójdzie z dzieckiem do lekarza, nie znaczy, że się wychowa
      hipohondryka...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja