m24
18.01.07, 10:32
dzis moj Bartoszek konczy 3 miesiace i dzis tez mial miec 2 szczepienie ale
wczoraj dostal kataru i wiedzialam ze nici z tego szczepienia. Dzis juz jest
lepiej, tzn. przespal ladnie cala noc, zasnąl o 24:00 i obudzil sie dopiero o
6:30 na karmienie, bez zapchanego noska i w ogole w duzo lepszym stanie.
pojechalismy do lekarza na kontrolę i co sie okazalo? jakas stara lekarka
zbadala go i od razu przepisala mu antybiotyk (!) na moje protesty ze
przeciez nie gorączkuje, katar mu przechodzi stwierdzila ze jutro jej nie ma
i nie bedzie miala go jak osluchac wiec najlepiej dac antybiotyk. Nie wiem
dlaczego wykupilam te lekarstwa od razu ( chyba bylam w szoku) wydalam 70zl i
w domu poczytalam ulotki. hmm no wiec...syrop przepisany THYMI ( a na ulotce
napis " ze wzgledu na zawartosc etanolu nie zaleca sie stosowania preparatu u
dzieci w wieku do lat 5" i co wy o tym myslicie???????
z mezem doszlismy do wniosku ze antybiotyku nie podamy, syropu chyba tez nie,
zostaje tylko aerozol do noska EUPHORBIUM ale czy to wystarczy?
dlaczego lekarze od razu przepisuja antybiotyk? chyba zadzwonimy jeszcze po
jaiegos lekarza prywatnie...Boze co za kraj!
a moj ukochany synsus spi sobie w najlepsze, ladnie oddycha przez nosek
co wy na to?
moze macie sprawdzonego super pediatrę w Piasecznie lub okolicach?