taptap
23.01.07, 21:14
Dzisiaj po raz 3 stawialam malemu banki w czasie swiat przechodzil zapalenie
oskrzeli bral antybiotyki ktore przepisal nam lekarz rejonowy .Dziasiaj znowu
poszlismy do lekarza bo syn zaczął kaszlec ma taki kaszel z przewagą suchego i
tak chodzi cały czas i odchrząkuje dodam ze maly ma astme i wlasnie wydaje mi
sie ze to taki kaszel ktory towarzyszy nasilenia astmy .Ale pani doktor po
obsluchaniu powiedizala ze maly ma znowu zapalenie oskrzeki i zapalenie lewego
pluca i podala znowu antybiotyk .Wiec zadzwonilam do naszego pulmonologa i
powiedzialam jaka jest sytuacja, niestety nie moge wybrac sie teraz do niego
na wizyte (odleglosc 100km)poradzil nam zeby wstrzymac sie z antybiotykami
przez 2 dni robic malemu inhalacje nebulizatorem i postawic banki .Powiedzial
ze wirusy ktore teraz krążą sa odporne na antybiotyki .Wiec teraz mam straszny
delamat tym wiekszy iz wlasnie to lekarz rejonowy nie poznal sie astmie syna i
przez 4 miesiace leczyl go na zapalenie oskrzeli .I teraz nie wiem co robic bo
z jednej strony noje sie zeby zapalenie sie nie powiekszylo a z drugiej moze
lakarka pomylila swisty na plucach z świstami powodowanymi astmą .Nasz
pulmonolog powiedizal jeszcze zaby po 2 dniach isc do kontroli i nie chwalic
sie ze nie podalam antybiotyku .Dodam jeszcze ze ufam mu bo to on postawil
prawidlowa diagnoze czyli astme (lezalalm z malym u niego na oddziale ).Mam
jeszcze pytanie czy przy zapaleniu płuc nie powinny byc wykonywane jakies
badania np. przeswitlenie pluc?.Wiec traz siedze i dumam i nie wiem co robic.