oliver06
04.02.07, 19:35
Witam,
chciałam się dowiedzieć czy ktoś z was podawał może swojemu maleństwu
Bofuroksym??(zastrzyki). MAm straszny problem ponieważ trzy dni temu moje
dziecko dostało biegunki zadzwoniłam do naszego lekarza który kazał podać
smectę i lacidofil i juz na wieczór wszystko było ok, następnego dnia niunio
też zachowywał się normalnie żądnych dolegliwości aż do nocy. Wtedy zaczęły
się wymioty,praktycznie po każdym jedzeniu( niunio w nocy ssie jeszcze pierś
ponieważ w dzień jestem w pracy i chyba mu się tęskni)w każdym razie
wymiotował nocy i rano po jedzeniu też .Niestety nasz lekarz pojechał na urlop
i musiałam pojechać do innej lekarki, która stwierdziła że to zapalenie gardła
i podała właśnie Biofuroksym 2xdziennie 350 mg.(tylko jest problem bo po
pierwsze kiedyś juz ta lekarka źle zdiagnozowała niuńka tzn. powiedziała że to
również zap. gardła a okazało się że to było zapalenie oskrzeli, a po drugie i
tu właśnie moje pytanie. Niunio odkąd dostaje zastrzyki (2 dzień) zaczął się
jeszczegorzej zachowywać jest cały czas rozdrażniony ciągle płacze robi żółte
śluzowe kupki (nie chce piersi, co wcześniej było nie do pomyślenia)wogóle nie
chce jesć ani pić i dużo śpi. Może jest ktoś kto się zna i mógłby mi doradzić
czy ja mam przestać dawać te zastrzyki?? bo juz sama nie wiem nie chcę dziecku
zaszkodzić. Proszę o pomoc.