czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłonne?

13.02.07, 14:15
..moja dwulatka od kilku miesięcy , po mocnej infekcji ma powiększony jeden
węzeł za uchem, morfologia ok, lekarz twierdzi,że to nic złego a ja mam już
czarne myśli ! czy morfologia wszystko wyjaśnia i czy jeśli jest dobra to są
obawy do niepokoju. dodam,że węzełek jest ruchomy i przesuwalny!
    • figrut Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 13.02.07, 14:21
      Mojemu synowi po koszmarnym zapaleniu oskrzeli w wieku 6 miesięcy nieco
      powiększony węzeł [za uchem] został do tej pory - syn ma ponad 4,5 roku. Jeśli
      zbliża się jakaś choroba, to ten jeden węzeł chłonny pierwszy się sporo
      powiększa, ten drugi tylko minimalnie.
      • malgog Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 14.02.07, 08:50
        Podczas mononukleozy synkowi bardzo powiększył się jeden węzeł - wzdłuż szyi,
        był potwornie wypuchnięty, mały miał wówczas 2 lata. Od tamtej pory (minął rok)
        przy każdej nawet najdrobniejszej infekcji, a nawet przed ten własnie węzeł
        bardzo puchnie. Moja pediatra wpadła w panikę i trafiliśmy na hematologię.
        Wykonano pełną morfologię z rozmazem ręcznym, toksoplazmozę,mocz, USG jamy
        brzusznej + węzłów. Badania były OK, wykazywały jedynie przebytą infekcję.
        W ocenie lekarza ze szpitala mam się nie niepokoić - węzły będą rosnąć.
        Dodam, że mały ma próchnicę i hematolog uznała, że to także może mieć wpływ na
        węzły.
        Ja odchodzę od zmysłów przy każdeym wypuchnięciu węzłów, tym bardziej się
        niepokoję, że znam dziecko, które chorowało na nowotwór węzłów chłonnych i też
        miało wszystkie badania dobre i choroby absolutnie nie było widać.
        Jestem coraz bliższa naciskaniu lekarzy na biopsję tych węzłów może to mnie
        uspokoi.
        • ulawes Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 14.02.07, 23:15
          Jesli chchcesz się uspokoić i zrobić biopsję to idź bez skierowania do poradni
          onkologicznej dziecięcej. Tam dają czas 2 tygodni na obserwację węzła, czy się
          nie zmniejsza, a później, jesli nie, to bez względu na wyniki krwi robią
          biopsję. Sama to przeżyłam.
          • eriga Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 15.02.07, 13:39
            Powiększone węzełki u dziecka to normalna sprawa. Gdy powiększą się nagle u
            30-40 latka to jest już poważniej. Węzły moga pozostać już na tałe bo często u
            dzieci przerastają tkanką łączną. Jeśli są niewielkie, ruchome i nie bolą i nie
            rosną to nie należy się niepokoić. Z własnego doświadczenia wiem że mi jako
            dziecku wyskoczyły podczas infekcji węzły i mam je do dzisiaj. Podżuchwowe,
            szyjny i za uchem. W takim przypadku zawsze warto wykonać morfologie z rozmazem
            i ob a takze usg.
            • arim28 Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 15.02.07, 14:53
              Czytam Wasze wypowiedzi i zaczynam sie znowu bac. Moja mala ma dwa lata i od
              kilkunastu m-cy, wezly za uchem wielkosci duzych orzechow wl. nie jakas
              fasolka, czasami jeden z nich robi sie troche wiekszy. Wszyscy lekarze, u
              ktorych bylam mowia, ze to normalne.
              Sporo czytalam i wiem, ze powiekszonych wezlow nie nalezy lekcewazyc. U kazdego
              lekarza wielkosc tego powiekszonego wezla jest inna.
              Czy oprocz biopsji nie ma innej metody badania?
    • eriga Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 13.02.07, 18:33
      mój mały też ma na szyjce pozostałość po marcowym zap oskrzeli.
    • olga721 Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 13.02.07, 20:00
      U nas też cały czas jeden węzełek powiększony od ponad roku. Przy infekcjach
      powiększa się. Co jakiś czas robimy morfologię z rozmazem (ręcznie liczonym) i
      wszystko jest OK.
      • martyna2001 Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 13.02.07, 21:54
        Jeszcze niedawno sama zadałam to pytanie na forum. Teraz jestem spokojniejsza wiem,że nie jest to niepokojące. Tak się zdarza po infekcjach, szybko się pojawiają, ale strasznie długo wchłaniają.
    • panti2 Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 14.02.07, 13:46
      ..to o nowotworze węzłow mnie przeraziło, jak to można mieć wszystkie badania
      ok tzn morfologie i chorować na coś takiego
      • malgog Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 14.02.07, 14:46
        można
        dziecku wypuchły węzły i w szpitalu wykonano rutynowe badania czyli morfologię,
        usg
        wszystkie badania były ok
        mały miał wówczas ok. 6,7 m-cy
        rodzice przez kilka m-cy chodzili od aanasza do kajfasza aż trafili do kliniki
        we Wrocławiu na hematolofię gdzie badania powtórzono - były jak najbardziej ok
        ale zwrócono uwagę, że węzły ciągle rosną - maluszek miał wypuchnięcia jak przy
        śwince poza tym okaz zdrowia
        ktoś roztropny zlecił biopsję węzłów i wykazało kom. nowotworowe
        tomografia i dalsze specjalistyczne badania potwierdziły diagnozę -
        neuroblastoma II st. guz z obu stron szyi bez przeżutów
        a podobno to b. rzadki przypadek
        czasami sama morfolofia i usg nie dają pełnego obrazu chorowy, szczególnie w
        pierwszym stadium

        ja jestem nieźle nakręcona na punkcie tych węzłów
        i jakoś mnie wogóle nie uspokajają wyniki morfologii i usg z hematologii mojego
        synka
        po biopsji byłabym chyba spokojniejsza
        nie chcę nikogo straszyć, ale bardzo powiększone węzły (a my takie mamy) muszą
        być obejrzane przez specjalistę,
        • owocoskala Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 14.02.07, 18:17
          > synka
          > po biopsji byłabym chyba spokojniejsza
          Akurat Ty masz chyba wskazania do biopsji albo choć do poradni onkologicznej. U
          nas w szpitalu powiedziano że jakby wyszedł ten test na wirusa który wywołuje
          mononukleozę to byśmy zostały tam zapisane. Na szczęście EBV wyszedł ujemny i
          to był zwykły paciorkowiec. Jak tak czytam nawet w necie przeważnie im mniejsze
          dziecko to większa tendencja do przerostu tych węzłow i nic złego tam nie ma,
          ale bardzo rzadko może to być jakieś paskudztwo.
          • dorotus76 Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 14.02.07, 21:28
            Też niedawno zadałam to pytanie na forum.
            Pola ma od miesiaca dwie kuleczki , jedna za uszkiem na szyi, druga bardziej
            przy główce.
            Są ruchome, malutkie.
            Byłam u lekarza (mieszkam w Wlk. Brytanii), obejrzał i nic...dzieci tak
            miewaja...w sumie ona ostatnio bardzo ciężko przeszła ospę i ma jeszcze jakąś
            wirusową infekcję...
            Jak pojada do PL zrobię podstawowe badania, dla swietego spokoju i po prostu
            bede dalej je obserwować. Podobno moga sie wchłaniać nawet do pół roku, a bywa,
            żw zwłóknieja i nigdy sie nie wchłoną.
            Takie małe groszki raczej sa niegroźne, gorzej jak puchną, powiekszaja się.
            Wiele dzieci je ma, z tego co szukałam w necie, a przerzuciłam naprawde wiele
            ston.
            Głowa do góry smile.
            Mój mąż tez ma cos takiego na szyi(mała kuleczka za uchem)i żyje z tym od kiedy
            pamieta...
            Musimy byc dobrej mysli, bo bysmy chyba zwariowały.
            pozdrawiam
            • verdana Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 14.02.07, 21:40
              Robienie biopsji za każdym razem, jak dziecku powiekszaja się węzły chłonne to
              coś w trodzaju robienia tomografii ile razy boli nas głowa...
              Węzły PO TO SĄ, żeby się powiekszać przy infekcji. Po paru tygodniach znikają.
              Warto zaniepokoić się, gdy nie znikają, są duże , bolesne i nieruchome. Wiele
              węzłów jest zwapnionych po paru infekcjach i te nie znikną juz nigdy.
              Objawem raka jest powiekszenie węzłów, zawroty glowy, siniaki, ból głowy,
              krwawienie z nosa, i setki innych drobnych dolegliwosci. Gdyby za kazdym razem
              robić wszystkie badania, biopsje itd dziecko nie wyszłoby ze szpitala.
              Lekarze na ogół wiedzą, kiedy należy się niepokoić.
              I ja i dzieci mamy "na stałe" powiekszonych kilka węzłów.
              Wierzcie starej hipochondryczce, ktora z byle g... latała do lekarza - i tak
              wlasnie ją uspokojono.
              • jagoda2 Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 14.02.07, 22:11
                Potwierdzam. Moja 4-letnia córeczka od co najmniej dwóch lat non stop ma
                wyczuwalne węzły chłonne i to w kilku miejscach w obrębie głowy i szyi.
                Po pierwsze - rzeczywiście powiększone węzły chłonne mogą się wchłaniać nawet
                do pół roku (pod warunkiem, że w międzyczasie dziecko nie złapie kolejnej
                infekcji, która je znowu powiększy), po drugie - jeśli dziecko często miewa
                infekcje wirusowe, to węzły chłonne są jednym z pierwszych sygnałów
                rozpoznawczych i też może się zdarzyć, że będą powiększone praktycznie non
                stop, po trzecie - jeśli dziecko jest alergikiem to może mieć notorycznie
                powiększone węzły chłonne, bo organizm w zasadzie cały czas jest w stanie
                zagrożenia.
                W przypadku mojej córki wszystkie trzy możliwości mają miejsce, więc ja już
                zupełnie nie zwracam uwagi na tej "fasolki". Co innego, gdybym zauważyła jakieś
                niepokojące zmiany. Może więc Wasze dzieci także można podczepić pod któryś z
                wymienionych przypadków? Acha, podobno jest jeszcze czwarta możliwość - taka
                uroda.
                Jagoda
              • owocoskala Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 15.02.07, 15:44
                > Lekarze na ogół wiedzą, kiedy należy się niepokoić.
                Ja juz sama nie wiem. Mi mówili żeby sie nie niepokoić bo węzły mogą znikać do
                2 miesięcy, ale jak dziś na kontroli lekarka w poradni przyszpitalnej zobaczyła
                że węzeł jest jeszcze wyczuwalny po 4 tygodniach (choc juz naprawdę go nie
                widać i jest mniejszy) chciała dać antybiotyk na 6 (!) tygodni. Ostatecznie
                zadecydowała że jak wymaz wykaże że paciorkowce jeszcze są.
                > Objawem raka jest powiekszenie węzłów, zawroty glowy, siniaki, ból głowy,
                > krwawienie z nosa, i setki innych drobnych dolegliwosci.
                Uwierz mi rak kiedy można go jeszcze wyleczyc nie daje często żadnych
                dolegliwości. Straciłam ostatnio na to dwie bliskie osoby to wiem.
                • mrozbasia Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 15.02.07, 22:21
                  Można zrobić LDH i fosfataze , które wskazują na to czy coś złego dzieje się z
                  dzieckiem. Po przeczytaniu waszych postów powiem Wam jedno. Ja miałam z synem
                  takie same kłopoty podejrzenie o chłonniaka. Leczyliśmy się długo. Zasada jest
                  jedna obserwuje się węzły. Robi ich dokładny pomiar na USG (my robiliśmy na
                  Bojwida we Wrocławiu), patrzy się czy nie rosną . Jeżeli stoją w miejscu to są
                  po prostu zwyrodniałe po infekcjach. Oczywiście bipsja jest wyjściem, ale nie
                  cieńkoigłowa tylko pobranie węzła do badania. My obserwacje przechodziliśmy
                  długo . Syn w tej chwili ma 14 lat i nadal powiększone węzły (miał je na około
                  3 cm). Oczywiście w panice skonsultowałam to z prof. Lange też z Wrocławia - on
                  właśnie zalecił nam na początku raz w miesiącu LDH i fosfatazę. Było różnie raz
                  dobre , raz złe wyniki. Teraz z perspektywy czasu wiem, że masę ludzi ma
                  powiększone węzły, cieszę się , że nie naraziłam go na stres związany z biopsją.
                  Jeżeli kogoś coś niepokoi niech uda się do kliniki tam dziecku zrobią USG i
                  będą obserwować. Nie robi się biopsji na życzenie.
                  • arim28 mrozbasia 16.02.07, 00:25
                    Dzieki za wyjasnienia i podpowiedz. Napisz prosze co to jest LDH?
                    • panti2 Re: mrozbasia 16.02.07, 08:37
                      3 cm to sporo moja mała ma węzełek ok. 0,5 cm po jednej stronie , to co
                      zasugerować lekarzowi usg!
                      • mrozbasia Re: mrozbasia 17.02.07, 22:40
                        Jeżeli ma być to USG , które coś da to musi być zrobione w klinice. Chodzi o
                        to, że oni się znaja widzą czy to są pakiety, w razie potrzeby robią doplera.
                        Poproś o skierowanie do przychodni na hematologię i onkologię. Zastanów się
                        jednak czy aby to na pewno nie po infekcji.Czy narażać dziecko na stres.
                    • mrozbasia Re: mrozbasia 17.02.07, 22:52
                      Przytaczam :LDH Dehydrogenaza mleczanowa
                      Odchylenia od normy
                      Powyżej normy
                      W zawale mięśnia sercowego
                      W zapaleniu wątroby - ostrym i przewlekłym
                      W niedokrwistościach hemolitycznych i megaloblastycznych
                      W chorobach mięśni szkieletowych
                      W chorobach rozrostowych krwi - białaczki, chłoniaki złośliwe
                      W chorobach nerek
                      Spadek aktywności nie ma znaczenia diagnostycznego."

                      Dziewczyny nie radzę jednak samemu robić badań, napisałam tylko, że my takie
                      robiliśmy, ale to było zalecenie lekarza. Jeżeli bardzo Was niepokoją te węzły,
                      skierowanie do specjlisty. To na prawdę nie jest tak, że każdy węzełek to
                      chłonniak, ważne jest: czy rosną , czy są powiększone pod pachami w pachwinach,
                      w brzuchu. Cały obraz dziecka. Fakt , że w przypadku chłonniaka sam obraz krwi
                      może być ok, ale tak jak mówię najpierw musi obejrzeć specjalista jeżeli go coś
                      zaniepokoi to na pewno zrobi biopsję.

        • ewadziuba Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 02.03.07, 16:29
          my też mamy problem z węzłami na szyi pod uchem i z tyłu karku u mojego dwulatka
          i nasz pediatra stale mnie uspokaja ,ze na tę przypadłość cierpi dużo dzieci i
          zeby się lekko uspokoić to zrobiłam mu usg i wyszło ich wiele a największy
          18mm, ale nasz lekarz nadal uważa ,że to nic takiego i że nie trzeba sie tym
          zajmować na serio, a wezły te duże są już przerośnięte tkanką łączną, bo synek
          choruje tak co 3 miesiące i nie moga się wchłonąć.gdzie mam sie udać?do
          hematologa muszę mieć skierowanie, o u nas w Świnoujściu takiego nie ma. prosze
          o podpowiedź jakie kroki mam przedsiewziąć. Badanie krwi zawsze nie tak, bo
          poziom leukocytów zawsze powyżej normy nawet do 100%.
          • ewadziuba do malgog 02.03.07, 16:34
            początek wątku znajduje się pod moim innym wpisem na tej stronie a teraz
            chciałam tylko dodac,że obecnie Romek ma ospę i ma wywalone węzły właśnie na
            szyi i w pachwinach. i ten jeden z największych za uchem jest bardzo tkliwy.
    • ald77 Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 15.02.07, 09:00
      Mój 2-latego ma powiększone węzły potyliczne chyba od 2 miesiaca życia.
      Są to takie małe, twarde ruchome kulki.
      Byłam u kilku lekarzy, którzy powiedzieli, ze nie ma sensu się przejmować,
      dzieci tak mają.
      Teraz co pół roku robimy OB, morfologię z rozmazem i wszystko jest ok, chociaż
      zastanawiam sie nad USG, ale jak dzwoniłam do kilku gabinetów to mówili, ze nie
      robi się USG węzłów potylicznych
      • malgog Re: czy wasze dzieci mają powiększone węzły chłon 03.03.07, 09:24
        ja również nie przejmowałabym się "kulkami" - to raczej normalny objaw
        mnie najbardziej zaniepokoiło, że synek ma wypuchniętą szyję wzdłuż jakiegoś
        mięśnia, co okazało się także węzłem
        niestety to wypuchnięcie wcale nie zmniejszało się w ciągu kilku tygodni i stąd
        moja panika
        sądzę, że każdy kto spotkał się z przypadkiem nowotworu u dziecka na szyi
        właśnie (bez żadnych przeżutów - a ja się z takim przypadkiem u dziecka
        spotkałam) jest bardziej uwrażliwiony na tego typu objaw i nie uspokoi się po
        zapewnieniach pediatry, że to normalne...


        niepotrzebne narażanie dziecka na stres związany z zabiegiem chirurgicznym
        (pobranie wycinka węzła)nie jest dobrym rozwiązaniem
        ale
        chyba lepiej narazić dziecko na tego rodzaju stres niż potem mieć wyrzuty
        sumienia, że coś się zaniedbało
        i jest już za późno
        oczywiście decyzja o pobraniu wycinka nie jest decyzją matki lecz lekarza,
        który widzi wskazanie do tego typu zabiegu
Pełna wersja