czerwone krostki na szyji - czym smarowac?

23.04.03, 16:25
Moj 10-tygodniowy synek ma krostki na szyjce. Na buzi takich nie ma, wiec nie
wiem czy to zwykle potowki czy jaka alergia?
Czy wiecie moze jak sie tego pozbyc, czym to smarowac?
Z gory dzieki za rady
Monika
    • bulion3 Re: czerwone krostki na szyji - czym smarowac? 23.04.03, 18:11
      Te krostki to napewno potówki. Wiem, bo moja córa, która w tej chwili ma prawie
      4 m-ce /skończy 1.05/ tez takie miała. Gdyby to było alergiczne to dzidzia
      miałaby na bużce, przy zgięciach nóżek, przy kolankach, przy łokciach i byłyby
      to czerwone such plamy.
      Udzielę Ci rady, którą zaczerpnęłam od znajomej lekarki. po kąpieli posmaruj
      szyjkę dzidzi mąką ziemniaczaną. Na pewno będzie śmieszne wyglądać z białą
      szyjką. Ale skutkuje. U nas po 2-3 dniach zginęło bez śladu. A na przyszłość:
      staraj się nie przegrzewać dziecka. W 21-22 stopniach C powinno być ubrane w
      bawełniane kaftanik, śpioszki i przykryte kocykiem.

      Pozdrawiam
    • dosiamamafilipa Re: czerwone krostki na szyji - czym smarowac? 23.04.03, 20:04
      jesli to potowki to nie smaruj niczym ale staraj sie wietrzyc moze trzymaj w
      takiej pozycji np na przedramieniu na brzuszku i czesto przemywaj przegotowana
      woda u nas bylo to samo tyle ze jeszcze na policzku od tej str. z ktorej
      czesciej karmilam, moj to pulpet wiec zanik szyji uniemozliwial prawidlowa
      wentylacje tego miejsca wiec trzebabylo ukladac na brzuchu zeby podnosil glowe
      ale poskutkowalo
      pzdr.
      dorota
    • katarzynad29 Re: czerwone krostki na szyji - czym smarowac? 26.04.03, 08:24
      Hej, ja smaruje Oilatum i pomaga. Kasia
    • edytkus Re: czerwone krostki na szyji - czym smarowac? 26.04.03, 18:09
      Moje dziecko mialo i miewa krostki na szyji i pod broda kiedy ubieram je w
      ubranka z kolnierzykami lub golfy, albo ubranko sie falduje i zagiecia
      podrazniaja szyje. Niczym tego nie smaruje, po 1-2 dniach samo znika i staram
      sie na przyszlosc pamietac o unikaniu "winowajcy."
Pełna wersja