Moje dziecko! Skóra i kości!

21.02.07, 12:33
Pomocy dziewczyny.Moja córcia waży bardzo malutko. Jej waga waha się w
granicach 10 kilo...ma 20 miesięcy. Już jakoś to zniosłam. Zrobiłam jej kupę
badań i wychodzi, ze już taka jej uroda. Ale zawsze miała ładny apetyt. Sporo
chorowała, więc i to nie jest bez znaczenia. Teraz jest po anginie i dorwał
ją jakiś wirus. Nie chce przez to jeść prawie wcale.I schudła jeszcze
bardziej! Wczoraj ją zważyłam to zbladłam...9300. Jestem załamana! Normalnie
skóra i kości!!!Co robić?Co dać na apetyt? Proszę pomóżcie...
    • gan33 Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 21.02.07, 12:45
      Nie powinnaś ważyć dziecka w okresie choroby, bo wagę aktualną zawsze podaje
      się przy normalnym jedzeniu dziecka gdy jest zdrowe. Jak dojdzie do siebie to
      nadrobi braki a na pocieszenie powiem ci że mój sym na dwa lata ważył 10,5 a są
      tu mamy których pociechy ważą jeszcze mniej.
      • ennkaa Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 21.02.07, 12:49
        Ach..to dziękuję bardzo. No ale wiesz niepokojący jest dla mnie własnie ten
        spadek wagi. Ostatnio udało nam się uzyskać 10700 w ubraniu, więc pewnie z
        10300 bez. Czy spadek aż o kilogram to jednak nie za dużo nawet jak przy
        infekcji? I mnie wkurza to, ze znowu trzeba gonić...a tak sie cieszyłam , ze
        wreszcie przekroczyła tą magiczną granicę 10 kilo...
    • zena24 Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 21.02.07, 14:20
      Doskonale Cię rozumiem.Gdy problem dotyczy małej wagi liczymy każdy gram.Mój
      syn ma 2 latka i prawie 3m-ce i na dzień dzisiejszy waży 10.100(na golasa)Nie
      martw się na zapas.Podczas choroby wiadome jest,że dziecko mniej jada i może
      stracić trochę na wadze ,co dla nas jest bardzo bolesne.A skoro piszesz,że
      miała apetyt to napewno wróci do formy.Najważniejsze żeby była zdrowa.Jedyne co
      to musimy się pogodzić,że ta waga nadal będzie mała.Wagę łatwo stracić niestety
      jeśli chodzi o nadrobienie jej to już trudniej.Dzieci w tym wieku raczej
      wolniej przybierają-podobno 100-200 g na m-c.
    • zuzia412 Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 21.02.07, 15:36
      Preparat witaminowy Multisanostol wplywa troszkę na apetyt.
    • kerry_weaver Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 21.02.07, 15:39
      Jest chora, więc schudła, to normalne. Odzyska siły, nabierze apetytu i nadrobi
      na pewno. Też miałam w domu taką chudzinę, 11 kg na 2 lata, dopiero po 3
      urodzinach zaczęla jakoś normalnie przybierać na wadze.
      Na apetyt - Bioaron, Multi-sanostol, przy okazji uzupełnisz tym witaminy
      potrzebne po chorobie, Bioaron też troszkę uodparnia.
    • anaj75 Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 21.02.07, 18:19
      Myślę, że spokojnie mozesz proponować jej to, co najbardziej lubi, ew. podać
      bioaron C, jakis specyfik typu lactoral na rozbudzenie apetytu i wspomozenie
      układu pokarmowego.
      Zapraszam Cię tez na forum: filigranowe dzieci - może tam ktos był w podobnej
      sytuacji
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45700
      Pozdrawiam.
      J.
    • aszudzik Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 21.02.07, 21:05
      Przerobiłam to ze swoim synkiem. Urodził się duży 4,4kg a w wieku 2 lat ważył
      10kg. Niby jadł, ale mało przybierał na wadze no i niestety mało rósł. Dużo w
      tym czasie też chorował. Czyli podobnie. Na pocieszenie powiem ci że teraz jako
      3 latek wygląda dużo lepiej. A wskazówka dla mam niejadków - Citropepsin, który
      pobudza wydzielanie kwasów żołądkowych. Dajesz pół godziny przed posiłkiem, co
      ma wzmóc apetyt. W przypadku mojego synka działało raz lepiej raz gorzej - nie
      oczekuj więc zawrotnych efektów. Dla mnie jednak każda łyżeczka więcej to był
      sukces.
      Teraz synek je już normalnie bez "pobudzacza" i to całkiem ładnie, ale nadal
      jest szczuplutki - widać taka już jego natura. Dlatego jeżeli twoja córcia je
      ładnie to nie zamartwiaj się. Głowa do góry widać taka jej natura smile Dla
      potwierdzenia mogę przytoczyć przykład mojej starszej córki, która jest
      obrzartuchem, a też jest szczuplutka. Też bym chciała mieć taką przemianę
      materii.
      • ennkaa Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 22.02.07, 00:05
        Dziękuję strasznie za wsparcie. Niby staram się nie świrować, ale naprawdę mała
        ma nóżki jak patyczki...pampersem można dwa razy pupę okręcić...aż mi się serce
        kraje.
        Na obiad ugotowałam dwie zupy, które lubi, żadnej nie tknęła. Kolacje robiłam
        trzy... i tu pierwszy sukces! W końcu skusiła się na opcję trzecią - kanapkę z
        serkiem. Zjadła prawie całą! Uff....
        Ale jak spojrzałam do książeczki synka to mnie zmroziło...ważył tyle co ona jak
        był rok młodszy! Miał 9 miesięcy...
        • mama_kasi_ha Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 22.02.07, 00:58
          A nasz Kasia zjadla az pol nalesnika na kolacje- tez sukces wink. No i loda z
          maca obowiazkowo wink
      • zebra12 Mam też problem niejedzeniem. 22.02.07, 12:33
        A ten citropepsin to można dawać w wieku 3 miesięcy? Juz nie wiem co robić. Mam
        dziewne wrazenie, że moja córka je coraz mniej. Zjada około 500-600 ml mleka na
        dobę.
    • mama_kasi_ha Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 22.02.07, 00:56
      Hey! Moze to zadne pocieszenie, ale moja Kasia majac juz ponad 23 m-ce wazy
      niecale 12 kg- to tez nie duzo. A teraz gdy ma grype, prawie nic nie je (poza
      lodami :_), jeszcze troche spadla z wagi. Szczegolnie malo mi sie to wydaje,
      gdyz jest dosc wysoka.
      Ennkaa, a ile wzrostu ma Twoja Mala? Czy jest drobnej kosci? U nas wlasnie tak
      jest. Kasia jest drobniutenka, widac, ze bedzie szczuplutka laseczka z niej wink
      Ale to jeszcze nic. Ja jak bylam mala, wazylam... 8 kg w wieku 18-19 m-cy!!
      Cale zycie bylam szczupla, az do czasu ciazy wink). Wszyscy sie dziwili, bo moje
      siostry i mama sa duuze wink
      Glowa do gory. A jesli waga jednak nie daje Ci spokoju, moze porob badania.
      Trzymam kciuki
      Pozdrawiam. Asia, mama Kasienki
      • ennkaa Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 22.02.07, 09:45
        Moja nikolka wzrostem też malutka. Ok 80 cm, czyli między 10 a 25 centylem.
        Badania robiłam własnie! No chyba, że macie jeszcze jakiś pomysł. Robiliśmy
        morfologię, hormony, była badana przez lekarzy różnej maści i nic nie
        stwierdzono.
        Więc chyba można powiedzieć, że jest drobnej kości...ona ma wszystko
        malutkie...rączki (ma bardzo długie palce i to jeszcze potęguje tą chudość),
        stopy ma malutkie. No taka jest ogólnie mikra.
        • mama_kasi_ha Ennkaa :-) 23.02.07, 20:52
          Sluchaj, a jacy Wy jestescie? Tzn. rodzice smile. Zarono ja i maz jestesmy
          szczupli, drobni, wiec tez nie oczekujemy, ze Kasia bedzie pulchna, z reszta
          wcale tego nie chcemy, bo otylosc jest o wieeeele gorsza niz niedowaga. Kasia
          wzrostem jest na 70 centylu, a waga chyba na 25 wiec tez duza amplituda.
          Musialabym wage sprawdzic, bo dawno jej nie wazylam, a teraz jest chora wiec
          nie ma sensu. Wczoraj spr. jej BMI i ma tylko 15,1. Tyle, ze nasz Coreczka nie
          jest chuda, tylko drobniutenka. Ma tak jak Twoja- wszystko male i drobniutkie i
          dluugasne palce smile. Choc stopki juz nie takie male. Jak ja widze na golaska to
          mysle, ze tak musiala wygladac .... lalka Barbi jak byla dzieckiem wink)))).
          Kasia ma do tego dlugasne szczuplutenkie nozki. Mamy problem, bo mimo kupowania
          odp. rozmiarowki, nogawki sa z reguly za krotkie. Maz jak byl maly tez ta mial,
          wiec wszystko jasne.
          Ja poradzilabym Ci zachowac spokoj, wyluzowac, zdystansowac sie do tego, skoro
          lekarze mowia, ze jest o.k., i na pewno nie wazyc Malej non stopsmile. Wiem, ze
          to trudne, bo sama ciagle sie czyms zamartwiam, ale widac, ze nie ma problemu.
          Jesli faktycznie malo je, to moze cos na apetyt? sama tez musze czegos
          poszukac, bo moja szczuplaczka je bardzo niewiele.
          Ostatnio gdzies w dziecku, czy innej gazetce czytalam., ze Maluchy w tym wieku
          (okolo 2 r. z.) czesto odmawiaja jedzonka. To ma podobno minac. A im bardziej
          namawiamy, tym niezalezny 2 latek bardziej sie stawia wink
          Ja juz sie nauczylam, ze wcale Kaski nie zmuszam, tzn. je dokladnie tyle, ile
          chce, choc czasem to prawie wcale.
          Pozdro. Glowa do gory smile
          • ennkaa Re: Ennkaa :-) 23.02.07, 22:18
            A dziękuję bardzo...troszkę się odstresowałam....mała już je troszkę lepiej,
            ale gdzie jej tam do tego co kiedyś. Zjadła dziś ładnie śniadanie, poskubała
            obiadu, kolacji i banana. Na cały dzieńsad

            A my własnie nie jesteśmy z tych drobnych. Mój mąż ma 185 cm ja 170. Mąż waży
            około stówy (co oczywiście też nie jest godne pochwały) a ja teraz 55, ale to
            nie jest moja naturalna waga. Normalnie ważę gdzieś z dychę więcej. Jej
            braciszek tez zawsze trzyma 70ty centyl co najmniej...
            pocieszam się, ze ja byłam malutka jako dziecko a potem skoczyłam...tyle, że
            byłam mała ale grubasad
            Za to siostra mojego męża jest niska...no ale też raczej nie szczupła, więc nie
            wiem....


    • erka235 Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 22.02.07, 10:49
      Podaj Multi Witamol i Wit C a do tego Bioaron C.Po kilku dniach apetyt koński
    • agnieszka_r_d Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 22.02.07, 12:04
      Nie zamartwiaj się !
      Mój czterolatek waży 13-14 kg ... w ciągu roku przytył "aż" 1 kg.
      Też skóra i kości, ale to dlatego, że ciągle jest w ruchu; w domku - biega,
      dookoła domku - biega, i na spacery chodzi długie.
      Ostatnio się zawirusował - spadł na wadze do 12,5 kg - ale jestem pewna, że
      szybko to nadrobi.
      PS. A "jagódkowy syropek" (czyli Bioaron C) uwielbia.

      pozdrawiam,
      Aga
    • kotek15 Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 22.02.07, 14:03
      nie martw sie też mam w domu niejadka 2 i pół roku i 11,4 kg/87 cm teraz
      podczas choroby schudł jeszcze 200 gram.zapisalismy sie do endokrynologa na
      wizytę. Do karmienia go cała rodzina traci już cierpliwość ale widocznie taki
      jego urok, jestem jeszcze przerażona co to będzie w przedszkolu crying
      a jego kuzynka ponad rok młodsza jest o 1,5 kg cięzsza
      pzdr M
      • ennkaa Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 22.02.07, 14:16
        No właśnie...boję się ześwirować. Starszego synka nigdy nie zmuszałam do
        jedzenia. Bywały dni, kiedy nie jadł nic. Nie chcesz, nie jedz. Potem nadrabiał
        z nawiązką i zawsze wyznawałam taką zasadę,żeby nie zmuszać. Z małą też się
        staram...nie chcę, zeby jedzenie kojarzyło jej się ze stresem, ale już świruję!
        No przecież ona naprawdę waży tyle co kurczak!
        Spróbuję ten bioaron i te metody co radzicie...chociaż pewnie apetyt jej wróci
        samoistnie , już dziś ładniej zjadła, no ale żeby nadrobić ten spadek wago to
        chyba powinnam przez sondę jak kaczkę ładowaćsad
    • zumka05 Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 22.02.07, 18:49
      niestety tez mam ten problem tylko ze moja córcia nie jest chora a nie che
      jeść!!! dzisiaj byłam z nią na bilansie dwulatka i ... załamałam się wagowo
      spadła mi z 50 centyla na 10 waży 10 kg , nie chce jeść, miała lamblie- podobno
      już wyleczone i cały czas tak samo, miała skazę białkową więc lekarze
      podejrzewają jakąs dodatkową nietolerancję pokarmową , od dłuższego czasu robi
      luźne i bardzo śmierdzące kupy. jutro czekają nas badania, posiew kału na co się
      da, mocz, morfologia próby wątrobowe i jakieś inne dziadostwa, na początek marca
      mam umówioną wizytę u gastroenterologa i pozostało mi czekać. dzisiaj np zulka
      zjadła fantazję z płatkami czekoladowymi , jajko na miękko i pół banana, nic
      więcej i co Wy na to? teraz przed spaniem zrobiłam jej kaszkę mleczną hippa i
      wypiła 70 ml, bo łyżką zjeść nie chciała. ręce opadają
    • mala_1 Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 22.02.07, 19:12
      Hej,
      ja tez jestem mamą chudzielca smile
      Moj syn urodzil sie z waga 2280, na bilansie dwulatka wazyl 10,05 .. Je
      kiepsko, choc teraz odpukac duuuzooo lepiej. W maju skonczy 3 lata i na dzien
      dzisiejszy wazy 11,6 wiec przez ostatni rok przybral ponad kilo. Lekarz mowi ze
      taki jego urok i ze nie wszystkie dzieci sa takie same. Maly tez slabo rosnie
      bo teraz ma 88 cm wiec niewiele sad
      Jak choruje to tez waga spada i tak wkolko.


      Ale po przeczytaniu waszych postow ciesze sie ze nie jestem sama z takim
      problemem.

      Pozdrawiam
    • an_gut Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 22.02.07, 19:49
      moja mała też jest drobna i miałam straszne problemy z jedzeniem. Ma 20
      miesięcy, ale zaczęłam jej dawać wszystko do samodzielnego jedzenia np. danonek
      i łyżeczke (trochę się upaprze, ale zje), wsypuje jej kółeczka nestle z miodem
      do miseczki daje łyżeczkę i takie na sucho je itp. Okazało się, że bawi się ale
      jednocześnie zawsze trochę zje, przestałam jej dogadzać np. dwoma obiadkami,
      tylko sadzam do jedzenia razem z nami, i je wszystko co my, i tak, jak jemy
      schabowego to ona też na swoim tależyku ma zimniaczki mięsko bez panierki i
      suróweczkę. Nie je żadnych słodyczy, więc wszystkie owoce uwielbia bo są
      słodkie, mandarynki sama obiera więc to podwójna frajda. Mała je teraz bardzo
      dobrze i waży już 11 kg.
      • an_gut Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 22.02.07, 19:54
        aha musisz wymyślać potrawy, z którymi sobie poradzi. Na jakiś czas odstaw
        zupy, gotuj np. mięso ziemniaka i marchewkę i podawaj na talerzyku w całości
        marchewkę i ziemniaka a mięso rozdrobnij, moja mała bierze marchewkę w rękę,
        mięso próbuje nabrać na łyżkę a ja drugą łyżką ją karmię.
        • ennkaa Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 22.02.07, 20:13
          dziękuję za rady....akurat u nas jest troszkę inaczej, bo mała ma starszego
          brata, więc już dawno sadzam ją z nim przy stoliku i jedzą razem (to znaczy ona
          je sama, ale tylko z nim).od paru niestety jest tylko grzebanie łyżką w talerzu
          i karmienie laleksad. I to fakt.....kółeczka z miodem to hitsmile ale teraz nawet
          one nie pomagały...
          No ale nic....dziś już lepiej...zjadła kanapkę na śniadanie, trochę zupy ,
          niedawno kaszkę...trzymajcie kciuki!
          ja też trzymam za Waszych chudzielców!
      • asiula741 Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 24.02.07, 15:39
        Jestem mamą 13 miesięcznego synka.Jego waga urodzeniowa 3.9kg.Moje pierwsze
        problemy zaczęły się w 3 miesiącu. Karmiłam małego piersią. Przez pierwsze 2
        miesiące przybierał rewelacyjnie. Potem zaczął nadmiernie ulewać i przyrost
        wagi znacznie zmalał.Lekarka kazała wprowadzić butelkę. Niestety mały w ogóle
        nie chciał pić.Wypijał tylko na spaniu. W 6 miesiącu wystąpiła pierwsza
        biegunka, potem druga i trzecia. Byłam załamana! Nie pomogła zmiana mleka na
        bebilon pepti i w ogóle nic. Poszukałam porady u innego specjlisty-gastrologa
        (mały miał już wtedy 9 m.) Po 4 dniach pobytu w szpitalu okazało się, że ma
        bakterie w kale-kliebsiella pneumoniae.Przez następne 3 miesiące ścisła dieta
        no i oczywiście leczenie bactrimem. Niestety mały do tej pory nie ma takiego
        apetytu jak powinien mieć. Wszystko ma wciskane,jedzenie z zabawianiem, cała
        rodzina postawiona na nogi i każda łyżeczka jedzenia włozona w jego usta jest
        sukcesem. Nie wiem, gdzie popełniłam błąd? Prawdopodobnie niepotrzebnie
        karmiłam małego na spaniu, może skoro nie chciał pić, to mogłam go raz,drugi
        przegłodzić aż w końcu sam upomniałby się o jedzenie?. Od niedawna zaczęłam
        wprowadzać nowe nawyki. Sadzam małego do krzesełka, daję mu na talerzyk
        jakiegoś jedzonka, staram się nie karmić go na siłe, bo wtedy rezultat jest
        odwrotny. Niestety jeszcze nie zawsze mi to wychodzi. Jestem u kresu
        wytrzymałości. Tak bardzo chcę, żeby nabrał choć trochę tłuszczyku. Po leczeniu
        przybiera mi 300g na miesiąc. Ponoć to niezły wynik, ale ile mnie to kosztuje
        nerwów i czasu! Cały dzień spędzam w kuchni, przygotowując mu posiłki i karmiąc
        go. Teraz powoli mogę mu wprowadzać coraz to normalniejsze, bo dieta się
        skończyła. Boję się jednak, żeby nie przesadzić i żeby problemy z biegunką nie
        powróciły, bo wtedy załamała bym się na dobre! Próbowałam podawać małemu na
        apetyt sanostol, ale on w ogóle nie chciał go pić. Po przeczytaniu Waszych
        listów, kochane mamusie, dowiedziałam się, że są inne spacyfiki poprawiające
        apetyt. Zapytam o nie w aptece. Pocieszam sie tym , że nie jestem sama z takim
        problemem i mam nadzieję, że Martyn z tego wyrośnie. Nie macie pojecia, jak
        chciałabym się obudzić pewnego dnia a mój mały sam upomniałby się o jedzenie!
        Chyba z radości podskakiwała bym do nieba. POZDRAWIAM i życzę Wam i sobie
        WYTRWAŁOŚCI
    • kalafior43 Re: Moje dziecko! Skóra i kości! 25.02.07, 16:28
      Nie mozesz sie tak bardzo przejmowac waga dziecka,bo wpedzasz siebie i dziecko
      w zupelnie niepotrzebne kompleksy.Waga dziecka to sprawa bardzo
      indywidualna.Moja corka ma dwa latka i wazy rowniez niecale 10
      kilogramow.Dodam,ze ma apetyt,nie choruje,nie jest chudzielcem.Jest aktywna i
      rozwija sie bardzo dobrze.Zadbaj o atrakcyjny wyglad posilkow,jesli corcia nie
      ma apetytu.Duzo ruchu na swiezym powietrzu tez nie zaszkodzi(oczywiscie jesli
      jest zdrowa).Nie nalezy dziecka nigdy zmuszac do jedzenia.
      • ennkaa No to się chwalę !!:) 25.02.07, 21:54
        To znaczy nie chcę zapeszyć...więc odstukujęsmile i nie wiem w sumie jak to jest.
        Dziś zważyłam małą...10,500! Jak to możliwe? Ważyłam kilka razy...tak jak i
        wtedy. Mamy niby dobrą wagę, ale czy to naprawdę możliwe? Liczę już bardzo
        dokładnie ile mała je. Przez te parę dni jadła względnie...ale raczej mało.
        Piła też nie przesadnie, więc skąd ten ponad kilogram??
        A tak w ogóle to przed tymi chorobami mała miała apetyt gigant! Naprawdę
        przerażający...specjalnie nastawiałam budzik wcześniej żeby zdążyć zrobić
        śniadanie, bo inaczej wrzeszczała od obudzenia się do czasu podania śniadania.
        Jak jadła zupę to wszyscy się pokładali ze śmiechu bo buzię rozdziawiała tak
        szeroko, jakby chciała połknąć cały talerz ja nie nadążałam pakować łych do
        buźki (jak ja tęsknię za tymi czasamisad )...a i tak ważyła mało...no a teraz to
        skubie jak kurczak i tak też wyglądasad
    • kropka1907 Re: Ku przestrodze 26.02.07, 13:56
      Mój synek ma 22 m-ce i waży 9,5 kg. Od trzeciego miesiąca życia zmniejszały się
      przyrosty wagi, był karmiony piersią. Od początku ulewał i trwało to przez
      jakieś 8, 9 miesięcy, przyrosty wagi były coraz mniejsze. Mimo częstych wizyt i
      zgłaszania problemu pediatra zbagatelizowała to uspokajając mnie, że to minie z
      wiekiem (w międzyczasie kazała mi odstawić nabiał - bo myślała, że mały ma
      alergię a karmiłam piersią, ). Faktycznie - dziecko z biegiem czasu przestało
      ulewć (miał ok. 10 m-cy), ale miałam potworne problemy z jedzeniem, synek nie
      chce jeść. Lekarka zrobiła badania (morfologia, mocz, poziom żelaza) i okazało
      się, że wszystkie badania są ok, uznała więc, że taka jego uroda. W wieku 17
      miesięcy ważył 9,5 kg, w wieku 22 miesięcy dalej waży 9,5 kg ! Zrobiła badania:
      krew,mocz, glukoza, pasożyty, lamblie, usg jamy brzusznej. Glukoza wyszła dużo
      poniżej norm, reszta w porządku. Pojechałam do gastrologa (prywatnie, z NFZ
      trzeba czekać do czerwca) Okazało się, że synek ma refluks. Porobiły się
      nadżerki, które go bolą i w rezultacie mały woli nie jeść niż cierpieć
      (klasyczny jadłowstręt psychiczny) Niska glukoza jest skutkiem niedożywienia.
      Leczenie powinno być rozpoczęte ponad rok temu. Jesteśmy w trakcie intensywnego
      leczenia, jeśli przez miesiąc nie będzie poprawy - zostaje szpital (pełna
      diagnostyka, leczenie + dożywianie) Koszmar. Wszystko przez to, że zaufałam
      lekarzowi, który w porę nie wychwycił problemu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja