6-ty paluszek u rączki - czy ktoś miał ten problem

04.03.07, 19:19
Moje dzieciaczki urodzily sie z 6 tym dodatkowym paluszkeim u raczki, jest
on na palym paluszku na szypulce. Niedlugo zceka mnie zabieg malej, ale
zastanawiam sie czy koniecznie trzeba to robic opdo narkoza, czy jest jakas
inna omzliwosc?
moze jest ktos kto wie wiecej n aten temat.

Pozdrawiam Beata
    • robalrobal Re: 6-ty paluszek u rączki - czy ktoś miał ten pr 04.03.07, 19:47
      Moja kuzynka urodziła się z dodatkowym paluszkiem. Operowana była w wieku kilku
      miesięcy. Po jakimś czasie okazało sie że dziewczynka nie słyszy. Rodzina uważa
      że to wpływ narkozy ale tak naprawdę nie wiadomo czy mała wcześniej słyszała
      czy już się taka urodziła.
      Ja bym nie spieszyła się z operacją.
      • mommy_b Re: 6-ty paluszek u rączki - czy ktoś miał ten pr 04.03.07, 20:35
        Mój starszy synek miał zabieg usuwania pod narkoza jak mial 5 miesiecy
        I wszystko yblo super, operowali go bardzo dobrzy lekarze. I czeka mnie teraz
        malej zabieg, ale jest mi strasznie ciezko jak sobie pomysle ze musze to od
        nowa przechodzic. I zastanawiam sie czy moze da sie to zrobic w znieczuleniu
        miejscowym a nie pod narkoza. Dalotego ciekawi mnie czy ktos juz cos o tym wie,
        moze ktos to rtobil, bo podwiazuja ale u niemowlakow. ja sie nie zgodzilam bo
        za duza ta szypulka a i unerwiona jest. A poza tym potem zostaja szpecace rece
        bąble.
      • margo149 Re: 6-ty paluszek u rączki - czy ktoś miał ten pr 04.03.07, 20:44
        Niestety tez mam ten problem.Mój synek ma szósty paluszek u nóżki zrośnięty z
        piątym.PO porodzie w szpitalu powiedziano mi że to należy zrobić zanim dziecko
        zacznie chodzić,ale moj pediatra twierdzi że z tym trzeba czekać aż dobrze
        wykształcą się kości.Bardzo to przeżywam boję się tej operacji,niekiedy myślę
        zostawić to az on sam podejmie świadomą decyzję o usunięciu.Teraz zaczyna sie
        problem z bucikami chyba muszę mu zakładać rozmiar większe.Mój Boże co ja się o
        myślałam nad tym jaki popełniłm bład będąc w ciązy że tak się stało!!!
        • mommy_b Re: 6-ty paluszek u rączki - czy ktoś miał ten pr 04.03.07, 22:09
          Margo, to nie jest twoja wina ze on ma tego paluszka, to jest sprawa
          genetyczna, ktos juz musial miec to w rodzinie, moze nie dziadek czy ktores z
          rodzicow ale dalsze pokolenie. Moje dzieciaczki maja to po moim mezu
          (przynajmniej sie nie wyprze). A tak jak rozmawiaalm z lekarzami o tych
          paluszkach to powiedzieli ze najlepszy okres to jest ok 6 miesiecy i puzniej,
          ale im wczesniej tym lepiej, bo dziecko tego dla nas trudnego okresu nie bedzie
          pamietac. Ja juz jedną operacje mam za soba i bylo to dla mnie straszne
          przezycie, jak tak patrzylam na malego po tej narkozie, ale on zniosl to
          rewelacyjnie. Nie przeszkadzaly mu nawet szwy i bandarze w zabawie, a mial obie
          raczki. A po paru dniach od zdjecia szwow nie bylo po nich sladu, tak ladnie mu
          to zrobili. Ja mysle ze lepiej zzrobic teraz niz czkac. Dzieci sie wstydza
          takich rzeczy, a inne moga roznie zareagowac na to. Zreszta nei tylko dzieci.
          No i najwazniejsze to miec zaufanie do lekarzy ktorzy beda to robili. Ja mialam
          swietnych fachowcow. Osobiscie wole zrobic to teraz puki dziecko nie pamieta
          tego. A dzieci na ogol dobrze znosza takie zabiegi.
          Mnie w tym miesiacu czeka teraz coreczki zzabieg i tez sie boje, ale bardziej o
          to ze ma byc na czczo niz samej operacji.
          bo moja dziunia nie poczeka nawet 2 minut jak jest glodna i noszenie na rekach
          nic tez nie da.
          Pozdrawiam Beata
          • alicja0 Re: 6-ty paluszek u rączki - czy ktoś miał ten pr 05.03.07, 02:06
            moja córka miała podwiązywaną szypółkę w pierwszych tygodniach życia, więc za
            wiele ci nie poradzę, ale miała też w 3 miesiącu życia tomografię komp, w 8
            miesiącu operację przepukliny pachwinowej, a w 12 miesiącu rezonans - wszystko
            pod narkozą, więc chyba małym dzieciom nie robi się czegokolwiek przy
            znieczuleniu miejscowym. Jak byłyśmy w szpitalu na chirurgii, to nawet zdjęcie
            gipsu u dziecka odbywało się pod narkozą.
            Jednak wszystkie te zabiegi córka zniosła dobrze, choć też się bałam.
            • kaisa25 Re: 6-ty paluszek u rączki - czy ktoś miał ten pr 05.03.07, 08:07
              a mój mały ma zrosniete 3ci i 4ty paluszek u nozki, i zapewnr trzeba bedzie mu
              je rozciac. ide w tym tyg na szczepienie wiec sie przy okazji zapytam o
              paluszki
              • margo149 Re: 6-ty paluszek u rączki - czy ktoś miał ten pr 05.03.07, 17:46
                Mój Boze a czas leci moje dziecko ma już 10 miesięcy,mój pediatra nie chce mi
                dać skierowania do chirurga.Mommy prosze napisz gdzie to robiłaś w jakim
                mieście i w jakim szpitalu?Pojade wszedzie za madrym lekarzem.Tu gdzie mieszkam
                nietety takiego nie ma.Myślałam o Krakowie.Też bardzo sie boję tej nakorkozy.
                • sykol powiem cos jako matka i lekarz 05.03.07, 18:18
                  moj sym niał TK gdy miał 4 m-ce oczywiscie pod narkoza,nie oguchł,nie oslepł w ogole nic sie nie stało
                  i teraz co rozumiecie przez narkoze> bo statnio kolezanka mnie zaskoczyła niewiedzą (co jest wina lekarza ktory ma kazdej osobie wytłumaczyc) ze do zabiegu łyzeczkowania macicy bedzie miala pełna narkoze i sie boi ze sie nie obudzi
                  otóz jest narkoza z monitorowaniem-czyli oddycha respirator i pacjent ma rurke w gardle,jest znieczulenie dozylne gdzie pacjent sobie spi nic nie czuje ale sam oddycha-czyli bez zadnych rurek
                  i jest jeszcze znieczulenie zewnatrzoponowe,gdzie pacjent jest swiadomy tylko ma wyłączona z czucia czesc ciała operowaną
                  i moze byc jeszcze znieczulenie miejscowe jak np do zszycia rany
                  i teraz dowiedzcie sie jakie znieczulenie bedzie miało wasze dziecko bo od tego bedzie zalezało jego pozniejsze samopoczucie,bo wiadmowo ze jak bedzie intubowane to bedzie gorzej sie czuło ,bo to i inne leki,i rura w gardle itp
        • lacido Re: 6-ty paluszek u rączki - czy ktoś miał ten pr 03.04.07, 13:36
          wydaje mi się, ze pediatra ma arcję, że trzeba poczekać, u mnie w rodzinie był
          przypadek dwóch kciuków i opercja została przeprowdzona jak dziecko miało
          chyba304 lata bo nie wiadomo było który kciuk to jest ten właściwy tzn
          silniejszy, sprawniejszy a który to ten zbędny i myslę, że z paluszkiem u nózki
          może być podobnie, nie wiadomo który będzie tym lepiej przystosowanym a który
          tym zbędnym.NIe jestem fachowcem i sorki za słownictwo. Wyobrażam sobie co
          przeszłąś, ale to kwestia genów chyba, wiesz, że zawsze to lepiej mieć o jeden
          za duzo niż za mało prawda smile
          • lacido Re: 6-ty paluszek u rączki - czy ktoś miał ten pr 03.04.07, 13:40
            ale mi sie pochrzaniło, dziew=cko miało 3-4 lata, i ztym dodatkowym palcem i
            nózki to chyba sobie wymysliłam
    • drosophilka Re: 6-ty paluszek u rączki - czy ktoś miał ten pr 09.03.07, 21:17
      Witam

      Mieliśmy ten sam problem. Córeczka miała dodatkowy malutki paluszek na kciuku.
      Byliśmy u 2 chirurgów, obaj doradzali co innego. Jeden twierdził, że powinno się
      czekać do 6 miesięcy i przeprowadzić zabieg pod narkozą; drugi, że od razu (
      Mała miała wtedy niecałe 4 tygodnie i w znieczuleniu miejscowym. Nasz pediatra
      też doradzał,żeby nie czekać, bo nie ma po co. Zabieg był prosty, wykonany w
      warunkach ambulatoryjnych, w znieczuleniu miejscowym. Mała po zastrzyku
      (oczywiście bolał jak każdy zastrzyk sad nie czuła nic, a że była nakarmiona, po
      prostu usnęła podczas usuwania paluszka. Założone miała 3 szwy, które zostały
      zdjęte po 7 dniach. Teraz ma 9 tygodni, o paluszku już nie pamięta (a lubiła go
      ssać wink, my też już prawie zapomnieliśmy, nie ma prawie śladu (tylko lekko
      zmieniony kolor skóry, który blednie z dnia na dzień coraz bardziej).
      Wszystko zależy od tego, jaki to jest paluszek, czy nie ma elementów kostnych
      lub chrząstki. Jeśli są - sprawa się komplikuje. U nas nie było i jesteśmy
      bardzo zadowoleni, że nie czekaliśmy z usunięciem paluszka. Zrobiłaby się wtedy
      z tego poważna operacja (też obawiałam się narkozy) a tak był to prosty zabieg
      ambulatoryjny. Kilka dni trzeba było uważać, żeby nie moczyć, zmieniać
      opatrunki, smarować antybiotykiem i po sprawie. Zdecydowanie doradzam: nie
      czekajcie. Oczywiście najważniejsza jest opinia lekarza, być może akurat w
      Waszym przypadku czekanie jest wskazane.
      Pozdrawiam
      • mal781 Re: 6-ty paluszek u rączki - czy ktoś miał ten pr 03.04.07, 12:34
        hej moja córcia też urodziła się z szustym paluszkiem na szypułce od strony małego palca u ręki. usunięty miała w wieku 4 tygodni w znieczuleniui miejscowym . cały zabieg trwał jakieś 15 minut. nic nie czuła nic nie plakała. ranka zagoiła się w kilka dni. mnie to szalenie rozbawiło, że z taką niespodzianką córcia na świat przyszła. ja myślę ,że to wszystko przez to ,że całą ciążę modliłam sie by jej niczego nie brakowało. pan bóg wysłuchał mnie i podarował jej jeden paluszek extrawink)
        teraz moja córcia ma już trzy latka i jak ostatnio zobaczyła zdjęcie z tym paluszkiem to się bardzo dziwiła.
        usunięcie palca miała na kasprzaka w warszawie w instytucie matki i dziecka
        • mal781 Re: 6-ty paluszek u rączki - czy ktoś miał ten pr 03.04.07, 12:36
          z szóstym paluszkiem oczywiście , ach te dysfunkcje językowe - przepraszamsmile)
    • madziulec Re: 6-ty paluszek u rączki - czy ktoś miał ten pr 03.04.07, 12:48
      www.wady-dloni.org.pl/ polecam taka strone, jest tam tez forum.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja