mloda-ac 24.03.07, 12:48 witam! Synek ma na brodzie i wokół buzi drobne , czerwone krotski . Co to jest? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
madzik-1977 Re: drobne krostki... co to? 24.03.07, 12:59 Witam. Ja właśnie u swojej córci również zaobserwowałam wokół ust drobne czerwone takie wysuszone krostki.Moja córcia jest bardzo całuśna i rozdaje całuski na prawo i lewo więc myślę że to właśnie od tego i muszę ją trochę z tym całowaniem ukrócić.Ale być może się mylę,więc będę to obserwować.Myślałam też,że może to efekt od wody ale już sama nie wiem... Może inne mamy mają więcej doświadczenia.Dołączam się do postu.Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzalus Re: drobne krostki... co to? 24.03.07, 17:10 U mojej Zuzi to jest sliny, cały czas się ślini (ząbkuje obecnie ale wcześniej też się dużo śliniła), staram się jej przemywać buźkę często a noc smaruję kremem bambino- u nas to pomaga. No i się nie przejmuje Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka Ola Odpowiedz Link Zgłoś
12345a65 Re: drobne krostki... co to? 24.03.07, 19:27 Mój mały miał takie krostki przez 9 tygodni (bo oprócz śliny okazało się, że nie toleruje żelaza w płynie, które akurat wtedy przyjmował). Pediatra wyjaśniła mi, że takie krostki pojawią się zawsze ilekroć na wysuszonej skórce dziecka będzie ślina. Dlatego po przemyciu przegotowaną wodą i osuszeniu smarowałam dość grubo bepanthenem -wchłaniał się od razu. Po każdym ulaniu, ślinieniu, jedzeniu powtarzałam czynność. Krostki przeniosly się z brody i okolicy ust na policzki. Ale końcu zniknęły. Teraz pilnuję, by skórka na twarzy nie była sucha. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkajk Re: drobne krostki... co to? 24.03.07, 22:14 Witam! Mój Młody tez tak miał - zaczęło sie w 3 miesiącu od krostek dookoła ust, na brodzie, potem krosteczki powędrowały w górę w okolice noska. Dermatolog powiedziała, że to od sliny. I faktycznie, bywaja dni, jak sie chłopaka przypilnuje, żeby nie trzymał łapek w ustach (potem smarował nimi po całej buzi), że jest ok. Lekarka poradziła nam NANOBAZĘ i robiony krem (nanobaza z tlenkiem cynku) do smarowania kilka razy dziennie i też jest poprawa. Niestety tego typu przypadłości podobno długo się leczy - aż dziecko przestanie się slinić, więć mogę nam życzyć wytrwałości. Odpowiedz Link Zgłoś