Problemy zoladkowe

09.04.07, 21:52
(Nie czytac przy jedzeniu!)

Mam problem z moim prawie siedmioletnim dzieckiem; a wlasciwie, to On ma
problemy... zoladkowe.

Wszystko zaczelo sie po lekkim przeziebieniu w grudniu: nagle bole brzuszka,
brzydkie kupki. Chodzilam do lekarzy kilkakrotnie - za kazdym razem
uspokajano mnie, ze to po wirusowce, ze wezly chlonne w brzuszku... ze
przelotne, to znow, ze to IBS (zespol nadwrazliwych jelit).. etc. W koncu,
gdy stolec nie bardzo sie poprawial (kupki olowkowe, czasem luzniejsze,
czasem w kolorze khaki, to znow takim ciemno-pustynnym badz calkiem blade)
dostalam skierowanie na badanie kalu (mieszkam w UK - lekarzy prywatnych nie
mam, a od rodzinnego wydebic badanie to wielka bitwa - niestety). I niestety
kiedy mial probke brana, to akurat kupka wyszla ladniejsza. Wyniki wyszly OK -
bez zadnych odstepstw od przecietnej, bez podejrzanych bakterii.
Odpuscilam. Choc kupki czasem bywaly wciaz luzne badz olowkowe, to po prostu
przestalam jakos sie tym na zapas martwic myslac, ze musimy dotrwac do
nastepnej wizyty w PL (poczatek maja) - wtedy zrobi sie pelne badania.

Ale w ub. tygodniu dziecko w piatek zaczelo narzekac na bol brzucha (zawsze
okolice pepka). Kupka byla olowkowa. W sobote z rana bole byly napadowe,
narzekal na nudnosci, potem przeszlo. Kolo piatej wieczorem calkiem nagle
zwymiotowal (niewiele). Stracil aptetyt, i pic rowniez nie chcial zbytnio.
Kupki chyba nie bylo, tylko gazy. Poznym wieczorem/wczesna noca powrocil
napadowy bol kolo pepka, a do tego lekka temperatura (do 38.3*C). Bojac sie
wyrostka zadzwonilam do lekarza dyzurnego. Ten po godzinie dopiero oddzwonil
i stwierdzil, ze jesli Maly spi (w miedzyczasie zasnal) to niech spi -
pilnowac i w razie czego dzwonic, to przyjedzie. Pilnowalam do rana; Maly nic
nie chcial - ani wody, ni lekarstwa. Temperatura sama spadla, bol przeszedl.

Wczoraj lekkie sniadanie zjadl OK. Obiad tez OK. Wieczorem, po kolacji, znow
bol. Potem powiedzial, ze czuje sie dobrze. Dzis caly dzien bylo OK, a teraz
tuz przed snem zrobil duzo zwarzonej kupy (za przeproszeniem cos jak geste
zsiadle mleko, tylko kolor inny). Przez Swieta niewiele moglam zdzialac, ale
obawiam sie, ze jesli pojde z Nim jutro do lekarza, to uslysze, ze to
wirusowka...

Macie podobne doswiadczenia? Czy to moze byc alergia/nietolerancja pokarmowa?
    • lol21ndm Do gory 10.04.07, 23:38
      Przepraszam; wiem, ze to troche przydlugie... ale jutro idziemy do lekarza, i
      chcialabym wiedziec, na co nalegac...
    • patyczako Re: Problemy zoladkowe 11.04.07, 17:09
      a moze to nie ma zadnego zwiazku z wirusami dla mnie to objawy o ktorych
      piszesz sugeruja lamblie - bole w okolicy pepka, nudnosci i wymioty, brak
      apetytu, bole brzucha... moja cora to przechodzila i tez lekarz robil duze oczy
      a dopiero kolezanka mi podpowiedziala co to moze byc gdyz jej synek tez mial
      lamblie... pamietaj ze mujsicie ograniczyc slodycze i banany gdyz lamblie
      swietnie sie czuja po ich spozyciu, zakwaszaj synka czym sie da np.woda z
      kwasnej kapusty, dodatkowo niech chrupie pestki z dyni lamblie ich nie
      znosza... czeste mycie rak i owocow i napisz co z tego wyszlo... aha
      jednorazowe badanie moze nie potwierdxic lamblii !!!
      • lol21ndm Re: Problemy zoladkowe 12.04.07, 00:16
        Dzieki. Bylam dzis u lekarza. Synek - jak na zlosc - mimo, ze chwile wczesniej
        w lazience zrobil numer 2 przy wielkim akompaniamencie wystrzalow, wygladal u
        lekarza na okaz zdrowia i twierdzil, ze nic go nie boli! Lekarz ponaciskal mu
        brzuch, wysluchal opowiesci o symptomach, i stwierdzil, ze to
        najprawdopodobniej jednak zespol nadwrazliwych jelit... Na moje pytania o
        pasozyty gwaltownie i z cala pewnoscia siebie zaprzeczyl (- spodziewalam sie
        tego). Na pytanie o nietolerancje pokarmowa stwierdzil, ze Maly jest juz na to
        za duzy, ale kazal prowadzic dziennik jedzenia i objawow przez trzy tygodnie, a
        potem wrocic...

        Coz, sprobuje zrobic badania w PL, ale krotko bedziemy, i w srodku przygotowan
        do wesela, wiec nie wiem czy sie da... Moze ktos podpowie jakie badania bylby w
        tej sytuacji najlepsze?
        • estusia Re: Problemy zoladkowe 12.04.07, 08:16
          musisz i to koniecznie zrobic badania tu w polsce, bo mogą to być lamblie albo
          inne pasozyty albo mały ma jakies bakterie w ukł pokarmowym (choc bardziej
          stawiam na lamblie) jesli masz mozliwosc zrobienia badan na własna reke to rób i
          nie czekaj, pamietaj ze robiaki i lamblie moga nie wyjsc za pierwszym razem,
          odczekaj kilka dni i próbuj ponownie
          • anisr Re: Problemy zoladkowe 12.04.07, 11:33
            Nie ignoruj tego!To może być wszystko-od pasozytow po powazniejsze chorobysad.
            U mojej córeczki tez podejrzewano IBS , ale ta diagnoza jest diagnoza z
            wykluczenia wszelkich innych !Niestety, u nas stwierdzono IBD, które daje
            podobne objawysad.
            • lol21ndm Re: Problemy zoladkowe 13.04.07, 01:10
              Dzieki! Sprawdze jak tylko dotre do PL. Najgorsze jest to, ze bede tylko
              tydzien. uncertain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja