Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy !

19.05.03, 14:00
Witam
Mam problem ze stolcami mojej 2-u letniej córki.Od jakiegoś miesiąca
wypróżnia się po 8-10 dniach,dopiero po zrobieniu lewatywy.Nie jest to stolec
zapieczony.Dostaje (przepisane przez gastrogeterologa):
Lactulosum,Parafine.Dieta opiera się głównie na jogurtach,razowym pieczywie(1
kromka)paru śliwkach suszonych i soczkach jabłkowych oraz mleku Nastle.
Nie wiem już co robić,jak zachęcić ją do wypróżniania sięcrying((Nie pomagają
bajki,prezentysad((
Jestem załamana bo robienie lewatywy na dłuższą mete chyba nic dobrego nie
dacrying((
Proszę o pomoc
Kama mama Kamilki
    • maja252 Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 20.05.03, 14:36
      wiesz ja tam po pieczywie razowym mam ten sam problem wiec moze sprubuj z
      chlebkiem ryzowym nie kazdy toleruje pelnoziarniste pieczywo ...musisz
      sprubowac pomuc corce bo mam w rodzinie dziecko z tym problemem i trwa to juz
      3 lata ale oni to dodatkowo stresuja dziecko stwierdzeniami "jak nie zrobisz
      kupy to bedziesz siedziec w domu "itp......ja tam dostaje bialej goraczki bo
      uwarzam ze takiemu dziecku wogule nie powinno sie mowic nic na ten temat tyko
      poprostu czekac od gadania kupy napewno nie zrobi,pozatym wieczne pomaganie w
      wypruznieniu rozleniwia jelita i kolo sie zamyka, nie wiem czy twoja mala
      wypije sok z ugotowanych burakow jesli ci sie uda to sprubuj taki sok ma
      dzialanie rozluzniajace,sliwki tez pozatym musisz pilnowac zeby mala naprawde
      duzo pila bo bez tego ani rusz

      pewnie bardzo duzo juz o tym wiesz ale moze ci w czyms pomoglamsmile)))))
      • kaakaa Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 21.05.03, 10:03
        Cześć,
        Ja miałam taki sam problem w dzieciństwie i właściwie przez całe życie. Do
        niedawna, kiedy stwierdzono u mnie uczulenie na pszenicę, przy okazji alergii
        mojego synka. Po odstawieniu pszenicy - wszystko jest idelanie. Dodam, że
        moje uczulenie nie dawało żadnych innych objawów w dorosłym życiu, w
        niemowlęctwie miałam podobno "skazę białkową" ale nikt się tym nie przejmował.
        Może warto sprawdzić czy to nie uczulenie?
        Pozdrawiam.
    • nata76 Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 21.05.03, 16:43
      Wiesz,sprawdz te pszenice.U mojej córeczki odstawiłam też sok
      jabłkowy,zastępując go soczkami z winogron,malin...Spróbuj.Zamiast
      Lactulosy ,lepiej podac Dhuphalac(pomaga odbudowac mikroflore w
      jelitach).Polecam jeszcze lek homeop.Alumina 5CH.No i może zupki z warzyw,jęsli
      lubi.Pozrawiam<NAta
    • kama_edziecko Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 22.05.03, 08:34
      Bardzo dziekuje za rady,ale ma pytanie odnośnie tej pszenicy.Jakiego typu
      zrobic testy( krew,skórne)???

      Pozdraiwm Kama mama Kamilki.
    • szpulka1 Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 22.05.03, 16:22
      Cześć Kama!
      Przed paroma miesiącami też miałam ten problem z moim 4-latkiem. Zaczęło się od
      jednego weekendu: w sobotę pizza (raz na pół roku, bo wiem czym grozi jej
      nadmiar), w niedzielę obiad u babci-rosołek, drugie danie i jeszcze ciasto z
      kremem, a do tego nie wypróżniał się już od dwóch dni. No i się zaczęło: twardy
      stolec nie chciał wyjść, jego bardzo bolało, a jeszcze trochę przesadnie
      panikował. Nie dawałam żadnych słodyczy, produktów zapierających np. bananów,
      ale efektów nie było. Panicznie bał się zrobić kupy.
      Doszło do tego, że organizm sam się domagał wypróżnienia i zaczął robić w nocy,
      później tego nie pamiętając. Koszmar! Ile przy tym było płaczu i stresu i dla
      mnie i dla niego.
      W końcu poszliśmy do lekarza. Przepisał dietę wysokoresztkową, Duphalac,
      Debridac i lewatywę z Lactulosum. To wszystko miało być podawana przez kilka
      tygodni, już dokładnie nie pamiętam.
      Piszę "miało być podawane", bo mój syn po powrocie od lekarza usiadł na sedesie
      sam i zrobił kupę ze słowami: " Już te wszystkie lekarstwa nie będą potrzebne,
      kupa zrobiona". Szkoda tylko, że nie powiedział tego wcześniej, zanim wydałam
      pieniądze na te lekarstwa, a było dużo.
      U nas był więc problem natury psychicznej. Może poradź się jeszcze innego
      lekarza.
      Powodzenia w walce z kupką!
      szpulka1
    • krauzunia Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 06.06.03, 11:14
      witam!
      Mam nadzieje, że już masz po problemie!
      Ale jeśli nie, to może spróbuj podawać małemu wodę z miodem (oczywiście jeśli
      nie jest uczulony na pyłki). Mojej córce to pomagało, bo miód ma właściwości
      rozluźniające. Ja podawałam małej np. herbatkę rumiankową z miodem.
      Milka miała zaparcia nawykowe i często wypróżniała się przez sen. Dopiero
      niedawno zaczęła normalnie robić kupki do nocniczka.
      Zyczę powodzenia i duuużo cierpliwości!
      Basia
      • kama_edziecko Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 09.06.03, 08:20
        witaj
        jesli to przeczytasz to napisz ile razy dziennie podawałaś ten miód.
        U nas problem trwa nadal i robi się z tego koszmarcrying((((

        Czekam na każde rady.
        Coraj bardziej załamana......
        • rafojata Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 09.06.03, 11:22
          Ja doradziłabym Ci sposób, który u mnie poskutkował gdy byłam w ciąży,
          ponieważ jest nieszkodliwy i delikatny z powodzeniem możesz zastosować u
          swojego dziecka.
          Spróbuj codziennie dawać dzieku na czczo łyżkę zmielonego siemienia lnianego
          zalanego uprzednio gorącą przegotowaną wodą do wysokości ok 1/5 szklanki, taka
          miksturka nie jest tragiczna w smaku, więc powinno Ci się udać przekonać
          dziecko do wypicia.
          Powinno poskutkować.
          Powodzenia
          • kama_edziecko Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 10.06.03, 08:22
            witam
            pijemy siemie lnianie,tyle ze nie na czczo,wiec moze sprobuje dac z rana.
            Chwytam się już każdego pomysłu,bo jestem bezradnacrying((
    • maak3 Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 11.06.03, 23:45
      a może mała boi się zrobić kupkę?! zaparcia nawykowe są czesto konsekwencją
      dużego stresu jaki dzieci przeżywają w związku z treningiem czystości.Dieta,
      którą opisujesz jest dobra, więc ja bym się wzięła za to czy zaparcia nie mają
      podłoża innego. Warto nie robić dużego zamieszania wokół zrobionej lub nie
      zrobionej kupki, traktować to neutralnie.Czasami skuteczny jest powrót do
      pampersa,/ zaproponuj to maluchowi/ robienie kupi na stojąco jest zgodne z
      grawitacją i mniej kosztuje wysiłku.Pomyśl też jak otoczenie reaguje na kupę
      jeśli mówione jest fee, ale smród to dziecko nie chce robić czegoś, co inni żle
      oceniają.Dużo spokoju życzę i zlituj się nie rób lewatywy dziecku, pomyśl, czy
      Ty byś chciała to przeżyć...
    • maak3 Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 11.06.03, 23:47
      przypomniało mi się jeszcze, że często mleko sztuczne powoduje zaparcia i że
      arbuz i truskawki/ale ostrożnie,bo alergizuje mogą rozlużnić stolec
      • kama_edziecko Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 12.06.03, 08:49
        witaj maak3
        wygląda to tak,że jak kamilka zrobi kupe to cały dom klaszcze i cieszy się,być
        może faktycznie ze czesto o tym mówimy...
        Mówisz,że arbuz???dzisiaj kupie i spróbuje jej wcisnąć.
        A co do lewatyw to jak juz przez 6-7 dni nic nie robi to jestem zmuszona jej
        zrobiccrying((bo ma wielki wystający brzuszek,mówi że ją boli i potrafi cały dzień
        przeleżeć i płakać cryingzaznacze ze odrazu po wypróżnieniu robi sie inne dzieckowink

        Dziękuje za porady
        • florydka Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy !do kamy 07.07.03, 16:16
          czesc mam pytanie -jak z twoja corcia? przeszlo jej? ja ciagle mam ten sam
          problem z Iza dzis 4 dzien bez kupy mam wrazenie ze ona sie boi robic bo ja to
          boli
          tak jak u ciebie ja i moj maz jestesmy zestresowani bo mala placze a tu ani
          jednej babci ani drugiej bo one w polsce a my w usa
          pozatym sama nie wiem ile razy mozna robic jej lewatywe bo dotychczas robilam
          jej 2 razy w tamtym miesiacu i dalej nie ma regularnych stolcow
          prosze jak bedziesz miala czas to mi napisz co skutkuje u twojej corci bo ja
          mam juz dosc i chyba dzis bedziemy obie plakac
          papa ewa
          • kama_edziecko Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy !do kamy 08.07.03, 12:23
            Witam
            niestety u nas zaparcia trwają nadal.męczymy się i leczymy.Jeśli chcesz pogadać
            napisz na mój adres: asiapapasia@wp.pl
            czekam na kontakt z Toba.
            Pozdrawiam
    • justyna62 Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 09.07.03, 10:16
      Witam!!!
      Mam ten sam problem z kupkami u mojego 3-letniego synka.Trwa to już w sumie
      kilka miesięcy tylko że raz jest gorzej a raz sytuacja się troszkę poprawia.
      Byłam już kilkakrotnie u lekarza, nawet u specjalisty z IMiDZ, synek przyjmuje
      leki ale sam niechętnie robi kupki, musze mu dopiero przypomnieć i trochę się
      przy tym nagadać zeby zrobił kupkę.U nas jest o tyle problem że Dominik nie
      bierzę do ust żadnych owoców!!! ale to kompletnie żadnych!!pluje nimi i się
      krzywi , pozostaja jedynie soczki!!Już sama nie wiem co robić właśnie dzisiaj
      rano miałam taką "kupkową akcję", synek juz kilka dni nie robił i niestety
      musiałam zastosować czopek glicerynowy!!jakiś koszmar z tym i już jestem
      troszkę załamana bo niektórzy twierdą żeby nic nie zwracać uwagi na to ale po
      takim moim gadaniu żeby zrobił kupkę czasami się udaje i sam robi!!!

      pozdrawiam Justyna
      • k1w0 Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 09.07.03, 11:31
        A od kiedy jest "rozpamperszony" Twój synek ? Bo u nas ten problem zaczął się
        własnie zaraz po rezygnacji (w ciągu dnia bo w nocy stosujemy nadal) z
        pampersa. Ok 2 urodzin Kasia zaczęła wstrzymywać kupkę, płacz ból brzuszka
        itp... wszyscy, którzy mają ten problem wiedzą o czym mówię.... Stosowaliśmy
        różne leki, ale wydaje mi się, że tak naprawdę żadne nie skutkowały bo problem
        tkwi w głowie.... Leki typu Lactulosum powodowały tylko zwiększanie objętości
        stolca (z taką kupą to nawet ja miałabym problem) i w konsekwencji jeszce
        większe problemy z jego "wypchaniem". Za rada lekarza rodzinnego przestaliśmy
        zwracać uwagę gdy mała chowała się po kątach i robiła (z oporami) kupę w
        majtki. Każda próba zaniesienia do łazienki kończyła się histerią ..... Lekarz
        powiedział, że ona musi się przyzwyczaić, że kupka nie jest już taka ciapkowata
        (jak w niemowlęctwie) tylko uformowana i musi dojrzeć do tego, że trzeba
        ją "wystękać". Tak więc przestaliśmy reagować... Trawało to kilka miesięcy, ale
        płaczu było coraz mniej. Później już bez żadnego płaczu chowała się w kąt i
        robiła w majty.... Przyszedł czas na następny etap, gdy widzieliśmy, że zaczyna
        się "akcja" pytaliśmy czy nie poszłaby do łazienki... gdy odpowiedź była nie to
        nie braliśmy jej, ale w końcu doczekaliśmy się "tak". Kasia sama zauważyła, że
        siedząc na sedesie (nigdy nie używała nocnika) łatwiej ta kupka wylatuje niż
        przy jej dziwnych pozycjach np. z pupą do góry ..... Zgoda na wizyty w toalecie
        była coraz częściej i teraz praktycznie udaje się zrobić kupkę codziennie w
        ubikacji, ale to my musimy pytać czy idziemy do ubikacji bo sama jak dotąd
        powiedziała tylko kilka razy. Trwało to ponad 7 miesięcy, ale myślę, że
        kwestię "wstrzymywania kupki" mamy za sobą.

        Pozdrawiam wszystkich rodziców "walczących z kupami"

        Ania i Kasia
        • majah76 Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy !do k1w0 09.07.03, 13:41
          k1w0 napisała:

          Leki typu Lactulosum powodowały tylko zwiększanie objętości
          > stolca (z taką kupą to nawet ja miałabym problem) i w konsekwencji jeszce
          > większe problemy z jego "wypchaniem".


          My mamy przepisany ten lek (lactulosa), jeszcze nie wykupiłam recepty. Nawet
          mialam zapytać na forum o to. Korzystam, z tego, że jest już wątek o problemach
          z kupką. Wiem, że to chemiczny środek, myślałam o jakimś roślinnym zamienniku,
          i czy w ogóle. Nie będę opisywać całej historii, bo podobna do pozostałych, od
          jakiegoś miesiąca. Faktycznie po "odpampersowaniu". U nas są bóle pupki
          (córeczka, tak to określa), dziś Ola nawet bardzo płakała. I nie wiem co robić.
          Podać ten lek? Z tego co piszesz, to nie za bardzo pomagał. Co innego można
          spróbować??

          U nas był jakiś czas ze Ola robiła kupkę w majteczki, ale teraz nie chce juz
          wcale... Nocnik, sedes absolutnie, nie. I tak po 5 dniach juz drugi raz dalam
          jej czopek glicerynowy (1/2) rano i do tej pory. po placzu nic! Zasnęła.

          Jeszcze przed miesiącem kupki były codziennie, normalne zupełnie. Zadnych
          problemów. Zaczęło się od 2-3 dniowych przerw, teraz sa 5 dniowe. Czy to
          faktycznie problem w głowie dziecka? Jak jej pomóc???? Konsystncja kupki jest
          normalna, uformowana.

          Jeszcze coś, Ola je malutko, czasem wcale nie zje posiłku, klasyczny
          niejadek... Nie zmuszany do jedzenia. Warzyw, owoców prawie nie je, bo nie chce
          w zadnej postaci. Zup absolutnie nie chce. Nic jej nie przekona, nawet inne
          dzieci. Ale pije dosc duzo. Sok, herbatka ziolowa, owocowa, woda. Byc moze tej
          tresci jelitowej jest zbyt malo by jelitka ją przepchały? Przeciez z wiekiem
          one się wydłuzają, a Ola je coraz mniej... Juz nawet zastanawiam się czy nie
          pojść z tym problemem do psychologa. Był taki wątek...

          Czy to naprawdę może trwać kilka mcy, rok??? Czy nie ma sposobu, by pomóc
          dziecku? U nas trwa to około miesiąca i juz dziecko jest bardziej nerwowe, to
          widać. Ja nie robię z tego problemu, ale mała sama placze, że "pupa boli"... A
          może jakieś badania?
          Z moich obserwacji wynika, że ona boi się robić kupki. I faktycznie coś ją musi
          boleć, po prostu to widać. Lekarka zapytała mnie, czy jestem pewna, bo dziecko
          może wymyślać (?!?!).

          Majka, mama Oli (27 mcy)
          • k1w0 Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy !do k1w0 10.07.03, 14:29
            Myślę, że jednak jest to problem psychologiczny.
            Z tego co wiem leczenie zaparć nawykowych jest procesem długotrwałym i nie
            należy liczyć na szybkie efekty. Ma też (prawdopodobnie) bezpośredni związek z
            potrzebą dziecka w tym wieku panowania nad swoim ciałem ...
            Moja znajoma miała ze swoją córką podobny problem - próbowała wszystkich
            preparatów (jest farmaceutką), odwiedziła "stado" specjalistów i nic nie
            pomagało, w końcu "odpuściła" i ... dziecko wyrosło (dopiero jak miała 4 lata).
            Dlatego doradzała mi abym się zastanowiła czy stresować dziecko dodatkowo
            różnymi badaniami.

            A co do jedzenia to w tym wypadku może być "błędne koło". Może Twoja córka je
            mało właśnie dlatego, że nie robi kupki ? Ja to zauważyłam u mojej... gdy nie
            robiła kupki przez 3 dni (u nas najdłuższa przerwa wynosiła 4 dni) to
            praktycznie przestawała jeść tylko piła.

            Podobno czopki glicerynowe stosowane doraźnie nie są złym rozwiązaniem, u nas
            nie mogły być stosowane ponieważ moje dziecko ma awersję do czopków praktycznie
            od urodzenia.

            Odpowiednia dieta ? łatwo powiedzieć trudniej zrobić przy dzieciach, które mają
            ściśle określone preferencje żywieniowe co w tym wieku jest bardzo częste. U
            nas żadne śliwki suszone, kasze, winogrona itp "nie nadają się do jedzenia"
            natomiast nieoczekiwanie okazało się, że gotowana kukurydza jest pyszna.
            Słyszałam sporo opini, że serki homo (typu Danonki) mogą być też odpowiedzialne
            za trudności z wypróżnieniem....

            No to życzę cierpliwości i wytrwałości

            Ania
            • majah76 Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy !do k1w0 12.07.03, 03:56
              k1w0 napisała:

              > A co do jedzenia to w tym wypadku może być "błędne koło". Może Twoja córka je
              > mało właśnie dlatego, że nie robi kupki ? Ja to zauważyłam u mojej... gdy nie
              > robiła kupki przez 3 dni (u nas najdłuższa przerwa wynosiła 4 dni) to
              > praktycznie przestawała jeść tylko piła.

              Dzieki Aniu za rady...
              Może faktycznie jest takie błędne kolo z tym jedzeniem. Ale Ola od początku
              niejadek i trudno to określić. Od czasu do czasu miewa po prostu takie dni
              głodówki sad, a kupki robiła zawsze normalne, do 1,5 roku średnio 2 dziennie,
              potem 1.
              Teraz od miesiąca problem...


              > Podobno czopki glicerynowe stosowane doraźnie nie są złym rozwiązaniem, u nas
              > nie mogły być stosowane ponieważ moje dziecko ma awersję do czopków
              praktycznie od urodzenia.

              Ostatnim razem, po czopku (akurat ten o ktorym pisałam ostatnio) Ola zawsze
              zrobiła kupkę, nawet dwie w odstępie pół godziny - ale po 8 godzinach od
              zaaplikowania!!! Oj, to przecież działa natychmiast niemal, tak? a moze się
              mylę... I teraz kupki po wieeeeelkich męczarniach (no ja prawie placzę) są
              takie rzadziuchne, jej. Co to znaczy? Moze jednak jakieś badania? Też raczej
              sie wstrzymuję, bo dość sie najeździliśmy kiedys po poradniach...
              Dzis, bez czopka, i to samo. Papka, jak u niemowlęcia. A taki problem!


              > Odpowiednia dieta ? łatwo powiedzieć trudniej zrobić przy dzieciach, które
              mają
              >
              > ściśle określone preferencje żywieniowe co w tym wieku jest bardzo częste. U
              > nas żadne śliwki suszone, kasze, winogrona itp "nie nadają się do jedzenia"
              > natomiast nieoczekiwanie okazało się, że gotowana kukurydza jest pyszna.
              > Słyszałam sporo opini, że serki homo (typu Danonki) mogą być też
              odpowiedzialne za trudności z wypróżnieniem....

              Dieta Oli raczej jest dobra. Nie jemy w ogóle bialego pieczywa, słodyczy prawie
              też, danonków serków wcale. Za mało warzyw i owocow, ale tego nie jestem w
              stanie przeforsować. Ola pije soki... I dużo pije w ogóle. Nie powinno byc
              problemów. Acha, ostatnio polubiła na nowo owoce ze słoiczków. Zobaczymy jak
              długo to się utrzyma.

              Acha, zamiast lactulozy dałam Oli (od wczoraj) syropek homeopatyczny Dagomedu -
              Alvia. I chyba już działa. Myślę, że lacidofil Oli nie jest tak potrzebny, bo
              jogurt zje czasem, mleko pije z probiotykami (zamiennie z prebiotykami) i chyba
              jej tych bakterii starczy wink))

              Najgorsze jest to, że musialam już NAMAWIAĆ OLĘ, BY ZROBILA KUPKĘ W MAJTECZKI,
              tzn ubrałam pampersa. Bo ona naprawdę ma silne poczucie, że powinna inaczej, np
              na nocnik, ale nie może! Cały czas pytała "ale nic się nie stanie?" drżącym
              głosem (skąd w niej ten strach?), no to mówilam, Olu zrób do pieluszki, nic sie
              nie stanie, umyjemy pupę itp. To chyba naprawdę psychika dziecka stwarza jakąś
              barierę... Nigdy nie byla zmuszana do nocnika, sama z dnia na dzień
              zawołala "siusiu" i tak już zostało, całkiem niedawno, około 2 mce temu.
              Myślę, ze będzie dobrze.

              Pozdrawiam
              Majka
          • k1w0 Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy !do k1w0 10.07.03, 14:40
            Wydaje mi się, że lepszy skutek niż po Lactulosum był po Lacidofilu (odbudowuje
            florę bakteryjną układu pokarmowego). No i bardzo często przy zaparciach
            nawykowych stosuje się delikatne środki uspokajające (ja nie stosowałam) typu
            Melisal.

            Jeszcze raz pozdrawioam Ania
    • justyna62 Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 09.07.03, 12:12
      U nas jest tak że Dominik nie chce robić kupki do nocnika tylko muszę mu
      założyć pampersa!Siusiu już od jakiegoś casu bez problemu robi do kibelka!
      Ale on nie skarży się na bóle brzuszka tylko jakby zapominał że się kupe robi!!!
      Jak mu przypomne że powinien zrobić to czaem tak bywa ze kaze sobie pampersa
      załozyć i idzie sam "postękać", a czasem za żadne skarby nie chce!!!
      Rozmawiałam kiedyś z lekarka i ona mi powiedziała ze są dzieci które po prostu
      z natury wyprózniają się np.raz na tydzień i żeby nie wkładać mu czopka i nie
      wymusać kupki , ale z kolei druga mi powiedziała że dziecko 3 -letnie musi się
      raz na 2 dni wypróżnić!! I bądź tu mądrą!! i komu mam zaufać???Co prawda te
      kupki synka nie są jakieś twarde i zapiecone ale to pewnie po lekach które
      przyjmuje!

      pozdrawiam Justyna
    • kama_edziecko Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 10.07.03, 15:35
      U nas problem z zaparciami tra ponad 3 miesiace,czopki nie pomagają, jedynie
      lewatywa robiona co 5-6 dni.Corka też po 3 dniach zaczyna jeść coraz mniej i
      nawet niechętnie pije.
      Z leków przepisanych przez gastroenterologa podaje jej: Lactulosum
      mip,debridat,Lacidofil i wprowadzony przed tygodniem Kreon.Oprócz tego Kamilka
      jest na diecie bogatoresztkowej.Badania jekie ostatnio zrobiłysmy to:mocz,mocz
      posiew,kał,krew,chlorki w pocie i za tydzien mamy USG jamy brzusznej,ale czy
      cos wyniknie z tego nie wiem bo wizyta u lekarza dopiero za 3 tygodnie.
      narazie po zastosowaniu sie do wszystkich wskazówek Pani doktor efekty marne....
      Z tym ,że u nas czopni nic nie pomagają wyłącznie lewatywa po której jest
      straszny płacz.Aha Kamilka wstrzymuje lewatywe po 10 godzin w pupiecrying((
      Pozdrawiam nadal walczaca z zaparciami.......
      • nacusa Re: Zaparcia-nawykowe:(((-pomocy ! 11.07.03, 21:46
        Mam ten sam problem, ale nie jest aż tak strasznie - nie robiłam jeszcze
        lewatywy i nie podaję żadnych leków. zaczęło się od zrezygnowania z pampersów.
        os tego czasu 10 razy dziennie piorę majtki mojego 3,5 rocznego synka. Parę
        razy dziennie staje nagle w kącie, napina posladki i zawsze coś tam wyleci, ale
        najwyżej tzw. "bobek" albo tylko zabrudzenie. zajada dużo owoców, lubi zupy
        warzywne i żytni chleb.czopki glicerynowe niewiele mu pomogły, a chciałam, żeby
        wreszcie porządnie się wyczyścił. myślę, że naprawdę wszystko to tkwi w
        psychice, bo prawda jest taka, że cały dzien tylko obseruję, czy już są brudne
        majtki, czy sadzać właśnie teraz na nocnik, i macam po tyłku czy nie trzeba
        przebrać.ale jak nie zwracać na to uwagi, jak w rezultabcie cały dzień obraca
        się wokól zmieniania brudnych majtek? mam nadzieję, że z tego wyrośnie
        wreszcie.
Pełna wersja