1234t4 Re: kto wygral z długotrwałym wstrzymywaniem kupy 18.04.07, 13:39 My wygrałyśmy jakieś pół roku temu (teraz mała ma 3 lata i 3 miesiące). Potrafiła nie robić kupy przez tydzień. Wkładałam jej czopki ale to bez sensu. Miała jakiś dziwny wstręt, bała się że się ubrudzi, że zabrudzą jej się ciuchy. Aż w końcu wpadłam na pomysł żeby rozebrać ją na golasa, dałam jej nocnik i udało się. Wystarczylo, że raz sie przemogła i teraz mamy spokuj. Choś od dawna korzysta z wc nadal musi być rozebrana do rosołu. Odpowiedz Link Zgłoś
patrischa Re: kto wygral z długotrwałym wstrzymywaniem kupy 18.04.07, 14:08 a ile trwalo wstrzymywanie ..u nas juz pol rok w tym 1,5 m-ca wspomagamy lekami ulatwiajacymi ale co jak jej sie chce kupe...to ja rozbierasz i wtedy robi... Odpowiedz Link Zgłoś
1234t4 Re: kto wygral z długotrwałym wstrzymywaniem kupy 18.04.07, 14:14 Właśnie tak jak jej się chce to rozbieram ją do rosołu wtedy siada na kibelek i robi, bez problemu. A jeśli chodzi o to jak długo trwał ten problem to ponad pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
putka2 Re: kto wygral z długotrwałym wstrzymywaniem kupy 18.04.07, 14:23 Mojej córce przeszło jak zaczęła chorować i nie chodziła do przedszkola. jak jest w domu to bez syropów sama siada na nocnik.Nie wiem co będzie jak wyzdrowieje i pójdzie do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
patrischa Re: kto wygral z długotrwałym wstrzymywaniem kupy 18.04.07, 14:54 moja nie chodzi do przedszkola. u mnie jest problem, ze ona sie boi zrobic bo bedzie bolalo.. wstrzymywanie pojawilo sie po ostraej biegunce...i wykancza dziecko i nas psychicznie juz pol roku Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolka Re: kto wygral z długotrwałym wstrzymywaniem kupy 18.04.07, 15:35 Witajcie, u nas wstrzymywanie trwało prawie rok, przy czym podczas ostatnich miesięcy było już bardzo ostro- nawet 10 dni bez kupy- tyle tylko ja wytrzymałam (dawalismy w międzyczasie laktulozę)potem robiłam lewatywy + czopek. Laktuloza nie pomagała, wiec lekarz zalecił sporą dawkę debridatu + laktulozę (przez 2 misiace) + zmienę diety (średnio to wyszło)+ trening. Trening polegał na tym, ze co dwa dni po dobranocce córcia miała czas na kupę- wyłączony TV, spokój (jeśli dziecko robi kupkę na nocnik to sadza sie na nocnik i bez nacisku, ale dajac do zroumienia, ze dziś jest "ten" dzień czeka, jeśli dziecko robi kupę w pieluche- u nas tak jeszcze jest- zakłada sie pieluche). Wydawało mi sie to idiotyczne, bo mała bała sie bólu związanego z wypróżnianiem, a przecież ten sposób bólu nie zmieniejszał, ale pomogło. Leki podawane + jabłko spowodowały, ze robienie tak nie boli, a ten rytułał co dwa dni wprowadza systematycznośc, której dzieci potrzebują. Pojawił sie problem- jeśli mojemu dziecku chce sie kupe nie tego dnia w którym ma zaplanowane to nie zrobi i bardzo meczy sie przy wstrzymywaniu. Udało nam sie jednak całkowicie odstawić leki i wyregulować, ze robi co dwa dni...tyle, że trzeba tego konsekwentnie przestrzegać bo dzicko będzie próbowało za wszelką cene wymódz przełozenie "tego" dnia, a jeśli ulegniemy to ciężko potem coś zrobić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: kto wygral z długotrwałym wstrzymywaniem kupy 18.04.07, 19:22 my zakończyliśmy batalię kilka miesięcy temu. Córka robiła kupę dopiero jak jej "samo wychodziło" z przepełnienia. Problem minął sam, a stosowaliśmy chyba wszelkie możliwe sposoby od zmiany diety po leki. Najlepiej działała laktuloza - jednak ją trzeba dobrać indywidualnie do wagi dziecka, i pilnować systematyczności podawania. Na skutek jej działania czekaliśmy dość długo - kilka tygodni. Aha i trzeba podawać przy laktullozie duuuużo płynów Odpowiedz Link Zgłoś
mama.mikolaja Re: kto wygral z długotrwałym wstrzymywaniem kupy 18.04.07, 21:19 Co drugie dziecko między drugim a trzecim rokiem życia ma taki problem (statystycznie). Nasz synek wstrzymywął do tego stopnia że zaciskał rączki do "siności" i trząsł się jak galareta, a jak robił kupkę to wył z rozpaczy. Lekarze się poddali i miało samo przejsć i poprostu jak ręką odjął.życze cierpliwego przetrwania tych trudnych chwil. P>S> synek koleżanki na naganę ze strony taty "ale śmierdzi", wstydził się do tego stopnia że też wstrzymywał, trzeba było chować się przed tata i zabiegac by zrobił... Czyli czesto wynika to poprostu z psychologii, u nas wtedy synek poszedł do przedszkola, wiązało się to z ogromnym stresem. Może coś psych. to powoduje u Panstwa? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gazdzinka1 Re: kto wygral z długotrwałym wstrzymywaniem kupy 18.04.07, 22:34 Miałam ten sam problem z córką. Też robiła co kilka dni jak już jej samo praktycznie wychodziło. Okazało się że przyczyną jest alergia pokarmowa. Jest uczulona na jabłka. I wystarczyło że zjadła a juz nie mogła sie wyrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
patrischa Re: kto wygral z długotrwałym wstrzymywaniem kupy 19.04.07, 09:06 no my wychodzimy z siebie jak widze ze jej sie chce i wstrzymuje...szkoda mi dziecka bo sie meczy a my nie mozemy jej pomoc...tlumaczymy , stosujemy nagrody ... niby wszytsko wie ...ma 2,5 roku ale nie stosuje... wie ze jak sie zaczyna chceiec to mama biegnie i robi i juz brzuszek nie boli...ale sama nie...wstrzymuje, boli ja wtedy brzuszek i placze... teraz bierzemy debridat i parafine... codziennie jak nie zrobi po 3 dniu to dostaje x-preparat - dzialanie lewatywy...tylko nie tak drastyczne bo to plyn do picia...15 ml i po 3-5 godzin kupa jest najgorzej jest jak gdzies jedziemy...to blokuje sie jeszcze bardziej.. moze faktycznie zrobimy jej testy...moze ma na cos alergie... Odpowiedz Link Zgłoś
kurdkowa Re: kto wygral z długotrwałym wstrzymywaniem kupy 19.04.07, 10:51 My walczyliśmy z tym problemem przeszło 7 miesięcy. Przyznam, ze niemalże wylądowałam w wariatkowie... Pomógł nocnik Fisher Price- tron i naklejki korony za każda zrobiona kupkę- nie wierzyłam w to, a jednak się udało)Ponadto podawałam ISPAGUL- do zakupienia w aptece- zwiększa objętość kupy przez co utrudnia się wstrzymywanie. Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja_walczak Re: kto wygral z długotrwałym wstrzymywaniem kupy 20.04.07, 12:08 spytam lekarz ao ten lek.. mzoe tez pomoze zastanawiam sie nad pojsciem do psychologa...ale u nas chyba brak takiego do maluchow Odpowiedz Link Zgłoś
ennkaa Re: kto wygral z długotrwałym wstrzymywaniem kupy 20.04.07, 12:12 My też przez to przechodziliśmy. Mój synek chyba z rok miał taki problem. Problem siedział w głowie. podawałam lactulozę, zmieniłam dietę i niewiele to pomagało. W końcu pomogły ciepłe kąpiele. Dzień w dzień sadzanie na nocnik po wygrzaniu się w kąpieli. Rozprężał się wtedy i szło łatwo. Teraz wesżło w nawyk. Po kąpieli- kupa.Psycholog może i by coś doradził, ale z tego co mi woadomo to bardzo częste u dzieci. Dziecko się zabawi, nauczy powstrzymywać, potem boli pupa bo jest zatwardzenie i się robi błędne koło. Powodzenia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
blamblam Re: kto wygral z długotrwałym wstrzymywaniem kupy 20.04.07, 13:23 to sie często zdarza u dzieci w tym wieku, szczególnie jak sie z jakiegoś powodu zrażą. Potem sie boja zrobić i wstrzymują. U nas też tak było i chyba trwało z rok. synek miał kilka razy zatwardzenie bolała go pupka przy załatwianiu i potem bał sie zrobić. U nas pomogły dieta + duzo napojów + laktuloza + system motywacyjny. dieta, napoje i laktuloza po to zeby kupka robila sie lekko i bez bólu. U nas problem rozwiązał sie gdy znalazłam nagrodę ktora była dla synka wazniejsza niz starch przed bólem. bo tak naprawdę częśc tego problemu leży w fizjologii a część w glowie czyli w psychice. Dieta i laktuloza okazały sie skuteczne kiedy udalo sie wyeliminowac strach. Teraz udalo nam sie zreygnowac z nagrody i synek zwyczajnie załatwia sie bez żadnych problemów i jednoczesnie skończyły sie zaparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
jolwas2 Re: kto wygral z długotrwałym wstrzymywaniem kupy 20.04.07, 14:16 Nam równiez udało sie pokonać strach przed robieniem kupki (chociaz poprawa jest dopiero od tygodnia to mam nadzieję że problem nie powróci). Ostatnio lekarz zalcił nam poza diety wysokobłonnikową (ciemne pieczywo, duzo surówek, zupy jarzynowe,jogurty, żadnych makaronów, ryżu, czekolady) duże ilości wody niegazowanej do picia, laktuloze w dosyć sporej dawce dwa razy dziennie ale przede wszystkim codzienne systematyczne, o tej samej porze dnia, wypróznianie przy pomocy czopków. Przez kilka dni musiałam podawać czopki ale już zaczął robic sam.Jak tylko widzę ze troche sie ociąga wystarczy że powiem albo robimy kupkę albo dostaniesz czopek i momentalnie biegnie do łazienki, teraz przy każdej sopsobności mały powtarza, że robienie kupki wcale nie boli Odpowiedz Link Zgłoś