ruda110
20.04.07, 17:59
Bardzo nie podoba mi się wypowieź Pana Doktora w części gdzie dowodzi, że
rodzice, którzy nie zaszcepili swych pociech nie powinni, w razie
zachorowania i ewentualnych powikłań oczekiwać pomocy ze strony lekarzy. Otóż
powinni, bo takie jest ich prawo. Obowiązkiem zaś lekarza jest, tak
przynjamniej wydawało mi się do dzisiaj, ratować ludzkie życie, a nie wydawać
sądy i opinie!!! Jestem oburzona Pana postawą. Proszę wziąć odpowiedzialność
za swe słowa, które czytają być może matki i ojcowie dzieci, które odeszły na
skutek powikłań. Słowa te dotykają także rodziców zmagających się na codzień
z upośledzeniem i innymi efektami powikłań po różnych chorobach. Ludziom tym
potrzeba wsparcia i ludzkiego zrozumienia a nie ignorancji i oskarżeń. Życzę
wszystkiego dobrego i większej rozwagi. Myślę, że powinniśmy szanować
wzajemnie swoje decyzje; a szacunek wyraża się także poprzez pomoc, nawet w
sytuacji będącej konsekwencją błędnych wyborów.