Kto nie szczepi wcale?

21.04.07, 11:05
Być może jestem matką - idiotką, a może za 10 lat okaże się że jedną z
niewielu, które miały rację. Nie szczepię dziecka!
Panicznie boję się szczepić małej. została zaszczepiona w szpitalu i
szczepienie nr 2 po 6 tygoniach. Cały czas trwa zagozała dyskusja wśród
lekarzy - bo jak napewno słyszałyście istnieje przykre ryzyko iż bardziej
szkodzimy zdrowiu niż mu pomagamy szczepiąc. Nie jest to przecierz wymysł
mamusiek tylko zdanie profesorów. Dawno temu pukano się w czoło na samą myśl
że ziemia nie jest płaska...

i pytanko, czy ktoś tak jak ja, nie szczepi malucha? Z przekonań, głupoty lub
innych pobudek...
    • sabka22 Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 11:12
      Ja szczepie ale szczerze powiem ze boje sie za każdym razem ale mysle ze nie
      zdecydowałabym sie nie szczepic wogole bo co jak załapie te chorubska na ktore
      nie zaszczepiłas?
      • 3xmama Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 11:15
        Jeśteś chyba wyjątkiem..... Nie znam i nie słyszłam o nikim, kto nie szczepi
        niemowlęcia! Obys kiedys nie żałowała....
        • azza4 Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 11:19
          W sumie jak wszyscy szczepia to ryzyko zlapania danej choroby chyba spada?
        • owieczka30 Re: Kto nie szczepi wcale? 03.09.07, 16:13
          czyżby???
          do poczytania: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=31545677
      • kiwi1910 pewnie jeszcze zaszczepię 21.04.07, 11:18
        właśnie z obawy że zachoruje np na żółtaczkę a ja miałam choćby cień szansy
        żeby ją przed tym ustrzec. Ale i tak odadalam szczepienia jak tylko mogę.
    • kocik1980 Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 11:19
      tez sie nad tym zastanawiałem ale stwierdzałem w końcu ze zaszczepimy nasza
      Zuzke, poza tym za niezaszczepienie dziecka szczepieniami obowiązkowymi grozi
      odpowoiedzoalnościa karna z tego co mi wiadomo.
      • kiwi1910 Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 11:22
        nie ma przepisów wykonawczych, więc nie do końca. to tylko taki straszak.
        • kocik1980 Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 11:41
          niedopełnienie obowiązków rodzicielskich-sprawe skierować do sądu rodzinnego i
          sąd zdecyduje o ograniczeniu władzy rodzicielskiej na czas szczepienia dziecka.
          nie jestem orłem z rodzinnego ale wydaje mi sie ze to tak by wygladało.
          • phantomka Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 11:45
            Jest chyba jakies forum o szczepieniach. Kiedys znalazlam w sieci sporo
            rodzicow, ktorzy w ogole nie szczepili swoich dzieci, nawet szczepieniami,
            ktore sa wykonywane po porodzie.
            Mysle, ze takie sprawy trzeba dobrze przemyslec i oczytac sie w fachowej
            literaturze. Ja szczepilam dziecko na wszystkie obowiazkowe plus 5w1, ale
            dziejsza moja wiedza jest taka, ze nie bede szczepic na wszystko, co jest tylko
            dostepne. Dziecko nie bylo jeszcze zaszczepione mmr2 i nie wiem, kiedy to
            nastapi, moze jak mnie zaczna scigac sadybig_grin
        • mamahenia Co za brak wyobraźni!!!! 22.04.07, 13:51
          Moim zdaniem jest pani bardzo nieodpowiedzialna!
          Może pani zrobić bardzo dużo problemów swojemu dziecku,nie wiem czy to brak
          wyobraźni panią kieruje czy coś innego.
          Nie potrafię tego zrozumieć...

          • zebra12 Mamohenia... 22.04.07, 15:05
            Też tak myślałam kiedyś...Ale to było zanim poczytałam o szczepieniach
            literaturę fachową...Z tego co widzę, to szczepienia wcale nie są skuteczne, a
            moga bardzo szkodzić...Szkoda gadać. Szczepię i drętwieję. Kurcze, tez się
            waham czy szczepić dalej. Własnie podawali, że jakaś 14 latka zachorowała na
            sepsę po szczepieniu...
            • mamahenia Re: Mamohenia... 23.04.07, 13:46
              Witam.
              Myślę,że są to odosobnione przypadki.
              Właściwie dopiero na tym forum dowiedzialam się,ze istnieje jakiekolwiek ryzyko.
              Rozmawiałam na ten temat z pediatrą ze szpitala zakaźnego, powiedziała mi,że
              jeśli ma się tylko możliwość szczepić dziecko,należy to robić,że skutki tych
              chorób,rozmawiałyśmy dokładnie o chorobach wywołanymi pneumokokami,są
              nieodwracalne.Powiedziała,że dzieci z zakażeniami tym bakteriami są wpisywane
              na oddział nie często,ale zdarzają się.
              Mi to wystarcza w zupełności.

              Nie darowałabym sobie do końca życia gdyby coś się stało z mojej
              niedbałości,czy fascynacji jakimiś radykalnymi poglądami.

              Też się teraz zacznę martwić,ale to zdrowy objaw,przecież to są nasze DZIECI.
    • mamulinek77 Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 11:44
      Nareszcie ktoś kto myśli jak ja. Po szczepieniu w szpitalu, drugą dawkę
      szczepionki podałam dopiero na koniec 3 miesiąca. kolejna jeszcze odwlekam.
      Wszystko co związane ze szczepieniami napawa mnie strachem i w ogóle nie wierze
      w te wszystkie korzysci szczepionek. Na szczęście mam lekarza, który w pełni
      podziela moje zdanie i dlatego nie otacza mnie terror zwolenników szczepionek
      .za to już od początku dbamy o to żeby Filipek miał dobrą odporność, dobrze się
      odżywiał. Nie wiem do jakiego lekarza chodzisz, czy Cię w tym wspiera, ale mój
      lekarz do którego mam pełne zaufanie, który pomógł mi w bardzo powaznych
      problemach zdrowotnych prowadzi mnie i mojego synka. Odkąd postepuję zgodnie z
      jego zaleceniami (od ok. 3 lat) nie choruje w ogóle, nie miałam żadnej
      infekcji,nie brałam żadnych leków a pracuję w beżpośrednim kontakcie z bardzo
      dużą liczbą osób.
      • honoratawww Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 11:57
        Szcepię mojego syna, ale nie powiem,że nie mam wątpliwości. Czas pokaże czy
        dobrze robię. Jesteśmy tydzień po MMr i synek ma drugi dzień temp. 38,
        powiększone węzły, wczoraj miał małą wysypke na policzkach. Denerwuję się ale
        pewnie zrobiłabym to jeszcze raz. Jestem świadoma, ze są to nieuniknione skutki
        uboczne przy szczepieniu. Pozdrawiam bardzo serdecznie te mamy, które szczepią
        i te które nie szczepią.
      • kami75 do mamulinek 21.04.07, 21:13
        czy moglabys mi cos iecej napisac na temat odzywiania twojego dziecka. i pporad
        lekarza?? ja poszukuje jakiegos pediatry ktory poprowadzilby mnie przy tzw
        zdrowym zywieniu mojej coreczki, tzn. malo miesa, duzo kasz i warzyw. tak ja
        sie zywie i chcialabym tez tak zywic corke ale poszukuje lekarza ktory mnie
        wesprze
    • kocik1980 Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 11:53
      wiem to wcale nie jest prosta decyzja ale po rozmowie z pediatra stwierdziliśmy
      z zona ze na obowiązkowe zaszczepimy naszego Malucha a na jakiekolwiek
      dobrowolne nie wcześniej jak po ukończeniu 2 lat.
      • karawana123 Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 12:07
        ja bym się bała nie szczepić, bo dziecko może złapać te choroby, na które nie
        zaszxczepiłam. Ale szczepię tylko na obowiązkowe szczepienia. I też słyszałam o
        odpowiedzialności karnej
    • lucy_cu Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 12:58
      Ja. Starsze dzieci były szczepione wg indywidualnego kalendarza- z dużymi
      odstępami między szczepieniami, tylko obowiązkowymi szczepionkami. Bo wtedy
      jeszcze miałam wątpliwości, co z tym fantem w ogóle zrobić. Teraz już (po
      przemaglowaniu tematu po tysiąckroć z kilkoma lekarzami) wątpliwości nie mam-
      starszaków już dalej nie szczepię, a najmłodszej córeczki nie zaszczepię wcale.
      Z przekonania. To temat na dłuższe rozważania- więc rozpisywac się nie będę.
      A jeśli ktoś sądzi, że z głupoty- cóż, jego sprawa. smile
      • patka115 Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 13:51
        Szanuje Wasze decyzje i wybory, choc ich nie rozumiem. Szczepionki dzis to nie
        te z pierwszej połowy XX w - żywe bakterie czy wirusy, ale zmodyfikowane i
        zabite. Poza tym, gdyby nie było szczepionek, to do dziś dzieci umierałyby na
        taki krztusiec np., którego już prawie wcale nie ma. Myślę, że powikłania
        poszczepienne występują po pierwsze rzadziej, a po drugie jeśli są to
        łagodniejsze niż przejście przez maluszka choroby, która może być
        nieprzewidywalna w skutkach. Czy wasze dziecie miewają zapalenie uszu?
        Najczęstszą ich przyczyną wcale nie jest nienoszenie czapki, jak uważają nasze
        mamy, ale pneumo i meningokoki, o których nota bene ostatnio coraz głośniej.
        Moje dzieci od urodzenia nie noszą rajstop, śpią na dworze do 3 godz. dziennie
        (nawet przy -15 stopni, bo u nas i tak bywa), pływaja w basenie od 8 tyg. życia
        i nie noszą czapek.
        Ale ja szczepię na wszystko, "co się rusza". Mam 3 dzieci, najstarsza ma 14
        lat, młodszy syn - 1,5 roku, najmłodsza 3,5 miesiąca i do dziś pamiętam jak tej
        najstarszej przyplatala sie uporczywa biegunka i wymioty, takie, ze w ciagu
        dwoch godzin corka się bardzo odwodniła i trzeba było gnać do szpitala. Cudem
        ją wyratowali. Teraz jest szczepionka na rotawirusy i najmłodszą córkę na to
        zaszczepiłam. Synek niestety się nie załapał, bo to dopiero niedawno
        wprowadzona szczepionka.
        Wiem, że zawsze to będzie kiedyś dylemat: pluję sobie w brodę bo mogłam
        zaszczepić, albo też odwrotnie, bo nie musiałam szczepić. Wolę myśleć, że
        zrobiłam wszystko na co mnie stać, by moje dzieci były zdrowe...
        pozdrawiam wszystkich rodziców, szczepiących i nieszczepiących
    • jmama Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 16:12
      Moim zdaniem jesteś nieodpowiedzialna i niepotrzebnie narażasz dziecko. Popatrz
      trochę wstecz, poczytaj o tym jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu mnóstwo
      dorosłych i dziecki umierało na choroby na które teraz szczepi się dzieci.
      Myślisz że dlaczego teraz już prawie nie ma tych chorób? bo wprowadzono
      obowiąkowe szczepienia! Nie rozumiem jak można myśleć w tak zaściankowy sposób?
      Może wszyscy zrezygnujmy ze szczepień wtedy wrócą takie choroby jak np cholera,
      umrze na nią tysiące ludzi i może wtedy takie osoby jak Ty zrozumieją po co
      wprowadzono szczepienia!
      • aga.s1 Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 17:21
        otóż mylisz się i to bardzo, polecam do przeczytania książkę Iana Sinclaira
        pt."Szczepienia-niebezpieczne i ukrywane fakty" gdzie jest dowiedzione, że to
        iż pewne choroby praktycznie zniknęły jest wynikiem nie szczepień, tylko coraz
        bardziej higienicznego trybu życia i większej świadomości i są ukazane badania,
        które dowodzą że tam gdzie były masowe szczepienia zachorowań na daną chorobę
        było więcej niż tam gdzie nie szczepiono. Trochę to daje do myślenia prawda? Ja
        mam dwie córki 4,5 i 1 rok. Pierwsz była szczepiona na wszystkie obowiązkowe
        plus MMR2 bo pediatra tak polecała, i co ? Otóż po tej fatalnej szczepionce
        MMR2 (córka miała wtedy 2 latka) dziecko zatrzymało się w rozwoju na rok!!
        Przestało mówić, a mówiło dość dużo i ładnie (każdy mówił, że ma tzw. "lekką
        mowę") począwszy od szczepienia zaczęła zanosić się płaczem aż do utraty
        przytomności i to już jest niepożądany objaw poszczepienny ale lekarz ani
        pielęgniarka oczywiście tego nie powiedzieli! Dopiero kiedy córka skończyła 3
        latka zaczęła powoli mówić nowe słowa i robić wiele rzeczy, które powinna juz
        wcześniej. I nikt mi nie powie, że to nie ma związku, bo wcześniej nie było
        żadnych problemów rozwojowych z dzieckiem. Młodszej córki nie szczepię i nie
        będę, może jakby lekarz mi dał gwarancję na piśmie, że nie będzie żadnych
        powikłań ani komplikacji, ale żaden lekarz nie odważy się wystawić takiego
        zaświadczenia. A myślenie w zaściankowy sposób jak to nazwałaś to dla mnie
        ślepa wiara w to co mówią i każą lekarze z rejonowej przychodni często
        polegający na wiedzy sprzed wielu lat i nie przyjmowanie do wiadomości nowych
        faktów, badań i odkryć bardzo mądrych naukowców. W latach 70-tych kobiety w
        ciąży przyjmowały wiele różnych leków, które jak twierdzili lekarze były
        bezpieczne i co? Ile kalekich dzieci się urodziło?
        Takie jest moje zdanie na ten temat.
        Pozdrawiam
        • slodziak01 Re: Kto nie szczepi wcale? 04.09.07, 22:09
          ja miałam podobną historię z moją córeczką po MMR2. Zanosiła się z
          płaczu i mdlała. Tak spadła jej morfologia, że znalazła się w
          szpitalu na przetoczeniu krwi i wielu badaniach. Byłam w ciąży wtedy
          z drugim dzieckiem, podejrzewali u starszej córci najgorsze
          białaczkę. Dzięki Bogu przypuszczenia się nie potwierdziły, ale to
          spustoszenie zrobiła szczepionka MMR2. Drugie dziecko ma zakaz
          szczepienia tą szczepionką u mojego pediatry.
        • rhysmeyers22 Re: Kto nie szczepi wcale? 14.11.16, 16:42
          Ja ci powiem ze bredzisz a MMR nie ma związku z żadnym autyzmem -jesli dziecko ma predyspozycje to zachoruje tak czy inaczej.moja szczepiona priorixem corka jest ponad normę rozwinięta na swój wiek zarówno fizycznie jak i mentalnie,przeszła to szczepienie nawet bez gorączki.podobnie jak szerokie grono dzieci znajomych ,rodziny -nikt nie miał żadnych powikłań .nie wspominając o żadnym cofaniu w rozwoju.plotka na temat tego szczepienia dalej krąży wsród prostych ludzi a pseudo doktorek wakefield umiera ze śmiechu.
          Niestety Sa rodzice którzy nie umieją sie pogodzić z faktem ze ich dziecko jest dysfunkcyjne i obwiniają cały świat.czas podania MMR i rozpoznawania autyzmu zbiega sie w czasie wiec nietrudno o takie wnioski.
          I nie wiem o jakich lekarzach z rejonowych przychodni mówisz,ja korzystam z prywatnej opieki zdrowotnej gdzie przyjmują i młodzi wykształceni lekarze i ci z profesorskim tytułem.zapewniam cię ze spokojnie mozna ich nazwać autorytetami bo pracują chociażby w uniwersyteckich szpitalach i odbywali staże zagranica.
          Dla mnie ludzie nieszczepiacy dzieci Sa nieodpowiedzialni egoistyczni i zaślepieni ze dorwali sie do jakichś pseudo artykulikow w internecie co automatycznie daje im "wiedzę".ze nie wspomnę o teoriach spiskowych,illuminatach i innych bredniach.
          Poczytaj o powikłaniach po chorobach,o odrze i zapaleniu mózgu ktore moze sie ujawnić po wielu latach i zabić twoje dziecko.o Jasiu Olczaku,o 6 latku ktory zmarł na blonice a jego rodzice oskarżyli pózniej lobby antyszczepionkowe o manipulacje i dezinformacje.i szybko zaszczepili drugie dziecko i siebie.
          Oczywiscie ze bywają dzieci ktore zle znoszą szczepienia z jakichś powodów -i tym rodzicom sie nie dziwie.ale większość to krzyczące bezmyślne osoby klepiące newsy pt ciotki sąsiadki dziecko zle wniosło szczepienie wiec ja tez nie zaczepie .co za ciemnota.
          Pozatym warto trzymać sie faktów-glosna historia kubusia skalika ktory po szczepieniu na gruźlicę zmarł.fajnie,gdzies tam mimochodem dodane ze cierpiał na wrodzone zaburzenia odporności.wiec nie szczepionka była winna ale to ze w ogóle ja dostał.a milionom innych dzieci uratuje zycie.
          Szczerze powiem-selekcja naturalna góra jak widac.
    • rosania74 Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 16:37
      Ja. Po kilku miesiącach badania sprawy (źródła polsko i angielskojęzyczne,
      rozmowy ze znajomymi lekarzami) postanowiliśmy ograniczyć szczepienia do polio
      i tężca (szczepionką pojedynczą i późnej, ok. roku życia). W szpitalu daliśmy
      pediatrze oświadczenie, że nie zgadzamy się na szczepienia. Nie było żadnego
      problemu. Postaraj sie jak najwięcej dowiedzieć o kontrowersjach związanych z
      tematem, żebyś miała argumenty i przekonanie. I nie przejmuj sie oskarżeniami o
      nieodpowiedzialność, jest wręcz przeciwnie. Aha! Znam sporo osób, które nie
      szczepią dzieci, bądź szczepią wybiórczo, lub z dużym opóźnieniem. Niektóre z
      tych nie szczepionych dzieci mają juz po kilkanaście lat i są okazami zdrowia.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
      • rytr Re: Kto nie szczepi wcale? 21.04.07, 16:54
        ja szczepie z opoznieniem. czasem bardzo dużym - starsza corke na odre
        szczepiłam 1,5 roku po terminie, a i tak uwazam, ze za wczesnie.
    • ik_ecc ja 21.04.07, 20:56
      Ja nie szczepie.
      Nie mieszkam w Polsce, wiec naciski inne, ale tez sa.
      Polecam ksiazke "Vaccines - Are they really safe and effective" Neil Z. Miller.
    • czarny.kot997 Re: Kto nie szczepi wcale? 23.04.07, 14:11
      w Niemczech tez byla moda na nieszczepienie i zeszlego lata zakonczylo sie to w
      nadrenii-westfalii epidemia odry. Jako, ze na odre szczepilo sie juz od wielu
      lat, wiekszosc zapomniala jakie powiklania moze miec odra, poza tym eko-mamusie
      nie interesuje biologia tylko swoim "widzimisie". W kazdym razie trzeba bylo
      zamknac kilka szkol, hospitalizowac kilkaset dzieci z czego troje nabawilo sie
      powiklan neurologicznych, w skrocie oznacza to, ze tych troje dzieci umrze
      wciagu dwoch lat, bo proces umierania na odre jest wolny ale nieodwracalny-od
      tego wydarzenia nareszcie znowu zaczeto mowic o koniecznosci szczepienia calej
      populacji. widzialam raz matke, ktorej dziecko umarlo na odre, bo jeszcze nie
      szczepione (w niemczech dopiero w 6 mcu) zarazilo sie od starszego dziecka
      chorego na odre. To nie rodzice powinni decydowac o tym czy dziecko szczepic
      czy nie, bo czesto nie posiadaja odpowiedniej wiedzy albo naczytaja sie
      nawiedzonych oszolomow, a dziecko nie jest wlasnoscia rodzicow i nie mozna
      sobie tak po prostu na nim eksperymentowac. po to sa przepisy dotyczace
      szczepien ochronnych.
      • mamahenia Całkowicie się zgadzam-to głupota!!!! 23.04.07, 21:34
        Całkowicie się z Panią zgadzam!!!
        Mam nadzieję,że Pani wypowiedź spwoduje otrząśnięcie wśród
        czytelniczek,tzw. "eko-mam".
        • mapi9 Re: Całkowicie się zgadzam-to głupota!!!! 25.04.07, 14:34
          szkoła też jest niebezpieczna,nie poślecie dzieci do szkoły?
        • przeciwcialo Re: Całkowicie się zgadzam-to głupota!!!! 05.09.07, 19:10
          Moja kolezanka- lekarskie dziecko- o mało nie umarła na odre na
          która zachorowała w liceum. Musiała kilka miesiecy leczyc sie w
          szpitalu.
      • zebra12 Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 08:11
        Dopiero w 6 miesiącu? No to u nas w 12 -13 miesiącu! Ja czytałam o poważnych
        powikłaniach neurologicznych po tych szczepieniach! ŁĄcznie ze smiercią. Sama
        już nie wiem co robić. Mam 3 córki. Starsze szczepiłam. Ale gdzie jest prawada?
        A jak zaszkodzę małej, to potem sobie tego nie daruję!
        • czarny.kot997 Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 12:15
          szczepionki ciagle sa udoskonalane. powiklania sa bardzo bardzo rzadkie,
          natomiast choroby przeciw ktorym sie szczepi nie sa nazywane "dzieciecymi", bo
          sa nieniebezpieczne, tylko dlatego, ze sa tak potwornie zarazliwe, ze kiedys
          juz zanim czlowiek mial szanse dorosnac sie nimi zarazal. poczytaj troche jakie
          komplikacje niesie ze soba nie szczepienie a bedziesz wiedziala co robic!
          Kiedys ludzie umierali tysiacami na odre, ospe, polio, dyphteryt itp dzisiaj
          mamy szczepionki. moja mama opowiadala, ze w czasie wojny widziala jak dzieci
          umieraly na krztusiec, jak sie meczyly zanim umarly i twierdzi, ze jesli ktos
          to widzial bedzie szczepil za wszelka cene. Opowiadala, ze mimo iz byl glod to
          dunski czerwony krzyz przede wszystkim szczepil tysiace dzieci- ona tez
          ma "ich " szczepionki i jest im za to bardzo wdzieczna. I nie mowcie mi, ze
          czasy sie zmienily, bo po pierwsze mamy globalizacje, co oznacza, ze spotykamy
          sie z chorobami, ktore u nas "wyginely" (niemcy maja nowe przypadki gruzlicy od
          kiedy maja rosjan z kazachstanu, chociaz mlodzi lekarze na poczatku lat 90tych
          znali ta chorobe tylko z ksiazek), dwa to nie jest tak, ze higiena zalatwia
          wszystko-trzeba byc bardzo naiwnym zeby tak twierdzic-przykladem jest chociazby
          zeszloroczna epidemia odry w niemczech i szwajcarii, gdzie pelno jest takich
          ekspertow nie szczepiacych wlasnych dzieci. jestem ciekawa, czy po pograzieniu
          przez np. dzikiego lisa tez by czekali na smierc w mekach na wscieklizne czy
          moze jednak wzieliby ta "wstretna" szczepionke, ktora jest przeciez
          taka "nieekologiczna"?, czy moze ktos twierdzi, ze wscieklizny juz nie ma? inne
          choroby, na ktore sie szczepi tez sa smiertelne i maja mnostwo powiklan tylko
          nie sa takie spektakularne, a my juz za dlugo sie szczepimy i "zapomnielismy"
          jakie spustoszenie w populacji moga siac. No to sie napisalam, ciekawe czy to
          cos da?
    • renked Re: Kto nie szczepi wcale? 23.04.07, 21:51
      O rany! Powiem Ci że masz nerwy ze stali. Ja bym codziennie żyła w strachu że
      moje dziecko zachoruje na polio czy jakieś inne świństwo a ja nie zrobiłam nic
      żeby temu zapobiec. Pozdrawiam
      • kadewu1 Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 09:54
        Szczepię. Kilka lat temu nie zaszczepiłam jednego z psów - nie miałam kasy na
        szczepionkę przeciwko nosówce,a drugi był jeszcze za mały. Oczywiście oba psy
        mi zachorowały. Wet powiedział, ze sunia nie przeżyje nocy, a piesek
        wyzdrowieje. Trudno opisać, co przeżyłam. A to tylko psy! Wyszły z tego, ale do
        ukończenia 5 lat obowiązkowo je szczepiłam. (O wściekliźnie nawet nie wspomnę,
        ludzie, którzy na nia nei szcepią to przestępcy i kretyni). O ile poważniejsze
        konsekwencje może mieć nieszczepienie dziecka. NAprawdę, moim zdaniem korzyści
        przeważają!

        KmJ
        • exylia Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 10:43
          Kadewu1 jeżeli chodzi o zwierzęta to są one szczepione pojedynczymi
          szczepionkami. Nie ma cudownych x w 1, tak jak jest to w przypadku dzieci. Ja
          szczepiłam Małą tylko obowiązkowymi szczepionkami. Nie jest zaszczepiona na
          MMRII, bo moim zdaniem jest to szczepionka zbyt obciążająca mały organizm i
          całkowicie bezsensu jest szczepienie np. różyczką rocznych dziewczynek, nie
          mówiąc już o chłopcach. Jeżeli byłaby dostępna pojedyncza odra, to bez wahania
          bym zaszczepiła. Niestety nie ma, więc zwlekam tak długo, jak tylko się da.
          Ja nie wierzę w super dobroczynne działanie szczepień. Nie ma szczepionek w 100%
          bezpiecznych. Wiele z nich (m.in. MMRII) wywołuje często choroby poszczepienne.
          Nie rezygnuję z nich zupełnie, bo mimo wszystko boję się ryzykować. Zawsze są
          dwie strony medalu.
          • kadewu1 Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 10:55
            Oj, mylisz się. Koty szczepiłam 5x1 i 6x1. Nic im nie było, nigdy.
            Dodam, że znam jedną dziewczynkę z komplikacjami po szczepionce p. odrze.
            Przykra sprawa, ale to sytuacja jedna na 100 milionów.

            K
            • exylia Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 11:02
              kadewu1 napisała:

              > Oj, mylisz się. Koty szczepiłam 5x1 i 6x1.

              Nie wiedziałam. Kota nie mam już od kilku lat smile.

              Co do powikłaniach poszczepiennych, to niestety zdarzają się częściej, tylko że
              lekarze w Polsce to lekceważą i ich nie rejestrują sad.
              • agaslon Re: Kto nie szczepi wcale? 05.09.07, 17:35
                Nie pozwoliłam zaszczepić moich córek żywym polio - takie były szczepionki 6 i 8
                lat temu. Pani doktor zaczęła mnie straszyć sądem- powiedziałam, ze mam
                siostrzeńca który zachorował na polio po szczepieniu. Nie chciała mi wierzyć.
                musiałm jej przedstawić dokumentację chłopca. W drodze wyjątku zgodziła się na
                martwą i powiedziała że robie to na własną odpowiedzialność ,bo te szczepionki
                nie dają 100% odporności.
                Teraz szczepi się już tylko martwymi- czyżby zmieniło się coś w odporności Polaków.
                Koleżanka która mieszka w stanach powiedziała, że u nich odchodzi się od
                szczepień. Jest to wynik procesów wytaczanych przez rodziców potęgom
                farmaceutycznym oskarżanym o zatajanie prawdziwych statystyk dotyczących reakcji
                poszczepiennych.
                Na forum
                dziecko.info.pl/component/option,com_joomlaboard/Itemid,38/func,view/id,8/catid,7/
                można przeczytać całkiem pokaźny materiał o skutkach ubocznych szczepionek.

                fizjoterapia.waw.pl
                • raczyk1 Re: Kto nie szczepi wcale? 06.09.07, 17:03
                  Ponieważ nasza córka urodziła się w Kanadzie, więc wiedzieliśmy( dużo
                  czytaliśmy)na temat szkodliwości i nieskuteczności szczepień. Po powrocie do
                  Polski - 1997r musieliśmy stoczyć dużo bojów(łącznie z tym, że jedna pani dr.
                  odmówiła nam zapisania do przychodni - na piśmie juz nie chciała takiego
                  oświadczenia dać i zapisała.
                  Ale spodkaliśmy też lekarzy, którzy podchodzą z szacunkiem do naszej decyzji -
                  nie są za, ale nie uświadamiają jacy to okropni rodzice jesteśmy.
                  Obecnie mamy 3 dzieci. Są szczepione, ale pierwszą szczepionkę dostają ok. 2 r.
                  życia, żeby system immunologiczny mógl troszkę sam dojrzeć.( w szpitalu mąż
                  zaraz po urodzeniu walczy,że nie chcemy szczepień).I szczepimy tylko wybrane
                  przez nas szczepienia.- pojedyńczo. Obecnie mamy problem z odrą, nie ma już
                  podobno pojedynczej , tylko MMR , a ta ma sporo negat. opinii.
                  Ktoś coś wie na ten temat?
            • karolx1 Re: Kto nie szczepi wcale? 30.07.07, 17:28
              "Przykra sprawa, ale to sytuacja jedna na 100 milionów."
              No patrz, dziwne bo ja też jedną znam i raczej nie jest to ta sama dziewczynka,
              więc może takie sytuacje zdarzają się trochę częściej? A poza tym skąd czerpiesz
              wiedzę o ilości przypadków powikłań skoro nawet lekarze nigdzie ich nie zapisują
              a mają taki obowiązek? Poczytajcie sobie wpisy na tym forum :
              www.polskajestkobieta.org/phpbb/viewtopic.php?t=924&postdays=0&postorder=asc&start=45
          • czarny.kot997 Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 12:23
            Immunologia to nie jest cos w co sie wierzy-to nauka! Dlaczego uwazasz, ze ta
            szczepionka zbyt obciaza organizm, jakie jest twoje doswiadczenie w zakresie
            immunologii, ile badan w laboratorium przeprowadzilas, ile badan klinicznych i
            jakie wartosci uzywasz w twoich obliczeniach statystycznych? czy moze to tylko
            twoje "przeczucie"?
            • exylia Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 14:06
              czarny.kot997 napisała:

              > Immunologia to nie jest cos w co sie wierzy-to nauka! Dlaczego uwazasz, ze ta
              > szczepionka zbyt obciaza organizm, jakie jest twoje doswiadczenie w zakresie
              > immunologii, ile badan w laboratorium przeprowadzilas, ile badan klinicznych i
              > jakie wartosci uzywasz w twoich obliczeniach statystycznych?

              A ile Ty takich badań przeprowadziłaś? Chętnie się zapoznam z wynikami wink.

              A tak na serio. Nie mam doświadczenia z immunologii i nie muszę go mieć, żeby
              móc podejmować decyzję o szczepieniu czy nieszczepieniu dziecka. Wystarczy mi
              wiedza naszej pediatry i alergologa. Gdybym chciała wybudować dom, nie
              kończyłabym budownictwa, a wynajęła ekipę budowlaną. Nie muszę być Alfą i Omegą,
              żeby podejmować w życiu decyzje.

              MMRII nie szczepię ze względu na alergię Małej na białko jaja kurzego. Poza tym
              dla mnie nie jest logiczne szczepienie rocznej dziewczynki na różyczkę. Różyczka
              to choroba zakaźna o łagodnym przebiegu. Jest groźna dla kobiet w ciąży. Roczna
              dziewczynka nie zajdzie w ciążę, ani tym bardziej roczny chłopiec. Zresztą tylko
              przechorowanie choroby daje odporność na całe życie. Szczepionki muszą być
              powtarzane co jakiś czas. MMRII szczepi się m.in. także w wieku 10-12 lat. I to
              szczepienie uważam za zasadne. Szczepienie roczniaka jest dla mnie nielogiczne.
              Tym bardziej, że po MMRII często występuje różyczka poszczepienna (nie tylko
              ona). Po cholerę mam mojej córce to fundować. Nikt nie da mi gwarancji, że Małą
              to ominie. Nie mam nic przeciwko pojedynczej szczepionce przeciw odrze, ale jest
              ona niedostępna. Mam za to sporo "ale" przeciwko 3 żywym wirusom w jednym.

              Piszesz o badaniach klinicznych i statystyce. No cóż badania kliniczne to słodka
              tajemnica lobby farmaceutycznego. Wątpię w dobre intencje tych firm. Po pierwsze
              wątpię z prozaicznego powodu - bo nie ufam ludziom, a po drugie - tam, gdzie w
              grę wchodzą ogromne pieniądze, wiele rzeczy się przemilcza.

              A statystyki? To dla mnie żaden argument. Niestety nie są one rzetelne, bo
              niewielu lekarzy rejestruje niepożądane odczyny poszczepienne. Z jakiego powodu
              tak robią? Może z powodu gadżetów jakie dostają od przedstawicieli firm
              farmaceutycznych???
              • czarny.kot997 Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 16:37
                jakos to nielogiczne co mowisz-nie ufasz tysiacom naukowcow ale dwom znajomym
                lekarzom, ktorzy tez guzik wiedza o immunologii -Tak! Rozyczka to moze i
                choroba o lagodnym przebiegu ale w 40-70% przypadkow powoduje u dziewczat silne
                i trwale bole stawow, a to tylko jedna z mozliwosci komplikacji, inne to
                enzephalitis, thrombozytopenie, zapalenie ucha srodkowego (bardzo przyjemne
                szczegolnie, ze lekow nie ma zbyt wiele na wirusowe zapalenie), myo- i
                pericarditis, bolace wezly chlonne szczegolnie za uszami,Konjunktivitis,
                zapalenie sluzuwki nosa, taaaak to ja chyba wole nie ryzykowac i nie
                eksperymentowac z moja corka (o komplikacjach w ciazy to juz nie wspomne). Ja
                nie jestem wielkim wyznawca firm farmaceutycznych, ale bez przesady, skoro ty
                im tak nie ufasz to znaczy, ze lekow tez zadnych nie bierzesz, czy ten "spisek"
                dotyczy tylko szczepionek? Jestem naukowcem i smieszy mnie taka postawa- nie
                wiem, ale ktos cos mi powiedzial i teraz juz wierze w spiskowa teorie
                dziejow smile Wiesz, mnie ostatnio swiadkowie jehowy powiedzieli, ze jak do nich
                przystapie to pojde do raju! wow i co, tez im mam wierzyc? Twoja lekarka moze
                uwazac co jej sie zywnie podoba w Polsce jak narazie jest obowiazek szczepienia.
                • exylia Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 17:29
                  Nie mnie przekonują Twoje argumenty. Świadków Jehowy zresztą też, bo jestem
                  ateistką wink.

                  Jak już napisałam nie jestem przeciwniczką szczepień w ogóle. Tylko niektóre
                  uważam za zbędne. Mam do tego prawo i to jest moja decyzja, a nie tysięcy
                  naukowców. Ja swojego dziecka nie będę narażać. Gdybyś przeczytała dokładniej
                  moje posty, to byś się dopatrzyła, że odwlekam szczepienie MMRII w czasie m.in.
                  właśnie przez alergię Małej. Niestety jesteś tak zaślepiona w wytykaniu braku
                  logiki innym, że pewnie tego nie zauważyłaś. Ale widocznie naukowcy tak mają -
                  nie widzą więcej niż czubek własnego nosa (bez obrazy)wink.

                  A skąd wywodzisz, że moja wiedza na temat szczepionek bierze się stąd, że ktoś
                  mi coś powiedział?? Tak się akurat składa, że sporo przeczytałam na ten temat.
                  Znam argumenty zarówno za, jak i przeciw szczepieniom. W przypadku MMRII
                  przeważają w tej chwili te przeciw i żadne wywody forumowego naukowca tego nie
                  zmienią. Zresztą zawsze są zwolennicy i przeciwnicy różnych teorii. Nie ma
                  jedynie słusznej racji. Coś co jest dobre dla Twojego dziecka, wcale nie musi
                  być dobre dla mojego.

                  Co do obowiązkowości szczepień w Polsce, to owszem są obowiązkowe dla dzieci,
                  które nie mają przeciwskazań do szczepień. Dzieci, które z jakiegoś powodu nie
                  mogą być szczepione, żaden rodzic nie będzie narażał na niepotrzebne ryzyko. Ja
                  tez nie mam takiego zamiaru.
                  • czarny.kot997 Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 18:40
                    oczywiscie, ze zauwazylam w twojej wypowiedzi, ze twoja corka jest uczulona na
                    bialko kurze, ale z tym nie ma potrzeby dyskutowac, wiec nie podejmowalam tego
                    watku. pisalas jednak, ze twoim zdaniem niepotrzebnie szczepi sie przeciwko
                    rozyczce takie male dziewczynki skoro zagrozenie jet dopiero w ciazy- i to z ta
                    czescia twojej wypowiedzi polemizowalam. To wcale nie jest tak jak piszesz, ze
                    to co jest dobre dla jednego dziecka nie jest dobre dla drugiego, ok twoje
                    dziecko jest uczulone na bialko, ale nie mow mi, ze sama szczepionka jako taka
                    jest bez sensu. prawda jest taka, ze kazde niezaszczepione dziecko (pomijam te
                    z powodami, bo ich nieszczepienie lub szczepienie w innym trybie jest
                    koniecznoscia) jest potencjalnym zagrozeniem dla mojego dziecka. ochrone pelna
                    osiaga sie przez to, ze szczepi sie cala populacje. piszesz, ze sporo
                    naczytalas sie na temat szczepionek, ok, to dlaczego piszesz cos takiego?
                    • exylia Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 20:39
                      Nie ma czegoś takiego, jak pełna ochrona. Żadna szczepionka nie daje gwarancji,
                      że dziecko nie zachoruje na daną chorobę, a tylko znacznie obniża ryzyko
                      zachorowania. To przechorowanie choroby zakaźniej powoduje odporność na całe
                      życie, a prawidłowe leczenie chociażby różyczki znacznie eliminuje ryzyko
                      powikłań. Zaszczepienie nawet 100% populacji nie wyeliminuje danej choroby.
                      Częste są też przypadki chorób poszczepiennych. Żaden lekarz nie da gwarancji,
                      że taka reakcja nie wystąpi. Nie jest logiczne dla mnie obligatoryjne
                      szczepienie roczniaków szczepionką zawierającą 3 żywe wirusy, chociażby dlatego,
                      że ryzyko zachorowania jest niewielkie. (W mojej dość licznej rodzinie nikt nie
                      chorował na różyczkę, pomimo braku szczepień). Jestem skłonna zaakceptować to
                      szczepienie w grupie ryzyka, czyli np. zaszczepić dzieci chodzące do żłobka, czy
                      mające rodzeństwo w przedszkolu czy w szkole, choć i tu nie jestem do końca
                      przekonana.
                      MMR II szczepi się jeszcze w 6-7 i w 10-12 roku życia. Moim zdaniem to powinno
                      wystarczyć.

                      Nie mam czas już dłużej dyskutować, bo mój Mały Alergik nie może sam zasnąć smile.
                      Podałabym Ci mnóstwo linków odnośnie szczepionek, ale zajęłoby to dużo miejsca i
                      czasu. Jeżeli chcesz, to sama znajdziesz. Jest sporo argumentów za i przeciw. To
                      do nas rodziców powinien należeć wybór na co i jakimi szczepionkami szczepić
                      dzieci. Oczywiście po zapoznaniu się z wszystkimi argumentami.

                      BTW czy Ty naprawdę tak w 100% wierzysz w dobrodziejstwo szczepionek? Nie masz
                      ani trochę cienia wątpliwości?

                      Pozdrawiam smile.
                      • annajam Re: Kto nie szczepi wcale? 04.09.07, 08:58
                        Moj syn zostal zaszczepiony MMR II w wieku 6 lat.W nocy tego samego dnia
                        zobaczylam krew na poduszce..polecialo z ucha...Syn stracil sluch..cale
                        szczescie po kilku tygodniach wszystko wrocilo do normy.Pani doktor w szpitalyu
                        powiedziala , ze to powiklanie po szczepieniu.teraz mam 6 miesieczna coreczke ,
                        ktora za pare dni bedzie szczepiona pierwszy raz po porodzie ( miala tak dlugo
                        zoltaczke podobniez od mojego pokarmu).BARDZO SIE BOJE SZCZEPIEN ..BOJE SIE TEZ
                        NIE SZCZEPIC.Naprawde sama nie wiem co robic...
                • nastka06 Różyczka 28.04.07, 23:29
                  "Rozyczka to moze i
                  > choroba o lagodnym przebiegu ale w 40-70% przypadkow powoduje u dziewczat silne
                  >
                  > i trwale bole stawow, a to tylko jedna z mozliwosci komplikacji, "
                  Według jaiego źródła??
                  Powikania
                  1.artralgia może utrzymywać się przez 2-3 TYGODNIE!!!Częstość występownia wg
                  różnych autorów 0,5-15%
                  2.Małopłytkowa skaza krwotoczna rzadko-1 na 3000
                  3.Zapalenie mózgu rozwija się wyjątkowo rzadko 1:6000 przypadków,CZĘŚCIEJ U
                  DOROSŁYCH NIŻ U DZIECI!!!
                  Źródło "Choroby zakaźne i pasożytnicze" pod redakcją Z.Dziubka wyd.III 2003 r.

          • przeciwcialo Re: Kto nie szczepi wcale? 05.09.07, 19:15
            moja córka mając rok zachorowała na różyczkę. Była ciekawostką dla
            studentów. Roczne dzieci tez chorują.
        • treq1 Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 20:53
          Uwaga jezeliu chodzi oszczepienia to uwaga na doustne polio, to żywa szczepionka
          szczepi się ją tylko w Polsce i niekórych krajach bloku wschodniego bo jest
          tania. Jest niebezpieczna zwłaszcza dla młodszego rodzeństwa szczepionego dziecka.
    • brunette23 Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 11:24
      pytanie brzmi kto nie szczepi, ale włączę się, choć szczepię... kończyłam
      biologię, ale nie czuję się kompetentna, żeby dyskutować czy to ze zwolennikami
      czy to z przeciwnikami szczepień, do tego trzeba mieć naprawdę ogromną wiedzę z
      zakresu medycyny, biotechnologii, farmakologii, itd... non stop toczące się na
      ten temat dyskusje naukowców potwierdzają jak trudny to problem, dlatego też
      mnie trochę denerwuje jak czytam że ktoś nie szczepi bo przeczytał że ktoś
      napisał że szczepienia to zło, powtarzam jeszcze raz, żadni z nas eksperci i
      nawet dowody naukowe przeciwko szczepieniom niewiele przeciętnemu śmiertelnikowi
      mówią... zaszczepiłam Małą MMRII tydzień temu gdy skończyła 13 miesięcy, mamy
      bardzo kompetentną i zaufaną pediatrę do której chodzimy prywatnie (państwowa
      służba zdrowia to dla mnie nieporozumienie), do tej pory nas nie zawiodła,
      kupiłam szczepionkę i bez wdawania się w zbędne dyskusje dziecko zostało
      zaszczepione... nie miała żadnych powikłań typu gorączka czy inne, wszystko jest
      w porządku i mam nadzieję że tak pozostanie... smile pozdrawiamy! smile
    • dorak8 panie ktore nie szczepia to zlodziejki!!!! 24.04.07, 13:30
      bo to z naszych, z MOICH podatkow zostanie zfinansowane leczenie waszych eko
      dzieci..
      chore!
      Trzeba polozyc na jednej szali potencjalne zagrozenie skutkami ubocznymi a na
      drugiej zagrozenie spowodowane choroba. Chyba wiadomo jaki jest wynik?
      Kobiety opamietajcie sie!
      Szczepcie!
      Dlaczego los waszych dzieci ma zalezec od waszej glupoty i niekompetencji?
      • wisteria_lane Re: trzeba uważać 24.04.07, 14:31
        i kierować się własnym wyczuciem. Dużo dzieci źle znosi szczepienie i nie jest
        to taka "ekologiczna moda" tylko fakt. mojej córeczki też nie mogłam
        długo "poznać" po szczepieniu, chociaż naj-i-super-hitowa szczepionka.
        tu też opinie z f. rehab.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20939&w=60506607
      • joanna_tomczynska Re: panie ktore nie szczepia to zlodziejki!!!! 24.04.07, 23:56
        Dorak, a z czyich podatków będzie sfinansowana rehabilitacja w razie komplikacji
        po szczepieniu?
        Prędzej niż z Twoich pewnie z własnej kieszeni rodziców poszkodowanego dziecka.
        Poczytaj link do forum o rehabilitacji, który tu zapodano.
        Poza tym zgłosiłam Twój post do skasowania. Obrażasz w wyjątkowo chamski sposób
        wiele osób, między innymi moją koleżankę, która ma dziecko z porażeniem
        mózgowym. Nie szczepi go za zgodą neurologa (choć oficjalnie ta jednostka
        chorobowa przeciwskazaniem do szczepienia nie jest).
    • kasiaimichael Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 15:06
      Przede wszystkim to forum jest najgorszym miejscem zeby szukac ludzi,ktorzy nie
      szczepia dzieci, albo nie wierza swiecie we wszystko co mowi im pan doktor.
      Niewiele tez ludzi z tego co widze ma tu jakiekolwiek wiadomosci na temat
      szczepionek, mechanizmu dzialania ludzkiej odpornosci, chorob itp, innych niz
      pochodzace ze stron producentow.
      Nie ma tez sensu moim osobistym zdaniem dzielenie sie informacjami na temat
      szkodliwosci szczepien. Kiedys sledzilam watki dotyczace szczepien i pisalam co
      wiem na ten temat, bo myslalam ze moze sie komus to na cos przda. Wiem ze wiele
      ludzi nie zna ta tyle zadnego jezyka obcego, zeby czytac w nim ksiazki czy
      artykuly naukowe. Myslalam wiec ze poniewaz czytalam bardzo duzo zagranicznej
      literatury na ten temat napisze to co wiem i ktos z tego skorzysta. Zamiast
      tego uslyszalam ze to amerykanskie wymysly i nie zblizone do polskiej
      rzeczywistosci (bardzo smieszny argument bo szczepionki i kalendarz szczepien
      taki sam) i nieodpowiedzialnosc itp.
      Ludzie boja sie odpowiedzialnosci za swoje dzieci, zawsze to latwiej przymknac
      oko nic nie wiedziec, nie czytac nie uczyc sie i powiedziec ups nie wiedzialem
      lekarz tak powiedzial to tak zrobilem...
      Jesli chcesz znalezc info i ludzi ktorzy wiedza duzo o szczepieniach dlatego ze
      wiedza nie szczepia polecam mothering.com forum o szczepieniach, ovusoft.com
      forum parenting i grupe o szczepieniach na yahoo. Tu nie masz czego szukac sad
      Pozdrowienia
      Kaska
      • nikki30 Re: Kto nie szczepi wcale? 24.04.07, 16:44
        Ja przeczytałam bardzo dużo fachowej literatury na temat szczepienia i nie
        szczepienia dzieci do której miałam dostęp dzięki lekarzowi prowadzącemu moje
        dziecko.Ba nawet podjęłam decyzje o nie szczepieniu a i tak ostatecznie do
        szczepienia przekonał mnie pewien 27-letni chłopak, który w wyniku powikłań po
        odrze leżał z zapaleniem mięśnia sercowego na oddziale szpitala w Zabrzu.Czekał
        na nowe serce, a czy sie doczekał nie wiem.Nie był szczepiony, bo rodzice
        przeoczyli termin szczepienia!Nie będę opisywać co przeżywał on i cała jego
        rodzina w szczególności matka!Wtedy zdałam sobie sprawę ze nie szczepiąc mogę
        narazić dziecko na jeszcze większe cierpienia!
        Nie szczepie na wszystkie choroby tego świata tylko na te które rzeczywiście
        mogą powodować poważne komplikacje dla zdrowia i życia i na które szczepi sie
        dzieci od lat!
        • apolonina13 do kasimiechale 24.04.07, 22:30
          nie oceniaj w ten sposób
          ja czytałam,porozmawiałam z lekarzami i "douczyłam" się ile mogłam,żeby nie
          popełnić błędu
          w mojej ocenie szczepienie dziecka nim nie było ale nie potepiam tych którzy
          tego nie robią

          mogłam bym pisac i pisać dlaczego podjęłam decyzję o szczepieniu małej
          najbardziej mnie przekonał rachunek plusów i minusów... i strach o życie dziecka
          nie boję się szczepień->natomaist cholernie boję się tego,że moje dziecko
          mogłoby umrzec chociażby na chorobę mózgu spowodowaną odrą(lekarz mi mówił o
          takich przypadkach)czy na inną której skutki mogłyby być nieodwracalne..

          szczepię ale nie popadam w paranoję jak niektórzysmile
    • mapi9 Re: Kto nie szczepi wcale? 25.04.07, 14:25
      nie wypowiadan się jestem w szoku.
    • sylwias14 Re: Kto nie szczepi wcale? 25.04.07, 15:44
      Może ja jakaś głupia jestem ale szczepię standardowo i wzięłam też rotarix
      dodatkowo. w głowie mi się nie mieści to co napisała kiwi.
      • ewa_mewa Re: Kto nie szczepi wcale? 25.04.07, 16:07
        Zawsze myślałam że nie szczepią dzieci tylko narkomani, alkoholicy, słowem -
        najgorsza patologia i element. Okazuje się że również wśród tzw normalnych ludzi
        zdarzają się takie "przypadki". Na szczęście to jest karalne tak samo jak nie
        posyłanie dzieci do szkoły i mam nadzieję ze przychodnia gdzie takie, biedne
        skądinąd dzieci są zapisane się tym bliżej zainteresuje a rodzicę odpowiedzą za
        swoją głupotę.
        • joanna_tomczynska Re: Kto nie szczepi wcale? 25.04.07, 21:25
          Ewo-mewo, czy widziałaś dziecko po poszczepiennym zapaleniu mózgu?
          Bo ja tak.
          Ręczę Ci, że to był bardzo smutny widok. Chłopak niepełnosprawny w stopniu
          ciężkim do końca życia.
          Znam też jeden przypadek ŚMIERCI dziecka po obowiązkowym szczepieniu. W piątek
          do południa chłopczyk był szczepiony, w sobotę o 7 rano już nie żył (moja
          znajoma rodzina, nie usłyszałam tego w sklepie spożywczym ani przysłowiowym maglu).
          Całkiem niedawno grabarzowi spod łopaty uciekł (polineuropatia po szczepieniu
          przeciwko grypie) mąż koleżanki.

          Starszy syn wszystkie szczepienia zniósł dobrze. Był silnym, zdrowym
          niemowlakiem, więc nie zastanawiałam się zbytnio. Córka podobnie, ale wciąż się
          zastanawiam nad kontynuacją szczepień. Na pewno nie zdecyduję się na
          nadobowiązkowe. Podstawowe - zobaczymy, jak córka zniesie najbliższe. Z pewnych
          względów (nie chcę o tym pisać na forum) boję się. Jeżeli będę miała choć cień
          wątpliwości, to do szczepienia nie dojdzie. I władza państwowa będzie mogła mi
          zasadniczo tylko pogrozić palcem. Straszak w postaci mandatu 5 tys. zł mnie nie
          przeraża. Prawdopodobnie nie da się go nawet wyegzekwować.

          Na szczęście nie jest karalne ominięcie szczepień. Brak przepisów wykonawczych...
    • kinga127 Re: Kto nie szczepi wcale? 25.04.07, 16:10
      Muszę się wypowiedzieć, bo po prostu szlag mnie trafia jak to wszystko czytam.
      Mam szwagierkę która jest w szpitalu instrumentariuszką, jej koleżanka z
      oddziału zaszczepiła swojego syna szczepionką MMR II, po której zdrowe dziecko
      stało się dzieckiem autystycznym. Jest to ewidentnie po tej szczepionce. Ja sama
      nigdy się tym nie interesowałam, ale gdy tylko się o tym dowiedziałam ciągle się
      zastanawiam. Poza tym szwagierka pytała pediatrę (pracuje w szpitalu
      peditrycznym) swojego dziecka co o tym myśli, gdyż swoją córeczkę szczepiła tą
      szczepionką. Pediatra stwierdziła, że owszem kiedyś polecała tą szczepionkę, ale
      teraz stanowczo ją odradza i ostrzegła mnie żebym nie dała sobie powiedzieć, że
      to super szczepionka i co? Wyobraźcie sobie (mieszkam w Katowicach), że każdy
      pediatra i każda położna którą o to pytam robią zdziowione miny, patrzą na mnie
      jak na wariatkę i twierdzą, że MMRII jest rewelacyjną szczepionką a ja szukam
      dziury w całym. Moja córeczka właśnie skończyła pół roku, a ja już myślę jak tu
      wymigać się od MMRII i zaszczepić dziecko dopiero po ukończeniu przez nią
      conajmniej drugiego roku życia i wiem, że nie mam żadnych szans. U nas niestety
      położne bardzo pilnują terminów szczepień i wydzwaniają za tobą jak nie stawisz
      się na szczepienie w określonym terminie. Ale jak sprawa toczy się dalej, nie
      wiem. Wiem, że są sankcje karne jeśli dziecka się nie zaszczepi, ale co będzie
      jeśli moje słonko zachoruje po tej kretyńskiej szczepionce? Nigdy sobie tego nie
      wybaczę. Dodam, że dla szczepię dziecko wg kalendarza szczepień, ale mam mnóstwo
      obaw. Dlatego jeśli ktoś mógłby mi przesłać linki odnośnie tej konkretnej
      szczepionki byłabym wdzięczna. Pozdrawiam.
      • czarny.kot997 Re: Kto nie szczepi wcale? 25.04.07, 17:53
        kobieto, juz dawno udowodniono, ze nie ma zadnego, powtarzam zadnego zwiazku
        miedzy autyzmem a szczepionka MMR. paniki narobiono w Anglii, calkowicie
        bezpodstawnie, po prostu jakis oszolom przyrownal "piernik do wiatraka" i
        ludzie przestali dzieci ta szczepionka szczepic co spowodowlo wzrost
        zachorowalnosci na odre i niepotrzebne komplikacje. Autyzm jest choroba
        wrodzona a nie nabyta. poza tym gdybys mogla mi blizej wyjasnic mechanizm tej
        zaleznosci to bylabym ci wdzieczna, bo cala moja wiedza biologiczna gromadzona
        od wielu lat nie wystarczy zeby to pojac. jezu co za bzdury!!!!!
        • kinga127 Re: Kto nie szczepi wcale? 25.04.07, 20:35
          Widocznie za mało czytasz, a bardzo wiele informacji (prawdziwych ) można
          znaleźć w internecie.
          • czarny.kot997 Re: Kto nie szczepi wcale? 25.04.07, 21:30
            slonce, ja jestem naukowcem i wierz mi, czytam literatury fachowej (nie jakichs
            oszolomow nawiedzonych) codziennie w nadmiarze smile, ale skoro jestes taka
            oczytana to wytlumacz mi prosze, jaki jest mechanizm laczacy antygen w
            szczepionce a chorobe wrodzona taka jak autyzm-bede ci bardzo wdzieczna, bo
            tego faktycznie ani nie potrafie wyszukac w literaturze fachowej ani "nie
            wystarcza" mi na to mojej wiedzy. nie wszystko co zostalo napisane jest prawda,
            a swoja droga czasami dobrze jest w szkole na lekcjach uwazac....
            • slonko1335 Re: Kto nie szczepi wcale? 26.04.07, 06:41
              Czarny kocie to przeczytaj jeszce trochę tej literatury, szczególnie na temt
              autyzmu i jego przyczyn, bo do dziś nikt nie jest w stanie odpowiedzieć jasno
              skąd on się bierze, naukowcy tylko spekulują, szukają przyczyn
              biochemicznych,chemicznych, genetycznych, psychologicznych i wielu innych
              czynników, chyba że Ty już odkryłaś tą przyczynę (bo widzę, że jest to sprawa
              wrodzona) to podziel się ze światem...
          • kamilchen Re: Kto nie szczepi wcale? 25.04.07, 21:31
            Nie szczepimy, działamy na przekór, bo w natłoku niezrozumiałych medycznych
            faktów, sprzecznych teorii żywienia, przestajemy wierzyć w medyczne autorytety,
            ale czy ktoś widział dziecko chore na Heine Medina? 100 lat temu nikt by o to
            nie pytał... A my zaszczepiliśmy na wszystko i za ostatnie pieniądze, i nie po
            to aby uspokoić sumienie.. rotawirus.. to może być pierwsze zakażenie przy
            trzydniowej gorączce na oddziale.. nawet jeśli szczepionka nie zawsze działa,
            nawet jeśli raz na 10.000 daje powikłania..
            • mapi9 Re: Kto nie szczepi wcale? 25.04.07, 22:33
              właśnie skąd wiadomo że szczepionka wywałała autyzm? dziecko dzisiaj było
              szczepione a rano obudziło sie autystyczne??pytam poważnie nie dogryzam
            • gosikc Mam mętlik w głowie! 25.04.07, 22:35
              Szczepiłam. Nawet do głowy by mi nie przyszło, by tego nie zrobić. Dla mnie to
              taka naturalna kolej rzeczy. Lekarz mnie nie pytał czy szczepię swoje dziecko
              czy nie, tylko ustalał daty kolejnych wizyt. Dylematem było dla mnie to jak
              odżywiam małego, czy go dobrze ubieram, ale o szczepieniach nigdy nie myślałam.
              Nie wiedziałam, że można o tym myśleć. No może wyjątek gdy szczepiliśmy synka
              na sławetne dziś pneumokoki - nad tym się zastanawialiśmy z mężem. A dziś
              czytam ten post i jestem w szoku. A ten szok przerodzi się w strach. Strach o
              zdrowie mojego dzieciątka. Czy dobre podejmuję decyzje? Szczepić czy nie
              szczepić? Mały dziś ma 8 miesięcy. Za sobą wiele szczepionek (w tym skojarzone
              6 w 1 czy jakoś tak). Po każdej czuł się dobrze. Jest zdrowy i silny, pięknie
              przybiera na wadze. Dotychczas nie chorował (miał kaszelek raz i katarek, ale
              bez gorączki). Ale teraz będę miała w głowie te wszystkie wypowiedzi, które
              krytykują szczepionki.
              • mapi9 Re: Mam mętlik w głowie! 25.04.07, 22:41
                chyba lepiej nic nie czytac,mój synek ma 3,5 roku był szczepiony na wszystko
                obowiązkowe i nie obowiazkowe.Zdrowy silny żywy chłopak
              • czarny.kot997 Re: gosikc 26.04.07, 00:19
                przeczytaj w takim razie statystyki ile kiedys dzieci umieralo np. na polio czy
                odre, jak umiera sie na tezca lub wscieklizne-a zrozumiesz, ze ty wlasciwie sie
                tych chorob nie musisz obawiac, chorob, ktore jeszcze kilkadziesiat lat temu
                dziesiatkowaly spoleczenstwa. a nie musisz sie ich dzisiaj obawiac dzieki
                szczepionkom wlasnie. pomysl co taka matka kiedys by oddala, zeby moc
                zaszczepic swoje dziecko-moja babcia w wojne mimo glodu, prowadzala corki do
                dunskich ambulansow czerwonego krzyza, zeby je zaszczepic i byla wdzieczna
                sanitariuszom dozgonnie, bo wiedziala juz wtedy jakim dobrem sa szczepionki i
                ze sa one wazniejsze niz jedzenie. dzieki temu moja mam zyje, wiele innych
                dzieci umieralo w tym czasie na choroby, ktore dzisiaj znamy juz tylko z
                ksiazek! nie wolno nam byc natomiast naiwnym i sadzic, ze te choroby wyginely
                bezpowrotnie, ze to bzdura widac w niemczech, szwajcarii czy anglii,
                kiedy "slabnie" dyscyplina szczepien.
                • exylia Czarny.kot997 26.04.07, 09:38
                  Znów muszę coś napisać wink.



                  czarny.kot997 napisała:
                  moja babcia w wojne mimo glodu, prowadzala corki do
                  > dunskich ambulansow czerwonego krzyza, zeby je zaszczepic i byla wdzieczna
                  > sanitariuszom dozgonnie, bo wiedziala juz wtedy jakim dobrem sa szczepionki i
                  > ze sa one wazniejsze niz jedzenie. dzieki temu moja mam zyje

                  Żyje mnóstwo ludzi urodzonych w czasie wojny i nie szczepionych w ogóle. Mój
                  pradziadek żył 93 lata, prababcia - 85. Siostra mojej babki - 87. Dziadek mojego
                  niemęża -87 i ma jeszcze trochę znajomych swoim wieku. Nie byli szczepieni i
                  żyją. Bardzo dziwne???

                  Szczepionki ważniejsze niż jedzenie?? Hm, to dlaczego w Afryce mimo szczepień
                  masowo przeprowadzanych przez różne organizacje umiera nadal mnóstwo dzieci?? Bo
                  głodują, a dla wyniszczonego głodem organizmu szczepionka może być zbyt wielkim
                  obciążeniem. Najpierw niech zlikwidują głód, a potem niech szczepią i to
                  lepszymi szczepionkami niż wycofanymi już dawno temu, ale zalegającymi w
                  magazynach firm farmaceutycznych.

                  Miałam nie wklejać linków, ale niech tam, chociaż dwa:

                  www.melhorn.de/Impfen/indexpolnisch.htm
                  sonia.low.pl/sonia/rady/raport_fil.htm
                  Nie twierdzę, że należy ślepo wierzyć tym publikacjom, ale warto się zastanowić.
                  Zawsze są dwie strony medalu.
                  • czarny.kot997 Re: Czarny.kot997 26.04.07, 15:57
                    no to teraz ja- w linkach, ktore przeslalas nie ma odnosnikow do PubMed a
                    dlaczego, bo to co przyslalas to sa wlasnie stony nawiedzencow, ktorzy w zaden
                    zetelny sposob nie potrafia udowodnic gloszonych przez siebie bredni. gdyby
                    potrafili , a wierz mi liczby nie klamia, to by to opublikowali w jakims
                    szanowanym journalu. ale skoro ty wierzysz w homeopatie to wszystko jasne i juz
                    wiem, ze zaden argument do ciebie nie dotrze, bo z wiedza wyznawcow homeopatii,
                    ezoteryki i tym podobnych, o biologi po prostu sie nie da dyskutowac, to jak
                    dyskusja ze swiadkami jehowy smile
                    co widac przy interpretacji mojej wypowiedzi na temat jedzenia i szczepionek,
                    ja mowilam o polsce, czasie wojennym a ty wyjezdzasz z afryka-no i to jest
                    wlasnie rozmowa na temat? fajnie, ze powymiienialas tych ktorzy zyja i nic w
                    tym dziwnego, bo przeciez ludzkosc tyle wiekow bez szczepionek przetrwala- no
                    ale wlasnie ludzkosc a nie poszczegolny czlowiek. popatrz na statystyki ile
                    ludzi a w szczegolnosci dzieci kiedys umieralo na choroby, ktorych dzisiaj juz
                    wiekszosc lekarzy pewnie nie potrafilaby zdiagnozowac. ale coz moje argumenty,
                    skoro ty "wiesz" swoje bo poczytalas cos tam w internecie, a moze wejdz po
                    prostu na PubMed i poczytaj tam troche na temiat szczepionek.czy moze tam tez
                    jest "uklad" i nikt sie nie zna. Zycze tylko twojemu dziecku, zeby nie musialo
                    slono placic za twoja niewiedze.
                    • exylia Re: Czarny.kot997 26.04.07, 19:26
                      Z Tobą nie ma sensu żadna dyskusja. Napisałaś: "ja mowilam o polsce, czasie
                      wojennym a ty wyjezdzasz z afryka-no i to jest wlasnie rozmowa na temat". Tak
                      wyjechałam z Afryką, bo sytuacja analogiczna w Polsce w czasie wojny było
                      mnóstwo niedożywionych dzieci i w Afryce w dzisiejszych czasach też. Ty nie
                      widzisz podobieństwa???

                      Zycze tylko twojemu dziecku, zeby nie musialo
                      > slono placic za twoja niewiedze.

                      Nie mierz ludzi własną miarką. Wszystkie rozumy pozjadałaś?? Bo tak wynika z
                      Twojej wypowiedzi. Dla Twojej wiadomości nie leczę ani siebie, ani dziecka
                      homeopatycznie. To mój wybór, moja przemyślana decyzja i nic Ci do tego. Ja
                      mogłabym równie dobrze napisać, że współczuję Twojemu biednemu dziecku
                      nafaszerowanemu chemią, ale nie piszę, bo szanuję wybory innych ludzi i nic mi
                      do tego. Pisząc na forum wyrażam tylko swoją opinię, bo mam do tego prawo. Mam
                      takie zdanie, takie przekonania i nikt tego nie zmieni. A Tobie radzę się trochę
                      zastanowić i tak ślepo nie wierzyć w naukę. Dzisiaj głosi to, jutro tamto. Nauka
                      swoje, a życie swoje. W internecie są fora założone przez rodziców dzieci,
                      którym szczepienia zaszkodziły i tutaj Twoja nauka jest bezradna i nie potrafi
                      wytłumaczyć dlaczego tak się stało. Ale to może niezbyt dobry przykład, bo
                      pewnie Twoim zdaniem fora te założyła banda idiotów i niedouków.


                      I jeszcze na zakończenie naszej dyskusji. Podane przeze mnie linki to tylko
                      przykłady warte zastanowienia. Nikt nie karze ślepo w to wierzyć i tak tez
                      napisałam. A specjalnie dla Ciebie wklejam dwa pierwsze z brzegu linki do
                      publikacji które Cię zadowolą smile(mam ich mnóstwo w swoich zakładkach).

                      www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=10366&spec=70&print=1&_tc=2A02ADB580C94BCCB2FF734AAB0B8250
                      klapuch.nazwa.pl/_strona/index.php?option=com_content&task=view&id=119&Itemid=8
                      Pozdrawiam i kończę.
                      • rhysmeyers22 Re: Czarny.kot997 14.11.16, 19:22
                        Podziwiam czarnego kota ze niosąc kaganek oświaty miedzy prosty lud ,miała ochotę dyskutować tyle czasu z ewidentnymi idiotami.to prawda ,nawiedzonych spod znaku homeopatii i innego czary mary nie przekona nic.mam tylko nadzieje ze nie zapukają do drzwi szpitala w razie w tylko okadza sie dymem i zmówią trzy zdrowaski w intencji chorego .zenada do kwadratu.
                    • yeti Re: Czarny.kot997 27.04.07, 11:06
                      Piszesz, że nie ma żadnego udowodnionego naukowego związku autyzmu, że
                      szczepionkami. Ilu znasz ludzi, których dzieci są chore na autyzm? rozmawiałeś
                      z nimi na ten temat? co mówią, że skąd się wziął autyzm ich dzieci?.
                      • czarny.kot997 Re: Czarny.kot997 27.04.07, 13:15
                        sorry, ale twoje pytanie jest tak sformulowane, ze nie wiem o co ci chodzi.
                        Znam faktycznie rodzicow z dziecmi autystycznymi, u ktorach autyzm
                        zdiagnozowano wczesnie, jeszcze przed podaniem szczepionki. jest to jednak
                        liczba nie majaca w statystyce zadnego znaczenia. dopiero szersze badania
                        przeprowadzone na duzej ilosci dzieci autystycznych (dziewczynek i chlopcow-a
                        jak wiadomo chlopcy choruja na autyzm 4 razy czesciej niz dziewczynkia), ktore
                        byly szczepione i ktore nie byly szczepione daje odpowiednia liczbe danych, aby
                        stwierdzic czy istnieja jakies korelacje czy nie. poza tym obliczajac
                        wartosc "p" mozna stwierdzic czy odchylenia w obydwoch grupach maja znaczenie
                        czy nie. takie badania przeprowadzono:
                        www.nature.com/mp/journal/v7/n2s/pdf/4001163a.pdf
                        www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?db=pubmed&cmd=Retrieve&dopt=AbstractPlus&list_uids=16919130&query_hl=6&itool=pub
                        med_docsum

                        www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?db=pubmed&cmd=Retrieve&dopt=AbstractPlus&list_uids=16865547&query_hl=6&itool=pub
                        med_docsum
                        Horton R. A statement by the editors of The Lancet. Lancet 2004; 363(9411): 820-
                        1.
                        Madsen KM, Vestergaard M. MMR vaccination and autism : what is the evidence for
                        a causal association? Drug Saf 2004; 27(12):831-40.

                        Smeeth L, Cook C, Fombonne E, Heavey L, Rodrigues LC, Smith PG, Hall AJ. MMR
                        vaccination and pervasive developmental disorders: a case-control study. Lancet
                        2004; 364(9438):963-9.

                        Chen W, Landau S, Sham P, Fombonne E. No evidence for links between autism, MMR
                        and measles virus. Psychol Med 2004; 34(3): 543-53.

                        DeStefano F, Thompson WW. MMR vaccine and autism: an update of the scientific
                        evidence. Expert Rev Vaccines 2004; 3(1): 19-22.

                        Madsen KM, Hviid A, Vestergaard M, Schendel D, Wohlfahrt J, Thorsen P, Olsen J,
                        Melbye M. A population-based study of measles, mumps, and rubella vaccination
                        and autism. N Engl J Med 2002; 347(19):1477-82.

                        nie wiem czego ode mnie oczekujesz, ze bede powtarzac wszystkie badania
                        naukowe czy o co ci chodzi?
                  • felixa1 Re: Czarny.kot997 05.09.07, 20:22
                    Mój tata urodził się w domu, nie został zaszczepiony po porodzie nie
                    został zaczepiony na haine i zachorował mając 4 lata, tylko dzięki
                    temu, że jest dzieckiem szczęścia po 6 miesiącach choroby stał się
                    cud- wyzdrowiał, z powikłań ma tylko lekkie porażenie nerwu
                    twarzowego, wiele dzieci, które zachoroały na tą chorobę w latach 50
                    nie miało tego szczęśćia, sa kalekami albo umarły... Tylko tye mam
                    do powiedzenia w sprawie szczepień. Szczepię płatnymi szczepionkami
                    6w1, na rota nie szczepiłam bo nie jest to aż tak niebezpieczna
                    choroba, na pneumo i meningokoki zaszczepię i jest to mój wybór
    • lenka_style Re: Kto nie szczepi wcale? 25.04.07, 22:49
      ja się bardzo długo zastanawiałam, moi znajomi i rodzina pukali się w czoło, że
      można dziecka nie szczepić, ale ja znałam tę możliwość i rozważałam za i
      przeciw
      w końcu zdecydowałam się jednak zaszczepić dziecko, oczywiście szczepionkami
      skojarzonymi wcale nie po to, żeby oszczędzić malutkiej kłucia (nie jest to dla
      niej aż taki stres, jak zauważyłam), ale dlatego, że te płatne szczepienia są
      acelularne (tak to się nazywa?), z zabitych wirusów, i wydają mi się
      bezpieczniejsze
      pewności, wbrew presji znajomych, że nie wyobrażają sobie nie szczepienia
      dziecka, dalej nie mam, że dobrze zrobiłam
      • anettaa1 Re: Kto nie szczepi wcale? 26.04.07, 16:01
        poruszałam podobny temat w tamtym roku.Kiedys uwazalam ze szczepienia to
        Błogosławieństwo,zmieniłam zdanie kiedy nie wiedziałam co sie dzieje z moim
        dzieckiem po pierwszym szczepieniu DTP,nie mogłam jej pomoc,na sczeście wszytko
        skończyło sie dobrze,oprocz oczywiscie pobytu w szpitalu,masy
        zastrzykow,cierpienia dziecka,pozniej były trzy miesiace ciagłego chorowania,ale
        teraz jest dobrze,ma 1,5 roku i nie szczepie juz jej.Cały czas sie zastanawiam
        czy bede ja sczepic na cos,najpierw musze znaleźć madrego lekarza,który ma
        zdrowe podejscie do szczepień,jeszcze takiego nie znalazłam.
        Dlatego drogie mamy ktore sczepicie i wasze dzieci nie mialy zadnych
        komplijkacji po szczepieniach nie przekonujcie ze szczepienia to cud bo mnie nie
        przekonacie na pewno.
        • gosikc Do czarny_kot997 26.04.07, 19:54
          Od wczoraj, kiedy to przeczytałam ten post, nie robię nic innego tylko wertuję
          wszystko co dotyczy szczepień. Dzwoniłam też do naszego pediatry, jak również
          zaprzyjaźnionego lekarza internisty.Prześledziłam też wszystkie Twoje
          wypowiedzi dotyczące tematu. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem wiedzy. Ja
          posiadam jedynie śladową i to od wczoraj smile Twoje argumenty akurat do mnie
          trafiają. Nasz pediatra przez 45 minut wykładał mi swoją wiedzę na temat
          szczepień i ich zalet.Na szczęście mojemu synkowi nigdy nic nie bylo po
          szczepieniach. Jest zdrowy i pogodny. I będę szczepiła dalej. Rozumiem jednak,
          że jest grupa dzieciaczków, która ma przeciwwskazania do szczepienia.
          • czarny.kot997 Re: Do czarny_kot997 26.04.07, 21:09
            czesc gosikc
            bardzo sie ciesze, ze przyczynilam sie do rozwiania twoich watpliwosci-widzisz,
            ja mieszkam w kraju, gdzie wlasnie jest wybor szczepien i leczenia wogole i
            widze niestety druga strone medalu-dzieci z komplikacjami po chorobach, na
            ktore nie zostaly zaszczepione lub tez po chorobach, na ktore byly leczone
            homeopatycznie. Tutaj juz wszyscy bija na alarm, wiele sie z rodzicami rozmawia
            w przedszkolach, szkolach i powaznie zastanawia sie nad wprowadzeniem obowiazku
            szczepien, bo sytuacja ucieka spod kontroli. wiesz, ja szalu dostaje jak widze
            dzieci cierpiace przez nazwijmy to "wymydrzanie" sie rodzicow. przeciez to
            wariactwo umierac w 21 wieku na np.: odre czy tezec. Kiedys bylam bardziej
            liberalna, bo nie zdawalam sobie sprawy z konsekwencji-takze dla mojego dziecka-
            bo faktycznie zadny szczepionka nie jest w 100% pewna, ale przez szczepienie
            calej populacji matematycznie zmniejszamy prawdopodobienstwo zachorowania. I
            wlasnie dlatego nie jest mi wesolo, kiedy w przedszkolach w miescie, gdzie
            mieszkam, dzieci zaczynaja chorowac na choroby, ktore ja w swojej naiwnosci
            uwazalam za "wyginiete". prawda jest taka, ze kazde niezaszczepione dziecko
            jest potencjalnym zagrozeniem dla mojego dziecka. dlatego ciesze sie, ze
            wreszcie lekarze zaczynaja ograniczac tutaj wolnosc rodzicow i do szkoly juz na
            przyklad trzeba zaszczepic dziecko. Tak samo agresje wzbudza we mnie wszelkie
            znachorstwo-tez kiedys myslalam ok, kazdy leczy swoje dziecko jak chce-do czasu
            jak zobaczylam dziecko, ktore kiedys chodzilo z corka mojej kolezanki do
            przedszkola. mala miala zapalenie ucha a matka podawala jej tylko homeopatie,
            mimo, ze dziecko wylo tygodniami z bolu. jakos po pewnym czasie troche
            przeszlo, ale zyraz nastapil nawrot choroby, potem jeszcze raz. efekt.
            dziewczynka jest glucha-bakterie sperforowaly jej blone bebenkowa
            nieodwracalnie. jak musiala cierpiec, kazdy kto mial zapalenie ucha, wie. Po
            tym wypadku zaczelam interesowac sie takze efektami homeopatii (zaden naukowiec
            nie znalazl zadnych pozytywnych efektow) i wierz mi, jestem teraz zacieklym
            wrogiem 100% decydowaniu rodzicow o leczeniu dzieci. wiedze, no coz gromadze bo
            to moj zawod. serdecznie pozdrawiam
    • kinga127 Re: Kto nie szczepi wcale? 26.04.07, 20:39
      Popieram w 100 % wypowiedzi exylii. I gorąco pozdrawiam.
    • miyoki Re: Kto nie szczepi wcale? 27.04.07, 09:48
      Nie wiem kto ma rację ze stron sporu. Pewnie jak zywkle prawda leży po środku.
      Nie wierzyłabym jednak ślepo w szczepionki. Poniżej podaję link do pewnego
      artykułu
      www.dzieci.bci.pl/strony/blask/szcz1.htm
      No i jeszcze przypadek mojej koleżanki bardzo zdolnej pani doktor wirusolog,
      która robiła badania dokladnie co do szczepionke przeciw grypie. Jej zdanie
      jest taki iż szczepionka ta ma całą masę powikłań i przeciwskazań a lekarze
      nawet o przebyte choroby nie pytją tylko dają szczepionkę komu popadnie. Jej
      badania dowiodły o całej masie komplikacji poszczepiennych szczepionki na
      grypę, to że szczepienie całej populacji zwiększa ryzyko złośliwszych mutacji
      grypy itp. Jej zdanie jest takie, że powinny być szczepione tylo osoby, którym
      grypa może zaszkodzić. Starsze i dzieci, chore, osłabione innymi chorobami
      jeśli szczepionka im nie zaszkodzi itp. Chciała swoje wynik badań opublikować w
      jakimś piśmie, oszczec przed komplikacjami po szczepionce i żadne pismo
      medyczne i nie medyczne i brukowe i inne nie chciały tego zrobić. Dlaczego....?
      Nie mają z tego korzyści a za artykuł sponsorowany przez firmę medyczną czy
      reklamę mają kupę kasy. Drukując taki artykuł nikt by im nie placił za artykuły
      sponsorowane dotyczące szczepionek przeciw grypie. Skutecznie zamykano jej
      buzie. Walka z wiatrakami jak twierdzi.
      • exylia Poprawny link. 27.04.07, 10:20
        www.dzieci.bci.pl/strony/blask/szcz1.html
        • nastka06 do czarnego kota 27.04.07, 10:50
          Nauka ,nauką a klinika kliniką.Pani Wielka Naukowiec,to ja ci przytoczę kilka
          FAKTÓW potwierdzonych naukowo.Komponenta krzuścowa w szczepionkach potrafi
          uszkodzic CUN zwłaszcza u dzieci szczególnie predysponowanych.(odnośnik-
          Neurologia Polska)
          Następny fakt: szkarlatyna jest chorobą która coraz rzadziej występuje w
          społeczeństwie .Pytanie za 100 pkt :jest na nią szczepionka??
          Kolejne fakty dotyczące IMMUNOLOGII jakbyś była taka douczona i tak czytała
          fachową literaturę,to byś wiedziała ,że jest coraz więcej dowodów na to że taka
          liczba szczepień do pierwszego roku życia powoduje wzrost zachorowalności na
          alergię.Mam tu opisać sposób działania ???Czy ze swoją wiedzą z tej dziedziny
          sama sobie odpowiesz na to pytanie?
          A może też chcesz coś wiedzieć o chorobie Leśniowskiego-Crohna .Czy ona też nie
          ma nic z tym wspólnego?
          Mogłabym tu mnożyć przykłady.
          Ja w przeciwieństwie do Ciebie mam wiedzę i naukową i kliniczną...
          A podstawowa zasada w moim zawodzie brzmi tongue_outRIMUM NON NOCERE!!!!
          I poprzedzę tu atak na swoją osobę.Nie uważam że szczepienia są złe i
          niepotrzebne.Ale trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw i wtedy dokonać
          wyboru,bo każdy kto patrzy tylko z jednej strony jest po prostu OGRANICZONY...
          • czarny.kot997 Re: do czarnego kota 27.04.07, 11:58
            ja nie rozumiwm czemu sie tak unosisz? jesli myslisz, ze mozesz mnie takimi
            wypowiedziami obrazic to sie mylisz... ja nie jestem fanatyczka, ale przy
            kazdym leku masz cala liste skutkow ubocznych i mimo tego tych lekow uzywasz,
            znaczy, ze to ryzyko, ktore w ten sposob na siebie bierzesz ci sie "oplaca". co
            do alergii to owszem sa takie glosy, tylko co dzisiaj nie powoduje alergii (tu
            na forum ostatnio mamy rozmawialy na temat alergii na marchewke ze sloiczkow
            dla dzieci>wink, a poza tym jak wytlumaczysz fakt, ze w szwajcarii gdzie szczepi
            sie najmniej jaest najwiecej alergii? co do szkarlatyny to akurat zly przaklad
            podalas, bo ja zlikwidowano antybiotykami (jak wiesz one na wirusy nie
            dzialaja) a wlasnie w szwajcarii, gdzie kwitnie homeopatia a antybiotykow
            podaje sie bardzo malo- co roku przechodza fale szkarlatyny-w tym roku byly to
            dokladnie 3 fale, ktore przetrzebily dzieci. wiec tu akurat nie masz racji. mam
            pytanie skoro szczepionki sa takie straszne dlaczego sie szczepisz? moze jak
            twierdzisz jestem "ograniczona" ale przy kazdym leku czy szczepionce
            przyrownuje koszty i zyski oraz priorytety, ale jak ktos mi mowi, ze
            szczepionki wogole sa be to fakt, trafia mnie szlag. ciekawe jak bys ty
            reagowala, gdyby w przedszkolu gdzie jest twoje dziecko wybuchla odra, bo czesc
            dzieci jest nieszczepiona, wierz mi wtedy szybciutko bys swoje podejscie
            zmienila. co do przykladow chorob -ile przypadkow heinego-medina,tezca, ospy
            widzialas u dzieci? pozdrawiam
            • nastka06 Re: do czarnego kota 27.04.07, 12:54
              Nie mam zamiaru nikogo obrażać.Po prostu nie mogę znieśc ludzkiej głupoty.
              To nie jest miejsce na polemikę czy szczepienia czy antybiotyki zlikwidowały
              daną chorobę.Mogłabym mnożyć przykłady chorób bakteryjnych, których antybiotyki
              nie wyeliminowały itp.
              Historia zna przykłady wielu chorób które wymierały "śmiercią naturalną".Tak po
              prostu bywa.Tak jak zna wiele przykładów gdzie pomimo zaszczepienia prawie 100%
              populacji wybuchały epidemie...
              Wkurza mnie jak ktoś pokazuje tylko jedną stronę medalu.Uważam,ze każdy ma prawo
              do podejmowania wyboru.Także takiego szczepić czy nie.Każdy powinien wiedzieć z
              czym to się wiąze i jakie mogą być konsekwencje i jednego i drugiego .
              Pytasz mnie czy widzałam u dzieci te choroby.Nie ,nie widziałam.
              Ale na codzień widzę swoją siostrę cioteczną,która już dzieckiem nie jest i
              dostała poszczepiennego heinego-medina .No ale przecież ogół ważniejszy niż
              jednostka...
              Widziałam też dzieci z objawami neurologicznymi np.po Infanrixie.I jestem
              ostrożna w sądach co jest lepsze.Tym dzieciom zdrowia nie zwrócisz...No ale cóż
              zdarza się...

              • czarny.kot997 Re: do czarnego kota 27.04.07, 13:49
                co do twojej siostry ciotecznej to oczywiscie, ze kazdy przypadek choroby jest
                straszny i to nie podlega dyskusji- piszesz, ze ona nie jest juz dzieckiem,
                wiec domyslam sie, ze byly szczepiona na polio szczepionka doustna, ktora
                slynie z tego, ze niesie ze soba wiele komplikacji- i ja na pewno majac
                mozliwosc kupna szczepionki domiesniowej bym jej nie podala, bo ona jest takze
                niebezpieczna dla mlodszego rodzenstwa. domyslam sie, ze jestes lekarzem, wiec
                wiesz, ze kazdy lek, ktory przepisujesz (moja babcia umarla po aspirynie) ma
                cala dluga liste skutkow ubocznych a mimo to je przepisujesz?
                powiedz mi, ale tak naprawde szczerz, jesli masz dzieci (jesli nie to mozesz
                odpowiedziec tylko teoretycznie)-czy nie reagowalabys jesli w przedszkolu
                twojego dziecka dzieci nie szczpione zaczynaja chorowac na odre, a wiesz jakie
                komplikacje, takze neurologiczne (i to niestety nie liczone w promilach a w
                procentach) niesie ze soba odra? byloby ci to obojetne? uwazalabys, ze maja oni
                prawo wystawiac twoje dziecko na takie ryzyko? tylko prosze odpowiedz
                szczerze...i czy nazwalabys siebie wtedy glupia (tak jak mowisz o mnie)?
                wszystko co robimy ma dwie strony medalu, wszystko ma dobre i zle strony, ale
                musimy wybierac tak zeby jak najmniej stracic i zawsze przy tym ryzykujemy,
                niestety.
                • nastka06 szczepienia 27.04.07, 20:19
                  Mogę odpowiedzieć szczerze.Tylko to nie będzie odpowiedź jakiej oczekujesz.I
                  pewnie nie byłaby obiektywna.Tak się w naszym życiu złożyło ,ze zostaliśmy
                  postawieni po drugiej stronie barykady.Pewnego pięknego dnia musiałam zadać
                  sobie pytanie czemu zaszczepiłam?Szczepionka najlepsza na rynku ,a objawy
                  niepożądane występują w "małej wiosce w Transylwanii"Tyle,że wystapiły u mojego
                  dziecka.Najgorsza była myśl :czy mogłam temu zapobiec?
                  Oczywiście,że tak.
                  Zdaję sobie sprawe,że to samo pytanie zadają sobie matki,które nie zaszczepiły a
                  wyniku choroby u ich dzieci pojawiły się ciężkie powikłania.I odpowiedz jest ta
                  sama...
                  Życzę więc właściwych wyborów i żeby zadna z Was nie musiała stawać przed tym
                  pytaniem,niezależnie od strony po której stoi.

                  • czarny.kot997 Re: szczepienia 28.04.07, 16:49
                    czy moglabys mi powiedziec o jaka szczepionke chodzi i jakie objawy powiklan?
                    pytam bez cienia zlosliwosci, po prostu mnie to interesuje.
                    • nastka06 Re: szczepienia 28.04.07, 22:20
                      Wydaje mi się,ze forum nie jest dobrym miejcem do takich wynurzen.Satystycznie
                      rzecz ujmując powikłanie to mogło wystąpić ≥ 0,01% i <0,1%.Tylko ,że statystyka
                      jest największą formą kłamstwa...
                      A co do w/w nauki.W medycynie zdarzają się powikłania.To fakt.Powikłania
                      dzielimy na wczesne i późne.Co rejestruje SANEPID?Powikłania wczesne.Czy ktos
                      rejestruje powikłania późne?
                      Znam przypadek kobiety ,ktora przechodziła różyczke,mało tego przed ciążą się
                      zaszczepiła.Jej pierwsze dziecko zostało zaszczepione MMR zgodnie z kalendarzem
                      szczepień.Pojawiła się u tego dziecka różyczka poszcepienna.Niby nic-tyle,że ona
                      była w pierwszym trymestrze ciąży.Efekt:ona też "podłapała" różyzkę .Co z drugim
                      dzieckiem?Odpowiedz sobie sama?Czy ktoś to zarejestrował w SANEPIDZIE jako późne
                      powikłanie?
                      Ilu z rodziców w momencie wystąpienia gorączki pójdzie o lekarza i zgłosi to
                      powikłanie,czy zostanie to wysłane do SANEPIDU?Zostanie to olane przez lekarza
                      pierwszego kontaktu,bo nie będzie chciał sobie robić dodakowej papierkowej
                      roboty.Ilu z rodziców będzie potrafiło wyłapać subtelne np.objawy neurologiczne
                      ,ktore wystąpią po szczepieniu?
                      Czy jeżeli lekarz byłby premiowany za zgłoszenie powikłań ta statystyka by się
                      nie zmieniła?
                      W związku z czym możemy bazować tu na statystyce?
                      Piszesz o powiększoych węzłach chłonnych przy różyczce ,tak się składa badałam
                      powiększone węzły (podpotyliczne)po szczepieniu...
                      Zadam jeszcze jedno pytanie:w moim rejonie co 10 dziecko ma problemy
                      neurologiczne.Takie problemy na ogół diagnozuje się ok.4 miesiąca życia(chodzi
                      mi tu o WNM lub ONM)
                      Można zebrać wywiad,można winą obarczyć ciężką ciążę,trudny poród itp.Tyle,że te
                      problemy nie występują tylko u dzieci obciążonych takim wywiadem.Czy ktoś zbadał
                      zależnosc między tymi objawami a podaniem szczepionki przeciw krztuścowi?
                      • czarny.kot997 Re: szczepienia 29.04.07, 00:42
                        boze, to w jakim ty rejonie pracujesz, ze co 10 dziecko ma problemy
                        neurologiczne? bo to chyba nie jest srednia krakowa? ja mam naprawde mnostwo
                        znajomych z dziecmi i zadne nie ma problemow neurologicznych. ty mowisz tylko o
                        bardzo zadkich powiklaniach poszczepiennych, natomiast nic nie wspominasz na
                        przyklad o smiertelnym powiklaniu przy krztuscu na przyklad (widzialas jak dusi
                        sie dziecko w czasie krztusca?), lub innych chorobach. ta kobieta w ciazy,
                        gdyby nie bylo szczepien miala by duzo wyzsze prawdopodobienstwo zachorowania
                        na rozyczke, a poza tym gdyby byla sama zaszczepiona to nic by sie nie stalo.
                        dobrze wiesz, jakie byly statystyki przed szczepieniami i jakie sa teraz. jak
                        juz mowilam kazdy lek tez ma mozliwe skutki uboczne czy w takim razie jestes
                        tez przeciwniczka podawania lekow? poza tym skoro twierdzisz, ze nikomu w
                        polsce nie che sie sledzic pozniejszych powiklan/chorob to skad, bez dokladnej
                        analizy, wiesz, ze maja one zwiazek ze szczepionkami, a moze sa skutkiem innych
                        przyczyn:palenie pasywne papierosow, odzywianie, konsumowany alkohol w ciazy,
                        zanieczyszczenie srodowiska, azbest w ociepleniach scianach, pestycydy,
                        nieprawidlowo podane leki na przyklad? moze i sa one przyczyna szczepien, ale
                        zeby to powiedziec z cala pewnoscia trzeba miec dowody, a jak narazie to ich
                        nie ma, natomiast sa dowody na to, ze szczepionki zredukowaly znacznie
                        smiertelnosc i powiklania pochorobowe wsrod dzieci na przyklad.
                        • nastka06 Re: szczepienia 29.04.07, 07:34
                          Widzę ,ze nie przeczytałaś dobrze tego co napisałam...Była szczepiona.
                          Rozumiem,że nie odniesiesz się co do rejestracji powikłań...
                          No i argument-wsród moich znajomych..
                          Wsród moich znajomych nikt nie miał powikłań po śwince mimo,że nie były
                          prowadzone szczepienia.
                          "poza tym skoro twierdzisz, ze nikomu w
                          > polsce nie che sie sledzic pozniejszych powiklan/chorob to skad, bez dokladnej
                          > analizy, wiesz, ze maja one zwiazek ze szczepionkami, "A skąd wiesz, bez tej
                          analizy ,że nie mają?
                          "Efektem nierozpoznawania niepożądanych odczynów poszczepiennych jest także ich
                          niepełna rejestracja. Braki w tym zakresie najlepiej obrazuje porównanie liczby
                          84 zespołów HHE zarejestrowanych w Polsce przez Państwowy Zakład Higieny w
                          latach 1996–2000 z liczbą 49 przypadków HHE ujawnionych w Poradni(Wojewódzkiej
                          Poradni Szczepień Ochronnych w Krakowie
                          ) w latach 1997–2002, a więc w okresie tylko o rok dłuższym [18]. Liczba 49
                          przypadków HHE w Poradni stanowi 58,3% w stosunku do przypadków tego zespołu
                          ujawnionych w Polsce, co biorąc pod uwagę wybiórczy charakter zgłaszających się
                          do Poradni pacjentów oraz ograniczony terenowo zakres działania Poradni podważa
                          wiarygodność danych zgłaszanych do centralnego systemu rejestracji."
                          itp...
                          Można by było długo dyskutować .Porównywać fakty,liczby mnożyć przykłady...
                          Tylko,każdy kto zajmuje się medycyną wie,że Medycyna to nie matematyka.To każdy
                          przypadek osobno...To ludzkie życie i zdrowie...Tu nie ma 2+2=4
                          I jak już wcześniej napisałam jakąkolwiek decyzję byś nie podjęła (pod warunkiem
                          że jesteś jej w pełni świadoma a nie podejmuje za ciebie państwo)może się ona
                          okazać fatalna w skutkach.A zapieranie się "jak żaba błota" i udowadnianie ,że
                          "Moja jest tylko racja i to święta racja, bo jeżeli nawet jest i twoja, to moja
                          jest mojsza niż twojsza " jest dla mnie przejawem ignorancji...
                          Cały czas nie ma prowadzonych badań nad późnymi powikłaniami.I do momentu,aż ich
                          nie będzie cały obraz szczepień jest jak odbicie w krzywym zwierciadle...
                          • exylia Re: szczepienia 29.04.07, 10:36
                            Podpisuję się pod tym, co napisała Nastka06.
                          • czarny.kot997 Re: szczepienia 29.04.07, 12:06
                            co do powiklan to i owszem sama statystyki podbilam swoim przypadkiem-zostal
                            nawet zaliczony do tych "ciezszych". Jako, ze pracuje "z krwia" bylam
                            obowizkowo szczepiona na tezca i zoltaczke typu B. po szczepieniu ramie mi
                            spuchlo, pojawil sie czerwony naciek, dostalam lekkiej goraczki. kilku lekarzy
                            ogladalo moja reke, bo mimo, iz od lat szczepia ta szczepionka jeszcze nigdy
                            czegos takiego nie widzieli na wlasne oczy, wiec chcieli sobie popatrzec smile.
                            nacierali mnie roznymi masciami, robili zatroskane miny, bo naciek sie
                            powiekszal, chlodzili w miejscu naklucia itp. odnotowali to skrupulatnie jako
                            powiklanie ciezsze wlasnie. miesiac pozniej sprawdzano naturalnie Ab-titer. no
                            i "wyszlo szydlo z worka"-okazalo sie moja krew musieli w laboratorium
                            rozcienczac do ELISA 2 razy (oprocz standardowego protokolu) bo jak sami
                            stwierdzili "malo ich nie oslepilo". okazalo sie, ze zamiast 100 unit
                            przeciwcial, co juz jest okreslane jako wystarczajace, ja mialam 31 100 unit.
                            no i co - i nic, opuchlizna zeszla po tygodniu, a ja nadal widnieje w
                            statystykach jako ciezsze powiklanie smile
                            co do opisanego przez ciebie przypadku to jesli kobieta byla szczepiona i
                            zachorowala i jej corka tez to nie uwazasz, ze to dosyc dziwny zbieg
                            okolicznosci i nalezalo by wziasc cala rodzine pod "lupe" i przebadac ich
                            krew/wlasciwosci genetyczne?
                            powiedz mi skoro ty ciagle o powiklaniach poszczepiennych a nie o powiklaniach
                            bez szczepien- dlaczego w polskich szpitalach przed kazdym zabiegem/operacja
                            radzi sie wszystkim (naturalnie nieoficjalnie) zaszczepic sie na hepatitis B
                            wlasnie? (a dodam, ze szpitale z tego zadnej finansowej korzysci nie maja).
                            poza tym co ty uwazasz o statystykach odry w niemczech i ich zeszlorocznej
                            epidemi, powiklaniach i zgonach?
                            poza tym wiekszosc powiklan niestety to bledy ludzi: u tej, opisanej przez
                            ciebie kobiety, lekarz pediatra tez powinien byl poczekac ze szczepieniem
                            dziecka do konca ciazy matki, wlasnie ze wzgledu na to znikome
                            prwdopodobienstwo zachorowania-a tego nie zrobil i tezraz winna jest
                            szczepionka...ja juz czesto spotkalam sie z niedouczeniem lekarzy, ale
                            oczywiscie potem najlatwiej jest zwalic wine na leki/szczepionki itp. pewnie,
                            ze sa powiklania poszczepienne/ po podaniu lekow, tak samo jak i powiklania
                            przy porodach, ciazach oraz operacjach ale ile z nich powoduja lekarze swoja
                            ignorancja?
                            • nastka06 Re: szczepienia 29.04.07, 13:54
                              Naiwnie wierzysz ,że szpitale nie mają z tego korzyści?W związku z tym
                              obowiązkiem odpada im sprawa o odszkodowania...
                              "u tej, opisanej przez
                              > ciebie kobiety, lekarz pediatra tez powinien byl poczekac ze szczepieniem
                              > dziecka do konca ciazy matki"
                              No i znowu wychodzi sprawa ignorancji...Zoatał tu już zamieszczony jeden link i
                              gdybyś go przeczytała to byś wiedziała,że (prasa jak najbardziej medyczna)
                              "

                              2. Nieprawdziwe przeciwwskazania do wymienionych szczepień :
                              MMR

                              * dodatni odczyn tuberkulinowy lub infekcja gruźlicą,
                              * karmienie piersią,
                              * CIĄŻA MATKI!!
                              * niedobory immunologiczne u krewnych pozostających w bliskim kontakcie z
                              osobą szczepiona,
                              * zakażenie HIV (bez objawów klinicznych). "
                              No ale zawsze można iść w zaparte,że lekarze niedouczeni,że eko-mamy okradają
                              porządnych obywateli...
                              Ja już tu napisałam nie jestem fanatyczką i mowię nie szczepcie!Po prostu po tym
                              co przeszłam z dzieckiem po szczepieniu ,wiem jak wygląda druga strona medalu o
                              której ludzie siedzący z nosem w książkach wiedza tyle ,że jest znikome
                              prawdopodobieństwo wystąpienia...
                              Jeszcze się odniosę to przepisywania leków.Zanim to zrobię zbieram dokładny
                              wywiad.Nikogo nie zmuszam do ich brania.Każdy ma wybór czy chce je brać czy
                              nie.Każdy ma prawo( a nawet i obowiązek) przeczytać ulotkę ,która jest w środku.
                              Jak to wygląda ze szczepieniami?Jest obowiązek szczepienia.Nawet na tym forum
                              mamy pisały ,że ulotki na oczy nie widziały.Tylko przyszły zaszczepiły i na tym
                              koniec.Przypomina to trochę znakowanie bydła...No cóż ludźmi którzy niewiele
                              wiedzą lepiej sie steruje.
                              I dziękuję za dyskusję nie widzę sensu dalszego jej prowadzenia.
              • czarny.kot997 Re: do czarnego kota 27.04.07, 14:50
                A tu jeszcze cos na temat z wiadomosci:

                "Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) potwierdziła pierwszy od co najmniej
                czterech lat przypadek choroby Heinego-Medina (porażenia dziecięcego - polio) w
                Angoli.

                Oświadczenie na temat pojawienia się choroby w tym afrykańskim kraju
                przedstawiono jednocześnie z informacją na temat wykrycia już 66. przypadku
                polio w Indonezji.

                Rzecznik WHO w Genewie, Oliver Rosenbauer ujawnił, że przypadki polio notowano
                w ciągu ostatnich dwu lat w 16 krajach afrykańskich i w Indonezji. Wcześniej
                WHO uznała te państwa za wolne od choroby - ponowny atak wirusa nastąpił po
                wstrzymaniu przez islamskie władze nigeryjskich prowincji akcji szczepień w
                2003 roku.

                Według rzecznika WHO, w zeszłym roku w sumie na chorobę Heinego-Medina na
                świecie zapadło 1 267 osób, w tym aż 792 w Nigerii. W tym roku notowano już 618
                nowych przypadków, przede wszystkim w Jemenie, gdzie od stycznia zachorowały
                284 osoby.

                Choroba Heinego-Medina to wirusowa choroba zakaźna, głównie wieku dziecięcego,
                charakteryzująca się m.in. porażeniami mięśni. Zapobieganie jej polega głównie
                na szczepieniach profilaktycznych. Obecnie polio występuje endemicznie tylko w
                sześciu krajach świata - w Nigerii, Indiach, Pakistanie, Nigrze, Afganistanie i
                Egipcie.

                W Nigerii - skąd wirus miał zostać przeniesiony do Indonezji - choroba wróciła,
                gdy w 2003 r. na kilka miesięcy wstrzymano szczepienia dzieci. Zażądali tego
                duchowni islamscy, twierdząc iż szczepienia są szkodliwe, bowiem stanowią
                część "spisku amerykańskiego, wymierzonego przeciwko muzułmańskim dzieciom"."


        • yeti szczepienia 27.04.07, 10:54
          bardzo fajne są dyskusje mam na forum gazety na temat szczepień, Ci co szczepią
          wyzywają nieszczepiących rodziców od wariatów, eko-mam, niezorientowanych,
          zacofanych w wiek XVI, itp.
          Proszę mi wierzyć, Ci co nie szczepią są naprawdę znakomicie doinformowani,
          wiele przeczytali, odwiedzili sporo stron i internetowych, przeczytali sporo
          różnorakich forów i naprawdę wierzą głęboko w sens nieszczepienia i w to, że
          szczepienie potrafi uszkodzić dziecko. Ci co szczepią wierzą głęboko w sens
          szczepienia, w to, że uchroni ich dziecko od wszelkich chorób, wielu wali 5w1 i
          niech dziękują Bogu, że nic się nie dzieje. Wierzą w prawo, w to, że kilku
          polityków wie lepiej co dla nich i dla ich dziecka jest dobre. Niech im będzie,
          tylko dlaczego tak zawsze KRZYCZĄ na tych co nie szczepią, myślą, że jak
          czytają forum gazety i jeszcze jedno, to mają dużą wiedzę. Moja żona nie była
          pewna tego, aby nie szczepić, ale przeczytała książkę "szczepienie -
          niebezpieczne ukrwane fakty", która na allegro była gratis i stwierdziła -
          ŻADNYCH SZCZEPIEŃ. Na szczęście udało mi się uchronić małego przed
          wcześniejszymi szczepieniami i w sumie dostał tylko żółtaczkę, czego przy mojej
          dzisiejszej wiedzy i tak bym się starał uniknąć. Ja, aby się przekonać o
          nieszczepieni spędziłem przed monitorem wiele, wiele, wiele i jeszcze
          kilkanaście godzin i przeczytałem naprawdę dużo.
          • miyoki Re: szczepienia 27.04.07, 14:01
            Litości nie szczepiłeś dziecka po przeczytaniu jednej książki??? i to na
            allegro a wiesz kim była lub był autor książki, może to naukowiec szukający
            sensacji lub kasy wiec wydał taką książkę. Twierdzisz, że masz wiedzę a skąd
            niby z książki czy z artykuów czy internetu. Ja też wiele czytałam i mam
            wątpliwości co do szczepien ale nie twierdzę że mam wiedzę, bo nie mam, bo
            medycyna to polemika. Wiele poglądów medycznych ma zwoleników i przeciwników.
            Tak jak napisałam sądze, że prawda leży gdzieś po środku. Są szczepienia
            zasadne są niezasadne są bardziej i mniej bezpieczne. Może rozwiazaniem by było
            podawanie pojedynczych szczepionek a nie dwa w jednym. Może szczepienie
            starszych dzieci. Musisz mieć jednak tego świadomość, że medycyna to walka o
            prestiż i pieniądze. Naukowa medycyna. I zarówno ten naukowiec który popiera
            szczepionki i ten który je neguje mogą mieć nieznane nam ukryte cele. Są za i
            przeciw i warto je znać aby podjąć decyzję a nie podjąć je na podstawie książki
            z allegro. I dodam jeszcze że zastanawiam się nad szczepieniem syna odwlekam tą
            chwilę ale boję sie też go nie szczepić. Moja siostra nie była szczepiona na
            krztusiec bo miała podejrzenie wady serca. W wieku 10 miesięcy zachorowała,
            lekarze nie mogli w to uwierzyć bo przecież wszystkie dzieci szczepione to skąd
            u niej ta choroba ale ona nie była szczepiona. I tylko moja mama wie co
            przeżyła kiedy dziecko jej sie dusiło i siniało na rękach. Kiedy kilka dobrych
            tygodni nie spała całymi nocami czuwając czy dziecko się nie dusi. Więc sprawa
            ma dwie strony medalu. Chodzi o to aby je poznać i podjąć świadomie decyzję i
            uszanować decyzję innych. I jeszcze jedno owa pani wirusolog o której pisałam
            wcześniej walcząca ze szczepiąnką na grypę zaszczepiła swoje dzieci na wszystko
            omijając tylko szczepiąkę odra, różyczka, świnka i podając ją w późniejszym
            czasie.
          • raczyk1 Re: szczepienia 06.09.07, 21:21
            ok. dzięki - przekonałam sie - nie będę szczepić na razie na odrę( tylko o to mi
            chodziło, świnke i różyczke pomijam, bo i tak byśmy nie szczepili, gdyby można bylo.
    • kasiaimichael Re: czarny kot re:odra i polio 28.04.07, 01:02
      proponuje zajrzec na strone:
      www.pzh.gov.pl/epimeld/index_p.html
      meldunek roczny za 2005 bo tam jest podana liczba zachorowan i podzial na
      szczepionych i nie szczepionych:
      strona 59: 13 osob zachorowalo w Polsce na odre w tym 10 (!) szczepionych.
      co do polio to:
      www.emro.who.int/polio/ (108 przypadkow na calym swiecie w 2006)wniosek:
      wieksze jest prawdopodobienstow trafienia w czlowieka pioruna niz zachorowania
      na polio.
      • czarny.kot997 Re: czarny kot re:odra i polio 28.04.07, 16:44
        oj widze, ze o statystyce nie mamy pojecia? chociaz wlasciwie przed matura
        kazdy podstawy statystyki przerabia... wazne jest: te 3 osoby z ilu
        nieszczepionych? i te 10 z ilu szczepionych? dalej 108 przypadkow wsrod
        szczepionych, czy nie? jakie proprcje-gdzies wyzej zacytowalam wiadomosci z
        2005 jak to sie zmienia, kiedy przestaje sie szczepic.
        takie liczby jakie podalas nie maja zadnej wymowy logicznej bo sa wyrwane z
        kontekstu i sa bardzo czesto stosowane w wypowiedziach przeciwnikow szczepien.
        Taaak, to jednak sama prawda, ze matematyka jest krolowa wszelkich nauk...
        pozdrawiam
      • czarny.kot997 Re: czarny kot re:odra i polio 28.04.07, 21:54
        no to moze jeszcze kilka faktow- w Niémczech np. szczepienia nie sa
        obowiazkowe, a po tych historiach z autyzmem mimo, ze nieudowodnionych, morale
        rodzicow jesli chodzi o szczepienie spadlo znacznie i tak:

        122 przypadkow odry zanotowano w 2004, 778 w 2005 a w pierwszej polowie 2006
        juz 2000 ((Robert Koch-Institut) (RKI) in «Epidemiologischen Bulletin» (Nr.
        27/2006, S. 205)). do konca roku byly to juz 2307 przypadki, w tym prawie 1600
        przypadkow w nadrenii-westfalii, z czego 120 u noworodkow. W tym tygodniu
        potwierdzono smierc w wyniku encephalitis(zapalenia mozgu)(SSPE) jako
        komplikacji w zwiazku z odra, drugiego (13miesiecznego) chlopca w duisburgu po
        zeszlorocznej epidemii.
        od 2003 w calych niemczech zmarlo 17cior dzieci na SSPE czyli zapalenie mozgu w
        wyniku odry. dodam, ze jest to najciezsza komplikacja, a jest jeszcze cala list
        innych, ktore zdarzaja sie duzo czesciej (15-20%). wedlug statystyk tylko 93%
        dzieci dostalo w niemczech pierwsza mmr szczepionke, a druga juz tylko 66%.
        Jest to jednak wyliczenie usrednione, bo zasadniczo w bylym DDR , gdzie
        szczepienia byly kiedys obowiazkowe, dzieci sa szczepione znacznie czesciej niz
        w niemczech zachodnich (np. baden-wüttenberga-72%, w niektorych okregach nawet
        50%) i tam przypadki odry zdarzaja sie sporadycznie. Aha, no i najwazniejsza
        informacja dla tych, ktorzy sa przeciwnikami szczepien- wedlug informacji
        Robert Koch Institut, ktory zajmuje sie statystykami dotyczacymi zdrowia w
        niemczech-w 93% wszystkich przypadkow odry od 1999 (obowiazek meldowania
        zachorowan) stwierdzono...brak szczepien przeciwko odrze!
    • kasiaimichael Re:linki do prasy medycznej 28.04.07, 01:15
      www.whale.to/vaccine/citations.html
    • barbarella34 Re: Kto nie szczepi wcale? 04.06.07, 13:17
      Wcale się nie dziwię Twoim obawom, przeczytałam mnóstwo na temat szczepień
      zanim zdecydowałam się nie szczepić córki (w szpitalu po porodzie złożyłam
      oświadczenie, ze nie zgadzamy się z mężem na szczepienie). Mój lekarz rodzinny
      również nie szczepi swojego dziecka, także lekarka, do której chodziłam
      prywatnie z małą. Radzę porozmawiać z lekarzami o otwartym podejściu.
    • karolx1 Re: Do poczytania i zastanowienia 30.07.07, 17:30
      www.polskajestkobieta.org/phpbb/viewtopic.php?t=924&postdays=0&postorder=asc&start=45
    • cathinka76 Re: Kto nie szczepi wcale? Szwajcarzy 30.07.07, 22:26
      kolezanka mieszkajaca od kilku lat w Lozannie mowila, ze tam nie ma w ogole
      obowiazkowych szczepien. Szczepi ten kto chce.
Pełna wersja