resia80
23.04.07, 08:49
Witam!
Chwilowo jestem załamana.. I już nie wiem o co we wsztstkim chodzi i co
zrobić, żeby było dobrze..
Córka (3l.) zaczęła chorować jakieś dwa miesiące temu. Zaczęło się od anginy -
dostała antybiotyk. Tydzień po odstawieniu antybiotyku (bo niby było
wszystko ok) zapalenie lewego ucha.. I znowu kolejny antybiotyk. Wzięła
antybiotyk do końca, jeszcze kilka dni później poszłyśmy do kontroli -
wszystko OK. I 3 dni później zapalenie uszu obustronne!! Oczywiście córka
dostała kolejny antybiotyk. Wzięła wszystko do końca, siedziałyśmy dwa
tygodnie w domu (ja na L4 - skutek - nie przedłużyli mi umowy w pracy, akurat
byłam na okresie próbnym

). Minął tydzień i dziś w nocy córka parę razy
mówiła, że boli Ją uszko; rano zobaczyłam wyciek z ucha

( Idziemy o 14.00
do Pani dr. Obawiam się kolejnego antybiotyku. Córka nic nie mówi, że boli Ją
ucho, tylko w nocy raz o tym wspomniała. Wyciek też był taki, jednorazowy, że
tak to nazwę. Jest leciutko rozpalona, ale bez podwyższonej temperatury.
Dodam, że po ostatnim antybiotyku podowałam Jej Broncho - Vaxom (właśnie dziś
przyjęłyśmy ostatnią z 10ciu kapsułkę). Córka uczęszcza do przedszkola -
dzieci tam wiecznie chore

Zastanawiam się czy mojej Gosiuni nie wypisać
stamtąd. Ale chodziła wcześniej do żłobka i tam, owszem, na początku trochę
chorowała, ale po zaaklimatyzowaniu się kończyło się tylko jakimś małym
katarkiem.
Osobiście nie przepadam za podawaniem antybiotyku

Ja sama staram się brać
wszystko co naturalne

Nasza Pani dr słynie z podawania antybiotyków, ale podobno na zapalenie ucha
to już trzeba podać.. Z resztą uważana jest za dobrą lekarkę.. stawiającą
dobre diagnozy.. sama nie wiem..
Poradzcie coś, dodajcie otuchy błagam.. bo juz nie wiem skąd to wszystko się
bierze i co na to poradzić. A może to tylko coś pękło i przejdzie?

nie
wierzę..
pozdrawiam i dzięki za chwilę uwagi,
Agata.